Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 15 minut temu

autor: Michał Mańka

Najczęściej mainstream, od święta dobre indie. PC-towy beton z dodatkiem konsoli.

Recenzja gry Battlefield 5 (w przygotowaniu) – świetne multi i słaba kampania

Battlefield w końcu zdecydował się wrócić do realiów II wojny światowej, ale sposób, w jaki DICE zaprezentowało temat na trailerach, nie wszystkim odpowiadał. Przekonajmy się, czy wizja proponowana przez Electronic Arts przypadnie graczom do gustu.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Pamiętacie ten czas kilka lat temu, kiedy masa graczy zaczęła narzekać, że nie dostajemy już wojennych strzelanek i wszyscy odjeżdżają w bliższą lub dalszą przyszłość, zamiast skupić się na świetnym – choć przerażającym jednocześnie – materiale źródłowym, jaki oferuje historia? Od tego czasu EA wydało Battlefielda 1, Activision wypuściło na rynek Call of Duty: WWII, a poza tym zagrać mogliśmy chociażby w takie tytuły jak Battalion 1944 czy Post Scriptum. Do tego dochodzi teraz Battlefield V, który już pierwszym trailerem zraził do siebie wielu graczy.

Deweloperzy z DICE nie poddali się jednak i ciężko pracowali, słuchając opinii wszystkich zainteresowanych w trakcie zamkniętych testów alfa czy otwartej bety. I wreszcie dostarczają produkt, który zapowiada się na grę-usługę na dłuższy czas. Czy Szwedom uda się zatrzeć zła wrażenie, jakie pozostawił po sobie Battlefront 2?

Recenzja gry Battlefield 5 (w przygotowaniu) – świetne multi i słaba kampania - ilustracja #1
Walka powietrzna niezmiennie sprawia frajdę.

AKTUALIZACJA

Pierwsza wersja tego tekstu powstała po evencie zorganizowanym przez DICE, podczas którego dziennikarze mieli okazję sprawdzić wszystkie elementy rozgrywki Battlefielda V dostępne w dniu premiery. Mogliśmy wówczas spędzić z grą około 20 godzin. Kolejnych kilkanaście, poświęconych temu tytułowi już w domu, pozwala mi zaktualizować kilka informacji dotyczących kampanii dla jednego gracza oraz zmagań w multiplayerze.

Mimo wszystko nie jestem jeszcze gotowy na wystawienie finalnej noty (wydaje mi się, że będzie ona oscylować w granicach 8/10). Przedwczoraj do Battlefielda V dodany został patch Day 0, który miał poprawić pewne aspekty zabawy i wciąż czekamy na pełnoprawną premierę. Prosimy o kilka kolejnych dni cierpliwości, a w międzyczasie zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną recenzją gry.

Zbędny singiel

Nie interesuje Cię kampania single player? Tryby sieciowe opisujemy, począwszy od drugiej strony recenzji.

PLUSY:
  1. zróżnicowane mapy do różnego rodzaju potyczek;
  2. poprawiony system strzelania;
  3. konieczność bliższej współpracy z innymi graczami (reanimacja kolegów z zespołu!);
  4. Wielkie Operacje to świetnie zrealizowany tryb;
  5. zmiana behemotów z „jedynki” na bonusy zdobywane oddzielnie przez każdy z zespołów to dobry kierunek;
  6. świetna oprawa audiowizualna;
  7. bohaterowie w kampanii mówią w swoich rodzimych językach;
  8. rezygnacja z modelu premium.
MINUSY:
  1. mało angażująca kampania w singlu...
  2. ...z nietrafionym pomysłem na gameplay...
  3. ...której równie dobrze mogłoby nie być;
  4. nie do końca przemyślana Ostateczna Rozgrywka.

