Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 9 stycznia 2007, 15:15

autor: Stranger

Xpand Rally Xtreme - recenzja gry

Edycją Xtreme zainteresują się głównie te osoby, którym poprzednia część serii spodobała się. Przemawia za tym między innymi wygórowany poziom trudności.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Ostatnio modne stało się oskarżanie autorów serii Need for Speed o to, że spoczęli na laurach, wydając podobne do siebie gry, różniące się jedynie kilkoma ważniejszymi opcjami. Częściowo z zarzutami tymi mógłbym się zgodzić, choć nie można też powiedzieć, że koncern EA nie robi absolutnie niczego, żeby zachęcić nas do wyłożenia pieniążków na nowy tytuł. Niektórym firmom nawet tyle nie chce się `zrobić. Wystarczy spojrzeć na nasze rodzime poletko. Znany polskim graczom Techland od dłuższego czasu odcina kupony od popularności stworzonego przez siebie silnika... dość rewolucyjnego w momencie premiery, ale już nie kilka lat później. W ostatnich miesiącach otrzymaliśmy dwie ścigałki, które poza drobnymi zmianami w grafice nie odróżniały się w jakiś wyraźny sposób od swoich poprzedników. Mowa tu oczywiście o grach FIM Speedway GP 2 i GTI Racing. Xpand Rally Xtreme zdaje się podążać zbliżoną ścieżką, oferując jednak większą liczbę nowości. Czy to wystarczy do przekonania tych graczy, którzy zrazili się poprzednimi tytułami Techlandu?

Jazda na dwóch kołach może i wygląda efektownie, ale w taki sposób miejsca na podium raczej się nie wywalczy...

Pierwszej części Xpand Rally nie muszę chyba nikomu przypominać. Można też przyjąć założenie, że edycją Xtreme zainteresują się głównie te osoby, którym poprzednia część serii spodobała się. Przemawia za tym między innymi wygórowany poziom trudności, ale do tej kwestii pozwolę sobie powrócić nieco później. Jeszcze przed rozpoczęciem gry musimy dokonać bardzo ważnego wyboru. XRX ma do zaoferowania dwa modele jazdy – zręcznościowy oraz symulacyjny. Wypadałoby zadać sobie w tym miejscu pytanie – jak wypadają one na tle innych znanych rajdówek? No cóż... w moim przekonaniu tryb Arcade powinien zostać zastąpiony jakimś ciekawie przygotowanym treningiem, albowiem sterowanie rajdową maszyną nie nastręcza tu dużych problemów. Być może niektórym Czytelnikom takie ułatwienia przypadną do gustu. Mnie ciągłe wygrywanie kolejnych zawodów czy przemieszczanie się bez konieczności ostrożnego manewrowania kierownicą jakoś nie bawiło. Radziłbym więc od razu zdecydować się na tryb symulacji. W tym przypadku XRX staje się tytułem trudniejszym od ostatnich odsłon serii Colin McRae Rally. O realiźmie zbliżonym do takich gier jak Richard Burns Rally nie można jednak mówić.

W menu głównym przeżyłem pierwsze poważne rozczarowanie. Xpand Rally Xtreme nie oferuje żadnych rewolucyjnych trybów gry, lecz to można jeszcze przeboleć. Bardziej denerwujący jest jednak fakt, iż zawarte w grze formy zabawy rozgrywają się na niemalże identycznych zasadach do pierwszej części XR. Producent nie postarał się nawet o przygotowanie ładniej zaprojektowanych okien menu. Najbardziej rozbudowana jest oczywiście kariera, której założenia fanom serii powinny być dobrze znane. Postaram się to jednak Wam pokrótce przedstawić. Przede wszystkim, wypadałoby wytłumaczyć, iż nie startujemy w typowych dla gier rajdowych mistrzostwach, ścigając się w określonych państwach i zbierając punkty do ogólnej klasyfikacji.

Recenzja gry Forza Horizon 5 - ale cudny ten Meksyk!
Recenzja gry Forza Horizon 5 - ale cudny ten Meksyk!

Recenzja gry

Odgrzewany kotlet jeszcze nigdy nie smakował tak dobrze. Albo raczej jeszcze nigdy nie miał smaku pysznej tortilli czy burrito. Mimo braku istotnych zmian, nowa Forza Horizon 5 wygląda obłędnie i nie pozwala się oderwać od meksykańskich szos i bezdroży.

Recenzja Mario Kart Live - zaledwie ciekawostka za bagatela 400 zł
Recenzja Mario Kart Live - zaledwie ciekawostka za bagatela 400 zł

Recenzja gry

Mario Kart Live na papierze brzmi jak rewolucja: niestety ta rewolucja kończy się po dwóch godzinach, mordowana przez nudę, powtarzalność i problemy techniczne.

Recenzja gry NFS Heat – nowy Need for Speed dowozi... i nie dowozi
Recenzja gry NFS Heat – nowy Need for Speed dowozi... i nie dowozi

Recenzja gry

Need for Speed: Heat to najlepszy NFS, ale tylko na tle dwóch ostatnich odsłon. Zapamiętamy go jednak na zawsze dzięki wyjątkowym przygodom z policją. Uberpolicją!