Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 5 grudnia 2019, 16:20

autor: Maciej Pawlikowski

Poza grami zajmuje się krytyką literacką, czasami trochę życiem, czasami trochę przeżyciem.

Pierwsze starcie z Lemem. Polacy tworzą grę science-fiction

Wybraliśmy się w kosmos, aby spotkać się z deweloperami ze Starward Industries i porozmawiać o ich grze science fiction opartej na powieści Stanisława Lema. Po trzech godzinach spędzonych w ich studiu wiem już, że na Projekt I warto czekać.

Możecie nie pamiętać, ale swego czasu bazująca na twórczości Franka Herberta gra Dune cieszyła się całkiem gorliwym kultem. Był rok 1992, a wielu domorosłych kosmonautów na zawrotnych maszynach, których nie powstydziłoby się NASA (z 2 MB RAM-u i systemem DOS), uruchamiało spreparowany na 3,5-calowych dyskietkach komputerowy kod. Kod ten skrywał całą obcą planetę Arrakis.

PROJEKT I W SKRÓCIE

  1. Co to jest: pierwsza gra w historii oparta na twórczości Stanisława Lema na silniku Unreal Engine 4
  2. Rozpoczęcie prac: 2018 rok
  3. Przewidywana data premiery: 2021 (skądinąd stulecie urodzin Lema)
  4. Wersja językowa: twórcy planują wydanie kilku wersji językowych; gra posiadać będzie polski i angielski voice over
  5. Platformy: gra ma być multiplatformowa – zagramy na PC i na konsolach
  6. Więcej informacji: odwiedzajcie fanpage Starward Industries.

Od tamtej pory minęło naprawdę wiele czasu, a przez rynki i dyski graczy przewinęło się mnóstwo gier traktujących o eksploracji kosmosu. Po tym, jak w 2017 roku odwiedziliśmy sąsiednią galaktykę Andromedę, międzygwiezdne podróże weszły w fazę kryzysu. Zwyczajnie brakuje gier, które eksploatowałyby temat dalekich, obcych światów z należytą powagą i wykorzystaniem dobrego warsztatu. Być może – a mówię to pełen optymizmu, zachowując sobie jednak prawo do omylności – sytuację odmieni małe, ale kosmicznie zdolne studio z Krakowa – Starward Industries. Spotkaliśmy się z jego prezesem, Markiem Markuszewskim, oraz scenarzystą, Michałem Gałkiem, aby rozsiąść się na wygodnych kanapach w ich biurze i uciąć sobie ponad trzygodzinną pogawędkę.

W tekście przedstawię również resztę studia, bo doprawdy są to jednostki zdolne – a powodem, dla którego polscy deweloperzy stali się tak cenionymi specjalistami na świecie, są nie same gry, ale właśnie ludzie, którzy je tworzą. Dobrze też, abyście wiedzieli, kto odpowiada za przywrócenie należytej popularności Stanisławowi Lemowi.

STARWARD INDUSTRIES

Starward Industries – firma powstała jesienią 2018 roku po kilkunastu miesiącach przygotowań: kompletowania zespołu, definiowania wizji gry i zabezpieczenia startowego finansowania. Studio tworzone było od zera, ale założenia, jakie przyjął CEO Marek Markuszewski, to doświadczenie i samodzielność.

– To dziesięć różnych osób, różnych specjalizacji, które tworzą kompletną tkankę twórczą, zdolną do stworzenia gry, którą mamy w głowach – przedstawia swoją ekipę Marek.

Chodziło o wybór takich osób, które nie tylko będą niezwykle zdolne i doświadczone, ale też szybko odnajdą się w projekcie. Studio mieści się w Krakowie na Zabłociu.

MAREK MARKUSZEWSKI – PROJECT LEAD

Przygodę z tworzeniem gier zaczął w 2007 roku. W trakcie swojej kariery bywał level designerem, grafikiem czy producentem, pracując m.in. w CD Projekcie RED przy Wiedźminie 3: Krwi i winie. To on był pomysłodawcą zorganizowania krakowskiego oddziału studia CDPR.

MICHAŁ GAŁEK – SCENARIUSZ, NARRATIVE DESIGNER

Współpracował z CD Projektem RED, tworząc wiedźmińskie komiksy, a później dołączył do zespołu odpowiedzialnego za narrację w Wiedźminie 3: Krwi i winie. W CDPR spędził sześć lat, pracując również nad Cyberpunkiem 2077, gdzie poznał Marka Markuszewskiego.

Tajemnicza gra na podstawie twórczości Lema

O tym, że Starward Industries tworzy grę osadzoną w świecie Lema, wiemy od dawna. Autorzy nie chcą jeszcze zdradzać, o jaką dokładnie książkę chodzi, więc możemy przypuszczać, że szykują niespodziankę. Na podstawie ujawnionego artworka, jak i samej wiedzy o twórczości polskiego pisarza, możecie się jednak domyślić jaką. Ja natomiast – dotrzymując obietnicy danej deweloperom – nie zdradzę, po jakiej planecie chodziłem, grając w Projekt I.

Sebastian Spłuszka (environment artist) oraz Mateusz Lendor (animator). - Pierwsze starcie z Lemem. Polacy tworzą grę science-fiction - dokument - 2019-12-09
Sebastian Spłuszka (environment artist) oraz Mateusz Lendor (animator).
Możecie podglądać, co twórcy mają na swoich ekranach, aby wysnuć teorię co do książki, którą adaptują. - Pierwsze starcie z Lemem. Polacy tworzą grę science-fiction - dokument - 2019-12-09
Możecie podglądać, co twórcy mają na swoich ekranach, aby wysnuć teorię co do książki, którą adaptują.

Opowiem Wam jednak o tym, ile pracy musieli włożyć w wykreowanie interesującego świata science fiction – tak, aby broń Boże nie zatracić przesłania jego autora. Krakowskie studio czekało mnóstwo zadań związanych z badaniem samej twórczości pisarza. Lem specjalizował się w science fiction ze wskazaniem na science, stąd i duży nacisk w grze położony zostanie na naukę. I nieprzypadkowo, bo wiąże się to z głównym protagonistą tego tytułu.

Bohaterem Projektu I jest naukowiec. Nie będziemy więc żołnierzem czy najemnikiem – naszym zadaniem i powinnością okaże się badanie obcej planety i jej tajemnicy. Gra będzie mieć zaimplementowany system wyborów dokonywanych przez gracza, które mogą doprowadzić do alternatywnego zakończenia całej przygody. Przy czym twórcy zaznaczają, że nie chodzi tu o zmianę treści pierwowzoru, a o próbę zaskoczenia gracza. Wszystko, co będzie nowe, ma być tak uargumentowane, jakby wymyślił to sam Lem.

Bardzo zależy nam na naukowej wiarygodności. Lem z wykształcenia był biologiem, ale miał mnóstwo znajomych konsultantów – geologów, chemików itd. I to się czuje w samym tekście. Nam zależy na tym, aby hardcore’owi fani Lema i fani hard SF nie odbili są od gry, bo zamiast nauki mieliby tam znaleźć jakąś magię. Dlatego w grze staramy się wszystko naukowo objaśniać. To ma wyglądać tak, jakby mogło – choćby teoretycznie – istnieć. Oczywiście, znajdziecie tam mnóstwo technologii z przyszłości, ale jest to technologia, która ma korzenie w rzeczywistości.

Michał Gałek, narrative designer, Starward Industries