Battlefield V otrzymał kampanię zrealizowaną w ten sam sposób co w Battlefieldzie 1 sprzed dwóch lat. Jest to antologia kilku opowieści osadzonych na frontach II wojny światowej. W przypadku BF-a V mówimy o trzech rozdziałach dostępnych w dniu premiery, każdy z osobnym bohaterem i własnym klimatem, a także o dodatkowej opowiastce, która pojawi się w grudniowej aktualizacji. Na ten moment poznać możemy historię dość ambitnego, choć nieporadnego chłopaka, Williama Bridgera, który wspólnie ze swoim dowódcą bierze udział w misji na afrykańskim froncie. Oprócz tego wcielamy się w młodziutką Solveig, której zadaniem jest niedopuszczenie do zdobycia przez nazistów ciężkiej wody z jednej z norweskich fabryk. Poznajemy również losy Deme, członka grupy nazywanej Tirailleur. Więcej o samej otoczce fabularnej kampanii przeczytacie w zapowiedzi napisanej przez DM-a, więc pozwolę sobie przejść dalej.

Choć konwencja opowieści została utrzymana, zmienił się gameplay. Deweloperzy z DICE zdecydowali się na oddanie do naszej dyspozycji w większości otwartych poziomów z zadaniami, które możemy wykonywać w dowolnej kolejności i w dowolny sposób. Całość kojarzy się z serią Sniper Elite, tyle że zrealizowaną na trochę mniejszą skalę niż jej ostatnia odsłona. Z jednej strony brzmi to jak krok w dobrym kierunku, z drugiej nie istnieje żadna zachęta do próbowania różnych podejść i wracania do raz już ukończonego etapu.

Gra nie nagradza za załatwienie sprawy po cichu, nie dostajemy też odznaki twardziela za wyrżnięcie wszystkich wrogów na mapie, bez zwracania uwagi na alarmy i ciężarówki z posiłkami. Wygląda to tak, że najpierw może i próbujemy przejść poziom, skradając się niczym drugowojenny ninja, ale kiedy tylko wrogowie nas wykryją, nie chce nam się wracać do poprzedniego checkpointu i po prostu lecimy dalej – tym razem już z pełną mocą dostępnego wyposażenia.

Recenzja gry Battlefield 5 (w przygotowaniu) – świetne multi i słaba kampania - ilustracja #2
W prologu przez chwilę gramy po stronie niemieckiej, ale dopiero grudniowa kampania The Last Tiger da nam pełną opowieść po tej stronie barykady.

W rezultacie finał pierwszej minikampanii byłem w stanie zobaczyć po około 40 minutach strzelania. Pozostałe dwie są trochę dłuższe, ale ukończenie oferowanych aktualnie opowieści to wciąż jedynie około 4 godzin zabawy – o ile nie zamierzacie zaliczyć wszystkich wyzwań, jakie rzuca nam gra, by zdobyć trzy unikatowe sztuki broni białej. Ja sam poddałem się jednak bardzo szybko przy próbie pozyskania tych gadżetów – zebranie wszystkich listów oraz sprostanie niektórym wyzwaniom wydało mi się zbyt nienaturalne, bym chciał się tym zająć. Kampania proponuje również cztery poziomy trudności, jednak nasz wybór wpływa nie tyle na stopień skomplikowania rozgrywki, co na jej uciążliwość. No ale jeśli chcecie grać na najwyższym dostępnym poziomie, to jest to dobry sposób na sztuczne wydłużenie czasu zabawy.

Zawodzi brak zróżnicowania w rozgrywce, o które aż się proszą te quasi-otwarte mapy. Gra sprowadza całą kampanię do pokazania na starcie cut-scenki, przedstawienia celów misji, a potem idziemy GDZIEŚ, wysadzamy albo zabieramy COŚ i przechodzimy do następnego celu misji, który zazwyczaj każe nam iść GDZIEŚ i wysadzić COŚ. Pojawiają się wprawdzie mocniejsze momenty – jak śpiewanie w Afryce czy walka z wyziębieniem w Norwegii. Większość etapów sprawia jednak wrażenie zrobionych na jedno kopyto. Przedstawione historie okazują się zbyt krótkie, byśmy mogli związać się emocjonalnie z bohaterami, przez co motywacje protagonistów są nam zupełnie obojętne i cała idea „drobnych, osobistych opowieści z wojną w tle” idzie w łeb.

