Pierwszy Operation Flashpoint świętował właśnie 25. urodziny, a twórcy godnie uczcili tę okazję. Kod źródłowy produkcji udostępniono w sieci, a założyciel studia podzielił się kulisami powstania gry.
Operation Flashpoint: Cold War Crisis obchodziło wczoraj 25. urodziny. Oczywiście tak imponujący wynik postanowili uczcić twórcy gry ze studia Bohemia Interactive. Nie tylko zrealizowali długi okolicznościowy stream, ale także opowiedzieli o kulisach powstania firmy. Udostępnili także coś, co sprawi, że kultowa produkcja sprzed ćwierć wieku może zyskać drugie życie.
Operation Flashpoint: Cold War Crisis to w pewnych kręgach gra legenda. W końcu mowa tu o pierwszym tego rodzaju „symulatorze żołnierza”. Strzelanki nigdy wcześniej nie uderzyły jeszcze w tak realistyczne tony i nie zaoferowały tego rodzaju doświadczenia. W 2001 roku dokonała się prawdziwa rewolucja, za którą odpowiadało właśnie czeskie studio Bohemia Interactive. Do dzisiaj są oni zresztą mistrzami tego gatunku dzięki kolejnym odsłonom swojej Army.
Co prawda Czesi utracili prawa do Operation Flashpoint na rzecz Codemasters, ale nie oznacza to, że w pełni rozstali się z grą. Po czasie wydali ARMA: Cold War Assault, czyli właściwie tę samą grę, lecz niewykorzystującą nazwy Operation Flashpoint. 25-lecie powstania gry uczcili zaś udostępnieniem kodu źródłowego gry za darmo. Działanie to może dać grze drugie życie, ponieważ na bazie Cold War Crisis można tworzyć teraz fanowskie projekty.
To jednak nie wszystko. Deweloperzy wypuścili także demo Arma: Cold War Assault Remastered, czyli odświeżonej wersji gry. Ma ona oferować wsparcie dla nowoczesnego sprzętu i obsługę szerokiej rozdzielczości. Dzięki temu produkcja ma być bardziej responsywna. Aktualnie można przetestować w takiej wersji jedną misję z gry. W przyszłości doczekamy się pełnej wersji tak odświeżonego Cold War Assault, lecz na razie twórcy nie podzielili się datą premiery.
Rocznica okazała się też dobrą okazją do wspominek z okresu początków studia. Marek Spanel, założyciel Bohemia Interactive, udzielił więc wywiadu portalowi Czech Crunch. W jego trakcie wyznał między innymi jak ważną produkcją dla deweloperów było właśnie Operation Flashpoint: Cold War Crisis.
To gra, która zdefiniowała nasze studio. Jest bazą wszystkiego co nadeszło później. Technologia, inne gry, społeczność, metody pracy, wszystko ma tu swoje korzenie.
- Marek Spanel
Jednocześnie deweloper wyznał, że początki projektu były bardzo skromne. Dzisiejsi pracownicy Bohemii prawdopodobnie nie mogliby uwierzyć, że coś tak niepozornego przerodziło się w tak duży sukces.
Na początku było nas pięciu, potem z dwunastu. Żaden wielki biznes, żadnych gwarancji. Szaleńcy z ambicją większą niż rozum, a jednak udało nam się przepchnąć barierę tego czym mogą być gry. Dzisiaj mamy tu całe pokolenie deweloperów młodszych niż Operation Flashpoint i jego produkcja pewnie, by ich zaskoczyła.
- Marek Spanel
Spanel podał zresztą przykład tego, co tak odróżnia tamtą wczesną Bohemię od jej dzisiejszego wcielenia.
Na przykład, ile można było zrobić tak małymi środkami, kiedy brakowało nam szacunku do tego, co rzekomo było niemożliwe. I kiedy naprawdę poświęcasz wszystko dla pracy. Nie słuchaliśmy tych, którzy podsuwali nam mnóstwo powodów, dla których się nie uda, dlaczego to jest niewykonalne.
- Marek Spanel
Mimo tak skromnych początków, deweloperom z Czech udało się zmienić branżę gier. Współcześnie chyba każdy gracz choć raz słyszał nazwę Arma. Bohemia Interactive funkcjonuje zaś do dziś, wydaje kolejne produkcje i trzyma się gatunku, który właściwie stworzyła. Po 25 latach składa przy tym hołd swojej pierwszej produkcji i daje jej drugie życie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Gracze
Steam

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.