Do Sid Meier's Civilization 7 pierwsze rozszerzenie, ale stanowczo nie pierwsze płatne DLC.
Nie tylko małe DLC zmierzają do Sid Meier’s Civilization 7. Wkrótce gracze wyruszą na podbój kosmosu.
Najnowszy patch do „siódmej” Cywilizacji wypadł… po prawdzie trudno powiedzieć, bo choć zmiany przyjęto dobrze, to najnowsze opinie (gwoli ścisłości: nieliczne) zachowują praktycznie idealny balans. Wczoraj i (jak na razie) dziś dokładnie tyle samo osób oceniło Civ VII na plus i na minus.
Po części wynika to z tego, że nawet teraz, ponad 17 miesięcy po premierze, „siódemka” wciąż nie jest uznawana za godnego następcę serii. Ale swoje mogły też zrobić kolejne wydane DLC… oraz świeże ogłoszenie na temat zapowiedzianego na początku miesiąca pierwszego dużego dodatku do Sid Meier’s Civilization VII zatytułowanego Wschód Ziemi (Earthrise).
Rozszerzenie, które ujawniono w trakcie targów PAX West 2026, wreszcie wprowadzi to, czego gracze chcieli od dawna: kosmiczny wyścig do gwiazd. Na sukces w tymże będzie można zacząć pracować bardzo wcześnie, bo już w epoce antyku – poprzez obserwację nieba, co pozwoli sporządzić mapę gwiazd i już wtedy w epoce odkryć zapewnić cywilizacji strategiczną przewagę. Gdy zaś świat wkroczy w nowożytność i (później w erę atomu, o której za moment), ludzkość wreszcie wyruszy w kosmos, a jego odkrywcy zyskają przewagę dzięki zasobom zdobytym na księżycach, planetach etc.
Dodatek wprowadzi także wiele systemów rozgrywki, nowe cywilizacje i przywódców oraz sekretną zawartość, którą mamy poznać w nadchodzących miesiącach, nim Wschód Ziemi zadebiutuje w 2027 roku. Jednakże dla wielu graczy ważniejsza będzie darmowa aktualizacja Arc of Tomorrow, która wreszcie pozwoli awansować rozgrywkę do czasów współczesnych i wprowadzi m.in. filmografię, miasta-państwa oraz, rzecz jasna, wojnę nuklearną.
To nowości, których Civilization 7 niewątpliwie potrzebuje… tyle że wielu graczy uważa, że przynajmniej część z tych dodatków powinna być już podstawowej wersji gry. Co szczególnie irytuje fanów serii, to że Firaxis Games chyba zapatrzyło się na Paradox Interactive, bo zakup wszystkich DLC to obecnie 658 zł, czyli ponad dwukrotnie więcej, niż domyślnie kosztuje „podstawka” (którą zresztą do dziś można zakupić za połowę ceny). Dodajmy, że nie uwzględnia to opisywanego rozszerzenia, bo to nadal nie ma podanej ceny.
Owszem, można wskazywać, że strategie 4X to niejako nieskończone gry, w których można spędzić praktycznie nieograniczoną ilość czasu. Tyle tylko, że już teraz zakup pełnej wersji Civilization 7 wypada drożej, niż nabycie Victorii 3, która to pozycja dawno odkupiła się w oczach graczy po premierze równie „udanej”, co w przypadku najnowszej „Civki”.
Stąd zapewne irytacja graczy, nawet jeśli najnowsza aktualizacja i DLC zbierają od nich pochwały, m.in. za nowe generowane mapy, które niemalże pozwalają zapomnieć o fatalnych globach z początku 2025 roku. Cóż, stracić zaufanie i kredyt jest łatwo, ale potrzeba będzie jeszcze wiele pracy, nim fani wybaczą Firaxis Games fatalną premierę „siódemki”.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).