Recenzja gry Battlefield 5 (w przygotowaniu) – świetne multi i słaba kampania - ilustracja #4
Po odblokowaniu wszystkich opcji zmiany wyglądu dostępnych w grze mogliśmy się wykazać.

CZAS NA „BOSSA”

Recenzja gry Battlefield 5 (w przygotowaniu) – świetne multi i słaba kampania - ilustracja #5

W trakcie kampanii spotykamy w lokacjach przede wszystkim zwykłych przeciwników, ale co jakiś czas natrafiamy też na lepsze jednostki, które oznaczone są specjalnymi symbolami. Jest to przykładowo opancerzony wróg z miotaczem ognia. Niestety, jego jedyną rolą wydaje się wkurzanie gracza, bo pokonanie takiej jednostki wymaga zużycia dużej ilości amunicji i narobienia hałasu. Problem w tym, że nie czujemy, iż walczymy z elitarną jednostką, a bardziej z gąbką, która musi wchłonąć odpowiednią liczbę obrażeń. Obecności tego typu wyzwania nie można również tłumaczyć chęcią zaserwowania w grze czegoś trudniejszego do pokonania – mamy przecież czołgi czy wozy opancerzone, które w roli „bossów” sprawdziłyby się znacznie lepiej.

Proszę pana, to nie działa

Jestem zaskoczony tym, jak bardzo kampanie są niedopracowane. Choć same lokacje wyglądają dobrze i gra działa raczej płynnie, drobne elementy mocno negatywnie wpływają na to, jak odbieram Battlefielda V w singlu. Przykładowo, kiedy poruszamy się w trakcie dialogu w norweskiej fabryce i idziemy za uratowaną osobą, animacje NPC wyglądają jak puszczone w zwolnionym tempie, rwąc się przy tym niemiłosiernie. Innym razem, po zjeździe na nartach ze stoku, mój środek transportu po prostu wyparował bez żadnej animacji i poczułem się kompletnie wybity z immersji, a podobnych sytuacji było więcej. DICE jest zbyt dużym studiem, by pozwalać sobie na takie niechlujstwo.

Jeden z deweloperów wyznał, że zadaniem kampanii singlowej jest zapoznanie graczy z mechanikami, jakie rządzą multiplayerem. I w pewnym sensie udało się to osiągnąć poprzez wprowadzenie otwartych map – mamy okazję polatać samolotem, poskradać się, wypróbować masę broni, skorzystać z dział rozstawionych na mapie i co tam sobie jeszcze wymyślimy. Problem w tym, że dokładnie to samo oferuje kilkuminutowy prolog, który prezentuje zupełne podstawy. Jeśli ktoś tworzy kampanię dla jednego gracza tylko po to, by stała się ona długim tutorialem, to coś jest zdecydowanie nie tak i popełniono tu błąd na etapie koncepcyjnym.

REALIA OKIEM MIŁOŚNIKA MILIATARIÓW

Recenzja gry Battlefield 5 (w przygotowaniu) – świetne multi i słaba kampania - ilustracja #6

Ciężko w przypadku Battlefielda V mówić o zgodności z realiami historycznymi, bo ten aspekt DICE potraktowało po macoszemu. Ot, jeżdżą jakieś czołgi z okresu 1939–1945, strzelają do siebie jacyś żołnierze, a sens tego wszystkiego jest mało istotny. Już prolog pokazuje science fiction: naszym oczom ukazuje się pędzący niemiecki tygrys i napis „Libia 1941 – szturm na Tobruk”. A za chwilę czołg dostaje się pod ostrzał amerykańskiej wyrzutni T34 Calliope.

Fabuła najwyraźniej zakłada, że zarówno siły Osi, jak i aliantów odkryły sposób na podróżowanie w czasie i Amerykanie, nie czekając na Pearl Harbor, wysłali wyrzutnie rakietowe z końcówki wojny i masę shermanów na pomoc Brytyjczykom w Libii. Niemcy oczywiście nie mogli pozostać dłużni, dysponując tą samą technologią, i przyspieszyli o grubo rok chrzest bojowy tygrysów w Afryce (pierwsze pojawiły się w Tunezji pod koniec 1942 roku).

Recenzja gry Battlefield 5 (w przygotowaniu) – świetne multi i słaba kampania - ilustracja #7

Inna kwestia to prezentowanie przestarzałego sprzętu w późniejszym okresie wojny. W Battlefieldzie V zobaczycie brytyjskie bombowce Bristol Blenheim Mk I, dokonujące dziennych nalotów w ogromnych formacjach w 1943 roku. Zastanawiające zjawisko, biorąc pod uwagę, że wariant ten był już wtedy wycofany ze służby, a Bomber Command skupiało się na nocnych nalotach. II wojna światowa w nowym BF-ie to dość dziwny zlepek losowych rzeczy „z epoki”, co w kontekście poważnego tonu kampanii dla pojedynczego gracza wypada raczej komicznie.

Autor ramki: Adam „T_bone” Kusiak

Recenzja gry Battlefield 5 (w przygotowaniu) – świetne multi i słaba kampania - ilustracja #8
A jeszcze przed chwilą było tu tak sielankowo...
Recenzja gry Battlefield 5 (w przygotowaniu) – świetne multi i słaba kampania - ilustracja #9

OSTATNI TYGRYS

Na początku grudnia EA udostępni kolejny rozdział Opowieści Wojennych. Przedstawi on losy załogi pewnego tygrysa za liniami wroga. Interesujący jest tu fakt, że będzie to jedna z niewielu okazji do poznania historii ze strony niemieckiej. Tylko... czy w Battlefieldzie 1 nie mieliśmy już misji skupiającej się właśnie na załodze czołgu?

To wszystko, co opisałem powyżej, składa się na dość negatywny obraz singla i trudno mi znaleźć argumenty na obronę kampanii. Jeśli liczyliście na wciągającą opowieść w stylu starych CoD-ów czy naprawdę ciekawą historię w grze multi na miarę tej z Titanfalla 2, to w Battlefieldzie V tego nie znajdziecie. To nie jest dobra zabawa, a całości bliżej raczej do poziomu Battlefronta II, który w singlu również mnie nie zachwycił. Na plus z czystym sercem mogę zaliczyć jedynie fakt, że bohaterowie każdej z kampanii mówią w swoich rodzimych językach, więc poza wszechobecnym angielskim nasłuchamy się jeszcze norweskiego czy francuskiego. Na szczęście najnowsza produkcja DICE to gra multiplayerowa i tu Szwedzi pokazali, że militarne shootery dla wielu graczy potrafią robić jak mało kto.

Recenzja gry Battlefield 5 (w przygotowaniu) – świetne multi i słaba kampania - ilustracja #10

DRUGA OPINIA – MICHAŁ, JESTEŚ ZBYT ŁAGODNY

Słaby single player nie jest wielkim zaskoczeniem, bo kampanie fabularne nigdy nie były mocnym punktem serii. Tym razem jednak czułem się zwyczajnie zażenowany tym, co zaprezentowano. Już fabularne założenia Wojennych Opowieści były zupełnie dziwaczne (po co brytyjskim siłom specjalnym kryminalista o wątpliwych kwalifikacjach?), a realizacja gorsza niż chociażby w pierwszym Call of Duty. Tam było czuć, że bierzemy udział w wojnie. Jeżdżąc w Norwegii na nartach i strzelając samotnie do legionów Wehrmachtu, miałem wrażenie uczestnictwa w filmie akcji klasy B.

Marcin Strzyżewski

W jakich klimatach powinien być utrzymany kolejny Battlefield?

46,3%

Korea/Wietnam

23,1%

Fikcyjny konflikt NATO i ZSRR

15,5%

Konflikt w czasach współczesnych

5,3%

Wojna w przyszłości

4,4%

II wojna światowa

3,9%

Tego czego bym chciał(a) nie ma na liście

1,6%

I wojna światowa

Recenzja gry Hitman 2 – kolejny krok ku skradankowej perfekcji
Recenzja gry Hitman 2 – kolejny krok ku skradankowej perfekcji

Recenzja gry

Nowy Hitman nie wywraca do góry nogami sprawdzonej formuły – ale nie musi, bo ta od ostatniego razu wciąż pozostaje świetna i tak jak sprawdzała się w grze z 2016 roku, tak sprawdza się i w nowej produkcji.

Recenzja gry Red Dead Redemption 2 – sandbox na „dychę”
Recenzja gry Red Dead Redemption 2 – sandbox na „dychę”

Recenzja gry

Red Dead Redemption 2 rozjeżdża konkurencję jak walec. To najlepsza gra akcji w otwartym świecie, z jaką kiedykolwiek mieliście do czynienia. Rockstar znowu dostarczył.

Recenzja Call of Duty: Black Ops 4 – czy Blackout to sukces?
Recenzja Call of Duty: Black Ops 4 – czy Blackout to sukces?

Recenzja gry

Call of Duty: Black Ops 4 to multiplayerowy worek bez dna, w którym znajdziemy praktycznie każdą formę sieciowej zabawy w strzelanie. A najlepszą z nich wcale nie jest battle royale'owy Blackout!

Komentarze Czytelników (115)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
09.11.2018 15:35
6
odpowiedz
2 odpowiedzi
DM
146
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Po ograniu singla w BF5 mam wrażenie, że kampania w battlefield 4 była niedocenionym arcydziełem swoich czasów...

08.11.2018 20:20
👍
odpowiedz
Aeoxin24
4
Legionista
8.0

Czyli jak w przypadku Battlefronta 2, świetne multi i słaba kampania, kupię może na święta jak będzie w jakiejś promocji albo stanieje

08.11.2018 20:26
odpowiedz
1 odpowiedź
Hydro2
118
Legend

Słaby singiel = słaba gra. No to zbędny dodatek. Problem w tym, że ta recka mi nie udowadnia, ze singiel jest słaby i jestem prawie pewien, że głównie dla autora recenzji.

post wyedytowany przez Hydro2 2018-11-08 20:29:31
08.11.2018 20:46
odpowiedz
A.l.e.X
116
Alekde

RT w opcjach nie ma tak samo jak jak nie ma jeszcze w Shadow of the Tomb Raider ;( za to na tyle co pograłem (SP nie ruszałem), MP wypada znakomicie w porównaniu z beta to przepaść.

świetny progress, fajne możliwości rozwoju postaci, zmiany wyglądu postaci, nieźle opisane bronie, ograniczona ilość wszystkiego co wprowadza niezłe uporządkowanie. Nieźle czuje się strzelanie z broni, mapy są wykonane kapitalnie. Oprawa A/V w HDR (wow !). Sprawdzę dzisiaj całego singla czy jest taki byle jaki jak o nim tutaj napisano :)

W MP na pewno pogram, lubię gry w których żyje się dłużej niż 5s, sieczki w stylu Quake Arena III, czy UT podobały mi się 20 lat temu.

08.11.2018 20:57
odpowiedz
1 odpowiedź
SpoconaZofia
21
Konsul

W Shadow of the Tomb Raider dodadzą razem z The Forge .

08.11.2018 21:10
2
odpowiedz
toyminator
10
Pretorianin

Oni powinni sobie dać siana z robieniem singla..Te historie to żart. Szczególnie w tej odsłonie.
Ja chcę czegoś w stylu Coda 1, i pierwszego Medal of Honor... nic więcej!

08.11.2018 22:03
😡
odpowiedz
3 odpowiedzi
bolek2018
7
Pretorianin
4.0

"Battlefield 5 does not support ray tracing RTX effects at launch..."

I co jeszcze mamy dopłacić w końcu kolejne 250 PLN czy co ?
Przecież to jest kpina i totalne DNO !!!
Może niech EA w końcu się wypowie w temacie bo to już syf się z tego robi totalny.. Oni chyba naprawdę chcą by ten BFV przeszedł do historii. Albo szukają powodu by zwolnić DICE.

Jak tak im zależy na kasie to niech robią DLC ale nie oszukujcie ludzi bo robicie z siebie idiotów !

Przepraszam ale to jakiś żart jest... Płacisz za podstawkę pełną cenę 250 PLN i tak:

- idiotyczny singleplayer - tak wynika z recenzji,
- tylko 8 map,
- brak możliwości głosowania na wybór mapy w multi,
- brak wsparcia nowych kart graficznych,
i co jeszcze ???

Gram w BF od Bad Company i takiego g...... nie widziałem nigdy. Pytanie jeszcze jak optymalizacja - ale o tym dowiemy się jutro... za 60 PLN.

W jakich klimatach powinien być utrzymany kolejny Battlefield?

- nie wydawajcie już Battlefield proszę !

To powinno się też znaleść.

post wyedytowany przez bolek2018 2018-11-08 22:08:31
08.11.2018 22:32
👎
odpowiedz
3 odpowiedzi
pieterkov
78
Konsul
6.5

"Takie samo ograniczenie dostępnej amunicji dotyczy również pojazdów, które co jakiś czas muszą wrócić do sojuszniczego punktu, by uzupełnić zapasy"

I czemu to ma niby służyć? Realizmowi? Immersji? Bo ja jak sobie pomyślę, że muszę się cofać 3 minuty czołgiem do bazy to po prostu stwierdzę, że mam to w dupie i wysiądę na środku mapy marnując pojazd. A odpowiednia ilość amunicji to była w bfie 4, gdzie assault mógł zabić kilku wrogów i dopiero wtedy potrzebował przeładowania. A teraz zabijesz 2 wrogów i już dymaj na 2 koniec mapy po paczki amunicji. Śmiech na sali.

"Nikt jednak nie chciał powiedzieć, gdzie podziała się opcja przeciągania trafionych kolegów w bezpieczniejsze miejsce, by dopiero tam stawiać ich na nogi, którą zapowiadano w trakcie ogłaszania drugowojennego Battlefielda..." - oczywiście ją usunięto bo gameplayowo nie miała sensu. Szybciej jest postawić kompana w kilka sekund i wrócić do walki niż ciągnąć go za winkiel przez 20 sekund i tam dopiero leczyć.

"Koniec z kompletną losowością, ponieważ tym razem pociski padają właśnie tam, gdzie celujemy" - noob mode on.

"System ten wydaje się bardzo naturalny i już po kilkunastu meczach z łatwością przychodzi nam myślenie w kategoriach „co tu zrobić, żeby skuteczniej się obronić?” - ja w becie nie użyłem tego ani razu bo nie wiedziałem gdzie mogę budować, zresztą to mógł chyba tylko support.

"Za każdym razem możemy spodziewać się również nowej broni oraz kosmetycznych dodatków, które będzie można zdobyć w danym okresie" - czyli jak kupię grę za rok-dwa to gówno dostanę?

"Wszystko da się odblokować poprzez granie i tym razem nie trzeba będzie poświęcić na to kilku lat." - z pewnością

"Black Ops IIII" - błagam, nie zapisujcie tego tak. Nie róbcie z ludzi idiotów. To, że w Activision pracują "amerykańskie bezmózgi" nie oznacza, że macie Polaków uczyć błędnego zapisu. 4 to IV a nie IIII. Tak było, jest i będzie.

post wyedytowany przez pieterkov 2018-11-08 22:39:10
08.11.2018 23:26
odpowiedz
l4ska
2
Junior

Wiecie że już da się grać jak ktos ma Premier ?

09.11.2018 00:27
odpowiedz
A.l.e.X
116
Alekde

Skończyłem prolog i pierwszą kampanie, na ten moment się nie wypowiadam o SP, ale jest to dokładnie ten sam styl co w BF1 z tą różnicą że w BF1 kampania pierwsza była znacząco ciekawsza. Czego jednak nie mówić oprawa audio / wizualna wykonana perfekcyjnie, mapy widać że zostały tak wykonane aby jak najlepiej pokazać efekt HDRu.

