Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość pozostałe 10 sierpnia 2010, 13:46

autor: Olek

Brytyjscy deweloperzy gier przebadani przez TIGA

Pięciokrotnie większe średnie obroty generują gry tworzone przez studia deweloperskie funkcjonujące w strukturach koncernów wydawniczych. Niezależni twórcy mają jednak znacznie niższe koszty produkcji nowych tytułów. Przygotowany na zlecenie organizacji TIGA raport odsłania kulisy dewelopingu gier w Wielkiej Brytanii.

Pięciokrotnie większe średnie obroty generują gry tworzone przez studia deweloperskie funkcjonujące w strukturach koncernów wydawniczych. Niezależni twórcy mają jednak znacznie niższe koszty produkcji nowych tytułów. Przygotowany na zlecenie organizacji TIGA raport odsłania kulisy dewelopingu gier w Wielkiej Brytanii.

Brytyjscy deweloperzy gier przebadani przez TIGA - ilustracja #1

Na Wyspach funkcjonują przynajmniej 74 firmy, specjalizujące się w produkcji gier wideo. Do tylu udało się dotrzeć ankieterom prowadzącym badania na zlecenie TIGA – organizacji zajmującej się wspieraniem rozwoju tego rynku Wielkiej Brytanii. Zdecydowana większość z nich, bo aż 96%, to twórcy niezależni. Zaledwie 3 brytyjskie studia wchodzą w skład firm wydawniczych. One też osiągają największe przychody z produkcji gier, przekraczające średnio 15 mln funtów. Niezależni deweloperzy tworzący gry na zamówienie innych firm generują średnie obroty rzędu 3,1 mln funtów. Produkowanie i wydawanie tytułów we własnym zakresie statystycznie pozwala osiągnąć przychody przekraczające 4 mln funtów.

Jakby tego było mało, niezależni twórcy zajmujący się także stroną wydawniczą swoich gier mają niższe koszty dewelopingu. Według raportu TIGA takie firmy przeznaczyły w ubiegłym roku na produkcję nowych tytułów średnio 134 tys. funtów. Dla porównania średnie roczne koszty tworzenia gier w studiach pracujących na zlecenie sięgały 900 tys. funtów, a w przypadku wewnętrznych deweloperów nawet 3 mln funtów. W tej sytuacji trudno się dziwić, że aż 64% niezależnych brytyjskich studio para się wydawaniem własnych produkcji, a kolejne 27% ma takie plany.

Brytyjscy deweloperzy gier przebadani przez TIGA - ilustracja #2

Eksperci z TIGA przyjrzeli się 74 studiom deweloperskim zlokalizowanym w Wielkiej Brytanii.

Rzecz jasna przedstawione liczby nie odzwierciedlają wszystkich czynników wpływających na rentowność. Statystyki uśredniają zarówno finansowe sukcesy jak i porażki. Warto też mieć na uwadze, że większość (52%) niezależnych deweloperów na Wyspach specjalizuje się w tworzeniu prostych tytułów przeznaczonych m.in. na telefony iPhone.

Autorzy raportu wskazują także na kilka innych faktów, dotyczących sektora producentów gier w Wielkiej Brytanii. Statystyczny deweloper na Wyspach funkcjonuje od 7 lat. Niezależne studia zatrudniają średnio pięciokrotnie mniej pracowników (51) w porównaniu z deweloperami wchodzącymi w skład koncernów wydawniczych (245). Zdecydowana większość osób parających się produkcją gier w Wielkiej Brytanii to mężczyźni – 88%. Dokładnie taki sam odsetek stanowią rodowici Brytyjczycy. Zaledwie 12% zatrudnionych przy tworzeniu gier na Wyspach to imigranci.

Gros tytułów produkowanych w brytyjskich studiach powstaje z myślą o graczach z Ameryki Północnej, do czego przyznaje się aż 72% deweloperów. Rynek brytyjski i europejski interesują odpowiednio 44 oraz 41% twórców gier z Albionu.