Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Pillars of Eternity Recenzja gry

Recenzja gry 26 marca 2015, 13:53

autor: Gambrinus

Recenzja gry Pillars of Eternity - wybitnego RPG, opus magnum Obsidianu

Tym razem pieniądze z Kickstartera nie zostały zmarnowane. Piekielnie doświadczony zespół stworzył klasyczne RPG, które stanowi naturalne rozwinięcie pomysłów z Baldur's Gate i Planescape: Torment.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY:
  1. świetnie napisana, ambitna historia;
  2. klimat z pogranicza Starego Świata i Planescape: Torment;
  3. kapitalny główny przeciwnik;
  4. ciekawe modyfikacje klasycznej mechaniki;
  5. spójny projekt – brak sztucznych wypełniaczy;
  6. piękna oprawa w starym stylu.
MINUSY:
  1. rozbudowywanie twierdzy ma małe znaczenie;
  2. momentami chaotyczna i nieczytelna walka.

Gdy za produkcję gry RPG w starym stylu zabierają się weterani gatunku, to wiedz, że coś się dzieje. Przy Pillars of Eternity faktycznie działo się sporo – 4 miliony dolarów zebrane na Kickstarterze jesienią 2012 roku mówią same za siebie. Zainteresowanie powrotem do klasycznych wzorców z przełomu stuleci przeszło najśmielsze oczekiwania. Na finalną wersję musieliśmy jednak czekać niemal dwa i pół roku.

Było warto!

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że mamy do czynienia z bezpośrednią kontynuacją pomysłów z Baldur's Gate II. Twórcy otwarcie nawiązują do interfejsu, mechaniki, a nawet ścieżki dźwiękowej z Wrót Baldura. Co powiecie jednak na to, że w świecie Pillars of Eternity wędrówka dusz to nie kwestia wiary, tylko niepodważalny naukowy fakt? Oto kraina, znajdująca się na obrzeżach ogromnego świata fantasy. Rejon o burzliwej historii i ledwie zasklepionych ranach, zdziesiątkowany przez wojny i czystki religijne. Prowincja tyleż niebezpieczna, co pełna możliwości dla prawdziwych śmiałków. Koloniści ciurkiem zmierzają do owego Dyrwood (w polskim kapitalnym tłumaczeniu – Jelenioborze!), aby skorzystać z hojnej oferty lokalnego możnowładcy. Parę hektarów ziemi na własność brzmi jak dobry start w nowe życie, niestety, krótkie czasy prosperity właśnie dobiegają końca, a bohater odegra kluczową rolę w wydarzeniach, które mogą zmienić losy nie tylko tego obszaru, ale i całego świata. Zawiązanie akcji mocno standardowe, ale spokojnie – Pillars of Eternity rozwija skrzydła w niecałe 30 minut… a później jest już tylko lepiej.

Gra udanie łączy bowiem kilka nurtów – mamy tu, niczym w Baldur's Gate, zwiedzanie zabitych dechami wiosek i słabo zaludnionej prowincji. Mamy też wątki epickie, rozgrywające się niemal na skalę kosmiczną, jak w Baldur's Gate II: Tron Baala. Z Planescape natomiast łączy Pillars wielka ambicja, aby w historię o ratowaniu świata wpleść wątki filozoficzne i religijne. Wszystko to składa się na niepowtarzalny klimat, w którym więcej podobieństw widać do szarego i ponurego Starego Świata niż sielankowych Zapomnianych Krain. Dość powiedzieć, że pod koniec gry trudno było mi jednoznacznie potępić motywacje kierujące Thaosem – naszym największym wrogiem.

Recenzja gry Pillars of Eternity - wybitnego RPG, opus magnum Obsidianu - ilustracja #3
Wilka puszczamy przodem, niech zbierze na siebie najgorsze dziadostwo.

Duża w tym zasługa świetnego scenariusza, trud włożony w jego opracowanie nie przekłada się jedynie na jakość dialogów i opisów (a te są z wyższej półki), ale też na różnorodność zadań pobocznych, tempo rozgrywki i ogólną atmosferę. Pillars of Eternity to gra bardzo „precyzyjna”, w przeciwieństwie do nowoczesnych produkcji, pokroju Dragon Age: Inquisition. Wygląda na to, że Obsidian z finalnej wersji wyciął niemal wszystko, co nie miałoby konkretnego uzasadnienia fabularnego. Nie szukamy tu żadnych nieznaczących odłamków, nie tracimy czasu na zabijanie w kółko tych samych grup przeciwników, nie eksplorujemy wielkich, pustych połaci terenu. W Pillars nie spotkałem się z zadaniem, które byłoby prostym wypełniaczem. Nawet drobne czynności i przypadkowe dialogi wydają się mieć znaczenie. Dobry przykład stanowi scenka z napotkanym urwisem, który upatrzył sobie na placu targowym zdobiony sztylet. Od rozmowy przechodzimy do krótkiego zadania, w ramach którego podejmujemy kilka decyzji. W jaki sposób odzyskać broń od klienta, który nas wyprzedził? Co następnie zrobić ze sztyletem? Z jakim komentarzem przekazać go chłopcu? Jakież było moje zdziwienie, kiedy parę godzin później spotkałem jego ojca, którego wręcz wmurowało, gdy dowiedział się, że zgraja wędrownych osiłków bez pomyślunku spełniła zachciankę nastolatka. Gra sprawiła, że poczułem się jak ostatni idiota: dozbrajanie dzieci – też mi sposób na ratowanie świata! A to tylko jedna, krótka scenka w morzu zadań i obszernych konwersacji, która w konkretny sposób odbiła się na mojej reputacji.

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

moir Ekspert 14 lutego 2017

(PC) Pillars of Eternity jest godnym reprezentantem nurtu zapoczątkowanego przez legendarne dziś Baldur's Gate II. Mechanika rozgrywki, interesująca warstwa fabularna (momentami jednak zbyt głęboka), świat przedstawiony - to wszystko zasługuje na najwyższe uznanie. Jedyne czego mi brak to szersza pula towarzyszy oraz obecność epickiego ekwipunku, gdzie podział się Targ Przygód? PoE, w porównaniu do BG2, to raczej jednorazowa przygoda.

8.0

Draugnimir Ekspert 16 listopada 2016

(PC) Na lepszy renesans izometrycznych gier RPG chyba nie mogłem liczyć. Pillars of Eternity ma w sobie tyle z Baldur’s Gate (podobną rozgrywkę, równie oldskulowe realia fantasy), a zarazem w tylu aspektach wybiega o krok przed swojego przodka. Metafizyczna głębia fabuły, opisowa narracja, czytelniej działająca mechanika – trudno mi teraz grać bez tego we Wrota Baldura. Jednak PoE trochę brakuje do doskonałości – fabuła jest zbyt liniowa, bym chciał przeżywać przygodę więcej niż raz, a towarzysze mają za mały wpływ na przebieg opowieści. Tym niemniej jest to bardzo dobra, zasłużona dla branży gra.

8.5

Meehovv Ekspert 9 kwietnia 2015

(PC) Oczekiwania wobec Pillars of Eternity od momentu pomyślnego zebrania funduszy były bardzo duże. Studio Obsidian Entertainment wzięło na swoje barki nie lada wyzwanie stworzenia naśladowcy i następcy prawdziwych legend gatunku. Przyszedł czas sprawdzić, czy weterani gatunku RPG podołali temu zadaniu.

7.5
Disco Elysium to mega ambitne RPG, w którym możesz zostać nawet komunistą
Disco Elysium to mega ambitne RPG, w którym możesz zostać nawet komunistą

Recenzja gry

Upadły glina prowadzi śledztwo w zdegenerowanym industrialnym świecie, gdzie wszechobecny jest rasizm, widmo komunizmu napędza walkę klas, a zło i dobro to konstrukty bez znaczenia. Witajcie w Disco Elysium – izometrycznym RPG, ambitnym jak mało które.

Recenzja gry Stygian: Reign of the Old Ones – LoveCraft nie chce umrzeć
Recenzja gry Stygian: Reign of the Old Ones – LoveCraft nie chce umrzeć

Recenzja gry

Stygian: Reign of the Old Ones to jedna z tych gier, które pokochasz i znienawidzisz jednocześnie – musisz tylko lubić gęsty klimat mitologii Lovecrafta i, podobnie jak ja, natrafić na poważne błędy, przez które zwątpisz w możliwość ukończenia historii.

Recenzja gry The Outer Worlds – RPG roku? Tak, ale 2012
Recenzja gry The Outer Worlds – RPG roku? Tak, ale 2012

Recenzja gry

Rok temu Obsidian święcił triumfy, zapowiadając The Outer Worlds na fali nagonki na Fallouta 76. Dziś, gdy Bethesda przestaje nadstawiać pleców, z których można by się wybić, pozycja duchowego następcy Fallouta: New Vegas już nie jest tak mocna…

Komentarze Czytelników (274)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
28.03.2015 18:36
odpowiedz
tomzkat
65
Konsul

"Nie przepadam za grami tego typu ale może dam jej szansę skoro dostała tak świetne oceny." to raczej jej tez nie docenisz.Będzie dla ciebie nużąca bo to nie diablo ,że co chwile walka , a i oczy będą pewnie piekły od czytania.Bo tutaj książki i opowieści są na każdym niemal kroku.Jak będziesz skipował dialogi to marnie skończysz To jest gra dla graczy z odpowiednią pasją

29.03.2015 00:30
odpowiedz
bullgod
45
Centurion

Nie mogę... Kurde. Gdyby walka była turowa, to byłbym kupiony, ale to jest chaos. Przy pięciu, sześciu postaciach nie mam pojęcia co się dzieje. Mogę pauzować, ale wtedy muszę mozolnie odcyfrowywać co się wydarzyło.
Jeśli ktoś chciał zasymulować chaos podczas starć, to mu się udało, ale jak dla mnie, to w grze takie rozwiązanie jest frustrujące.
Mimo, że wolę turówki, to Torment, czy Arcanum podobały mi się bardzo, ale tam chyba kwestia walki była nieco lepiej zrealizowana.
No i Unity. Rozumiem, że jest darmowe, ale ten silnik jest beznadziejny. Dwywymiarowe tła i niezbyt dokładne modele 3D, a gra nagle potrzebuje strasznie dużo RAMu bez żadnego uzasadnienia.
Trochę jestem rozczarowany, choć jakoś szczególnie się nie ekscytowałem.

29.03.2015 10:44
👍
odpowiedz
zanonimizowany307509
99
Legend

Czas na mini-recenzję Pillars of Eternity!

Plusy:
- wątek główny, bogate dialogi i opisy do czytania (jest nawet encyklopedia);
- mnóstwo ciekawych zadań pobocznych, oraz zagadki (od czasu do czasu);
- większości questów i sytuacji można rozwiązać na wiele sposobów;
- 15-poz. labirynt Od Nua jako bardzo miły bonus, oraz 2 wielkie miasta;
- ciekawi towarzysze oraz możliwość zatrudnienia najemników (złoty środek pomiędzy BG2 a IW1-2);
- 11 klas do wyboru i bogata mechanika gry RPG, a cechy i umiejętności bohatera mają duży wpływ na dialogi;
- piękna grafika 2.5D;
- ciekawy świat, piękne lokacji i klimat;
- własna twierdza i zarządzenie;
- jedzenie i picie, rzemiosło i zaklinanie przedmiotów;
- większa interakcja ze światem od tej w BG1, umiejętności niebojowe i pomocnicze narzędzia;
- główny „czarny” charakter, smoki i niektórzy przeciwnicy!

Na minus:
- trochę upierdliwe bugi i trzeba czekać na łatki (tymczasowy minus);
- brak exp za "ludzkich" przeciwników;
- rozbudowana twierdza nie ma dużego znaczenia dla głównego wątku;
- nie można tworzyć własnych broni i zbroi, a jedynie można je tylko ulepszyć;
- brak strzał dla łuków, a paleniska, kuźnia i laboratorium są tylko dla widoku;
- świat gry mógłby być większy, ale czekam na dodatek;
- JA CHCĘ DRUGI I LEPSZY POE!!!!! XD

Krótko mówiąc, PoE to hybryda BG, IW i Torment. Jest bardzo udany. Brawo dla Obsidian! NIE ZASTANAWIAJ SIĘ I BIERZ TO!!!! Dla fanów BG i Torment - O-BO-WIĄZ-KO-WO!

