Aktualizacja 1.4.1 do Assassin's Creed: Valhalla przyniesie graczom spore korzyści. O ile zechcą pobrać od nowa całą grę.
Choć dawno powinniśmy się przyzwyczaić do wielkich aktualizacji, dla licznych graczy pobieranie wielu (czasem naprawdę wielu) gigabajtów danych patcha pozostaje przykrą koniecznością. Tymczasem Ubisoft idzie o krok dalej: planowana na przyszły tydzień aktualizacja Assassin’s Creed: Valhalli wymusi pobranie całej gry od nowa. Na szczęście bez dodatków, ale to nadal ponad 60 GB na prawie wszystkich platformach za wyjątkiem PlayStation 5.
Ten pozornie kuriozalny wymóg ma swoje uzasadnienie. Patch 1.4.1 zmieni bowiem strukturę danych, co ma być niezbędne w dalszym rozwoju tytułu. Ponadto po aktualizacji Assassin’s Creed: Valhalla będzie zajmować znacznie mniej miejsca na dysku (ubędzie od około 13 do 44 GB w zależności od platformy) i wydatnie poprawi się wydajność gry. Gracze mogą liczyć także na krótsze czasy ładowania, a poza tym łatka zapewne przyniesie poprawki błędów. Szczegóły oraz datę udostępnienia wersji 1.4.1 poznamy wkrótce.
Może Cię zainteresować:
Nie jest to pierwszy raz, kiedy gracze muszą przygotować się do pobrania kilkudziesięciu gigabajtów danych, by zaoszczędzić miejsce na dysku. Niemniej nawet ogromny patch do Call of Duty: Warzone z marca nie był tak wielki jak „skurczone” AC: Valhalla. Inna sprawa, że już przed tą kuracją odchudzającą najnowsze Assassin’s Creed zajmuje o wiele mniej miejsca niż zeszłoroczna odsłona cyklu Call of Duty.
GRYOnline
Gracze
Steam
24

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).