Technologie Tanie i polecane Porady PC Windows Konsole Telefony Technika
Technologie 31 marca 2021, 11:11

autor: rassi

Laptop do gier - co trzeba wiedzieć przed zakupem

Obecnie nie za bardzo da się kupić nową kartę graficzną czy konsolę PS5. A na czymś grać przecież trzeba. Wydaje się, że jest to dla niektórych dobry moment na skierowanie uwagi w stronę laptopa gamingowego. O czym trzeba wiedzieć przed jego zakupem?

Wydajność mobilnych kart graficznych w grach

Czas na kwestię kluczową, czyli realną wydajność poszczególnych układów graficznych w grach. Wszystkie poniższe wyniki powinny być tylko sugestią, a nie prawdą objawioną. Dzieje się tak z co najmniej dwóch ważnych powodów.

Wpływ na liczbę fps w poszczególnych tytułach ma nie tylko karta graficzna. Trzeba wziąć pod uwagę specyfikację całego laptopa. Niemniej jednak starałem się wybrać benchmarki, w których GPU nie było w znaczącym stopniu ograniczone przez zbyt słaby procesor lub zbyt małą pojemność pamięci RAM. Tylko w takich warunkach grafika jest w stanie pokazać pełną moc. Jeśli ktoś kupi przenośny komputer wyposażony w jeden z modeli, który znalazł się w testach i nie uzyska podobnej ilości klatek podczas grania, może się okazać, że urządzenie ma na pokładzie np. znacznie słabsze CPU niż to napędzające platformą testową.

Na wyniki benchmarków trzeba uważać z jeszcze innego powodu. Testy mobilnych kart graficznych potrafią być mylące dlatego, że dany model może w różnych notebookach działać z inną częstotliwością taktowania. Wynika to z różnego poboru prądu (TDP). Tym samym najlepiej będzie przeanalizować wyniki wydajności danego modelu laptopa, a nie tylko samego układu graficznego. Chyba że w przypadku tego drugiego znana jest wartość taktowania zegara i jest on taki sam, jak w urządzeniu, które jest brane pod uwagę do zakupienia. Z uwagi na to, że w sklepach można znaleźć setki różnych laptopów dla graczy, porównanie ich wszystkich jest niemożliwe w ramach tego materiału. Dlatego nie pozostało mi nic innego jak tylko skupienie się na benchmarkach kart graficznych jako takich.

Podkręcanie laptopa

„Mam plan: kupię laptopa i podkręcę go sam” - jeśli wychodzisz z takiego założenia, przygotuj się na całą masę pułapek. Pierwszą jest szybkie przekroczenie optymalnej temperatury CPU i wystąpienie throttlingu. W takiej sytuacji skutek będzie odwrotny do zamierzonego. Drugą pułapką jest zmarnowanie czasu poświęconego na overclocking. Testy wypadałoby robić już po każdorazowym podbiciu taktowania o kilka MHz. Jest to więc proces żmudny, który ostatecznie może okazać się daremny. Nawet jeśli uda się podnieść zegar procesora o kilkanaście procent zysk w postaci dodatkowych fps w grach może być znikomy. Trzecie niepowodzenie może być związane ze zbyt słabym zasilaczem laptopa, który nie będzie w stanie podać wystarczającej ilości „soku”. W ekstremalnym przypadkach próba OC może zakończyć się też nieodwracalnym uszkodzeniem sprzętu. Jeśli chodzi o karty graficzne, więcej mocy da się wyciągnąć przeważnie tylko z tych dedykowanych. Do tego zadania wystarczy już poczciwy MSI Afterburner. Proponuję podkręcać zegar GPU o 5 MHz i pamięć o 10 MHz i po każdym takim działaniu sprawdzić stabilność działania oraz temperaturę pracy.

Ostateczny wzrost wydajności może być różny. Wiele zależy tutaj od potencjału OC danego modelu laptopa. W niektórych da się uzyskać znaczące przyrosty, które mają realny wpływ na polepszenie działania gier o kilka kl./s. Jeśli naprawdę chcesz sprawdzić, o ile szybszy może być Twój notebook, radzę przeczytać poradnik OC z prawdziwego zdarzenia. W tym miejscu zaledwie naświetlam temat. Zamiast podkręcania, warto rozważyć coś zupełnie odwrotnego, bowiem undervolting CPU i GPU pozwala na skuteczne obniżanie temperatury komputera, czym pisał Karol w swoim artykule.

Wszystkie tabelki pochodzą ze strony notebookcheck.net. Jest to przeogromna baza danych na temat laptopowych (i nie tylko) kart graficznych. Wyniki testów tam zawarte świetnie nadają się do zorientowania się, jakie GPU powinno znaleźć się na pokładzie nowego notebooka. Przy przeglądaniu wybranych przeze mnie benchmarków należy zwrócić uwagę na kilka istotnych rzeczy. Przy każdej grze mogą pojawić się różne karty. Wynika to z faktu, że np. taki Cyberpunk 2077 został przetestowany na Nvidia GeForce 2070 MAX-Q, a świeżutki Hitman 3 jeszcze nie. Jasne, mógłbym wybrać tylko wspólne karty przy każdym z tytułów, ale doszedłem do wniosku, że im więcej informacji, tym lepiej. Dlatego też zostawiłem kolumny z fps w rozdzielczości WQHD i 4K. Mogą one okazać się przydatne dla osób, które będą chciały podłączyć laptopa gamingowego pod zewnętrzny ekran – telewizor lub monitor. Na koniec najważniejsze. Wartości przedstawione w tabeli to średnie liczby fps. W praktyce oznacza to, że mogą i będą zdarzały się spadki poniżej tej liczby, szczególnie jeśli uśredniony wynik oscyluje właśnie blisko 60 fps.

Hitman 3 jest i nie jest nową grą. Co prawda trzecia część „przygód” łysego zabójcy zadebiutowała 20 stycznia tego roku, ale bazuje na silniku graficznym znanym z „jedynki”. Ta natomiast miała swoją premierę 5 lat temu. Oczywiście każda kolejna odsłona nowej trylogii Hitmana wygląda coraz lepiej. Do tego jest świetnie zoptymalizowana. Doskonale widać to również na przykładzie „trójki”. Do komfortowego grania w Full HD wystarczy już GeForce GTX 1650 i odpowiednik w postaci Radeona Pro 5500M. Mowa tu o maksymalnych detalach z filtrowaniem anizotropowym x16. Przypominam, że karty te korzystają odpowiednio z 4GB i 8GB pamięci VRAM. Do średniej 60 kl./s nie dobija za to GTX 1050 i jego ulepszona wersja Ti. Tutaj zaporowe okazują się już średnie detale.

Assassin’s Creed Valhalla to produkcja wymagająca mocnego procesora, ale nie pogardzi także wydajnym GPU. Karta zielonych, a konkretnie GeForce GTX 1660 Ti pozwala na granie z ponad 60 fps w Full HD tylko na średnich nastawach graficznych. Pozostałe modele z serii 16 nie radzą sobie i z tym. Do delikatnego przekroczenia granicy 60 klatek przy wysokich detalach konieczna jest karta na poziomie Nvidia GeForce RTX 2070 MAX-Q. Wydatek nie będzie więc mały. Jeszcze więcej zapłacą osoby, które chcą ograć AC: Valhalla z maksymalną (Ultra) szczegółowością grafiki. Potrzebny jest do tego RTX 2070 Super MAX-Q. Warto zwrócić uwagę na świetne wyniki modeli z serii GTX 10. GTX 1070 osiąga 58 kl./s na High i 50 kl./s na Ultra. Przy tych samych ustawieniach GTX 1080 wykręca odpowiednio 68 i 59 fps. Wyniki Valhalla to dobra okazja na porównanie realnej wydajności standardowych kart mobilnych i ich wersji MAX-Q. Nvidia GeForce RTX 2070 MAX-Q generuje 63 klatek na High i 55 na Ultra. Zwykły mobilny RTX 2070 przy tych samych nastawach osiąga wartości 69 i 59. Jeszcze większe różnice występują między RTX-em 2070 Super z dopiskiem MAX-Q i bez niego.

Czas na strzelankę. Początkowo myślałem o umieszczeniu tutaj Doom Eternal, ale ostatecznie wybrałem bardziej wymagające sprzętowo Call of Duty: Cold War. Do pełnej płynności, która dla wielu graczy zaczyna się od 60 kl./s w Full HD i z najwyższymi ustawianiami grafiki wystarczy notebook z Nvidia GeForce RTX 1660 Ti/Nvidia GeForce RTX 2060. Nie można jednak mówić tu o żadnym zapasie mocy. Po raz kolejny znakomicie radzą sobie karty Nvidii z serii 10. Na sensową wydajność w rozdzielczości 1440p można liczyć jedynie w najdroższych laptopach z topowymi kartami serii RTX 2000 i 3000. Nie wystarczą one jednak do rozgrywki w 4K, co nie powinno być specjalnym zaskoczeniem.

Cyberpunk 2077 ma bardzo duże wymagania sprzętowe – lub jak kto woli – jest fatalnie zoptymalizowany. Prawda, jak zawsze leży zapewne gdzieś pośrodku. Chcą zagrać w jedną z najbardziej wyczekiwanych gier ostatnich lat, trzeba mieć mocarny sprzęt. Przynajmniej, jeśli chodzi o max detale. Blisko średniej 60 fps kręci się Nvidia GeForce GTX 1660 Ti. Na innych układach z rodziny 16 Cyberpunk 2077 jest niegrywalny. Magiczną granicę pozwala przekroczyć dopiero Nvidia GeForce RTX 2060 i zbliżony wydajnościowo Nvidia GeForce RTX 2070 MAX-Q. Przez cały czas mowa o średnich ustawieniach i rozdzielczości 1080p. Żeby wskoczyć poziom wyżej, czyli na wysokie detale, konieczne jest posiadanie laptopa gamingowego z kartą Nvidia GeForce RTX 2070 lub lepszą. Płynne doznania w Ultra zapewniają tylko topowe modele tj. Nvidia GeForce RTX 2080, RTX 3070 i RTX 3080. Rozgrywkę w 4K na laptopie można zobaczyć tylko na YouTubie, odpalając filmik z gameplayem nagranym w tej rozdzielczości.

Osoby twierdzące, że killerem komputerów jest Cyberpunk 2077, powinny spojrzeć na powyższą tabelę. Nawet GeForce RTX 3080 nie utrzymuje 60 klatek na sekundę na maksymalnych detalach w Red Dead Redemption 2. Znacznie lepiej to wygląda po zmianie jakości grafiki na poziom High. Tutaj średnią liczbę 60 fps przekracza 11 kart graficznych. Na dole listy jest GeForce RTX 2070 Super MAX-Q. Na Medium w Full HD da się bawić już z produktami zielonych z serii 16. Nieco tylko słabiej w tym gronie prezentuje się GeForce GTX 1650 Ti. Dobicie do 60 kl./s wymaga w jego przypadku ustawienia części suwaków na Low.

Wiedźmina 3 da się ograć na Nintendo Switch, nie powinno więc specjalnie dziwić, że i na przenośnych komputerach nie ma z tym już większych problemów. Na High gra działa płynnie na mobilkach z serii GeForce 16. Schody zaczynają się dopiero w momencie włączenia HBAO+ i detali Ultra. W takim przypadku średnie 60 fps utrzymuje dopiero GPU klasy GeForce RTX 2060.

Laptop z GeForce GTX 1070/1080 Mobile? Nie wymieniaj go na nowszy model!

Jak można zaobserwować na przywołanych benchmarkach, mobilne karty serii 10 od Nvidii są w dalszym ciągu bardzo wydajne. Dotyczy to nie tylko standardowych wersji, ale również MAX-Q. W niektórych przypadkach starsze rozwiązania są w testach wydajnościowych lepsze od Nvidia GeForce RTX 2070 Super MAX-Q i RTX 3060. Dlatego też posiadacze przenośnych komputerów z GTX 1070, a w szczególności GTX 1080 powinni dwa razy przemyśleć czy warto wymieniać swojego laptopa na model z nowszą grafiką. Nie zawsze będzie to bowiem zmiana na lepsze. Nawet jeśli wybierze się urządzenie z podstawową mobilną wersją RTX 2070. Ta często oferuje taką samą lub nieznacznie tylko wyższą wydajność w grach. Konkluzja jest jedna, jeśli kilka lat temu zakupiłeś notebooka z topową kartą z dziesiątej serii Nvidia, dokonałeś znakomitego wyboru.

Jak widać, nawet przy rozdzielczości Full HD wszystko rozbija się o uzyskanie stabilnych 60 kl./s i tylko w przypadku najwydajniejszych, a tym samym najdroższych laptopów dla graczy można liczyć na jakiś zapas. Przy nowych grach skupiających się tylko lub w dużej mierze na trybie dla pojedynczego gracza nie będzie on jednak zbyt duży. Co innego w tytułach sieciowych. Uzyskanie w nich 120-144 fps jest już jak najbardziej możliwe, co potwierdzają te benchmarki:

Starsze, ale wciąż potwornie popularne produkcje takie jak League of Legends i CS: GO w ogóle nie są sprawdzane na nowszych kartach graficznych. Faktycznie nie miałoby to większego sensu, bo przywołane gry bardzo dobrze śmigają na budżetowych laptopach. Z wygenerowaniem 120-144 klatek na sekundę dają sobie radę już karty serii 10 od Nvidii. Wystarczy GeForce GTX 1050. Należy przy tym pamiętać, że karta ta w ogóle nie nadaje się do zabawy w nowych tytułach AAA. Po raz kolejny można przywołać tutaj prawdę mówiącą o tym, że wybór urządzenia powinien być w największym stopniu uzależniony od tego, w co się będzie grało. Fortnite to już inna bajka. Tutaj do działania w klatkażu przekraczającym 100 fps na maksymalnych detalach potrzebny będzie sprzęt z Nvidia GeForce RTX 2070 na pokładzie. Wydaje się jednak, że jakość oprawy wizualnej nie ma istotnego znaczenia w bardzo dynamicznym battle royale, gdzie nie ma zbyt dużo czasu na podziwianie widoków. W związku z tym spokojnie można zejść do ustawień średnich. Wtedy historia się powtarza i superpłynną rozgrywkę zapewnią już budżetowe notebooki z GTX 1060 i to nawet w wersji MAX-Q.

TWOIM ZDANIEM

Czy masz laptopa?

Tak, to mój główny sprzęt do grania
45,9%
Tak, ale na co dzień gram na stacjonarce lub/i konsoli
33,5%
Nie
20,6%
Zobacz inne ankiety