Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 24 kwietnia 2020, 11:05

Crysis Remastered jednak bez dodatku Warhead

Studio Crytek potwierdziło zawartość Crysis Remastered. Jak donosi serwis Inverse, remaster zaoferuje wyłącznie kampanię solową znaną z pierwszej gry z serii, bez dodatku Warhead lub pozostałych odsłon cyklu.

Crysis Remastered jednak bez dodatku Warhead - ilustracja #1
W Crysis Remastered znajdziemy jedynie kampanię solową znaną z oryginalnej odsłony cyklu.

Tydzień temu potwierdzono wydanie Crysis Remastered, remastera kultowej strzelaniny powstającego we współpracy studiów Crytek oraz Saber Interactive. Niestety, tego samego nie można powiedzieć o innych pogłoskach na temat produkcji. Serwis Inverse dowiedział się, że tytuł będzie dokładnie tym, co sugeruje nazwa: odświeżoną wersją kampanii single player z pierwszego Crysisa. Innymi słowy, w zestawie nie znajdziemy ani samodzielnego dodatku Warhead, ani drugiej i trzeciej odsłony serii, co zdawała się sugerować udostępniona informacja prasowa oraz usunięty już wpis na Twitterze.

Być może twórcy czekają z remasterami tych gier do czasu premiery odświeżonej jedynki i wezmą się za nie po – miejmy nadzieję – sukcesie Crysis Remastered. Jednak na razie musimy uznać, że Crytek poprzestanie na tej produkcji. Ta zadebiutuje w sierpniu na komputerach osobistych i konsolach Xbox One, PlayStation 4 oraz Nintendo Switch.

Jakub Błażewicz

Jakub Błażewicz

Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat, ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GOL-em rozpoczął w 2015 roku, pisząc w newsroomie growym, a następnie również filmowym i – o zgrozo! – technologicznym (nie zabrakło też udziału w encyklopedii gier). Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Nie pytać o kwestie związane z grafiką – po kilku godzinach autor potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

więcej