Volkswagen po cichu odciął użytkowników popularnego niezależnego systemu operacyjnego od swojej oficjalnej aplikacji. Producent daje dostęp do API po uiszczeniu opłaty.
Jednym z najpopularniejszych niezależnych systemów operacyjnych jest GrapheneOS, który bazuje na Androidzie i zapewnia większą prywatność użytkownikom. Ci jednak stracili teraz dostęp do aplikacji do zarządzania samochodem Volkswagena, gdy pod koniec maja korporacja bez żadnego oświadczenia zablokowała niezależne API programu.
Powyższa sytuacja dotyczy nie tylko VW Connect i We Connect ID. Sprawa dotyczy całego koncernu Volkswagen Group, więc odcięci od aplikacji zostali również posiadacze samochodów Audi, Škoda i Cupry korzystający z GrapheneOS. Według firmy stało się tak, ponieważ wersja programu dedykowana na ten system operacyjny nie jest oficjalnie wspierana przez Volkswagena. Firma zaleca kontakt z twórcą tej wersji aplikacji:
Aplikacje, które nie nawiązały oficjalnej współpracy z VW Group Info Services, utracą dostęp do danych pojazdów. Jeśli korzystasz z oprogramowania zewnętrznych twórców i nie masz pewności, czy jest ono zintegrowane z systemem, najlepiej skontaktuj się bezpośrednio z jego dostawcą. Warto poprosić go o przejście procesu weryfikacji wymaganego przez Volkswagena.
Po wprowadzonych zmianach przestały działać funkcje dotyczące między innymi kontroli inteligentnego ładowania samochodów elektrycznych oraz zarządzania ich energią. Rykoszetem dostały także funkcje odpowiedzialne za zarządzanie inteligentnymi urządzeniami w domu. W przypadku wylogowania się z aplikacji niemożliwym jest ponowne zalogowanie.
Największe oburzenie wzbudził brak komunikacji ze strony Volkswagena. Jak donosi Consumer Rights Wiki pierwsze doniesienia o zmianie pojawiły się na facebookowej grupie właścicieli Škody. Następnie doniesienia trafiły na GitHuba, skąd dowiedzieliśmy się, że firma zablokowała dostęp dla wszystkich użytkowników niezależnego API i przywraca dostęp dopiero po opłaceniu bliżej nieokreślonej opłaty.
Volkswagen zmienił sposób uwierzytelniania aplikacji. Serwer firmy przed udzieleniem dostępu do danych samochodu żąda dowodu, że sygnał pochodzi z oficjalnej aplikacji firmy.
Polityka Volkswagena została skrytykowana przez niemieckie media branżowe. Zwrócono uwagę, że producent uderza w ekosystem użytecznych rozwiązań open-source, a nowa implementacja udostępniania danych z aut w praktyce omija unijny Data Act. Redakcja serwisu Heise Online uważa, że krok ten z pewnością ma podłoże biznesowe, a sami kierowcy obawiają się zamknięcia dostępu do danych telemetrycznych w ramach nowego, w pełni płatnego abonamentu VW Connect Plus.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Cena Steam Machine głównym punktem krytyki sprzętu Valve, ale benchmarki również nie są różowe

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.