Bardzo się cieszę, że jedna z najbardziej oczekiwanych RPG (obok Wiedźmin 3 i Torment) nie rozczarowała mnie. Moje obawy były niepotrzebne. :)

Moja ocena: 9.5/10

Uwaga! Ta gra nie jest dla "niedzielnych" graczy, co nie lubią skomplikowanych zasad gry, ani dużo czytać.

P.S. Korekta: @tomzkat

29.03.2015 19:58
odpowiedz
tomzkat
65
Konsul

Dobra recenzja . Poniżej może się przydać. Drobne błędy, nie wpływające na przekaz.Jeżeli się uczysz jednego z najtrudniejszych języków świata i trzeciego najtrudniejszego języka w Europie i poznałeś go tak dobrze jak widzę - Jestem pod wrażeniem .Polski jest tak trudny, że my sami mamy z nim często problemy .Dotyczy to wszystkich Polaków i nie jest to szokująco dziwne.

Czas na mini-recenzję Pillars of Eternity!
Plusy:
- wątek główny, bogate dialogi i opisy do czytania (jest nawet encyklopedia);
- mnóstwo ciekawych zadań pobocznych, oraz zagadki (od czasu do czasu);
- większości questów i sytuacji można rozwiązać na wiele sposobów;
- 15-poz. labirynt Od Nua jako bardzo miły bonus, oraz 2 wielkie miasta;
- ciekawi towarzysze oraz możliwość zatrudnienia najemników (złoty środek pomiędzy BG2 a IW1-2);
- 11 klas do wyboru i bogata mechanika gry RPG, a cechy i umiejętności bohatera mają duży wpływ na dialogi;
- piękna grafika 2.5D;
- ciekawy świat, piękne lokacje i klimat;
- własna twierdza i zarządzanie;
- jedzenie i picie, rzemiosło i zaklinanie przedmiotów;
- większa interakcja ze światem od tej w BG1, umiejętności niebojowe i pomocnicze narzędzia;
- główny "czarny" charakter, smoki i niektórzy przeciwnicy!
Na minus:
- trochę upierdliwe bugi i trzeba czekać na łatki (tymczasowy minus);
- brak exp za "ludzkich" przeciwników;
- rozbudowana twierdza nie ma dużego znaczenia dla głównego wątku;
- nie można tworzyć własnych broni i zbroi, a jedynie można je tylko ulepszyć;
- brak strzał dla łuków, a paleniska, kuźnia i laboratorium są tylko dla widoku;
- świat gry mógłby być większy, ale czekam na dodatek;
- JA CHCĘ DRUGI I LEPSZY POE!!!!! XD
Krótko mówiąc, PoE to hybryda BG, IW i Torment. Jest bardzo udany. Brawo dla Obsidian! NIE ZASTANAWIAJ SIĘ I BIERZ TO!!!! Dla fanów BG i Torment - O-BO-WIĄZ-KO-WO!
Bardzo się cieszę, że jedna z najbardziej oczekiwanych RPG (obok Wiedźmin 3 i Torment) nie rozczarowała mnie. Moje obawy były niepotrzebne. :)
Moja ocena: 9.5/10
Uwaga! Ta gra nie jest dla "niedzielnych" graczy, co nie lubią skomplikowanych zasad gry, ani dużo czytać.

29.03.2015 23:13
maciek16180
😁
odpowiedz
maciek16180
54
Konsul

@up: polski może i wyróżnia się złożonością gramatyki na tle innych języków, ale zasady interpunkcji w druku ma z grubsza te same. Najpierw kropka, później spacja, odwrotnie wygląda paskudnie :D

29.03.2015 23:19
👍
odpowiedz
zanonimizowany307509
99
Legend

@tomzkat -> Dzięki za korekta. Już poprawiłem. W przyszłości korekta mile widziana. :)

P.S. Nom. Język polski jest faktycznie trudny. Nawet mam kłopot ze pamięci. :P Niedawno znalazłem coś takiego:
http://www.polityka.pl/galerie/1613269,01,30-bledow-jezykowych-ktore-popelniaja-nawet-najlepsi.read

29.03.2015 23:43
odpowiedz
Nitro2050
97
Konsul

@Sir Xan -> no tak zgadzam się z tobą, tak jest prawda. Bo to polski jest trudny języki.