09.11.2018 00:29
odpowiedz
4 odpowiedzi
remixx18
1
Legionista

Czyli można już kupić i grać?

09.11.2018 09:29
👎
odpowiedz
pieterkov
78
Konsul

Nie rozumiem zachwytów nad soundtrackiem. O ile przy bfie 1 przy wielu utworach miałem ciarki o tyle te kilka opublikowanych do tej pory piosenek z bfa 5 to jakieś mdłe brzdąkanie którego nikt nie zapamięta, ot taki ambient żeby cokolwiek grało w tle, taki sam jak miliony innych utworów tego typu.

09.11.2018 11:41
odpowiedz
1 odpowiedź
Hellblast
3
Legionista

Kolejny casualowy shit dla niepełnosprytnych. Podziękuję.

09.11.2018 12:44
odpowiedz
Yanq
6
Legionista

bardzo źle mi się to pisze ;) ale kurde. multi jest zajebiste, optymalizacja bez zarzutów, skok jakościowy od BF1 zauważalny.
singiel jest dramatem no ale to było przecież wiadome.

09.11.2018 13:08
odpowiedz
4 odpowiedzi
joe1chip
27
Pretorianin

Singiel dno. W tym roku tylko Far cry 5 był jakiś. I nic poza tym.

09.11.2018 13:40
odpowiedz
3 odpowiedzi
cisneosemeczki
4
Junior

Może nie pisalibyście na Waszej głównej stronie, że Recenzujemy BFV: Świetne multi i słaba kampania???????? Bo nie po to sobie kupiłem origin premier, żeby dzień przed premierą dla ludzi z abonamentem dowiedzieć się z Waszej strony, na która wchodzę regularnie codziennie i czytam wiadomości z gier, że gra na która tak długo czekam i chce sobie zacząć od przejścia kampanii dowiedzieć się, że jest ona słaba??????? FAJNIE MACIE, WYSTARCZYŁO NAPISAĆ RECENZJA BFV I TYLE, BEZ ŻADNYCH DODATKOWYCH OPISÓW BO WTEDY ZAJRZAŁ BYM SOBIE NA NIĄ PO PRZEJŚCIU KAMPANII, DZIĘKUJE WAM ZA TO, ŻE MUSIAŁEM SIĘ ZDENERWOWAĆ PRZEZ WAS I POPSUĆ SOBIE NASTAWIENIE I ZABAWĘ PODCZAS GRANIA

post wyedytowany przez Admina 2018-11-09 14:23:17
09.11.2018 15:35
6
odpowiedz
2 odpowiedzi
DM
146
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Po ograniu singla w BF5 mam wrażenie, że kampania w battlefield 4 była niedocenionym arcydziełem swoich czasów...

09.11.2018 15:52
odpowiedz
1 odpowiedź
JackXP
75
Pretorianin

"raczej nie liczcie na więcej niż 4–5 godzin zabawy"

Samo przejście epilogu RDR II to 8h. :)

09.11.2018 21:30
odpowiedz
A.l.e.X
116
Alekde

SP w BF1 było lepsza, ale czy ja wiem czy tutaj chodziło o zrobienie świetnej kampanii ? Świetną kampanie to miał CoD Infinity Warfare, CoD Black Ops II/III, całkiem nieźle też wypadł CoD WW2. W BFV starano się pokazać parę historii przed daniem głównym, a trzeba przyznać że MP wypada świetnie, gdybym grał w tego typu gry to BFV raczej w tym roku jest nie do przebicia w MP.

09.11.2018 21:35
odpowiedz
1 odpowiedź
DrHouse95
34
Centurion

Mam pytanie jeśli wykupie teraz origin access na miesiąc żeby zacząć grać już dziś i zrezygnuje z niego po tym miesiącu to czy progress gry zostanie zapisany i potem wystarczy że kupie podstawkę BF5 żeby móc grać dalej?

post wyedytowany przez DrHouse95 2018-11-09 21:36:33
10.11.2018 10:56
odpowiedz
2 odpowiedzi
AntyGimb
42
Generał

Kiedy w to wszystko zagrać? Powariowali wszyscy. Ja dopiero 30% w RDR 2, a jeszcze czekają GOD OF WAR, UNCHARTED 1-3, TLOU, HORIZON ZERO DAWN, BLOODBOURNE, PREY, DISHONORED 2, FAR CRY 4, AC ODYSSEY... trzeba być ALEXEM żeby to wszystko ogarnąć.

post wyedytowany przez AntyGimb 2018-11-10 10:57:32
10.11.2018 12:28
odpowiedz
1 odpowiedź
zychomir
9
Konsul

czytam o potraktowaniu realiów historycznych w kampanii - to, co zrobiono z historycznym settingiem, mozna już tylko przyrównać do gwałtu analnego.

być może multi będzie fajną zabawą, ale ta gra ewidentnie nie jest dla mnie.

10.11.2018 17:14
👎
odpowiedz
kozi3000
92
Generał
0.0

Słaba gra...

10.11.2018 20:40
odpowiedz
4 odpowiedzi
bolek2018
7
Pretorianin

I jak który BF lepszy BF1 czy BFV ?

11.11.2018 12:53
😂
odpowiedz
1 odpowiedź
Zalewany
47
Pretorianin

O wiele lepsza? Dobre sobie xD

Zawartość tak bardzo uboga, że szkoda gadać. Połowa broni przekopiowana z BF1, bugi z bety i alphy dalej się pojawiają, dodatkowy rozdział w kampanii dopiero miesiąc po premierze, a po tym już koniec, żadnych dodatkowych opowieści, a miała być tak super kampania o drugiej wojnie, że nikt o tym za rok nie będzie pamiętał. Szturm, który zawsze był na premierę tutaj będzie dopiero w marcu, głosowanie na mapę po zakończeniu rundy dopiero "po premierze", BR dopiero po premierze, a tak się tym chwalili, że mało nie zrobili pod siebie, Ray Tracing po premierze, kustomizacja pojazdów po premierze, a w przeciągu następnych 6 miesięcy dodadzą tylko 2 nowe mapy co jest kpiną nad kpinami.

Moja przygoda z BF:V skończyła się na zamkniętej Alphie i chyba tak już zostanie. W ogóle powinni tą grę nazwać Battlefield: After release bo bezczelnie plują ludziom w twarz, a ci się cieszą jakby ktoś im gwiazdkę z nieba dał, a komentarze, że to najlepszy BF to chyba jakiś żart (no chyba, że ktoś nie grał w żadną inną część).

11.11.2018 16:13
odpowiedz
zanonimizowany1111722
0
Konsul

omg elesssar powiem to za Ciebie , nie chcesz nie kupuj

post wyedytowany przez Admina 2018-11-11 17:10:09
11.11.2018 19:54
odpowiedz
Naczelnyk
139
Witch Hunter

Genderowe gówno. Na screenach kobieta umazana krwią i błotem, a pod spodem makijaż. 1/10

12.11.2018 08:17
odpowiedz
bolek2018
7
Pretorianin

No kampania tutaj to chyba niezły syf... Trochę im się kolizje z przedmiotami nie udały i możliwość jazdy na nartach jak na rolkach...

https://www.youtube.com/watch?v=rr882RDgnuM

12.11.2018 15:39
odpowiedz
skaylet89
38
Centurion

Ludzie wiecie że premiera jest 20.11? a ciśniecie na tą grę ile ona ma błędów, gliczy i jaka niedorobiona ludzie mogą grac chyba od 9.11 i to jest jeszcze beta, bo 20.11 na premierę BFV dostanie dopiero premier patch który wprowadzi poprawki które są rozpisane na ponad 130 stron.

14.11.2018 09:45
odpowiedz
Naczelnyk
139
Witch Hunter

Czy w kampani 'Ostatni Tygrys' będę mógł wcielić się w niemiecką SS mankę czołgistkę?

15.11.2018 08:46
odpowiedz
wytrawny_troll
20
Mobutu Sese Seko Kuku

@up Tak oczywiście dokładnie w Helgę Geerhart.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze