Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 24 września 2019, 13:16

autor: Jakub Mirowski

Miłośnik gier dla jednego gracza – niby przez lepszy klimat, ale tak naprawdę jest słaby w multi.

Recenzja gry FIFA 20 – fajne zmiany i stare problemy

FIFA 20 po raz kolejny udowadnia, że jeśli chodzi o wspólną grę z kumplami ten cykl jest po prostu nie do ruszenia. Niestety, w wielu innych aspektach nie jest już aż tak różowo.

Recenzja powstała na bazie wersji PS4. Dotyczy również wersji PC, XONE

Zaznaczmy to na samym początku: gdyby oceniać FIF-ę 20 jako samodzielną grę, należy jej się co najmniej oczko wyżej. Tryb Volta okazał się świetnym dodatkiem, który zamiast sprawiać wrażenie doczepionej na chybcika ciekawostki ma szansę przyćmić tradycyjne piłkarskie zmagania, rozgrywka nieco zwolniła i w mniejszym stopniu przypomina ciągłą gonitwę od jednej bramki do drugiej, wreszcie odrobinę ruszono też zaniedbywaną karierę. To produkcja, która po raz kolejny uświadomiła mi, jak bardzo lubię FIF-ę jako grę… i jak bardzo nie cierpię jej jako serii. Nowości są świetne, ale ten cykl trapią od dawna nieleczone bolączki, które doskwierają tym mocniej, że to enta odsłona z kolei, w której nie zrobiono z nimi absolutnie nic.

Recenzja gry FIFA 20 – fajne zmiany i stare problemy - ilustracja #1
Po traumie związanej z antyfutbolem granym pod batutą Jerzego Brzęczka polscy piłkarze porzucili profesjonalny futbol na rzecz ulicznego (2020, koloryzowane).

Volta to najlepsze, co możesz robić z ubranym znajomym na kanapie

PLUSY:
  1. tryb Volta ze znajomymi to gwarancja fenomenalnej zabawy;
  2. nowe opcje House Rules są absurdalne i absurdalnie satysfakcjonujące;
  3. tryb Volta oferuje bogactwo zawartości – areny, personalizację, wątek fabularny;
  4. rozgrywanie sytuacji sam na sam jest intuicyjne;
  5. bardziej realistycznie przedstawiono aspekty siły i szybkości piłkarzy;
  6. wywiady pomeczowe, konferencje i rozmowy z zawodnikami stanowią miły dodatek do trybu kariery;
  7. oprawa meczowa to wciąż majstersztyk.
MINUSY:
  1. nadal nie rozwiązano najbardziej irytujących problemów;
  2. zabawa w module Volta ze sztuczną inteligencją nie sprawia radości;
  3. kampania fabularna robi wrażenie pozbawionej jakiegokolwiek ciekawego pomysłu;
  4. nowe stałe fragmenty początkowo są zbyt nieintuicyjne;
  5. gra atakiem pozycyjnym wciąż nie istnieje;
  6. kreatywne konstruowanie akcji to patent całkowicie abstrakcyjny;
  7. brakuje licencji na dwa wielkie zespoły.

Najistotniejszą nowością w tej części jest oczywiście tryb Volta, który stanowi najważniejszą cegiełkę w budowie pozycji nowej FIF-y jako króla spotkań z kumplami. Moduł ten pozwala na zabawę w kilku wariantach: w ekipach trzyosobowych, czteroosobowych z bramkarzem i bez niego, pięcioosobowych, z bandami lub bez – na kilkunastu rozrzuconych po całym świecie arenach. To kompletnie inne doświadczenie niż zwykłe mecze, ale już po pierwszej rozgrywce ze znajomym żadnemu z nas nie spieszyło się, by wrócić do tradycyjnej rywalizacji.

Volta nie stoi wyłącznie efekciarskimi sztuczkami (jak FIFA Street), oferując też potężny zestaw narzędzi do ośmieszania przeciwników. Strzały piętką, odegrania podeszwą, żonglowanie piłką nad głową rywala – wszystko jest tu obliczone na to, by zachować zdrowy balans pomiędzy techniką a puszeniem się swoimi umiejętnościami.

W efekcie w Voltę szybko przestaje się grać tak, by uzyskać korzystny rezultat – zaczynamy robić kółeczka wokół piłkarzy przeciwnego zespołu, czekać na obrońcę, by okiwać go po raz drugi, zakładać siatki od ścian… Frajdy jest przy tym co niemiara, bo skutkuje to meczami opartymi na bawieniu się piłką i nieszkodliwych docinkach pod adresem przeciwnika, często kończącymi się iście hokejowymi wynikami.

Podobnie zresztą jest podczas gry online – jak dotąd każdy przeciwnik, z którym miałem okazję się zmierzyć, stawiał przede wszystkim na styl, a nie na wynik. Inna sprawa, że EA Sports nie zrobiło nic, byśmy jakoś specjalnie troszczyli się rezultaty w Volcie. Zabawa przez internet sprowadza się w zasadzie do awansowania do kolejnych lig, w których czekają nas kolejne mecze z coraz silniejszymi rywalami. Szkoda, że nie pomyślano o włączeniu tego trybu do modułu Ultimate Team czy o jakichkolwiek innych urozmaiceniach. Na razie jedyną motywacją do grania w Voltę przez sieć jest bowiem to, że to po prostu fajna rozrywka, wkrótce jednak brak rywalizacji o jakąś sensowną stawkę może zacząć uwierać. To jednak wybieganie myślami w przyszłość – na ten moment spotkania z żywym przeciwnikiem w nowym trybie to gwarancja ogromu frajdy.

Do Volty trzeba dwojga

Recenzja gry FIFA 20 – fajne zmiany i stare problemy - ilustracja #2
Pomimo mikroskopijnych bramek uliczne mecze regularnie kończą się hokejowymi wynikami.

Czar nowego trybu pryska jednak, gdy tylko rozegra się parę meczów ze sztuczną inteligencją. Ta nie ma, niestety, potrzeby podbudowywania swego piłkarskiego ego wirtualnymi sztuczkami, brakuje jej też poczucia humoru – toteż próby zabawy piłką i uprawiania efekciarstwa sztuka dla sztuki kończą się tu zazwyczaj przechwytem, jednym prostym podaniem i strzałem na bramkę. Słowem – sterowane przez sztuczną inteligencję zespoły na ulicach grają tak jak na pełnowymiarowych murawach. Szybko okazuje się więc, że o ile nie chcemy co rusz nadziewać się na kontrę, należy być raczej zachowawczym i wyrachowanym – dokładne przeciwieństwo tego, o co powinno chodzić w ulicznym futbolu.

Volta nie robi także zbyt dobrego pierwszego wrażenia w trybie fabularnym. Mamy tutaj sporo możliwości personalizacji każdego z członków naszego zespołu i rozwoju własnego awatara, są wyzwania, jest trochę rzeczy do odblokowania, a zbudowaną drużynę przenosimy do rozgrywek sieciowych i dodatkowych turniejów. Wszystko jednak rozbija się o fabułę. Zamiast jakiejś autoironicznej, może nieco absurdalnej historii, w której do naszej amatorskiej ekipy trafialiby piłkarze z czołówek gazet, dostajemy traktujący się zdecydowanie zbyt poważnie scenariusz. Jest tu niezwykle ważny turniej, obowiązkowi nieprzyjaciele w postaci błazeńsko pewnych siebie przeciwników, na siłę „młodzieżowe” dialogi i protagonista, który na początku wydaje się nieciekawy, a na końcu nieznośny. Do tego twórcy raczą nas kazaniami o szacunku, profesjonalnym podejściu do sportu i walce z przeciwnościami losu. To kolejny dowód na to, że EA Sports prędzej zrezygnuje z loot bok… – pardon, z „mechaniki niespodzianek” – w Ultimate Teamie, niż napisze sensowny scenariusz.

Recenzja gry FIFA 20 – fajne zmiany i stare problemy - ilustracja #3
Piłkarze nie spowalniają już akcji pokracznym przyjęciem na kilka kontaktów.
Recenzja gry FIFA 20 – fajne zmiany i stare problemy - ilustracja #4

W recenzji poprzedniej FIF-y rozpływałem się nad meczami z własnymi zasadami, które – podobnie jak Volta – idealnie nadają się na spotkania ze znajomymi. Jest mi więc niezmiernie miło zameldować, że w tej odsłonie House Rules nie tylko powróciły, ale i wzbogaciły się o dwa kolejne tryby. Ten mniej szalony – Król Wzgórza – polega na tym, że aby zdobyć bramkę, musimy najpierw utrzymać posiadanie w wyznaczonym fragmencie boiska. Prawdziwa zabawa zaczyna się jednak w Piłce Fortuny, gdzie futbolówka co rusz zmienia atrybuty zawodników. Gracze biegają z podwójną prędkością, strzelają z zabójczą siłą, wykonują chirurgicznie precyzyjne przerzuty – a w dodatku wartość każdego strzelonego gola waha się losowo od jednego do trzech punktów. Jeśli wydaje się to głupie, to prawdopodobnie dlatego, że takie jest… ale uciechy przy tym mamy całe mnóstwo.

Fakt, że Volta udała się tylko częściowo, jest o tyle frapujący, że również nowości w innych modułach nie rzucają na kolana. Tak jak zazwyczaj potrzebowałem czasu do przestawienia się na nową FIF-ę, tutaj przyszło mi to praktycznie bez problemu, bo tak niewiele zmian pojawiło się w samej rozgrywce. Jest ona nieco wolniejsza, pojedynki siłowe i biegowe robią wrażenie bardziej realistycznych, rozegranie z pierwszej piłki okazuje się bardziej intuicyjne, nieco lepiej wyważeni są także bramkarze. To ostatnie szczególnie widać w przypadku akcji sam na sam – w pojedynkach napastnika z golkiperem zdecydowanie wzrosły szanse tego pierwszego. To spora poprawa w stosunku do poprzedniej odsłony serii, gdzie bramkarze raz po raz wykazywali się nieludzkim refleksem w stuprocentowych sytuacjach.

Recenzja gry FIFA 19 – najlepsza odsłona ostatnich lat?
Recenzja gry FIFA 19 – najlepsza odsłona ostatnich lat?

Recenzja gry

Dzięki licencji na Ligę Mistrzów oraz dającym zaskakująco dużo frajdy trybom „House Rules” FIFA 19 zrobi furorę przy spotkaniach z zakochanymi w futbolu znajomymi. Szkoda tylko, że w modułach dla samotnych graczy innowacji nie ma praktycznie wcale.

Recenzja gry FIFA 18 – kolejny udany sezon
Recenzja gry FIFA 18 – kolejny udany sezon

Recenzja gry

FIFA 18 proponuje spokojną ewolucję dotychczasowych rozwiązań. Mamy zmiany w trybie fabularnym, karierze, poruszaniu się zawodników i tempie akcji, ale rewolucji tu nie uświadczycie. Tylko czy to źle? W końcu zwycięskiego składu się nie zmienia…

Recenzja gry Pro Evolution Soccer 2018 – lepsze przyjacielem dobrego
Recenzja gry Pro Evolution Soccer 2018 – lepsze przyjacielem dobrego

Recenzja gry

Czas na powrót na wirtualne boiska! Jako pierwsza do boju staje nowa część serii Pro Evolution Soccer – odsłona z numerkiem 2018 znów tanio nie sprzeda skóry FIF-ie.

Komentarze Czytelników (55)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
19.09.2019 13:02
17
odpowiedz
14 odpowiedzi
LESZ3u
3
Junior

Powtórzę swój komentarz:

Dlaczego nie informujecie o analogicznych do FUT wydarzeniach w Pro Evolution Soccer? Dlaczego zdążyliście zrecenzować już FIFĘ, która defacto nie miała jeszcze swojej oficjalnej premiery, a zupełnie pominęliście PESa?

Ja wiem, że PES nie jest u nas równie popularny, co FIFA, ale mam wrażenie, że to koło zamknięte i jako media po części przyczyniacie się do takiego stanu rzeczy. A tegoroczna edycja to arcymistrzostwo, więc wielki smutek, że zupełnie olewacie temat.

19.09.2019 09:32
2
firebird18
17
Chorąży

Pffff....granie w Volta w trybie kariery....może na legendarnym poziomie....bo na pro to możesz co 30 sekund walnąć do pustej bramki(i cała frajda w p......u).
Co do gry to kolejne "Legacy edition".

Ze miesiąc walną patcha który pszyspieszy ultimate team i nie bedzie żadnych zmian(poza wolnymi) w stosunku do poprzedniej serii

19.09.2019 10:33
metro_stalker
1
odpowiedz
metro_stalker
10
Chorąży

Ten odgrzewany kotlet był już tyle razy odgrzewany, że już dawno stracił walory smakowe... przy poprzedniej odsłonie wytrzymałem ledwo dwa dni... i wylądowało kotlisko w koszu.

19.09.2019 13:02
17
odpowiedz
14 odpowiedzi
LESZ3u
3
Junior

Powtórzę swój komentarz:

Dlaczego nie informujecie o analogicznych do FUT wydarzeniach w Pro Evolution Soccer? Dlaczego zdążyliście zrecenzować już FIFĘ, która defacto nie miała jeszcze swojej oficjalnej premiery, a zupełnie pominęliście PESa?

Ja wiem, że PES nie jest u nas równie popularny, co FIFA, ale mam wrażenie, że to koło zamknięte i jako media po części przyczyniacie się do takiego stanu rzeczy. A tegoroczna edycja to arcymistrzostwo, więc wielki smutek, że zupełnie olewacie temat.

19.09.2019 13:14
Darth_Tusken
😂
3
odpowiedz
Darth_Tusken
23
Pretorianin
Image

A dodali w końcu ten cały tryb battle royale?

19.09.2019 13:14
messias
odpowiedz
messias
56
Konsul

Ta seria jest mierna, nie chciałbym tego za darmo, po graniu w fife 18 bierze mnie na wymioty, gameplay jest tak nudny że wolałbym oglądać pulpit niż w to grać, a tu to samo w nowym papierku za 250 pln, świetny biznes.

19.09.2019 15:29
Vamike
odpowiedz
3 odpowiedzi
Vamike
60
Konsul

Rozumiem brak oceny oznacza iż gra przekroczyła skale 11 albo 0 czy tam -1...Teraz tylko trzeba rozszyfrować i samemu wystawić ocene.

19.09.2019 17:01
odpowiedz
Mejkel97
11
Legionista

Jest w końcu w trybie managera, żeby AI grało za nas mecz?

19.09.2019 17:09
eJay
😂
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
eJay
188
Quaritch

gameplay.pl

Krzysztof Piątek - twarz z okładki gry nie ma twarzy w grze.

Jaki to jest syntax error xD

spoiler start

Widocznie 22 gole i gra w Milanie to za mało

spoiler stop

post wyedytowany przez eJay 2019-09-19 17:09:40
19.09.2019 17:35
odpowiedz
2 odpowiedzi
san_chez
11
Legionista
Wideo

Napiszę to samo co w przypadku Fify 19: Co byście o tej grze nie napisali i jakkolwiek byście jej nie zrecenzowali, to nie zmieni się jedno - koszmarny gameplay.
Grając w FIFĘ mam wrażenie, że to nie piłkarze biegają po boisku a roboty, a piłka zamiast być piłką wygląda jak ciężki kamień. W ogóle ta gra przypomina futsal, albo ping-ponga. Wydaje mi się, że ludzie z EA Sports w pogoni za kasą trochę się pogubili. A szkoda, bo to była kiedyś fajna gra. PES jeśli chodzi o gameplay jest dużo lepszy, ale i tak czekam aż gry piłkarskie będą wyglądały w taki sposób: https://www.youtube.com/watch?v=3KNeeu687lk

post wyedytowany przez san_chez 2019-09-19 17:37:15
19.09.2019 18:49
1
odpowiedz
snierzyn
89
Pretorianin

Ja gdy chcę odpalić piłkę, gram w Fifę 09 na PS3 i mi wystarczy.

19.09.2019 20:05
😐
4
odpowiedz
1 odpowiedź
Papin
5
Legionista
Image

Nie kupiłem gry, kupiłem Origin Access Premier na jeden miesiąc - specjalnie dla gry FIFA 20. Ze sporymi nadziejami odpaliłem tryb kariery jako zawodnik. I co? I nic. To samo, kropka w kropkę, od chyba FIFA 17. TO SAMO. KROPKA W KROPKĘ.

Marzyła mi się zawsze gra, w której gram swoją postacią tryb kariery. Osiągam kolejne poziomy, leveluję statystyki jak w mini erpegu. Rozwijam po prostu postać, widzę progres. Tutaj tego nie ma. Rozegrałem jakieś 20 meczy. Skoczył mi Overall, mam lepsze strzały jako napastnik, większą wytrzymałość. Ale... Nie jestem piłkarzem.

Nie udzielam wywiadów. Nie mam jakiś linii dialogowych z kumplami z szatni. Nie mam rozmów z trenerem. Nie rozmawiam z menadżerem o transferach. Mam za to wypełnić kilka zadań. Jak co roku. Dostać dobrą ocenę, zdobyć ileś bramek, ileś asyst i tyle.

Więc jeśli, drogi graczu, liczyłeś na ulepszony tryb kariery, w której faktycznie stajesz się legendą piłki nożnej, to niestety nie w tym roku. Znowu czeka Cię kalka kalki z poprzednich edycji. Spróbuję trybu kariery jako menadżer i udzielę się na forum w trakcie weekendu. Na ten moment jestem rozczarowany.

post wyedytowany przez Papin 2019-09-19 20:08:23
19.09.2019 20:41
odpowiedz
1 odpowiedź
Olekrek
30
Pretorianin

Grając w Volta przypominają mi się mecze w Fifie 98, gdzie można było grać w hali. Jeden gracz na klawiaturze, a drugi na myszce. Warto kupić 20 dla samego trybu Volta, ale tylko po warunkiem, że mamy konsole, duży tv i grupkę znajomych do grania lokalnie.

19.09.2019 23:32
KMyL
👎
odpowiedz
1 odpowiedź
KMyL
90
BetterWeebThanRed

W przypadku pozycji takiej jak FIFA trudno wydać finalny werdykt po raptem kilkunastu godzinach gry. Dlatego też na razie serwujemy Wam porcję pierwszych wrażeń, pozbawionych jeszcze oceny. Nota pojawi się, gdy tylko porządnie przetestujemy każdy z trybów – w tym niezwykle popularny Ultimate Team – i dokończymy kampanię w module Volta.

Widzicie - gry serwują dziś w Early acces - niedokończone, ale spokojnie:pracujemy nad nimi... To czemu nie serwować "recenzji w early acces" - czyli recenzji, no ale niekompletnej, czyli w sumie to nie recenzji...

Wow, jak ten świat się zmienia...

20.09.2019 07:37
odpowiedz
2 odpowiedzi
gerth
72
Pretorianin
8.5

Wszyscy którzy myślą że EA zrobi "rozwałkę" pragnę rozczarować. EA to korporacja normalna, tak jak normalni ludzie, co roku poprawiają, dokonują ewolucji. Nie zniszczą i nie zrobią jakiejś chorej g.... rewolucji.
Dlatego co roku mamy usprawnienia, poprawki, dodatki.
Jeśli komuś zmian za mało to po prostu niech kupi sobie grę co 2-4 lata i tyle.

post wyedytowany przez Admina 2019-09-20 08:38:35
20.09.2019 09:42
odpowiedz
maniekk9
2
Junior

We Volte można grac tylko ze znajomymi czy mozna normalnie wyszukac przeciwnika?

20.09.2019 13:13
Kriskow22
odpowiedz
1 odpowiedź
Kriskow22
0
Centurion
7.5

Przecież ta fifa to wielki sklep handel piłkarzami i czychanie na okazje, kto wyda więcej, tzw fyfarmi te pointsy lub kupi paczki za kasę dodatkowo wydanie 300 zł miesiąc to standard zauważyłem. Musiał bym się poważnie zastanowić czy warto wydać 250 zł na grę i drugie tyle na pointsy aby mieć równe szanse, dobry skład.

post wyedytowany przez Kriskow22 2019-09-20 13:16:39
21.09.2019 11:48
Kik0zTV
odpowiedz
2 odpowiedzi
Kik0zTV
32
Centurion

Król powrócił? Przecież on nigdy z tronu nie zszedł.

21.09.2019 23:09
Po prostu Gram
odpowiedz
Po prostu Gram
71
Bambus
0.0

Slabizna karypel straszny, co rok to gorzej, Winning Eleven i Legendary Eleven dużo lepsze. ??

25.09.2019 15:50
odpowiedz
dark_souls_fanatic
0
Centurion
2.5

co roku kupowac fife za tyle siana, kim trzeba być? ehhh...

26.09.2019 03:46
odpowiedz
1 odpowiedź
PalnikPl01
1
Junior

Grałem w fife20 ea acess i dla mnie ta gra nie ma sensu.1. Gra obrony to jakis żart ponieważ jest dużo wylewów w defensywie.Po 2 ta gra stała się pay to win ponieważ niby w tej fifie liczy się tempo a Suarez wyprzedzał mojego obrońce 94 tempa.Po3 Jak nie znasz tricków jestes noob.Po4 Jak w polu karnym robisz tricki to często w obronie dochodzi do wylewów.Po5 znerfili glówki a każdy strzał z daleka to albo bramkarz broni lub leci w trybuny.Po6 Znowu gra ma schematy gry ,ktorym poslugują sie esportowcy i jak nie znasz schematow a przeciwnik zna to przegrywasz mecz. W prawdziwej piłce nie ma schematów i gorszy gracz moze wygrac z lepszym i za to kochamy ten sport.Podsumowanie: Jaki by nie był gamplay gry to przeciętny gracz fify to od 10 do 18 lat,którzy jak ich ulubiony ytyber powie jaka zajebista ta fifa to kupią i ea zarabia a jesli jest zarobek to po co robi zmiany ktore by zmienily fife o 180stopni i to jest przykre.

post wyedytowany przez PalnikPl01 2019-09-26 03:49:50
26.09.2019 16:00
odpowiedz
Dehumanizacjusz
29
Centurion

co roku to samo... nie lepiej robić dlc?

26.09.2019 19:53
odpowiedz
pecetowiec90
1
Junior

niestety jak zwykle bez zmian w wirtualnych klubach...

27.09.2019 00:22
fred1918
odpowiedz
fred1918
11
Legionista

Ta gra to jeden wielki makabryczny skrypt z porażająco małą ilością animacji przypadającą na zawodnika, lepsze oddanie odczucia gry w piłkę dawało Microprose Soccer. Pro Evolution Soccer wygląda lepiej i sam gameplay jest o wiele przyjemniejszy, ale za to wszystko inne robi gorzej. Wydawanie takiego zwietrzałego kasztana w 2019 roku, powinno być powodem do wstydu.

27.09.2019 02:09
odpowiedz
El Salvador Bahia Principe Sau
0
Junior

FIFA odgrzewany kotlet ? To co powiedzieć o PES ? Tam to dopiero jest dramat od kilku lat to samo, FIFA w tym roku dużo lepsza

27.09.2019 07:36
odpowiedz
AntyGimb
47
Generał

To chyba najgorsza ocena w historii tego portalu dla FIFY. Tak w ogóle to tylko kiedyś grywałem w tę grę. Kocham piłkę nożną, tygodniowo oglądam minimum 5-6 meczów, ale jakoś grać w FIFĘ czy w PESA nigdy nie lubiłem. Bardzo mały realizm. Ostatnia FIFA w jaką grałem bardzo długo to World Cup 2002. Wolę Football Managera, choć ten też już mi się przejadł.

post wyedytowany przez AntyGimb 2019-09-27 07:37:38
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze