Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 3 sierpnia 2019, 11:30

autor: Marcin Strzyżewski

Gracz od czasów pierwszego Prince of Persia. Niemal zawalił szkołę przez Settlersy II.

Czy duzi wydawcy boją się eksperymentów i ryzyka? Sprawdziliśmy to!

Wielkie korporacje nie eksperymentują, nie ponoszą ryzyka. Zdarzyło Wam się słyszeć takie narzekanie? Mi tak, dlatego postanowiłem przyjrzeć się tematowi bardziej skrupulatnie i sprawdzić, ile racji mają „narzekacze”.

Zacznijmy od metodologii. Wypisałem wszystkie największe premiery 2017 i 2018 roku, za którymi stoją duzi wydawcy. Pominąłem dodatki, remastery i część japońszczyzny, a konkretnie te gry, które na Zachodzie pozostają niszowe. Nie brałem też pod uwagę mniejszych produkcji. Zastanawiamy się bowiem tym razem, czy duże firmy potrafią ryzykować. To, że Bandai Namco wydało polskie Get Even, to nie jest prawdziwe, poważne ryzyko, tak samo jak dla EA nie było nim wydanie A Way Out.

WYDAWCA DUŻY, CZYLI JAKI?

Co rozumiemy przez zwrot „duży” wydawca? Listę zawęziłem do następujących firm: Sony, Microsoft, Nintendo, Electronic Arts, Activision Blizzard, Ubisoft, Bethesda, Warner Bros., Take-Two Interactive, Capcom, Square Enix, Namco Bandai i Sega.

Sześć nowych marek

Sześć nowych marek, tyle przez dwa lata zaoferowali duzi wydawcy. - Czy wielcy wydawcy naprawdę boją się eksperymentów i ryzyka? - dokument - 2019-07-31
Sześć nowych marek, tyle przez dwa lata zaoferowali duzi wydawcy.

W omawianym okresie (przypomnijmy: lata 2017–2018) duzi wydawcy wypuścili na rynek ponad 50 gier. Wśród nich znalazło się… sześć nowych marek. To tak niewielka liczba, że możemy na temat każdej z nich napisać parę zdań.

  1. For Honor – odważna bijatyka 3D Ubisoftu, oferująca nie tylko pojedynki, ale też sporo trybów sieciowych, a nawet kampanię. Pomimo początkowych problemów produkcja ta wciąż żyje, a Ubisoft pochwalił się, że zagrało w nią 15 milionów osób (z czego część za darmo, ale to wciąż dobry wynik).
  2. Horizon: Zero Dawn – sandbox Sony i Guerilli Games, korzystający z wielu pomysłów serii Monster Hunter, ale oferujący też oryginalny świat i ciekawą fabułę. Na początku 2019 roku Sony pisało o 10 milionach sprzedanych kopii.
  3. Arms – mniejsza produkcja Nintendo, nie do końca mieszcząca się w ramach definicji gry AAA, niemniej to jednak największa nowa marka, jaką Nintendo wydało na Switchu, i dzieło całkiem sporej ekipy deweloperów. Tytuł jest fantazyjną grą bokserską, wykorzystującą ruchowe kontrolery Switcha. Gra odniosła umiarkowany sukces, trafiając do ponad 2 milionów odbiorców.
  4. Dragon Ball FighterZ – bijatyka Bandai Namco nienależąca do żadnej konkretnej serii gier, może więc zostać uznana za nową markę. Jednocześnie jednak jest to adaptacja telewizyjnego Dragon Balla. Trudno byłoby więc nazwać inwestowanie w ten tytuł dużym ryzykiem. Według ostatnich danych sprzedaż osiągnęła 4 miliony egzemplarzy.
  5. Detroit: Become Human – wydana przez Sony następna produkcja twórców Heavy Rain i Beyond: Two Souls. Każda kolejna gra studia Quantic Dreams stanowi zupełnie nową opowieść, ale jednocześnie są to pozycje bardzo do siebie podobne. Wszystkie można wrzucić do worka z napisem „interaktywne filmy”. Sprzedaż Detroit w styczniu 2019 roku zbliżała się do 3 milionów.
  6. Spider-Man – gra Sony, podobnie jak FighterZ będąca czymś nowym i równocześnie wykorzystująca głośną i lubianą licencję, a przy okazji także sprawdzoną formułę rozgrywki. Również tutaj ciężko więc mówić o „stawianiu wszystkiego na jedną kartę”. Spider-Man okazał się sporym sukcesem. Na początku roku poinformowano o ponad 9 milionach sprzedanych kopii.

Jak widać, wszystkie opisane wyżej gry odniosły sukces kasowy. Większy lub mniejszy, ale żadnej z nich nie sposób nazwać klapą. To dowodzi z jednej strony, że warto, a z drugiej, że duzi wydawcy wiedzą, co robią, i kiedy już ryzykują, to bezpiecznie.

Assassin’s Creed: Origins i ostatnie God of War to nie są nowe marki, ale wydawcy nie poszli w ich przypadku po linii najmniejszego oporu. - Czy wielcy wydawcy naprawdę boją się eksperymentów i ryzyka? - dokument - 2019-07-31
Assassin’s Creed: Origins i ostatnie God of War to nie są nowe marki, ale wydawcy nie poszli w ich przypadku po linii najmniejszego oporu.

Do tych sześciu tytułów trzeba doliczyć gry będące sequelami, ale sequelami, które dużo namieszały w oryginalnej formule, przestawiając swoje serie na nowe tory. Do tego grona można zaliczyć łącznie osiem gier, z czego sześć udanych: God of War, Monster Hunter: World (tutaj mówimy raczej o większej skali produkcji, a nie o rewolucji w rozgrywce), Assassin’s Creed: Origins, Prey, Ghost Recon Wildlands i The Legend of Zelda: Breath of the Wild oraz dwie nieudane: Metal Gear Survival i Fallout 76. Ciekawy przypadek stanowi także NieR: Automata Square Enix. Gra jest w zasadzie sequelem, ale odmiennym od „jedynki”, a także pierwszą pozycją z tej serii, która zdobyła duży rozgłos i się sprzedała.

Odważni...

Z powyższej listy w oczy rzucają się dwie firmy. Po pierwsze Ubisoft. Wydawca ten zainwestował sporo czasu i energii w całkiem nowe For Honor, a w omawianym okresie odświeżył także Assassin’s Creed i Ghost Recon. Zmiany w obu seriach były raczej dopasowaniem się do trendów, a nie śmiałą próbą stworzenia czegoś nowego, niemniej doceńmy ten wysiłek.

Sony może sobie pozwolić na więcej, bo dobre gry ekskluzywne sprzedają konsole. - Czy wielcy wydawcy naprawdę boją się eksperymentów i ryzyka? - dokument - 2019-07-31
Sony może sobie pozwolić na więcej, bo dobre gry ekskluzywne sprzedają konsole.

Jeszcze lepiej poszło Sony, które w latach 2017–2018 zaproponowało trzy z sześciu nowych wysokobudżetowych marek dużego wydawcy i solidnie odświeżyło serię God of War. W tym wypadku firma jednak ma pewną przewagę, bo zarabia nie tylko na samych grach – wydając ciekawe exclusive’y, zwiększa też atrakcyjność swojej konsoli. Innymi słowy, zarząd Sony inaczej kalkuluje ryzyko.

Ubisoft i Sony to także duzi wydawcy, którzy inwestują w gry VR, co też świadczy o pewnej biznesowej odwadze. Warto im to oddać.

…i tchórze

Zastanówmy się jednak, kogo nie ma na tej liście. Tak, chodzi mi o EA i Activision Blizzard, dwie firmy, które w naszej świadomości stanowią niemal synonim „dużego wydawcy”. Obie te korporacje od początku 2017 do końca 2018 roku nie wydały ani jednej wysokobudżetowej gry, która nie byłaby remasterem, sequelem albo spin-offem. To samo zresztą można by powiedzieć o Warner Bros. i o Bethesdzie.

Nie bądźmy niesprawiedliwi i nie zaciemniajmy obrazu. Już w 2019 roku, czyli poza omawianym okresem EA wydało Anthem i Apex Legends. Z kolei Activision w ostatnich miesiącach dostarczył nam Sekiro.

TWOIM ZDANIEM

Podobają Ci się gry, wydawane przez duże firmy w ostatnich latach?

Pół na pół, zdarzają się hity, zdarzają się gnioty
67,9%
Nie, większość mi się nie podoba
22,9%
Tak, większość mi się podoba
9,1%
Zobacz inne ankiety
Detroit: Become Human

Detroit: Become Human

God of War

God of War

Assassin's Creed Origins

Assassin's Creed Origins

Horizon: Zero Dawn

Horizon: Zero Dawn

Spider-Man

Spider-Man

For Honor

For Honor

Dragon Ball FighterZ

Dragon Ball FighterZ

Arms

Arms

Trwa kryzys w świecie gier AAA? Tak wam się tylko wydaje
Trwa kryzys w świecie gier AAA? Tak wam się tylko wydaje

Wizerunkowa porażka, gra w dniu premiery dziurawa jak sito, oburzenie na mikropłatności i DLC – wydaje się Wam, że wielcy wydawcy ledwo stoją na nogach, zasypywani gradem ciosów? Naiwni.

Żyjemy w najlepszych możliwych czasach, by być graczami
Żyjemy w najlepszych możliwych czasach, by być graczami

Lootboksy, mikrotransakcje, wycinana zawartość, gry robione na jedno kopyto… ciężki jest żywot współczesnego gracza. A właśnie, że nie!

Komentarze Czytelników (55)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
03.08.2019 13:26
hubert43
7
hubert43
22
Centurion

Spider-Man i Dragon Ball to nie są raczej nowe marki...tylko bardzo dobrze zrobione gry.

03.08.2019 13:26
hubert43
7
hubert43
22
Centurion

Spider-Man i Dragon Ball to nie są raczej nowe marki...tylko bardzo dobrze zrobione gry.

03.08.2019 13:31
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Samigraj
5
Junior

Spiderman Man jest nową marką?
Miał już niezliczoną ilość gier na wiele konsol, więc trochę trudno mówić o nowej marce bo nawet nie jest to takie odświeżenie tematu jak Injustice, w takim razie uważam że Prey też jest nową marką bo z poprzednikiem ma wspólną tylko nazwę.

03.08.2019 13:54
konewko01
odpowiedz
2 odpowiedzi
konewko01
2
Pretorianin

Skrupulatny artykuł, w którym jest więcej zdjęć niż analizy.
Wymieniasz kilkanaście dużych wydawców, a pod lupę bierzesz oczywiste tytuły. Gdzie jest więcej o MHO? Gdzie jest więcej o Prey? Gdzie jest więcej o Wolfie New Colossus? Gdzie jest więcej o Fallout 76? Gdzie jest więcej o Destiny 2? Tytuły wręcz idealne do analizy, ale po co, można wrzucić je do jednego wora albo nie napisać nic.

Redaktor nieprzygotowany, 2-.

03.08.2019 14:18
WI3CKOW$K1
😊
odpowiedz
21 odpowiedzi
WI3CKOW$K1
1
Legionista

Grą, która idealnie pokazuje, że duzi wydawcy nie boją się ryzyka i eksperymentów jest Red Dead Redemption 2. Większość z graczy spodziewała, się po prostu "nowego GTA na dzikim zachodzie", a dostaliśmy tytuł, który jest wybitnym dziełem sztuki. Rockstar podczas produkcji tej gry podjął wiele decyzji, które były bardzo ryzykowne i mogły przyczynić się do słabej sprzedaży.
Pierwsze co się rzuca w oczy to spowolnienie tempa rozgrywki - dzikie pościgi, ciągła akcja musiały ustąpić miejsca opowiadaniu historii, wszystko w RDR 2 jest temu podporządkowane. Liczne animacje, podnoszenia, oskórowania są niepomijalne. Niektórym to przeszkadzało ale według mnie R* zrobił bardzo dobrze umieszczając to w finalnej wersji gry. W grze zawarte jest również wiele elementów z gatunku survival, co też nie musiało się każdemu spodobać. Polowania, łowienie ryb, crafting jest tutaj na porządku dziennym.
Wszystkie te eksperymenty - spowolnienie akcji, wydłużenie gry mogły się skończyć bardzo źle. Na szczęście Red Dead Redemption 2 tworzył Rockstar, a ich gry to istne majstersztyki elektronicznej rozgrywki. To najlepsza gra Rockstara bez dwóch zdań i najlepsza gra jaka kiedykolwiek wyszła. Nie musicie mi wierzyć, wystarczy zagrać i samemu skosztować tego cuda, wciągnąć się w ten wspaniały świat, wybitną fabułę i poczuć się po prostu jak kowboj z Dzikiego Zachodu. Rockstar chapeau bas, stworzyliście coś niesamowitego.

post wyedytowany przez WI3CKOW$K1 2019-08-03 14:21:45
03.08.2019 14:31
2
odpowiedz
5 odpowiedzi
Terefere85
8
Chorąży

Dużymi studiami od lat rządzą księgowi, a nie ludzie z pasją i to jest największy problem branży. Lata 2007-2008 były swego rodzaju łącznikiem, między "starą" i rozwijającą się szkołą robienia gier (pasja i nowe pomysły), a nową i rozwiniętą papką dla casuali (mikropłatności i odgrzewane kotlety).

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że duże studia z roku na rok mają coraz gorszą ofertę i coraz mniejsze zainteresowanie graczy. Owszem Fifa, Battlefield'y, CoD'y czy inne tasiemce będą powstawać dalej, ale jak widać korzysta z nich pewna grupa ludzi, która raczej się już specjalnie nie zwiększy.
Taka polityka jest bezpieczna i przynosi póki co zyski, ale na dłuższą metę doprowadzi do bankructwa.
Formuła się znudzi, a brak nowych marek i studio niedoświadczone w tworzeniu innych gier niż odgrzewane kotlety spowoduje, że nie będą mieli czym zachęcić potencjalnego klienta. Jak taki Ubisoft powoli się budzi i widać, że dotarł do nich ten fakt, tak Activision, EA czy Bethesda żyją w swojej bańce "super korpo" i z roku na rok jest tylko gorzej. Odgrzewane kotlety, pełno błędów i traktowanie gracza jako dojnej krowy, która ma się nie odzywać i nie narzekać, tylko dawać mleko.

Całe szczęście, że coraz więcej małych i średnich firm, które celują do "niezadowolonych" graczy i serwują im świetne produkcje robione z pasją. Taki CDProjekt przez swoje podejście rozwinął się przez ostatnie kilka lat niesamowicie. Do tego coraz więcej małych firm tworzy gry które można zaliczyć jako AAA, np Kingdom Come, Hellblade czy No Man's Sky (po patchach to naprawdę dobra gra). Nie licząc setek mniejszych pozycji które grywalnością zawstydzają wszystko co przez ostatnie lata wypuściło takie EA.

03.08.2019 14:36
Kaczmarek35
odpowiedz
Kaczmarek35
16
Senator

Zdecydowana większość dużych gier z ostatnich 12-15 lat jest tworzona bezpiecznie.

post wyedytowany przez Kaczmarek35 2019-08-03 14:37:08
03.08.2019 15:12
marcing805
odpowiedz
marcing805
130
PC MASTER RACE

Spiderman do tej listy nie pasuje. To, że nowa gra się udała to raz a dwa, marka sama w sobie jest bardzo silna. No i dochodzi jeszcze do tego wysoka jakość gier od Sony. To nie mogło się nie udać i nie było w tym żadnego ryzyka dla Japończyków.
Od siebie dodam, że już bardzo mało gram w jakiekolwiek AAA. Ten rok jest wyjątkowo dobry pod tym względem. A tak to przeważnie coś od Sony i na tym koniec. Duzi wydawcy są dla mnie rozczarowaniem. Nie mają dla mnie interesującej biblioteki nowych tytułów. Dlatego jak już, to przeważnie przebieram w ofertach małych wydawców i tych jeszcze mniejszych.

Jedyne czego nie rozumiem, to fakt, że ci mniejsi wydawcy wypuszczają grę na rynek w pełnej cenie 200+ zł a potem te gry szybciutko tanieją do stówki. Jak już robią grę mniejszym kosztem, to niech cena będzie adekwatna do jakości gry. Darksiders 3 bardzo fana gra ale nie jest to poziom nowego GoW. No ale cena była taka sama na start. Dopiero, jak cena gry spadła to sprzedaż też poszła do góry.

post wyedytowany przez marcing805 2019-08-03 15:19:28
03.08.2019 19:52
odpowiedz
4 odpowiedzi
Persecuted
88
Senator

Od dawna to powtarzam, że Ubisoft - nieco paradoksalnie - dostarcza najwięcej wysokobudżetowych nowości ze wszystkich dużych wydawców. Raz, że rozwijają równocześnie więcej marek AAA niż ktokolwiek inny, dwa, że rzucają nam coś nawet kilka razy do roku, zamiast kazać nam czekać 3-5 (a czasem nawet dłużej).
Tak, też bym chciał, aby wykazywali trochę więcej odwagi w kwestii eksperymentów, ale dobre i to co robią obecnie.

03.08.2019 21:35
KrwiopijcaPL
1
odpowiedz
KrwiopijcaPL
10
Centurion

Litości. Akurat, bo się nadajecie do sprawdzania czegokolwiek. Chyba do sprawdzania clickbaitów w waszych news'ach.

03.08.2019 22:48
dj_sasek
1
odpowiedz
dj_sasek
97
Freelancer

Nie mam nic przeciwko kontynuowaniu gier danej serii, ale nie może być tak, że gry są kropka w kropkę takie same a tylko setting się zmienia. Recykling takich rzeczy jak animacje, assety, tekstury czy inne tym podobne sprawiają, że ma się wrażenie, że ktoś tu nas oszukuje i bierze kasę jeszcze raz za to samo.

Kontynuacje serii spoko, ale nie recykling marki. Lepiej wydać grę co 3-4 lata niż co roku klepać to samo.

Co do nowych gier to im więcej innowacji tym lepiej. Nowe marki są potrzebne właśnie dlatego, że niektórzy mogą już mieć dość tego rynku wtórnych gier.

post wyedytowany przez dj_sasek 2019-08-03 22:49:32
04.08.2019 00:08
odpowiedz
2 odpowiedzi
barnej7
112
Generał

Jasne, że się boją. Spiderman czy horizon to w zasadzie kopie gier ubi, detroid to kolejna taka sama gra od cage,'a.
Asasyn orgins to rozwiązania przeniesione z wiedźmina. Nawet jak powstaje nowa marka to zwykle podkrada pomysły od innych.

Ale czy to źle? No nie wiem, nie chciałbym by np. gry fromsoftware się zmieniły albo żeby mortal powrócił do eksperymentów z czasów PS2. Takie gry jak far gry to też mają masę fanów... A narzekają zwykle ludzie co i tak gry nie kupią. Zawsze ludzie będą psioczyc albo że za mało zmian albo, że kiedyś było lepiej. Z drugiej strony zmiany są potrzebne

04.08.2019 07:56
Ziomaletto1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Ziomaletto1
28
Pretorianin

Trzy ostatnie "marki" na pierwszej stronie to chyba ktoś na zasadzie "chybił-trafił" wymyślił. DragonBall ma za sobą setki odcinków różnych serii, Spider-Man komiksy, animacje, filmy i inne gry, a Detroit to po prostu kolejna jednorazówka od Kejdża, ze słabym scenariuszem, przy którym Igrzyska Śmierci lśni niczym Łowca Androidów. Określanie jej marką to obraza dla słowa "marka".

04.08.2019 11:36
odpowiedz
2 odpowiedzi
kAjtji
48
Pretorianin

Fajnie widzieć Dragon Ball'a, jako "nową ryzykowną markę". Zwłaszcza, że od 1986 (z kilkoma przerwami, trwającymi z rok) dostajemy czasem i po kilka gier na rok. W ciągu ostatnich 5 lat dostaliśmy: Battle of Z, Xenoverse, Extreme Butoden, Xenoverse 2, Fusions, Dokkan Battles, Legends, wspomniane FighterZ, HEROES WORLD MISSION i można jeszcze doliczyć Jump Force (ale tam tylko parę postaci z DB).

No rzeczywiście, FighterZ to niezwykle ryzykowne posunięcie...

04.08.2019 14:07
odpowiedz
1 odpowiedź
Metaverse
7
Pretorianin

Nieprawda ze EA boi sie ryzyka. Wrecz przeciwnie to oni wlasnie ryzykowali najwiecej ze wszystkich, przeciagajac strune az nie peknie i najwiecej na tym teraz stracili.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze