OpenAI przyznało, że zidentyfikowało sześć różnych przypadków, w których agenty AI wymykały się spod kontroli. Sztuczna inteligencja próbowała zdjąć z siebie ograniczenia oraz ukrywać błędy w podsumowaniach.
OpenAI otwarcie mówi o problemach związanych z modelami sztucznej inteligencji. Korporacja opublikowała sześć różnych raportów, z których każdy opisuje inny incydent, gdy model AI próbował działać niezgodnie z intencjami deweloperów. Podane przykłady pokazują, że sztuczna inteligencja posuwa się daleko, aby wykonać zadanie, a wszelkie ograniczenia są traktowane jako przeszkoda do pokonania.
W ostatnim czasie na sile przybiera dyskusja dotycząca kontroli sztucznej inteligencji. Z różnych stron dochodzą do nas głosy domagające się większego nadzoru nad rozwojem sztucznej inteligencji lub, wręcz przeciwnie, pozostawienia wszystkiego w pełnej gestii korporacji. Do pierwszej grupy należy między innymi Sam Altman i to właśnie jego firma, OpenAI, opublikowała dokument „Misalignment Notices and Reports”.
Obok raportów dotyczących znanych incydentów, jak cyberatak na platformę Hugging Face, opublikowano dokumentację związaną z nieznanymi wcześniej przypadkami, gdy AI zaczęło działać wbrew wyznaczonym ramom:
Powyższe przykłady pokazują, że mimo określania pewnych ograniczeń, sztuczna inteligencja próbuje poza nie wykraczać i robi to na każdy możliwy sposób. Modele podejmowały działania, które były potrzebne do prawidłowego zrealizowania zadania, jak przy próbie sfałszowania źródła informacji. AI miała podać link, więc zrobiła wszystko, żeby to wykonać.
Warto zwrócić uwagę, że problemy te wystąpiły na etapie testów wewnętrznych modeli, z których część nie została później opublikowana. W pewien sposób potwierdza to słowa Jensena Huanga, który stwierdził, że firmy powinny same siebie kontrolować i żadne regulacje nie są do tego potrzebne. Jeśli program się nie nadaje, to nie trafi do szerszej publiczności.

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.