30.03.2015 18:40
odpowiedz
facebookToScierwo
1
Pretorianin

poe to Path Of Exile wiec nie pierdzielcie tak o pilarsach bo POE (PAlTH OF EXILE) by pierwsze...

30.03.2015 21:40
odpowiedz
DeBe20
2
Junior

poe to Path Of Exile wiec nie pierdzielcie tak o pilarsach bo POE (PAlTH OF EXILE) by pierwsze...
Za dużo myślisz. Przegrzejesz się...

31.03.2015 07:54
😁
odpowiedz
zanonimizowany307509
99
Legend
9.5

Moja ocena dla Pillars of Eternity: 9.5/10

@up -> Właśnie. Przecież to jest strona recenzja o Pillars of Eternity. Jak on mógł tak pomyśleć? XD

31.03.2015 12:20
odpowiedz
mehow91
64
Konsul

Na razie gra świetna, RPG w starym dobrym stylu Baldursów. Jedyny minus to udźwiękowienie gry... To jest tragedia.

31.03.2015 14:58
odpowiedz
tomzkat
65
Konsul

A mi się muzyka podoba .Pasuje do lokacji i klimatu

01.04.2015 23:07
odpowiedz
Assassinek06
50
Centurion
8.0

Na początku byłem wniebowzięty. Teraz zaczyna mnie trochę męczyć. Tak bardzo chciałem miasta, wielkich intryg etc. A teraz okazuje się, że miasto mnie najbardziej irytuje. A wszystko to kwestia ekranów ładowań. Chociażby taka misja z najnowszego filmiku na GOLu. Ja ją zacząłem od twierdzy więc tak ją opiszę. Wyruszam ze swojej twierdzy (1-ładowanie). Ląduję w dzielnicy i pędzę do drzwi zamku (2-ładowanie), lecę do gościa przyjąć zadanie i wychodzę (3-ładowanie) zmieniam dzielnicę (4-ładowanie) wchodzę do opuszczonego domu (5-ładowanie) rozmowa i walka (w końcu!) wychodzę (6-ładowanie) zmieniam dzielnicę (7-ładowanie) wchodzę do zamku (8-ładowanie) kończę questa i wychodzę (9-ładowanie!). :O Dodam tylko, że tu nawet nie chodzi o długość ładowania ale o sam fakt, że świat jest okropnie poszatkowany, w szczególności miasto. :(
No i druga kwestia, czyli "czytanie" dusz postaci. Kilka pierwszych było ciekawych, chciałoby się nauczyć jakoś na nie wpływać. Okazuje się jednak, że pełnią one rolę troszkę lepiej zrobionych piórek z Assassynów. Zapychacze, które mają przedłużyć czas gry a do samej rozgrywki nic nie wnoszą. Zmarnowany potencjał.
Mimo to uważam, że gra jest bardzo dobra 8/10.

02.04.2015 12:59
Planetar
odpowiedz
Planetar
52
Pretorianin

Zgadzam się z tymi ekranami wczytywania, porobiłem trochę questów i już mam ochotę opuścić miasto i pobiegać po otwartych polach heh.

02.04.2015 21:26
odpowiedz
hemik9
77
Pretorianin

Nie wiem o co chodzi. Odpalam instalator, pojawia się informacja, że instaluje, proszę czekać i stoi już 15 min. Mam wersję z gog'a.

03.04.2015 09:40
odpowiedz
hemik9
77
Pretorianin

Problem rozwiązany. Nie wiem czemu gra się nie instaluje jak ściągam manualnie pliki instalacyjne, działa dopiero po ściągnięciu przez gog downloadera.

03.04.2015 19:52
odpowiedz
pr3mier
17
Legionista

Na każdym kroku kpisz Panie recenzencie z Dragon Age: Inkwizycja, mimo tego, że gra dostała taką samą notę jak PoE i również jest bardzo dobrym RPG. Kpisz z Koryfeusza jako główny czarny charakter, a zanim zagrałeś w PoE zapewne ciarki przechodziły Cię podczas pierwszego spotkania w Azylu. Dwie inne gry - jedna w starym, druga w nowym stylu, obie świetne. Brakuje Wam czasem konsekwencji.

Co do samego Pillars of Eternity rzecz jasna gra wybitna, dla prawdziwych, starych fanów cRPG pozycja obowiązkowa. Mam tylko nadzieję, że nei zainspiruje to "geniuszy" chcących naśladować sukces Obsidianu i nie czeka nas zalew chłamu w rzucie izometrycznym..

04.04.2015 15:25
Planetar
odpowiedz
Planetar
52
Pretorianin

DA:I to jeden wielki dżołk. Zero treści wszystko to wypełniacze, biegasz po terenie i walczysz jak w arcade z napotkanymi bandami przeciwników. Całość wygląda jak jakieś mmo. Od czasu do czasu czytasz jakąś notkę i że niby fabuła jest. Wcisnęli bezużyteczny rzut taktyczny i pauzę, ale to nie sprawia, że gra jest epicka. Sorry nie chcę wam psuć tą sztuczną mydlaną bańkę, ale reality jest jaka jest.

04.04.2015 15:30
Planetar
odpowiedz
Planetar
52
Pretorianin

Przewiduję, że następny DA to już będzie mmo, bo do tego to zmierza lol

04.04.2015 15:58
Agrelm
odpowiedz
Agrelm
56
Pretorianin

Dodam coś od siebie. Mam już 32 godziny w Pillars of Eternity, gra wciąga jak mało która. Można grać grać i grać tylko niestety zawsze musi być jakieś ale. Poza tym, że gra się świetnie jest to jedna z najbardziej zabugowanych gier ostatnich lat (z poważniejszych tytułów). Jestem gościem, który zawsze w RPGach stara się wszystko zrobić no i niestety mimo iż jestem mniej więcej w połowie gry znalazłem już questa, którego nie da się skończyć bo nie aktualizuje się dziennik, zbugowanego questa jeśli chodzi o zwój waela (też nie da się skończyć) i kilka innych mniejszych błędów przez co aby dokończyć jakąś misję musiałem wczytywać grę i przechodzić jeszcze raz półgodzinny fragment rozgrywki. Każdy bug sprawdzałem na necie i nie ma solucji więc dopóki nie powstanie patch, który to poprawia radze się wstrzymać z graniem jeśli łatwo się irytuje. Główne questy są dobrze zrobione i nie ma problemów ale głównie poboczne questy cierpią. Twórcy wprowadzili dosyć dużo możliwości przejścia misji i dlatego gra się czasami gubi jesli zrobi się coś nie w tej kolejności co trzeba było dlatego albo radze przechodzić z poradnikiem albo trudzić się z "niekończącymi się" lub "nieudanymi" misjami.

04.04.2015 16:00
Agrelm
odpowiedz
Agrelm
56
Pretorianin

Warto też zauwazyć, że np jak się przyzwie jakiegoś potworka do pomocy w walce to może się zbugować i aktualnie w każdej lokacji pojawia mi się taki potworek, którego kiedyś przyzwałem jednak nie mogę nim sterować i po prostu jest. Podobnie jest z pieczęciami-pułapkami kapłana. Są w stanie przez nieskończoność czasu istnieć w jakiejś lokacji. Bugów jest co nie miara i czekam na patche bo czasami wątpię w tę grę i mam ochotę ja wyłączyć. Tak poza tym jest świetna :D

04.04.2015 19:16
Planetar
odpowiedz
Planetar
52
Pretorianin

Ja już zainstalowałem ostatniego patcha update 1 + 1 hotfix. Jeśli chodzi o ten Zwój Waela to zakopałem go i jeszcze nie wróciłem do babki, bo po drodze postanowiłem wskoczyć głębiej do tych labiryntów Od Nya (czy jak to tam zwą) - są niesamowite! Szczególnie ta papierowo-poziomowa mapka robi wrażenie. Także nie wiem czy ten quest jest zepsuty i czy patch pomaga. Też lubię grać szperając wszędzie i próbując wszystkiego, latając tam gdzie mnie poniesie. Ale jak wrócę do miasta to na pewno zajdę do babki oddać questa. PS. Miasto troszkę zniechęca, bo ciągle jakieś ekrany wczytywania...

04.04.2015 19:27
Agrelm
odpowiedz
Agrelm
56
Pretorianin

Planetar --> Ten patch niestety nie pomaga. Błędy jakie opisałem występują po spatchowaniu. Jak na razie mam dwa questy, których nie mogę zrobić, a ponieważ prawdopodobnie po wejściu w III akt wygasną przestałem grać dopóki nie naprawią błędów tym bardziej, że quest związany ze zwojem Waela jest potrzebny do achievementu na steamie. Co do samych podziemi to strasznie mnie kuszą jednak wstrzymam się dopóki nie wypełnię wszystkich questów dla bohaterów z drużyny. Następnie wynajmę i stworzę w karczmie od podstaw własny team na 11 lvl, oddam im najlepsze itemki i zabiorę się za lochy, a fabularnych npc wyślę do twierdzy.

04.04.2015 19:28
Agrelm
odpowiedz
Agrelm
56
Pretorianin

Jeszcze dodam, że jeśli chodzi o hajsy to nie ma z tym większego problemu. Jeśli się loot-ci wszystko co się znajdzie to właściwie hajs nie odgrywa roli. Obecnie mam prawie maksymalnie ulepszoną twierdzę i kupiłem kilka kosztownych itemków, a nadal mam 40 tys.

04.04.2015 20:38
Planetar
odpowiedz
Planetar
52
Pretorianin

Agrelm nie czekaj do 11 lvl, bo będziesz szedł jak burza :) Moja ekipa ma 5-6 lvl i jest w porządku, walki są przyzwoite. Na 11 lvl to nie będzie wyzwania, bo tutaj chyba nie ma skalowania. Nie wiem jak jest głębiej jeszcze, bo jestem dopiero na ... 5-6 poziomie? No tam przed bramą ostatnio się zatrzymałem. Kurczę ... dobra idę zejść głębiej, bo ciągnie :F

06.04.2015 16:03
Planetar
odpowiedz
Planetar
52
Pretorianin

Oddałem questa ze zwojem Waela i żadnych u mnie problemów. Wszystko działa. Także problem z nim może być przypadkowy, albo coś źle zrobiłeś.

09.04.2015 21:51
Nolifer
odpowiedz
Nolifer
121
The Highest

Świetna opowieść została wykreowana z Pillars of Eternity. Nieraz nie mam sił do czytania dialogów, które wydają się bezsensowne, ale tutaj no dosłownie działa to jak interaktywna książka.

21.05.2015 00:24
YackOO
odpowiedz
YackOO
101
Konsul
9.5

Chyba po raz pierwszy raz od 10 lat tak mocno przyssałem się do gry, wciąga jak bagno (mam już 25h na liczniku). Nie wiem czy kiedykolwiek widziałem tak piękną polszczyznę w opisach i dialogach. Czyta mi się lepiej niż niejedną powieść fantastyczną, a możliwość uczestniczenia w całej historii dodaje dramatyzmu i jeszcze bardziej pożera. Nie rozpisuję się dalej, bo wracam grać!

27.08.2015 00:26
odpowiedz
AntyGimb
48
Senator

Wam też po patchu i tym dodatku spowolniło wczytywanie map? Przed patchem i dodatkiem na SSD wczytywało mi w 5 sekund mapę. Teraz wczytuje w 15.

04.02.2019 15:16
👎
odpowiedz
Slovik84
2
Junior

Zaraz skończę tę gra i szczerze, nie mam bladego pojęcia o czym ona była. Zero, kompletny brak zainteresowania fabułą, tony tekstu pełnego frazesów, nie wiem czy twórcy najedli się LSD czy pomylili grę z książką o przygodach harhego potera, ale dla mnie to jakiś żart z gracza. Baldury chłonąłem jak gąbka, tym tytułem jestem jednak zażenowany, gra tylko dla nerdów, słabo poprowadzona historia, walki chaotyczne, łatwe, szablonowe, na siłę wplecione jakieś imfantylne historie, a dziennik zrobiony tak, żebyś nie miał bladego pojęcia co się dzieje/działo...

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze