Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Tom Clancy's Ghost Recon: Breakpoint Recenzja gry

Recenzja gry 7 października 2019, 15:00

autor: DM

Strzelam i jeżdżę – wirtualnie i w realu. Później o tym piszę – krytycznie lub z zachwytem.

Recenzja gry Ghost Recon: Breakpoint – przy Anthem bawiłem się lepiej

Breakpoint to nieudany, bezkształtny zlepek pomysłów ze wszystkich gier Ubisoftu. W niekończącej się powodzi wirtualnych śmieci do zbierania i kupowania, nie został nawet ślad po kultowej serii Ghost Recon.

Recenzja powstała na bazie wersji PS4. Dotyczy również wersji PC, XONE

PLUSY:
  1. lepszy sposób przestawienia fabuły, która naturalnie rozwija się od początku do samego finału i ma dwie fajne misje;
  2. możliwość wykonywania zadań bez żadnych znaczników na mapie, dzięki uwzględnieniu w dialogach i notatkach niezbędnych wskazówek;
  3. dla chętnych – każdego dnia mnóstwo aktywności oraz przedmiotów do zebrania;
  4. z odpowiednią ekipą – niezła taktyczna zabawa w nastawionym na rywalizację multiplayerze.
MINUSY:
  1. niedopracowane, niepotrzebne i irytujące mechaniki z looter shooterów;
  2. nieudane połączenie klasycznego RPG z taktyczną strzelaniną i survivalem;
  3. ogromny, martwy oraz pusty świat bez klimatu;
  4. nudny wątek fabularny ze sztampowymi postaciami;
  5. mocno wyeksponowane mikrotransakcje z wieloma elementami dostępnymi wyłącznie za pieniądze;
  6. fatalny model prowadzenia pojazdów, zwłaszcza motorów;
  7. praktycznie nieistniejąca sztuczna inteligencja wrogów;
  8. sporo technicznych niedoróbek.

Podobno nieżyjący już pisarz Tom Clancy pokłócił się kiedyś z twórcami gry Splinter Cell o to, że gogle Sama Fishera mogły przełączać się z noktowizji na termowizję, co w tamtych czasach było absolutnie nierealne. Co więc słynny autor powiedziałby teraz, gdy akcja produkcji z jego nazwiskiem w tytule toczy się w fikcyjnej krainie, kosmiczne czołgi mogą w niej odskakiwać na boki z gracją kangura, a granaty odłamkowe wytwarza się z zebranego na łące pieprzu?

Początek gry Ghost Recon: Breakpoint nie jest jednak taki zły. Po widowiskowej katastrofie na terytorium wroga główny bohater (lub bohaterka) – Nomad – ledwo żyje, co jeszcze daje nadzieję na jakiś fajny militarny survival. Czar pryska, niestety, pod koniec prologu. Do bazy docieramy z taką ilością broni i pieniędzy, że na miejscowym straganie od razu zafundowałem sobie sportowe superauto, pomarańczowy T-shirt, dwie dziary i modny kapelusz. Nomad zdecydowanie nie jest typem komandosa, który jak Rambo „zadowoli się tym, czym koza by zwymiotowała”. Dla niego liczy się kasa i klasa… A może tylko to pierwsze?

Ghost Recon: Breakpoint to bezkształtny zlepek wszystkich gier Ubisoftu i jeszcze paru innych dzieł, w którym żaden element nie został należycie przemyślany ani dopracowany. W porównaniu z Ghost Recon: Wildlands to krok wstecz w prawie wszystkich aspektach, a tam, gdzie jest trochę lepiej, zawsze pojawia się jakieś ale… Nie znajdziemy tu dobrej fabuły ani ciekawych postaci. To kiepska strzelanka taktyczna, słabe RPG, irytujący looter shooter i nudny sandbox w kompletnie martwym, sztucznym świecie. Breakpoint w zasadzie polega głównie na niekończącym się zbieraniu i przeklikiwaniu przez mnóstwo wirtualnych śmieci, które czekają na nas albo na mapie, albo w aż trzech sklepach w grze. Breakpoint – bo Ghost Recon to już z pewnością nie jest.

Słaby sequel Wildlands

Ciężko opisać jak bardzo Breakpoint jest popsuty (break) w każdym swoim punkcie (point), jak bardzo niespójny jest jego świat, w którym głupota goni głupotę. Przykłady? Jako ranny komandos trafiłem na wyspę pełną wrogów, nie znając terenu, a pierwszym zadaniem (co prawda pobocznym), jakiego się podjąłem, było zebranie dziesięciu porcji zardzewiałych śrubek, by miejscowy wędkarz mógł sobie sklecić przynętę. Bierzemy tu udział w bezsensownych dialogach, patrząc na kiepsko wykonane twarze i wkraczając tym samym na teren RPG autorstwa Bethesdy.

Choć przybywamy na ratunek, w bazie spotykamy lokalnych uchodźców uzbrojonych po zęby w karabiny maszynowe, którzy mówią nam, że nie cierpią strzelanin i nie chcą nas i naszej wojny u siebie. Właścicielka pobliskiego straganu oznajmia, że osada cienko przędzie i w związku z tym ona ma bardzo mało towaru, po czym następne pół godziny przeglądamy jedenaście zakładek różnych produktów, skrollując kolejne ekrany w dół. W jej ofercie jest przykładowo ponad 40 samochodów, chociaż na wyspie praktycznie nie ma dróg, by nimi jeździć, a model jazdy przypomina turlanie się piłki. Wysokie góry i gęste lasy wymuszają podróże wyłącznie helikopterami, ale i tak zwykle toczymy się po zboczach na złamanie karku, bo twórcy uczynili z tej animacji główną atrakcję całej gry (nie żartuję, to już mem).

Wildlands kontra Breakpoint

Fani ostatniego Ghost Recon: Wildlands znajdą w Breakpoincie dość podobną formułę ciągłych infiltracji wrogich baz, jednak tym razem, jeśli nie zdecydujemy się na zabawę w kooperacji, przyjdzie nam robić to solo, bez wirtualnego oddziału „duchów”. Oznacza to, że w krytycznej sytuacji nikt nas nie wskrzesi, zawsze stracimy życie i będziemy zmuszeni zaczynać szturm od nowa.

W związku z ową samotnością w Breakpoincie zabrakło też widowiskowych pościgów z Wildlands, kiedy goniliśmy jakiś samochód, a nasi towarzysze ostrzeliwali go z karabinów przez okna. Tutaj jest to niby możliwe wyłącznie w co-opie, ale główne misje nawet nie uwzględniają czegoś takiego w scenariuszu. Nowością są też wszędobylskie drony, które potrafią pojawić się nad naszymi głowami i zaalarmować innych o naszym położeniu. Plus stanowią natomiast większe obszary terenów zabudowanych i dużo więcej walk w pomieszczeniach, choć tu czasem przeszkadza z kolei umiejscowienie kamery.

Recenzja gry Ghost Recon: Breakpoint – przy Anthem bawiłem się lepiej - ilustracja #1
Bling, bling – na Auroi liczy się odpowiednia stylówa!
Recenzja gry Ghost Recon: Breakpoint – przy Anthem bawiłem się lepiej - ilustracja #2
„Tyłkiem po trawie” to w Breakpoincie domyślny sposób poruszania się. Głównie tak będziemy oglądać swojego bohatera dzięki projektowi mapy.

W Ghost Recon: Wildlands braliśmy udział w realnej wojnie narkotykowej. Boliwia była jak prawdziwy kraj – kolorowa, zróżnicowana. Na drogach roiło się od cywilnych samochodów. Lokalna ludność żyła w swoich wioskach, tańczyła do fletni Pana, strażnicy grali w kosza, ćwiczyli, a nasze trzy „duchy” zapewniały nam pomoc i ekscytujące pościgi nawet podczas samotnej gry. Auroa w Breakpoincie jest już kompletnie wymarła. To świat składający się tylko z gór lub lasów (jak mapa w grze Steep) z budynkami sklonowanymi metodą „kopiuj-wklej”. Wypełniają go wyłącznie uzbrojone patrole oraz irytujące drony. Ludność cywilną poza misjami tworzą jednie naukowcy, stojący w swoich laboratoriach jak tyczki lub grzebiący w komputerach, jakby nie byli pod okupacją prywatnej armii. Uniwersum gry nie ma kompletnie żadnego klimatu. To ogromna wirtualna piaskownica, której celem jest jedynie wydłużyć naszą samotną drogę do kolejnych misji oraz ukryć setki skrzyń z niepotrzebnym lootem.

Breakpoint najlepszy jest w multi

Jeśli Breakpoint oferuje gdzieś choć odrobinę emocji i dobrych wrażeń, to są to rozgrywki sieciowe. Szybkie starcia 4 na 4, bez dronów z napuchniętym paskiem życia, okazują się o wiele bardziej taktyczne niż cała zawartość singlowa. Mapy wydają się ciekawie zaprojektowane i na tyle duże, byśmy nie wiedzieli, gdzie jest przeciwnik, oraz na tyle małe, by do wymian ognia dochodziło dość szybko. To generalnie zupełnie inna liga w porównaniu z podobnymi starciami w nowym Modern Warfare, gdzie wrogowie zawsze ustawieni są naprzeciwko, w linii prostej.

Szkoda, że na razie tak mało jest dostępnych trybów i że nie dołączono ostatniej aktualizacji z Wildands, czyli trybu Mercenaries. PvP wypada całkiem nieźle, ale warto zaznaczyć, iż przy czterech tylko osobach w drużynie dobrze jest mieć swoją sprawdzoną ekipę, z którą cały czas będziemy się komunikować. Tutaj naprawdę liczy się taktyczna współpraca i ciągły kontakt, inaczej rozgrywka staje się chaotyczna i pełna wzajemnych pretensji, bo w tym przypadku wszystkie błędy lub ignorancję widać jak na dłoni.

Recenzja gry Ghost Recon: Breakpoint – przy Anthem bawiłem się lepiej - ilustracja #3
„Pokaż mi swoje towary!” – asortyment jak na taktyczną strzelankę militarną przystało. Turkusy, róże i pomarańcze.

TWOIM ZDANIEM

Czy planujesz zagrać w Breakpointa?

Nie, w ogóle mnie ta gra nie interesuje
71,6%
Tak, ale w przyszłości (np. po przecenie)
17,9%
Już gram!
9,8%
Tak, na dniach kupię grę
0,7%
Zobacz inne ankiety
Recenzja gry Borderlands 3 – w kosmosie bez zmian
Recenzja gry Borderlands 3 – w kosmosie bez zmian

Recenzja gry

Kultowa seria looter shooterów powróciła, by raz jeszcze oddać nam zwariowane projekty broni palnej i tony mięsa armatniego. Co nowego w świecie uzbrojonych Syren i kosmicznych Krypt? W sumie nic – czyli fani zostali wysłuchani!

Recenzja gry Gears 5 – tryby w maszynie wskakują na swoje miejsce
Recenzja gry Gears 5 – tryby w maszynie wskakują na swoje miejsce

Recenzja gry

Lubimy, kiedy twórcy wyciągają wnioski ze swoich potknięć. Gears 5 porzuca harcerską otoczkę wyprawy bandy wymoczków z poprzedniej odsłony i serwuje nam „twarde kino akcji”.

Recenzja Control – nie interesuje Was ta gra? Popełniacie duży błąd
Recenzja Control – nie interesuje Was ta gra? Popełniacie duży błąd

Recenzja gry

Najnowsza gra twórców Maxa Payne’a i Alana Wake’a nie budzi przed premierą wielkich emocji, a szkoda, bo to zdecydowanie więcej, niż tylko solidna strzelanka.

Komentarze Czytelników (167)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
07.10.2019 15:33
dzl
😃
20
odpowiedz
1 odpowiedź
dzl
43
Wiedźmiak Benedylbert

Jeśli jakaś gra dostaje na Gol 5.0 to śmiało można ją pogrzebać na miejscu "kultowego" E.T.

Breakpoint to kwintesencja tego co najgorsze w grach UBI. Ogromna, bezpłciowa gra o niczym. Plus mikropłatności.

07.10.2019 15:57
Black Star
12
odpowiedz
12 odpowiedzi
Black Star
54
Pretorianin

Już kolega wyżej napisał, że gra jest super. Nie ma drugiej takiej grupy odbiorców jak gracze. Nigdzie nie znajdziecie takich jeleni. Każde ścierwo w ładnym papierku wcisną, każde dymanie konsumenta przejdzie. Znajdzie się parę tysięcy takich jak on dla których "gra jest super". Wcisnęli nam DLC, wcisnęli wczesne dostępy, wcisnęli mikro do każdej gry z ułamkiem multi, za chwilę w każdym jednym singlu będziecie mieli mikro i to na wszystko. Wszystko przyjęliśmy, i to kwicząc o więcej. Levelowanie, itemy, kosmetyka. I gracze będą dalej konsumować to ścierwo, z małym odsetkiem który sobie pomruczy na forach a potem i tak kupi - bo w końcu nie będzie miał wyjścia - nic innego nie będzie.

Powtórzę co już pisałem pod innym artykułem:
Przecież Ubisoft to robi od dawna. Wrzuca popularne na rynku mechaniki, a już najlepiej takie które ułatwiają dojenie gracza i robi te swoje potworki taśmowo na jedno kopyto. A Origins było inne? A Oddysey? A Far Cry ostatnie? Kalka poprzedniej gry + trochę mikro + parę rozwiązań z rynku. A fabuła? A klimat? A pomysł na rozgrywkę? A po co? To co jest się sprzedaje i jeszcze zarabia na siebie ładnych parę lat. W Fallouta 76 też grają. W to też będą.

Ja wiem, że nikt nigdy nie robił gier tylko z pasji, zawsze to był sposób zarobku. Ale pojadę teraz jak typowy stary "kiedyś to było". No było. Zanim smutni panowie w garniturkach się zjawili bo gry przestały być niszą.

post wyedytowany przez Black Star 2019-10-07 16:04:18
07.10.2019 16:11
eJay
9
odpowiedz
3 odpowiedzi
eJay
188
Quaritch

gameplay.pl

Niech lepiej nie dotykają już Splinter Cella, bo wszystkich fanów Fishera czeka akcja o kryptonimie "zawał".

07.10.2019 15:51
👍
8
odpowiedz
1 odpowiedź
Metaverse
9
Pretorianin

Brawo dla autora za adekwatna ocene i nazywanie rzeczy po imieniu. Jesli nie dostanie przez to nastepnej darmowej gry od Ubi to moge sie dorzucic.

07.10.2019 15:26
Zdzichsiu
7
odpowiedz
Zdzichsiu
80
Ziemniak

Paradoksalnie cieszy mnie tak niska ocena. Może Ubi wreszcie się trochę ogarnie, jak Breakpoint okaże się klapą.

07.10.2019 22:15
😂
odpowiedz
Dragoon84
47
Centurion

Ten tytuł jest, jak strzał w pysk nieświeżym śledziem :D Akurat za to duży plus dla Was.

07.10.2019 23:26
Sebo1020
08.10.2019 00:35
odpowiedz
6 odpowiedzi
Lev4123
1
Junior

Ja tam kupiłem i nie narzekam. Gra owszem jakąś perełką nie jest, ale dobrze sie w niej bawię, zwłaszcza jak gram ze znajomymi. Słaba fabuła byla do przewidzenia w końcu to nie jest gra robiona pod opowiedzenie historii, nie oszukujmy się. A jeśli chodzi o system zbierania coraz to lepszego ekwipunku i ulepszania go to nie mam nic przeciwko, dzieki temu przynajmniej mam okazje spróbować większości z bronii, gdzie zazwyczaj w grach gdzie każda broń ma swoje statystyki i się one nie zmieniają to korzysta się praktycznie tylko z tej najlepszej.

08.10.2019 04:24
odpowiedz
1 odpowiedź
LamPL
20
Chorąży

W Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands chcieliśmy zagrać ze znajomymi, ale po stanie Bety stwierdziliśmy, że nie ma to sensu. Parę miesięcy później jak były przeceny wspólnie ze znajomym stwierdziliśmy, że czemu by nie przejść tej gry wspólnie, skoro kosztuje 120 zł.
Po tych paru miesiącach i adekwatnej cenie, ta gra okazała się naprawdę fajna, zwłaszcza jak się we dwóch chciało całą bazę zinfiltrować po cichu. Strzały w głowę z 500 metrów i uważanie, żeby broń boże ręka nie zadrżała, bo jak się chybiło, to włączał się alarm i tyle było ze skradania. Model jazdy nie powalał, ale tragiczny, też nie był przynajmniej w mojej ocenie.
W grze było czuć klimat, rozwalanie kartelu sprawiało sporo frajdy, a do tego piękne krajobrazy.
Pobrałem betę Ghost Recon: Breakpoint, no i początek mi się podobał, nie był może super, ale reż nie najgorszy. Przynajmniej dopóki człowiek nie wszedł do obozu rebeliantów, a tam jego oczom ukazało się mnóstwo innych graczy. I w tym momencie cały klimat, jaki by on nie był prysł. Przecież na samym początku gra informuje, że połowa naszych ludzi nie żyje, a tu wchodzimy do obozu, a żołnierzy (graczy) jest więcej niż było na starcie. Do tego irytował mnie jeszcze fakt, że nasza postać chodzi cały czas z wyciągniętą bronią, można ją zmienić, ale już nie schować w Wildlands-ie chowało się broń kiedy się chciało. No rozumiem, że może nie jest to istotna funkcja dla gry, a po za tym dużo się strzela, na, ale bez przesady. W trzeciej części Mass Effecta (wiem, że to zupełnie inna gra) też wyłączyli opcję schowania broni i latało się z wyciągniętą spluwą jak ten kretyn nawet jak potrzeby nie było. Akurat taka drobnostka mnie drażni.
Najnowszy Ghost Recon jest po prostu tragiczny, klimatu zero, mnóstwo mikrotransakcji, właściwie gra chyba wyłącznie dla tych co chcą robić zakupy wewnątrz gry. W poprzedniej części dało się fajnie bawić, o ile przymknęło się oko na pewne rzeczy. Tutaj lepiej gry w ogóle nie kupować.

08.10.2019 06:44
Yarpen z Morii
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Yarpen z Morii
28
urzytkownik boży

Ktoś wyżej napisał, że po takiej recenzji Ubi może się otrząśnie. Lol, akurat ich obchodzą oceny na jakimś śmiesznym polskim portalu. IGN da pewnie 8.5 (Great) i to wystarczy, Angry Joe zjedzie grę z gównem ale na zachodzie gra pobije pewnie rekordy popularności. Jest ładna, są mikrotransakcje, są brońki i ludziki do szczelania. 9/10.

08.10.2019 07:35
.:hABER:.
😢
odpowiedz
.:hABER:.
17
Legionista
3.0

Włączyłem pierwszą betę - coś zrypane z obsługą pada, ciągle mu się wydawało że używam pada mimo że ten cały czas był wyłączony i dodatkowo w samej grze kamera ciągle się kręciła wokół postaci jakbym trzymał cały czas wciśniętą gałkę ( na wyłączonym padzie ) - nie grywalna beta dla mnie. Dokładnie to samo było z którymś assasinem ( chyba orygin). Sprawdzam betę nr 2 - dokładnie to samo, więc dałem sobie spokój z tą grą. Dodam tylko że to jedyne gry ( obie UBI ) które mają taki problem z obsługą pada i kamery. Samej Gry nawet nie byłem w stanie sprawdzić przez te problemy. Jedyna nadzieja dla tej gry to że UBi zrobi z nią to co Reinbow'em zrobił i częściowo z For Honor czyli ciągłe ulepszane aż doprowadzi się grę do stanu w którym gra będzie tak jak byłą w planie.

post wyedytowany przez .:hABER:. 2019-10-08 07:45:49
08.10.2019 08:00
1
odpowiedz
1 odpowiedź
AntyGimb
47
Generał

GOL dał grze UBI 5/10...

post wyedytowany przez Admina 2019-10-08 16:47:00
08.10.2019 08:46
1
odpowiedz
firebird18
17
Chorąży
1.5

"ma dwie fajne misje"

no no ,jak na grę AAA która miała dostarczyć setki godzin wrażeń no to kurcze pozazdrościć

08.10.2019 08:49
kubuses
odpowiedz
kubuses
3
Pretorianin

Czyli dobrze grę sam oceniłem w trakcie bety - Wildlands przy breakpoincie to dzieło sztuki i wzór cnót wszelakich. A breakpoint, no to breakpoint. Ah szkoda

08.10.2019 08:56
Ziomaletto1
odpowiedz
Ziomaletto1
30
Pretorianin
Image

No cóż...

08.10.2019 09:27
Vroo
odpowiedz
Vroo
104
Konsul
0.0

"To kiepska strzelanka taktyczna, słabe RPG, irytujący looter shooter i nudny sandbox w kompletnie martwym, sztucznym świecie. Breakpoint w zasadzie polega głównie na niekończącym się zbieraniu i przeklikiwaniu przez mnóstwo wirtualnych śmieci, które czekają na nas albo na mapie, albo w aż trzech sklepach w grze."

No to ja mówię pass. Po Odyssey mam dość gier, które nie szanują mojego czasu. Dość odmóżdżającego, uwsteczniającego, tępego biegania po pustej mapie w celu odhaczania kropek i pytajników (chyba, że fabuła, postacie i dialogi będą na poziomie GTA V, RDR2, albo Wiedźmina 3). Całą resztę śmierdzącego gówna pokroju gier Ubi i innych crapów w rodzaju Mafii III, Biomutanta, Mad Maxa, czy Just Cause mogę najwyżej dać mojemu kotu do zakopania w kuwecie. Nie chce już słyszeć o sandboksach, jeśli twórcą nie będzie Rockstar, CDP, albo ostatecznie Bethesda z nowym TESem. Niech te jełopy, które robią te 200 godzinne stolce sami czyszczą te posterunki i szukają śmieci i niech jeszcze bulą za tę "frajdę" 250 zł. Rzygam!

A teraz jak sobie pomyślę, że czekali dwie generacje, żebyśmy mogli czyścić planety z kropek w BG&E2 to mam ochotę sprzedać konsole. Chciałem nowego księcia. Już nie chcę.

post wyedytowany przez Vroo 2019-10-08 10:12:49
08.10.2019 10:24
2
odpowiedz
KrisQs
25
Chorąży
3.0

Ubisoft już nawet kuponów nie potrafi odcinać. :D

08.10.2019 11:13
Gruby Jowisz
odpowiedz
1 odpowiedź
Gruby Jowisz
10
Centurion

No to ciekawe jak im wyjdzie Watch Dogs 3

08.10.2019 11:19
Darkowski93m
4
odpowiedz
3 odpowiedzi
Darkowski93m
121
Generał

Ostatnimi czasy rozwala mnie argument w stylu: "na solo to taka sobie gra, ale ze znajomymi świetnie się w nią bawię". Chyba arhn.eu podsumował tą kwestię perfekcyjnie bodajże podczas premiery Fallout 76. Praktycznie każda aktywność, którą można wykonywać z innymi będzie sprawiać frajdę jeśli ma się koło siebie fajną, zgraną paczkę. To już lepiej zebrać kilku znajomków i zagrać w kalambury na kurniku, gwarantuję, że nawet taka zabawa da mnóstwo radochy, bez względu na wiek graczy^^ Naprawdę już mam dosyć tego argumentu w dyskusjach o słabych grach z opcją kooperacji. Bo na litość, przecież w takim wypadku nie chodzi o to że słaba gra nagle robi się świetna gdy gram z kimś. To sam fakt, że gram z lubianymi znajomymi, z ludźmi, z którymi lubię spędzać czas, sprawia, że dana produkcja wydaje się znośna, a poświęcone jej godziny nie do końca stracone.

No i na dodatek, nie powinniśmy rozgrzeszać gry, która ma opcję kooperacji, jeśli zawarty w niej pełnoprawny tryb single ssie. Jeśli w Breakpoint mogę grać solo to mam pełne prawo oczekiwać, że samotna rozgrywka zapewni mi dobrą zabawę. Wielcy wydawcy zbyt często stoją obecnie w rozkroku. Coraz mniej z nich decyduje się na odważne projekty nastawione stricte na dany typ rozgrywki. Weźmy takie A Way Out, gra zaprojektowana pod dwuosobową kooperację. No i udało się stworzyć coś naprawdę ciekawego, i to za rozsądną cenę. Świetna sprzedaż i wysokie oceny świadczą o tym najlepiej. No ale obecnie zamiast odważnych produkcji z charakterem dostajemy takie nijakie mieszanki gatunkowe jak Breakpoint czy Fallout 76, gdzie mamy tysiąc mechanik i innych drobiazgów, ale żaden nie powala, a nawet mało który wgl funkcjonuje na przynajmniej dobrym poziomie. Oczywiście, że nadal mamy na rynku wiele ciekawych produkcji, ale no tendencja jest raczej negatywna, tak mi się wydaje. Obym się mylił.

post wyedytowany przez Darkowski93m 2019-10-08 11:20:05
08.10.2019 11:34
😉
odpowiedz
11 odpowiedzi
TobiAlex
140
Legend

A ja pozwolę sobie zacytować niejakiego LM z konkurencyjengo portalu (który ocenił grę na 5.5). I jest to w sumie najlepsze podsumowanie gry:

Skoro jest tak źle, to dlaczego ocena i tak jest stosunkowo wysoka? Bo Ghost Recon Breakpoint, to nie jest zupełnie niegrywalny gniot. Jeśli przymniesz oko na fakt, że gra zmusza Cię, byś nieustannie wykonywał te same czynności oraz to, że w tej mieszance nic do siebie nie pasuje, będziesz w stanie wyciągnąć jakąś frajdę z rozgrywki. Auroa to wirtualny plac zabaw, na którym możemy bawić się bez końca, ale mając na uwadze, że niektóre zabawki są popsute i wymagają szczególnego traktowania, a te działające są złudnie podobne. Jeśli zaprosisz do zabawy znajomych, to nawet w Breakpoint znajdzie się nieco miejsca dla taktyki, różnorodności i skoordynowanych działań członków zespołu. Sęk w tym, że wszystkie wyzwania, godne zapamiętania akcje i taktyczny charakter musicie dopisać sobie sami, bo gra go nie oferuje. O linii fabularnej najlepiej zapomnieć, rozwój postaci i poziomy ekwipunku to tylko atrapa, aktywności poboczne są boleśnie powtarzalne, ale wszystko to wciąż może dać nam frajdę, jeśli tylko mamy odpowiednie pokłady cierpliwości lub wykorzystamy piaskownicę, by spędzić trochę czasu ze znajomymi.

To tak dla tych zdziwionych "no ale jak w to można grać". Ano można. I można przy tym się dobrze bawić. Ci, co gry nie kupili / nie kupią swoje powiedzieli. I tyle. A innym dajcie grać :)

post wyedytowany przez TobiAlex 2019-10-08 11:38:00
08.10.2019 12:05
Gonzor
1
odpowiedz
Gonzor
23
Legionista

Właśnie takie gry jak ta coraz bardziej mnie do grania w ogóle zniechęcają :/ Udowadniają , że co niektórym zależy tylko i wyłącznie nie na tworzeniu już gier a automatów do bibelotów gdzie jak wrzucisz pieniążek to ci wypadnie jajeczko tudzież loot box z jakąś tandetną pierdołą. Normalnie jak na odpuście. Wstyd.

08.10.2019 12:50
odpowiedz
Malaga
82
ma laga

po zagraniu w otwartą betę ciągle przewijały się komentarze, że Wildlands było dużo lepsze i okazuje się że jest w tym sporo racji. Gra połowę tańsza a daje dwukrotnie więcej frajdy niż nijaki Breakpoint :)
Z tego wszystkiego wynikło coś dobrego bo gdybym nie zniechęcił się Breakpointem to nie zwróciłbym się w stronę Wildlands :)

08.10.2019 13:55
piokos
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
piokos
93
27 do 1

Bethesda - Fallout 76
EA - Anthem
Ubisoft - GR:Breakpoint

Jakieś propozycje na 4 jeźdźca apokalipsy? Szukam coś ze stajni Activision.

08.10.2019 14:04
odpowiedz
CTh83
12
Chorąży

Koniec świata. To ma być gra o wojnie i jednostce specjalnej ????????? Ahahahaha.. Kto to wymyśla takie głupoty i kto to zatwierdzać ogóle ? To jest przecież jakiś ułomny projekt ta gra :)

08.10.2019 15:49
papież Flo IV
odpowiedz
2 odpowiedzi
papież Flo IV
29
Biskup

Według GOLa ta gra jest gorszą grą od Fallouta 76:-D Jak zła gra to musi być.
Choć Warsaw dostał 6. Może na GOLu przyszły w końcu te wyczekiwane "uczciwe recenzje"?

08.10.2019 15:52
PiotrasX
😡
odpowiedz
PiotrasX
24
Legionista
3.5

Zgadzam się z recenzją i zdaniem recenzenta. Lepiej wrócić do Wildlands.

09.10.2019 08:18
odpowiedz
arachno
25
Chorąży

Za obecny stan branży gier obwiniam, poza graczami, którzy kupują i tolerują najbardziej chciwe rozwiązania producentów, portale internetowe i recenzentów. To od nierzetelnych recenzji, które często są kupowane przez producentów, oraz zawyżonych ocen, ludzie z reguły decydują się kupić określone tytuły. I na GOLu mamy podobnie. Często gęsto recenzje są mocno subiektywne, i jeżeli recenzent nie ma wygórowanych wymagań, to jest w stanie przymknąć oko na naprawdę najgorsze rozwiązania. Nie na tym recenzje powinny polegać. Przykłady można mnożyć bez liku RDR2, AC, Skyrim, Andromeda, DA:I. Jedne z największych wydmuszek, pompowanych przez recenzentów. Niestety oceny graczy diametralnie różnią się od ocen recenzentów. Prawda jest taka, że takie mamy gry, jakie mamy media.

09.10.2019 09:35
D.a.r.k.ELF
😁
odpowiedz
7 odpowiedzi
D.a.r.k.ELF
20
Konsul
Wideo
9.0

Jak dla mnie ocena śmiech na sali zważając na to że wszyscy najlepsi polscy youtuberzy ocenili ją bardzo wysoko i jako 10 razy lepszą od Wildlands! To jest kolejna gra która pokazuje że serwisy oceniają źle, a ci co grają bardzo dobrze - na 8 i 9/10. Ja również gram i bawię się super w single - fabuła dużo lepsza i bardziej rozwinięta niż w Wildlands, a sama gra dużo bardziej rozbudowana i ciekawsza - ciche zabójstwa, mroczna otoczka, rozbudowane questy, świetny rozwój postaci oraz ogromny rozwój broni z wieloma dodatkami. Oprawa graficzna i muzyczna też dużo lepsza niż poprzednio! Polecam recenzję u znanego nam wszystkim najlepszego Rojsona - może ktoś po obejrzeniu sięgnie po grę bo warto! https://youtu.be/UiQeHxxmM04

09.10.2019 10:46
😒
odpowiedz
2 odpowiedzi
Stefanek01
27
Centurion

"Polecam recenzję u znanego nam wszystkim najlepszego Rojsona - może ktoś po obejrzeniu sięgnie po grę bo warto!"

Facet, co ty za ściemę wciskasz. To nie jest recenzja gry tylko komentarz Rojsona do gameplayu z wczesnej wersji beta. Zobacz na datę dodania filmiku, 8 Września 2019.

"wszyscy najlepsi polscy youtuberzy ocenili ją bardzo wysoko i jako 10 razy lepszą od Wildlands!"

D.a.r.k.ELF Kto? Którzy polscy youtuberzy?

Szukałem i na dzień 9 Paździenika, godzina 11.00 nie doszukałem się ani jednej recenzji mającej więcej niż kilkaset wyświetleń lub od któregoś z youtuberów którego byłbym w stanie skojarzyć a ty piszesz "wszyscy najlepsi".

post wyedytowany przez Stefanek01 2019-10-09 11:15:19
09.10.2019 15:23
odpowiedz
2 odpowiedzi
Stefanek01
27
Centurion

D.a.r.k.ELF cieszę się, że gra ci się bardzo podoba. Nic mi do tego. Niech każdy gra w to co lubi.

Jednak napisałeś "dla mnie ta recenzja tutaj i ocena to wielka pomyłka" oraz "To jest kolejna gra która pokazuje że serwisy oceniają źle"

Równie słabą ocenę wystawiły serwisy:
Komputer Świat "Największy zawód w tym roku?" - 4/10
Interia "Ależ srogo się zawiodłem!" - 4/10
gram "To nie są Duchy, których szukacie" - 5.5/20
Antyweb "duży, nudny świat" - bez cyferek
Eurogamer "Mogło być lepiej" - bez cyferek

Czy teraz napiszes, że "te wszystkie sześć recenzji na polskojęzycznych portala na temat tej gry to wielka pomyłka" ? Czy od dziś wszyscy są nierzetelni i oceniają źle? :)

post wyedytowany przez Stefanek01 2019-10-09 15:34:21
09.10.2019 18:08
odpowiedz
3 odpowiedzi
Emil Betoniarz
3
Legionista

"Niezależnie od rosnącego poziomu sprzętu każdego żołnierza i tak można zabić jednym strzałem w głowę"
Bo tak to już jest, że jak kogoś się trafi w głowę to on umiera... na śmierć.

12.10.2019 15:17
Gen_Ponury
odpowiedz
6 odpowiedzi
Gen_Ponury
29
Chorąży

A mi się ten nowy Ghost Recon podoba. Nawet bardziej niż poprzedni Wildlands, chociaż i tamtą grą byłem i nadal jestem zachwycony. Jeżeli ktoś chciałby pobuszować po pięknie odmalowanym OLBRZYMIM świecie, z mnóstwem zdarzeń i misji do wyboru - to warto kupić Breakpoint. Ja się tam bawię świetnie i mam gdzieś te negatywne opinie. W sumie, to kwestia gustu. Moja opinia dotyczy wersji PC. Być może odczucia graczy na PS4 mogą być inne....

13.10.2019 22:32
shyja
odpowiedz
shyja
12
Legionista

W ankiecie brakuje opcji: "Zainstalowałem, zagrałem... odinstalowałem..."

13.10.2019 22:50
Maverick0069
odpowiedz
5 odpowiedzi
Maverick0069
48
Konsul

A ubi dalej milczy?? Łatki??

14.10.2019 00:07
odpowiedz
2 odpowiedzi
boy3
54
Generał

Która część Ghost Recon jest najlepsza?

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze