Twórcy Windrose mają powody do zadowolenia, ale mimo nowego zwiastuna nie są jeszcze gotowi na podanie daty premiery we wczesnym dostępie.
Twórcy największego przeboju pierwszej edycji Steam Next Fest w 2026 potrzebują więcej czasu „w kuchni”, nim będą mogli podzielić się z graczami datą premiery Windrose.
Festiwal Steam Next to okazja do sprawdzenia setek lub wręcz tysięcy nadchodzących gier – od prostych produkcji będących raczej żartem albo ciekawostką (lub marną imitacją hitów), po obiecujące lub przynajmniej intrygujące projekty. Przy takiej liczbie gier walka o uwagę graczy jest zacięta (zwłaszcza gdy za rogiem czai się wielka premiera), ale wygląda na to, że Windrose udało się zainteresować wielu użytkowników Steama.
Wersja demonstracyjna debiutanckiego dzieła studia Windrose Crew nie tylko przyciągnęła spore tłumy (w demie nadal bawi się jednocześnie co najmniej kilka tysięcy graczy), ale też spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem. Wersję próbną Windrose oceniono już prawie 5 tysięcy razy, z czego 93% stanowią pozytywne recenzje. Innymi słowy: to nie tylko najpopularniejsze demo na obecnym Steam Next Fest, ale też jedno z najczęściej i najlepiej ocenianych. Do tego tytuł dodano do miliona list życzeń użytkowników platformy firmy Valve.
Humor graczom psuje jednak pewna informacja, a raczej jej brak. Na nieszczęście dla nich, choć deweloperzy udostępnili zapowiadany nowy zwiastun Windrose, nie uwzględnił on daty premiery we wczesnym dostępie. Filmik pokazano w ramach wydarzenia IGN Fest.
Zwiastun zasadniczo przyjęto ciepło, ale w komentarzach przewijała się jedna prośba: by twórcy podali datę premiery. Część internautów łudziła się, że mimo wszystko wkrótce otrzymają tę informację. Nadzieje te rozwiały się po kolejnym komunikacie. Na kanale Discord gry deweloperzy potwierdzili, że są świadomi próśb graczy, ale „jeszcze nie przyszła pora” na ujawnienie daty premiery Windrose i proszą graczy o więcej czasu na „pichcenie”, by mogli przygotować grę w odpowiednim czasie i w najlepszym możliwym stanie – i potencjalnie 10 razy większej od wersji demo, ale równie dopracowanej.
PS. Wiem, że wielu z was liczyło na ogłoszenie daty premiery dzisiaj i rozumiemy wasze oczekiwania – uwierzcie mi, sami nie możemy się doczekać, aby ustalić i ujawnić datę debiutu. Jednak obecnie nie jest to możliwe. Pod wieloma względami pełna wersja gry EA może być kilkakrotnie większa pod względem zawartości i skali niż wersja demo. Na przykład 10 razy więcej wysp, 10 razy więcej interesujących miejsc, więcej statków, wrogów, możliwości tworzenia i budowania itp. To ogromna ilość zawartości. Ciężko pracujemy, aby dopracować ją przynajmniej do tego samego poziomu jakości, jaki widzieliście w wersji demo, a ponadto nadal mamy nadzieję uwzględnić niektóre prośby dotyczące jakości życia, które otrzymaliśmy w ciągu ostatnich kilku tygodni.
Proces tworzenia gry dla was jest dla nas ogromną inspiracją, a Wasze zainteresowanie Windrose bardzo nas wzrusza, ale proszę, dajcie nam jeszcze trochę czasu na pichcenie [w oryg. „lets us cook more – przyp. red.]. Kiedy będziemy wystarczająco pewni, ogłosimy datę premiery. Zapewniam Was, że nie ukrywamy tej informacji, aby podsycać Wasze oczekiwania. Chcemy wszystko dokładnie dopracować i wydać grę na czas, w jak najlepszym stanie. Mam nadzieję, że zrozumiecie i nadal docenicie zwiastun.
Dbałość studia może cieszyć, ale ogłoszenie sugeruje, że zespół czeka jeszcze sporo pracy, nim uznają projekt za gotowy do debiutu we Wczesnym dostępie Steama. Innymi słowy: datę premiery poznamy nieprędko.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).