Cóż... może po prostu większość zainteresowanych tymi tytułami już po prostu dawno zdążyła ograć je konsolach.
Jeśli rzeczywiście coś takiego ma wyjść, to najlepiej byłby, gdyby miało samodzielny charakter, ale pewnie nie ma co na to liczyć.
Mam wrażenie, że z każdym rokiem przybywa tego rodzaju konkursów i kolejne gry (o ile są jednoznacznie najlepsze w roku swojej premiery) mają po prostu łatwiej w śrubowaniu tego rodzaju rekordów. Dlatego też porównywanie pod tym względem takiego Clair Obscur z The Last of Us 2, Wiedźminem 3 czy Skyrimem nie ma za bardzo sensu.
O! To nawet lepszy pomysł, niż to jak pierwotnie zrozumiałem Twoją ideę. Rzeczywiście fajnie poprawiłoby to balans opowiadanej w grze historii. Najpierw stopniowa wspinaczka V w hierarchii świata najemników i być może jakoś wplecione w główną fabułę poznawanie wszystkich miejskich Fixerów i rozwój relacji z Jackie'm, a potem dopiero skok Konpeki Plaza i całkowita zmiana charakteru historii. No i śmierć Jackie'go mogła by mieć wtedy większy ciężar emocjonalny.
Świetna inicjatywa. Najlepiej byłoby jednak, aby takie święto upamiętniało datę narodzin polskich gier, więc pewnie datę powstania gry „Marienbad”. Niestety chyba nie da się ustalić tak dokładnej daty. Miało to jednak miejsce jakoś po 25 czerwca 1961 roku, więc upraszczając, proponuję przyjąć właśnie dzień 25 czerwca jako datę Narodowego Dnia Gier Wideo.
Cóż... skoro nie podali takiej informacji, to można przypuszczać, że nie wykręciła jeszcze kolejnej okrągłej liczby od ostatniego komunikatu. Zatem prawdopodobnie sprzedano poniżej 35 mln. egzemplarzy, a niemal na pewno poniżej 40 mln. Osiem miesięcy temu poinformowano bowiem, że sprzedano ich 30 mln.
Można wybrać, któregoś z zaborców (najlepiej Rosję) i dać niepodległość Polsce. Następnie należy zapisać grę, zmienić grywalną nację i... gramy świeżo niepodległą Polską.
Po co tyle newsów na głównej o tym badziewiu? Przecież ta gra interesuje max 5 osób na całym świecie.
Kurczę, nie byłem zwolennikiem zrobienia z Ciri protagonistki, jednak po pierwszym trailerze i informacjach ujawnionych przez twórców muszę przyznać, że przekonali mnie do swojego pomysłu. Nie mam wątpliwości też, że gra będzie świetna!
Tak na pierwszy rzut oka gra wygląda beznadziejnie, jednak do Naughty Dog mam ogromny kredyt zaufania, dlatego myślę, że warto czekać na kolejne zapowiedzi i informacje. Może ostatecznie z tego wyjść świetna produkcja.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rosyjska_kolonizacja_Ameryki_P%C3%B3%C5%82nocnej
Może zabrzmi to brutalnie, ale już samo wybranie twórczości Piekary do growej adaptacji było pomysłem chybionym i nie najlepiej świadczyło o kompetencjach twórców. Ja byłbym zaskoczony raczej, gdyby pomimo wszystkich znaków na niebie i ziemi, jednak jakiś cudem dowieźli ten projekt.
Recenzja z samej definicji jest subiektywna, więc zarzut braku obiektywizmu to żaden zarzut.
Warto jeszcze dodać, że gra jest godna zapamiętania za występowanie wyjątkowo długich wyścigów. Nie było ich w głównej fabule i stanowiły tym samym jedynie aktywności poboczne. Za to, jakie to były aktywności poboczne! Było całkiem sporo takich wyścigów, których ukończenie wymagało jechania przez 40 min. do 1,5 godziny, a także kilka takich, których trasa rozciągała się od jednego fragmentu mapy do drugiego i których przejechanie zajmowało całe 3 godziny (sic!). Gdy startowało się z innymi graczami i nie było możliwości pauzy, było to naprawdę niebywałe wyzwanie.
Smutna wiadomość. Swego czasu udało mi się ją wymaksować i spędzić w niej niemal 100 godzin. Co prawda szanse, że kiedykolwiek bym do niej wrócił, były raczej znikome, ale mimo wszystko jakoś tak przykro. Nie była może jakimś arcydziełem, ale pewne rzeczy robiła bardzo dobrze i wciągała przez to jak bagno. Eksploracja, czy szerzej cały projekt mapy były świetne, rozgrywka była zróżnicowana, model jazdy sprawiał frajdę i dodatkowo to wszystko było opatrzone rewelacyjną muzyką. Będę ją dobrze wspominał. Dała mi taką namiastkę kompleksowego zwiedzenia całych Stanów Zjednoczonych.
Znacznie bardziej uciążliwym ograniczeniem serii Wiedźmin jest natomiast fakt, że narzucony jest pewien określony sposób rozgrywki i rozwoju postaci. W końcu, jak bardzo Geralt by nie chciał, nie zostanie ostatecznie tak dobrym czarodziejem, jak Yen czy Triss, chociaż inwestując w Dzikim Gonie w drzewo znaków, aż tak daleko od tego nie było.
O ile zgadzam się, że to wyjątkowy styl (talent?) sprawia, że sukces odnosi się w sztuce więcej niż raz, tak nie mogę się zgodzić, że przykłady seryjnych sukcesów należą do rzadkości.
Już w przykładach historycznych mamy twórców osiągających sukcesy z niemal każdym dziełem jak Fidiasz, Shakespeare, Da Vinci czy Mozart. To byli oczywiście ponadczasowi geniusze, jednak nawet w normalnej produkcji kultury i sztuki, większość dobrych dzieł dostarczają twórcy, którzy już posiadają pewną renomę. W takiej muzyce rozrywkowej np. Beatles, Queen, Abba, Michael Jackson, Eminem, Lady Gaga, Taylor Swift... to wszystko są twórcy wypuszczający hity w sposób masowy. Oczywiście, swoje robi uzyskana przez nich renoma, jednak poziom artystyczny przez całą karierę utrzymywali stale wysoki. W innych dziedzinach jest zresztą podobnie, Stanley Kubrick, Miloš Forman, Steven Spielberg czy James Cameron właściwie nie mieli większych zjazdów formy. Animacje — Disney i Pixar niemal wszystko zamieniają w złoto, zarówno pod względem artystycznym, jak i komercyjnym. A jak jest w branży gier? Pomimo spektakularnych zjazdów formy czołowych firm, wciąż jest sporo producentów dostarczających regularnie najwyższej jakości produktów, jak Rockstar, Naughty Dog czy nawet CDP Red.
Wydaje się, że niektórzy po prostu wiedzą, jak zrobić hit. Mają do tego talent. Niemiecki muzyk - Frank Farian jest dobrym przykładem takiego talentu. W końcu dwukrotnie działając z cienia, startując od zera i nie korzystając z korzyści wynikającej z renomy, doprowadził tworzone przez siebie zespoły do wielkiej popularności.
A to jest komentarz, w którym przewidywałem, że ze „wspierania” przez (nie)rząd polskiego gamedevu nie wyjdzie nic dobrego: https://www.gry-online.pl/newsroom/rzad-przeznaczy-116-milionow-zlotych-na-produkcje-polskich-gier/komentarze/z818d29#post0-14199700
Już siedem lat temu pisałem na tym forum, że tak będzie. Prawda jest taka, że od 2015 roku nie mamy już Polski, tylko prywatny folwark kaczyńskiego, w którym jesteśmy trzodą, a w najlepszym razie niewolnikami. Obudźcie się wreszcie. Jesienią może być ostatnia szansa na pogonienie tej antypolskiej mafii.
Afterfall: InSanity to było totalne dziadostwo, zarówno pod względem koncepcyjnym, jak i pod względem jakości wykonania. Do tej pory mam uczucie żenady, jak przypomnę sobie te egzoszkielety ze skrzydłami husarskimi

„Hur, dur... uczcie się angielskiego” Mocno irytująca jest ta, typowo polska mentalność wielu komentujących. Mentalność, która w pogardzie ma preferencje innych osób. W końcu o ile byłaby możliwość wyboru języka dialogów, to wprowadzenie polskiego dubbingu do Hogwarts Legacy w żaden sposób nie wpłynęłoby negatywnie na osoby, które preferują grę po angielsku. A więc komentarze wyrażające radość ze stanu rzeczy jaki jest, jedynie wystawiają fatalne świadectwo osobą je piszącym.
A autor felietonu ma 100% racji. Do tej gry polski dubbing pasowałby idealnie.
Dziki Gon był zwieńczeniem formuły budowanej wcześniej przez dwie poprzednie gry. I nie były to gry idealne, lecz właśnie takie, jak Cyberpunk, czyli łączące elementy wybitne z przeciętnymi. Myślę, że w tym przypadku będzie podobnie i kontynuacje Cyberpunka również będą coraz lepsze, aż w końcu sięgną szczytu, gdyż przesłanki do tego widać już było w tym, co dostaliśmy w grudniu 2020 roku.
Tylko dlaczego tak to u nas wyglądało? Czy przekaz, żeby tak postępować, nie przyszedł z samej góry? To w końcu w czasie pierwszego lockdownu, gdy Polakom zamknięto dostęp nawet do lasów, władza swobodnie urządzała sobie miesięcznice smoleńskie, mając całkowicie w poważaniu narzucone przez siebie zasady. Same obostrzenia także zostały podporządkowane interesowi politycznemu i gdy PiSowska władza uznała, że nie są one dla niej sprzyjające, całkowicie zrezygnowała z walki z pandemią, najpierw prąc za wszelką cenę do wyborów, potem wyprowadzając na ulicę setki tysięcy wściekłych obywateli w szczycie zachorowań, a na koniec nie tworząc właściwie żadnych zachęt do szczepień, nie chcąc się w ten sposób narazić się swojemu skrajnemu, antyszczepionkowemu elektoratowi.
Serio, postawy PiSu w trakcie pandemii w żaden sposób nie da się usprawiedliwić. Aż zdziwiony jestem, że podejmujesz taką próbę. Właściwie jedyne co w związku z pandemią zostało zrobione dobrze, to wały na maseczkach, respiratorach itp. Chociaż nie. Gdyby było to zrobione dobrze, to by tak bardzo nie parli do uchwalenia bezkarności+
https://www.youtube.com/watch?v=paQS75mWWGQ
Inny przykład. PiS aż do tego roku i czołowego zderzenia ze ścianą, olewał i odwlekał transformację energetyczną. W wyniku zanieczyszczenia powietrza każdego roku mamy około 40 tys. zgonów, które również byłby do uniknięcia, gdyby tylko prowadzić inną, rozsądniejszą i dalekowzroczną politykę.
W sumie w ciągu 7 lat na skutek swoich fatalnych rządów PiS również przyczynił się zatem do przedwczesnej śmierci ok. 500 tys. Polaków.
Na marginesie tylko wspomnę, że od jakiś 20/30 lat mamy też stale pogłębiającą się zapaść służby zdrowia, w wyniku której nawet w przedpandemicznych czasach mieliśmy większą śmiertelność niż lepiej zorganizowane (wbrew pozorom zamożność w tej kwestii nie jest aż tak istotna) państwa na zachodzie naszego kontynentu. Oczywiście PiS również nic z tym nie zrobił, a jednostkowymi, głupimi decyzjami problemy trapiące służbę zdrowia tylko pogłębił.
Wygląda więc na to, że Rosja chciałaby powtórzyć Polski sukces. W końcu:
1. Polska jest jednym z ważniejszych producentów gier komputerowych, zarowno pod wzgledem ilości osób ztrudnionych w branży, jak i ilosci produkownych dzieł. (wariant najskromniejszy spelniony)
2. Zapewne zlecą się krytycy, ale Dziki Gon był niewątpliwe „przełomem w branży”. Nieprzekonanym polecam lekturę medalowego artykułu we francuskojęzycznej wikipedii. Autorzy świetnie opisali jak wielkie dziedzictwo wniosła ta gra i jak na ten moment stanowi szczytowe osiągnięcie w gatunku gier AcionRPG. (wariant ambitny spelniony)
3. Dziki Gon jest dość powszechnie kojarzony z Polską. Ogromny sukces tej produkcji pozwalił także na odkrycie przez miliony osób na całym świecie polskiego folkloru i kultury, którymi to dzieło aż kipi. Jest zatem wręcz podręcznikowym przykładem narzędzia „soft power” na międzynarodową skalę. (wariant lider spelniony
nie oszukujmy się ale kto dziś czyta książki
Sorry, ale nie mierz innych swoją miarą.
naprawdę trzeba się zgodzić z prawakami, że tak potrafią tylko lewaccy niekompetentni progresywni na siłę woke idioci
Nie rozumiem, po co wplątywać do takiej dyskusji politykę. Wiedźmin Netflixa jest do dupy nie dlatego, że twórcy są „lewakami”, tylko dlatego, że są ignorantami, którzy podjęli takie, jak to celnie wskazał OP MilornDiester decyzje.
Z twórczości Andrzeja Sapkowskiego również dość łatwo można odczytać jego progresywne poglądy, jednak podejrzewam, że jego z tego powodu za beztalencie i debila jednak nie uważasz.
Spadek przyrostu naturalnego nie dotyczy wyłącznie państw rozwiniętych, ale wszystkich społeczeństw na świece. Oczywiście są wciąż państwa takie, jak Nigeria, które znajdują się jeszcze w fazie eksplozji demograficznej, ale nawet w tych państwach dzietność dość szybko spada. W przywołanych przez Ciebie Indiach wskaźnik dzietności wynosi już obecnie zaledwie 2,28, a więc jest tylko nieco powyżej zastępowalności pokoleń. Przyrost ludności w Indiach jest już zatem niewielki, a w nieodległej perspektywie liczba ludności tego państwa pewnie zacznie spadać, tak jak to stało się już w sąsiednich Chinach i jak to się dzieje na całym świecie.
Kurde, postawiłem na Brazylię, chociaż gdzieś z tyłu głowy miałem, że jednak wygra Chorwacja. W końcu Chorwacja na mundialach albo w ogóle nie wychodzi z grupy, albo sięga po medale. Odpadnięcia w ćwierćfinale jej się nie zdarzają. Zupełnie inaczej ma Brazylia, która chociaż pod względem całościowego dorobku jest reprezentacją wybitną, to jednak mundiale zazwyczaj kończy właśnie na ćwierćfinale. Patrząc na to z tej perspektywy, wynik można uznać za zgodny z tradycją.
Nie no, nie przesadzajmy. Może pierwszy Wiedźmin rzeczywiście nie zestarzał się super dobrze, ale to zawsze była i wciąż jest po wielokroć przystępniejsza w odbiorze gra od Gothic'ów.
Mogliby wydać pod nazwą „Wiedźmin: Powrót Białego Wilka”. Byłby to fajny powrót do korzeni.
Uncharted słabo rozpoznawalną marką XD
Bez urazy, ale jak możesz nazywać siebie graczem? Ta seria toż to prawdziwy flagowiec Sony. Pamiętam jeszcze czasy siódmej generacji i jak w tamtych czasach powszechne było wśród pececiarzy i Xboxowców poczucie zazdrości niebieskim tej wyśmienitej serii. Wiem to, bo sam w owym czasie nie miałem jeszcze sprzętu od Sony. Ostatnio zresztą zrobili nawet Hollywoodzki film. Uncharted to chyba jeden z najbardziej rozpoznawalnych i kasowych growych brandów. Znany szeroko poza kręgiem posiadaczy PlayStation
Jesli ktoś nie ma, to bierta bez zastanowienia. Co prawda „Rise of the” jest dużo lepszy od „Shadow of the”, jednak pod względem przyjemnosci płynacej rozgrywki to wciąż fenomenalna odsłona.
Aktualnie prognozy są takie, że przed końcem tego wieku wszystkie ziemskie społeczeństwa wejdą w fazę depopulacji. W szczytowym momencie ludność świata prawdopodobnie nigdy nie przekroczy nawet 11 miliardów. Z globalnej perspektywy przeludnienie nam zatem raczej nie grozi.
Najlepszą przestrzenią do życia jaką udało się wymyślić człowiekowi jest miasto ogród. Od ponad 100 lat nie powstał przyjaźniejszy koncept organizacji miejskiej przestrzeni. Szkoda, że w Polsce ta koncepcja została już de facto porzucona. Szkoda, bo wciąż najlepsze adresy w naszych metropoliach, to te gdzie projektowano wcześniej miasto ogród.
Już tłumaczę. Otóż zarówno Praga z Mankind Divided, jak i w szczególności Detroit z Human Revolution to skromne projekty. Z tego powodu są bardzo ograniczonymi, sztucznie wyglądającymi makietami. Nie występuje w nich ruch samochodowy, a ulice mają korytarzowy przebieg. W takich warunkach imersja również jest odpowiednio ograniczona.
W Cyberpunku udało się zaś jego twórcom stworzyć chyba najbardziej imponujący i realistyczny projekt wirtualnej metropolii w historii. Ma on oczywiście swoje mankamenty, ale i tak iluzja jest niesamowita. Rozstrzał pomiędzy tymi markami stanowi o tyle przepaść, że już w momencie premiery Deus Exów ich wirtualne makiety nie robiły wrażenia, a tym samym nie były ich mocną stroną, Cyberpunk natomiast wprowadził wirtualne, zurbanizowane światy na zupełnie nowy poziom, zostawiając nawet mocną pod tym względem konkurencję w tyle.
Zupełnie nie zgodzę się, że „całe miasto wygląda tak samo”. Poszczególne dzielnice, a nawet zaułki Night City potrafią się od siebie w sposób diametralny różnić. A przy tym cale miasto zachowuje spójność i te różnice nie rażą. To co osiągnięto w projektowaniu tego miasta stanowi absolutne mistrzostwo.
Jeśli zaś chodzi o estetykę, w Deus Exach sili się ona oryginalność, jednak ta oryginalność sprowadza się głównie do tego, że stroje czy fryzury postaci wyglądają „zadziornie” i „przyszłościowo”, a przy tym pradoksalnie wcale nie oryginalnie. Wygladają jak z typowego, generycznego Sci-Fi. Nie widzę żeby stał za tym, jakiś złożony i co najważniejsze pociągający koncept. W Cyberpunku estetyka jest natomiast bardzo spójna i konsekwentna w tym swoim retrofuturyźmie. Potrafi także zachwycić. Widać, że ktoś nad tym przysiadł, przemyślał, a potem trzymał się przyjętego pomysłu. No i jest przy tym bardzo oryginalna! W końcu to RETROfuturyzm.
Jeżeli chodzi o lokacje, które przychodzi nam w trakcie przygody eksplorować to pełna zgoda, są one w Deus Ex składankowym majstersztykiem. Problem mam jednak z przestrzenią pomiędzy tymi lokacjami. Tutaj Night City wygląda dużo lepiej od Pragi czy Detroit. I nie chodzi mi tutaj tylko o skalę, ale także o projekt i jakość wykonania. Cyberpunk prezentuje wreszcie także dużo bardziej złożone i naturalistyczne uniwersum niż seria Deus Ex.
Lubię serię Deus Ex, ale powiedzmy sobie szczerze, przy Cyberpunku taki Rozłam Ludzkości wygląda jak totalna niskobudżetówka. Skala i projekt świata u REDów jest na wyższym o lata świetlne poziomie. Fajnie, że są ambitni, ale mam wątpliwości czy Jensen kiedykolwiek osiągnie ten poziom co V.
Wszystkim miłośnikom Elona (jak widzę jest ich tutaj wielu), polecam film Nazwexa. Nie sugeruję, że Musk to diabeł wcielony, ale jest postacią co najmniej kontrowersyjną, a jego obecny wizerunek jest w dużej mierze kwestią sztucznej kreacji: https://www.youtube.com/watch?v=HHzc-H2pTIs
1. Prawo — uprawnienie, pozwolenie.
2. Przywilej — prawo do korzystania ze szczególnych względów w jakimś zakresie.
Jak widzisz, jesteś w błędzie już w samej warstwie semantycznej, bo sugerujesz, że przywilej to coś innego niż uprawnienie. W istocie przywileje stanowią podzbiór w zbiorze uprawnień.
Czy postulowane przez środowiska LGBT prawa stawią jednak przywileje według tej definicji? Nie wydaje mi się. W każdym razie nie dostrzegam, aby stanowiły możliwość „korzystania ze szczególnych względów w jakimś zakresie”. No, chyba że prawo do zawarcia małżeństwa z osobą tej samej płci uzależni się od jakiegoś konkretnego koloru skory, włosów czy wykonywanego zawodu. Nic jednak nie wskazuje na to, żeby postulaty te obejmowały jakieś dodatkowe obwarowania.
„Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny”
Ja też bardzo lubię tę klauzurę generalną. Pozwala ona sądom poprzez bezpośrednie stosowanie konstytucji na ochronę także tych środowisk, które przez obecną władzę ustawodawczą i wykonawczą nie są zbyt lubiane. Nie zmienia to jednak faktu, że cechy związane z seksualnością są bardzo częstym powodem dyskryminacji i regulacje w tym zakresie są niewystarczające, zwłaszcza że poglądy religijne czy cechy fenotypu są znacznie lepiej chronione w naszym kraju przed dyskryminacją.
„Polskie prawo w gruncie rzeczy "nie nie uznaje" związków tych samych płci”
Właśnie tutaj leży problem. Polskie prawo nie przewiduje możliwości istnienia wspólnoty rodzinnej tworzonej przez partnerów tej samej płci i tym samym odmawia takim związkom możliwości korzystania z ułatwień w codziennym życiu, jakie są dostępne sformalizowanym związkom, gdzie partnerzy są różnej płci.
„Państwo jest zainteresowane tylko i wyłącznie stworzeniem nowego obywatela, który ma płacić podatki, a nie szczęśliwością małżonków”
Jest tak, bo kto tak powiedział? Korwin? Bosak? Braun?
Jest to godny pożałowania, czysto faszystowski i zupełnie niezgodny z rzeczywistością sposób postrzegania państwa. Statolatria, w której samo państwo jest jakimś absurdalnym celem, a ludzie są jednym z jego zasobów, którym to państwo może rozporządzać jak zwierzętami użytkowymi. Błeeee...
Ogarnijcie się! Państwo to tylko sztuczny konstrukt społeczny i środek do celu, jakim jest człowiek, a konkretniej jego potrzeby. Nie na odwrót. Wspólnoty ludzkie tworzą państwo tylko i wyłącznie po to, aby realizować w tym państwie interesy tworzących go jednostek. Wszystko, co państwo tworzy, czyli prawo i konstrukcje prawne, takie jak małżeństwo też mają taki cel. Małżeństwo ma ułatwiać życie osobom znajdującym się we wspólnym pożyciu i tworzącym wspólne gospodarstwo domowe. Z powodów historyczno-kulturowych małżeństwo w Polsce może zawrzeć jedynie mężczyzna i kobieta. Kultura się jednak zmienia i obecnie niewątpliwie, ze strony części społeczeństwa istnieje również zapotrzebowanie na małżeństwa jednopłciowe. Z uwagi na fakt, że jak wspomniałem państwo i prawo powinno odgrywać rolę służebną wobec obywateli, zapotrzebowanie to powinno zostać zaspokojone.
„związek hetero też nie jest uznawany”
Ależ jest uznawany. Oczywiście, jeśli wcześniej się go zarejestruje w pewnej sformalizowanej procedurze nazywanej ślubem.

Po pierwsze dokonujesz manipulacji, bo w cytowanym przez ciebie fragmencie jest mowa o „odrzuceniu praw”, a dalej piszesz o „zabieraniu praw”. To jest różnica. Ordo Iuris, istotnie odrzuca wszelkie prawa, jakie są postulowane przez środowiska LGBT. Nie ma tu przekłamania.
Po drugie Ordo Iuris jak najbardziej dąży do „zabrania” przysługujących już osobom LGBT praw. Ta szkodliwa organizacja dąży np. cofnięcia prawa do uzgodnienia płci. Miała także swój udział w tworzeniu bezprawnych stref wolnych od LGBT, które w swojej treści ograniczały prawo tych osób do wyrażania poglądów, a także dokonywały wykluczenia ich ze wspólnoty samorządowej.
Polecam lekturę artykułu na Wikipedii o sytuacji prawnej osób LGBT w Polsce: https://pl.wikipedia.org/wiki/Sytuacja_prawna_i_spo%C5%82eczna_os%C3%B3b_LGBT_w_Polsce
Błąd! To człowiek jest celem, a państwo to jedynie konstrukt społeczny, który istnieje tylko i wyłącznie po to, aby realizować interesy tworzących go jednostek. Małżeństwo też ma taki cel. Ma ułatwiać życie osobom znajdującym się we wspólnym pożyciu i tworzącym wspólne gospodarstwo domowe. Z powodów historyczno-kulturowych małżeństwo w Polsce może zawrzeć jedynie mężczyzna i kobieta. Kultura się jednak zmienia i obecnie niewątpliwie, ze strony części społeczeństwa istnieje również zapotrzebowanie na małżeństwa jednopłciowe. Z uwagi na fakt, że jak wspomniałem państwo i prawo powinno odgrywać rolę służebną wobec obywateli, zapotrzebowanie to powinno zostać zaspokojone.
Te całe listy otwarte to co najwyżej źle świadczą o autorach jako ludziach. Sporo osób takich jak ja potrafi jednak oddzielić autora od jego dzieła. Sam znam wielu autorów, za którymi nie przepadam, czasami nawet czuję wstręt (R. Polański), ale jednak nie odmawiam im talentu, a wieloma ich dziełami potrafię się zachwycić.
Tak jednak nie jest z Piekarą, czy szerzej całą Fabryką Słów, która jest po prostu *ujowa.
Pamiętam jak kilka lat temu, Draug zrobił tutaj artykuł o polskiej fantastyce zasługującej (w jego opinii) na growe adaptacje. Dobór pozycji według mnie był totalnie beznadziejny, a i cykl inkwizytorski tam się znalazł. Ciekaw jestem czy dalej uważa, że robienie gier na bazie ścieków Piekary to dobry pomysł?
Twórczość Piekary to ściek, a gra na screenach prezentuje się jak techniczny badziew. Muszę jednak uczciwie przyznać, że same lokacje momentami wyglądają dość klimatycznie.
Ja osobiście znacznie bardziej cenie dwójkę od jedynki, która była jednak dość toporną, niskobudżetową grą. Przy czym w moim osobistym rankingu i tak bezapelacyjnie wygrywa Dziki Gon.
W każdym razie chciałem zwrócić uwagę na to, że wielu ludzi narzeka na wyjątkową na tle pozostałych odsłon serii estetykę Zabójców Królów. Ja natomiast uważam, że udało się REDom dzięki temu stworzyć fajnie zróżnicowaną i paradoksalnie spójną wizję świata wykreowanego przez Sapkowskiego.
Akcja zarówno pierwszego, jak i trzeciego wiedźmina ma miejsce w zachodniej części Królestw Północy (Temeria, Redania). To właśnie tę część najwcześniej i najsilniej spenetrowali przybyli w wyniku koniunkcji sfer ludzie i najbardziej ją w coś zbliżonego do naszych realiów historycznych przekształcili. Akcja drugiego wiedźmina toczy się natomiast w bardziej wschodniej części Królestw Północy (Flotsam, pogranicze Kaedweńsko-Aedirńskie). Ta część została zasiedlona przez ludzi znacznie później i do czasów życia Geralta wciąż zostało w niej sporo pozostałości i enklaw dawnego świata (Mahakam, Vergen, Dol Blathanna, Loc Muinne). Z tego powodu ta część wiedźmińskiego świata bardziej przypomina klasyczne high fantasy.
Jak dla mnie to, co przedstawili REDzi jest naprawdę spójne z założeniami świata i sprawia, że to uniwersum staje się znacznie bogatsze i ciekawsze.
Jest właśnie tak jak w Deus Ex. Ja sam od pierwszego odpalenia, dostrzeglem duże inspiracje tą serią, nie tylko w zakresie stylistyki, ale właśnie również rozgrywki. Chociaż może ze względu na znacznie większą skalę gry, nie zawsze jest to aż tak duża swoboda. Mimo to można w Cyberpunku dobrze się bawić, niezależnie od preferowanego stylu gry. Same lokacje są tak zaprojektowane, że cel zadania właściwie zawsze można osiągnąć na wiele, nierzadko bardzo różnych sposobów.
Jeśli istotnie zrezygnują z Geralta jako głównego bohatera to niestety nie wróżę sukcesu. Akurat ta marka stoi przede wszystkim swoim charyzmatycznym, popkulturowym bohaterem. Bez niego to nie będzie to samo i myślę, że nawet entuzjaści wcielenia się w Cirillę czy też własną postać, podzielą moje zdanie, gdy już ujrzą produkt końcowy.
Jakoś nie odczuwam entuzjazmu. W ostatnich dwóch latach wszystko, co robi CDP, odbieram w najlepszym razie w sposób mieszany. Nie inaczej jest w tym przypadku. Myślę, że tym razem to kwestia osobistego poczucia, że sprawa Cyberpunka wciąż nie jest zamknięta, a ta zapowiedź sprawia wrażenie próby odwrócenia od tego faktu uwagi. W końcu obiecano dodatki, a także na przemian obiecywano i odwoływano tryb dla wielu graczy. To chyba zresztą główny powód moich umiarkowanych odczuć do działań CDP. Oni są bardzo niestabilni w planowaniu przyszłości swojego przedsiębiorstwa i realizowanych projektów. Porzucenie REDengine po ponad dekadzie jego rozwijania to kolejny przykład tego braku stabilności decyzji biznesowych.
Zaskakuje mnie, że Federalna Komisja Handlu nie zablokowała tej transakcji. Jak słusznie zauważył to autor, taka konsolidacja jakiej w ostatnich latach dokonuje Microsoft, zaczyna się robić niebezpieczna.
Edit: podobno transakcja jest dopiero w toku i m.in. będzie musiała uzyskać zgodę organów antymonopowych.
Muszę przyznać, że pomimo kilku mankamentów mapa jest naprawdę świetna. Autorom udało się zachować dużą zgodność z materiałem źródłowym, a jednocześnie twórczo go przetworzyli. W końcu mamy mapę wiedźmińskiego świata, w której wygląda on realistycznie i przez to wiarygodnie. W przeciwieństwie do map stworzonych przez chociażby REDów, sieć rzeczna nie prezentuje się tutaj sztucznie, podobnie zresztą jak rzeźba terenu czy kształt linii brzegowej. Po prostu widać, że jej tworzeniem zajęli się specjaliści.
No właśnie tutaj jest błąd. Ta mniejsza, położona nad Jarugą Temeria to Angren. Ten błąd wziął się prawdopodobne z tego, że w czasach gdy ma miejsce akcja sagi i dwóch pierwszych gier, Angren podobnie jak sąsiednie Sodden dostały się pod kontrolę Foltestowskiej Temerii.
Podobnie jak w przypadku Gamriego w pełni rozumiem Heda. Ja sam również odczuwam w swoim życiu silną potrzebę osobistego rozwoju, którego nieodłączną częścią są zmiany. Pozostaje mi życzyć wszystkiego dobrego i sukcesów na nowo obranej ścieżce. Powodzenia Hed! :D
Myślę, że każdy potrzebuje w swoim życiu możliwości rozwoju, a to czasami wiąże się z podejmowaniem odważnych decyzji o zmianie. W pełni więc rozumiem Gambriego.
Dziękuje Ci jednak Gambrinusie za wszystko, co przez te wszystkie lata wniosłeś do TvGry i życzę wszystkiego, co najlepsze w nadchodzącej nowej życiowej przygodzie. Michale, trzymam kciuki rownież za twoją nową rolę. Nie mam wątpliwości, że obydwoje doskonale poradzicie sobie z czekającymi na was wyzwaniami.
Powodzenia Panowie!
Zupełnie nie śledzę obecnej twórczości i aktywności Krzysztofa Gonciarza, więc nie dorzucę swoich trzech groszy ani do jego obrony, ani do jego szkalowania. Bardzo jednak podobał mi się ten film: https://www.youtube.com/watch?v=YgcYyNVdv5s&t i tworzenie takiego kontentu jest akurat bardzo chwalebne.
Ja nie będę futurologiem jak wielu tutaj i nie będę przesądzać o losie sklepu. Myślę jednak, że zmiany organizacji działania GOGa są niezbędne przy takich wynikach finansowych. Jednak zamiast „powrotu do korzeni”, o którym myślą włodarze firmy, proponowałbym raczej spojrzenie w przyszłość i rozwój. Może warto w końcu zrezygnować z polityki „zero DRM”, która jak widać, nie przyciąga tak jak kiedyś i tym samym dopuścić możliwość sprzedaży gier z opcjonalnymi DRMami, gdy takie jest życzenie wydawcy. Taki krok na pewno znacznie by poszerzył ofertę sklepu. Drugim filarem rozwoju może w przyszłości okazać się natomiast GOG Galaxy 2.0, który obecnie zdaje się jest w fazie beta, a który jest obiecującym start-up'em. Tutaj kluczowe będzie to czy uda się go rozwinąć w taki sposób, żeby stał się w pełni satysfakcjonującą odpowiedzią na potrzebę (uporządkowanie rozproszonej biblioteki gier) oraz to czy uda się znaleźć odpowiednią formę monetyzacji z tego projektu. Jako że platforma ma mieć charakter integrujący klienty różnych zewnętrznych podmiotów, to zyski mogłyby wychodzić z funkcji porównywalki ich ofert oraz dyskretnych elementów reklamowych.

Miałem napisać niemal dokładnie to samo co elathir, wszczepy jak wiele technologii w naszej dotychczasowej historii (samochody, telefony, komputery itp.) mogły w ciągu tych 57 lat od 2020 roku po prostu stanieć i stać się przez to powszechnie dostępne. A aspekt ich popularności można wyjaśnić panującą w tym uniwersum kulturą oraz modą. W naszym społeczeństwie także sporo osób ingeruje w swoje ciało kolczykami czy tatuażami. I zgoda, mało kto wygląda jak Popek. Jednak są w naszym świecie także społeczności, gdzie z powodów kulturowych niemal wszyscy ich członkowie dokonują dość radykalnych modyfikacji ciała.
Myślę, że skoro dali już możliwość zaprojektowania wyglądu swojego V, to rzeczywiście mile widziana byłaby też możliwość zmieniania jego wyglądu w trakcie gry. A w dzieleniu się przez graczy tego typu przemyśleniami czy sugestiami nie ma nic złego. Zgadzam się jednak, że przy ocenie całokształtu gry, tego typu aspekty powinno się traktować jako marginalne.
Większość twoich zarzutów jest w mojej ocenie zupełnie nieprzystająca do rzeczywistości. Być może to częściowo kwestia platformy na której grasz. Na PC zarzut „pustości” miasta nie ma racji bytu. Już prędzej może irytować zbyt duże zagęszczenie ruchu, skutkujące częstym poruszaniem się w sznurku, a nawet korkami przed skrzyżowaniami. Rzeczywiscie przydałby się fryzjer i jeszcze kilka innych elementów często występujących w podobnych grach, jednak trudno mi zgodzić się z tobą żeby to były braki kluczowe. To realizacja wątku fabularnego i najemniczych kontraktów jest rdzeniem rozrywki i możliwość zagrania w tetrisa na automacie mogłaby być tylko miłym, lecz niezbyt istotnym dodatkiem. System dzialania policji jest jaki jest, to prawda. Na szczęście można go całkowicie zignorować, bo jest on jedynie dość nieistotnym dodatkiem do rdzenia rozrywki. Sam zresztą nie doświadczyłem częstych konfrontacji na skutek przypadkowych potrąceń, bo w przeciwieństwie do ciebie, sam nie doświadczyłem problemów z trzymaniem się samochodem drogi. Wszczep językowy V posiada od samego początku i sprawdza się on bardzo dobrze. Polecam udać się w rejony Night City gdzie liczniej występują nieanglojęzyczne populacje, np. Japantown. Nie przypominam sobie żeby twórcy kiedykolwiek mówili, że każdy budynek będzie interaktywny i będzie miał staranie zaprojektowane wnętrza. I bardzo dobrze, że nie poszli tą drogą. Przy tej skali świata, stanowiło by to ogromne marnoteastwo mocy przerobowych, a i tak efekt końcowy z perspektywy samej rozgrywki okazałby się zbyteczny.
Zgadzam się w 100%. Gdybym miał określić Cyberpunka jednym słowem, to użyłbym słowa „nierówny”, i to nawet bardzo nierówny. Elementy znakomite są tutaj obok przeciętnych, a czasami nawet bardzo słabych. Pociesza mnie jednak myśl, że to ich nowa marka, a pierwszy Wiedźmin też taki był i wyniknęła z niego fantastyczna seria. Może tutaj będzie tak samo. Mam taką nadzieję, tym bardziej że jednak znakomite elementy Cyberpunka są na tyle znakomite, że w ogólnym odbiorze gry to one przeważają.
O niektórych, wymagających wizualnie tytułach mówi się czasami, że „palą karty graficzne”. Zazwyczaj jest w tym dużo przesady i odpalenie ich odbywa się bez fizycznych uszkodzeń. Cóż... mnie Cyberpunk rzeczywiście ją spalił. Nawet jeśli nie był bezpośrednią przyczyną, to dziwnym zrządzeniem losu, moja karta ostatecznie odmówiła posłuszeństwa podczas sesji z grą.
To jednak produkcja warta zmiany podzespołów, więc niczego nie żałuję. No, może tego, że akurat ich ceny są teraz dość nieprzystępne.
Ja również jestem gorącym zwolennikiem porządnego remake'u pierwszego Wiedźmina. Mogliby go wydać pod nazwą „Wiedźmin: Powrót Białego Wilka”, stanowiłoby to fajny powrót do korzeni. Ponadto do zapowiedzianego remastera Dzikiego Gonu mógłby dołączyć również remaster Zabójców Królów. Możliwość przejścia całej trylogii na konsolach obecnej generacji byłaby niesamowitą gratką dla każdego fana.
Wiele ludzi narzeka na wyjątkową na tle pozostałych odsłon serii estetykę Zabójców Królów. Ja natomiast uważam, że udało się REDom dzięki temu stworzyć fajnie zróżnicowaną i paradoksalnie spójną wizję świata wykreowanego przez Sapkowskiego.
Akcja zarówno pierwszego, jak i trzeciego wiedźmina ma miejsce w zachodniej części Królestw Północy (Temeria, Redania). To właśnie tę część najwcześniej i najsilniej spenetrowali przybyli w wyniku koniunkcji sfer ludzie i najbardziej ją w coś zbliżonego do naszych realiów historycznych przekształcili. Akcja drugiego wiedźmina toczy się natomiast w bardziej wschodniej części Królestw Północy (Flotsam, pogranicze Kaedweńsko-Aedirńskie). Ta część została zasiedlona przez ludzi znacznie później i do czasów życia Geralta wciąż zostało w niej sporo pozostałości i enklaw dawnego świata (Mahakam, Vergen, Dol Blathanna, Loc Muinne). Z tego powodu ta część wiedźmińskiego świata bardziej przypomina klasyczne high fantasy.
Jak dla mnie to, co przedstawili REDzi jest naprawdę spójne z założeniami świata i sprawia, że to uniwersum staje się znacznie bogatsze i ciekawsze.
Jestem bardzo konserwatywny, jeśli chodzi o użytkowane systemy operacyjne.
Dotychczas korzystałem z:
- Windows 98, użyłem zwrotu „korzystałem” nieco nadwyrost, bo byłem takim gówniakiem, że niewiele z tego okresu pamiętam;
- Windows XP, który gościł na moich sprzętach najdłużej (łącznie ponad 10 lat) i na którym się wychowałem;
- Windows 7, który jest chyba moim osobistym faworytem;
- Windows 10, z którego obecnie korzystam.
Właściwie mogę powiedzieć, że z każdego z nich byłem w swoim czasie zadowolony. Może z lekkim wskazaniem na „siódemkę”, jako ten, z który wspominam najcieplej. Systemy które mnie w jakiś sposob odrzuciły (Vista, 8), po prostu nigdy na moim dysku nie wylądowały.

Tak sobie wróciłem do Cyberpunka po 10 miesiącach i muszę przyznać, że po wielu łatkach i konsumpcji gry „na chłodno”, w sytuacji znajomości jej mocnych i słabych stron, to jej odbiór jest nawet lepszy niż bezpośrednio po premierze. Myślę, że z czasem gra w powszechnej świadomości również zostanie doceniona i nieco zrehabilitowana.
Póki co bawię się nie najgorzej, chociaż może to być bardziej konsekwencją sympatii do uniwersum niż faktycznej jakości gry. Opisanych w recenzji zawieszek i problemów z serwerami na razie nie doświadczyłem. Raczej nie jestem mobilnym graczem, więc jeśli udałoby się Pogromcy Potworów utrzymać mnie przy sobie na dużej, to będzie to duży sukces dla tego tytułu.
Nie mam zbyt wysokich oczekiwań, bo materiał źródłowy jest po prostu bardzo kiepski. Twórczość Piekary to literatura wyjątkowo niskich lotów. Zrobienie na bazie tego czegoś fajnego to będzie ogromnie trudne zadanie.
Przecież może postać prequel, którego akcja zostanie osadzona przed akcją gier i sagi. To jest zbyt dobra seria, żeby ją porzucać. Zbyt dobra zarówno z komercyjnego, jak i artystycznego punktu widzenia. Zarówno Geralt, jak i gracze zasługują jeszcze wiele wspólnych przygód.
Według mnie Dziki Gon nie był „złotym strzałem”, a... trzecią osłoną. Pierwszy Wiedźmin pomimo wielu znakomitych elementów miał również i takie, w których całkowicie zawodził. REDzi z każdą osłoną dokonywali ogromnego progresu i Dzikim Gonie w zaproponowanej formule zabawy osiągnęli już po prostu mistrzostwo. Cyberpunk jest właśnie takim pierwszym Wiedźminem. Sporo elementów tutaj zawiodło i rozczarowało, ale są też elementy znakomite. Niestety, ogólny odbiór zaćmiły gigantyczne przedpremierowe oczekiwania. Ja tam w nich wierzę i czekam na poprawę stanu technicznego, dobre dodatki i... świetną kontynuację.
Niepokoi fakt, że to nie pojedynczy przypadek, ale element szerszego trendu. Najpierw zaczęły znikać polskie dubbingi, znacznie bardziej popularne w pierwszej dekadzie XXI wieku niż obecnie. A teraz coraz częściej tytuły nawet od dużych wydawców nie dostają lokalizacji kinowej.
A to nie wpuszczają na salę po godzinie rozpoczęcia seansu? Ja zawszę przychodzę 15 min. później właśnie po to, żeby nie siedzieć na reklamach. Polecam robić podobnie, jeśli tak bardzo przeszkadzają reklamy.
Przecież to nie jest news, tylko felieton. Autor podzielił się swoimi przemyśleniami, czyli zrobił dokładnie to, od czego są felietony.
Słowian połabskich i większość z pozostałych przez ciebie wymienionych mam akurat w nosie. Nie odegrali zbyt dużej roli w historii i obecnie w świadomości większości pozostają zapomniani. Chętnie jednak przytuliłbym w AoE2 cywilizacje Czechów, Awarów czy Gruzinów. Przy czym Awarowie i Gruzini to jednak cywilizacje dość wymyślne. A w każdym razie dodanie takich cywilizacji byłoby bardziej oryginalnie jak dodanie cywilizacji Polan.
Książki są beznadziejnym wylewem osobistych żali Piekary, więc po growej adaptacji również nie spodziewam się zbyt wiele.
Elektronic Arts ma pod swoimi skrzydłami wiele, nierzadko bardzo utalentowanych zespołów deweloperskich i tym samym duże moce produkcyjne. Wydanie w ciągu ośmiu lat zaledwie czterech, umiarkowanej jakości gier, mając do dyspozycji tak bogate uniwersum, jest po prostu kpiną. Ja również uważam, że tak franczyza w rękach EA się po prostu marnuje i Disney podjął bardzo dobrą decyzję.

A mogłaby to być taka piękna para... Uczcijcie minutą ciszy tego sympatycznego, pełnego osobistego uroku jegomościa, który pomimo swojego bohaterskiego i godnego podziwu zaangażowania poległ niestety we friendzonie.
Chyba za dużo czasu spędzam w Night City, bo na widok trzeciego screena i przejścia dla pierwszych z zapalonymi czerwonymi światłami, zacząłem słyszeć w głowie charakterystyczne „don't walk, don't walk, don't walk”. XD

Wydaje mi się, że były tu już podobne screeny, ale... muszę przyznać, że Panam robi bardzo dobre pierwsze wrażenie!
Zaskakująco duży jest rozstrzał pomiędzy tymi danymi (15 mln. na steamie vs 13 mln. na wszystkich platformach). Można wręcz zaryzykować stwierdzenie, że podkopuje on wiarygodność narzędzia steamspy. Możliwe też jest, że to spółka dysponuje nieaktualnymi danymi i jej szacunki sprzedaży do 20 grudnia są zaniżone, jednak to chyba mniej prawdopodobne.
Przecież zrobili dobrą grę, nawet bardzo dobrą, wręcz jedną z najlepszych w tej dobiegającej już końca generacji. Jedyny szkopuł to problemy techniczne, ale to pewnie z czasem zostanie rozwiązane.
Chciałem podzielić się pewną obserwacją. Swoją kopię Cyberpunka posiadam na GOGu. Ta platforma ma taką funkcję, że podaje średni czas gry spędzony przez wszystkich graczy. Dla Cyberpunka ten czas codziennie o rośnie i to w niezwykle wysokim tempie ok. 2h na dobę. Wytłumaczcie mi, jak to jest, że wszyscy tak jadą po tym Cyberpunku, a jednocześnie tak namiętnie w niego cisną?
Jeśli masz pustki to sprawdź ustawienia. U mnie w centralnych dzielnicach zawsze są tłumy i duży ruch. Na zjeździe z autostrady śródmiejskiej w kierunku Japantown to zawsze stoję w korku.
Prawda, screeny dobrał dość słabe, ale miasto naprawdę robi ogromne wrażenie. Powala jego skala, projekt i ogólny rozmach.
No tak. Ale interaktywny film typu ,,banda młodych cymbałów w lesie". Do tego dający graczowi niebywały wręcz wpływ na kształtowanie historii. Jak dla mnie pozycja wybitna.
Myślę, że jak najbardziej. Gry CDPu zazwyczaj przechodzą po swoich premierach bardzo duże zmiany. I to nie tylko w zmiany w kwestiach technicznych, bo czasami to nawet zmieniają wątek fabularny. W Dzikim Gonie po narzekaniach na wątek miłosny z Triss twórcy dodali w którymś patchu nowe sceny dialogowe, a w Zabójcach Królów wersja rozszerzona doczekała się nawet nowych zadań. Generalnie jestem pełen wiary, ze za pół roku większość, jeśli nie prawie wszystkie powszechnie pojawiające się zarzuty graczy zostaną poprawione.
Ja też uważam, że w porównaniu do pozostałych gier CDPu soundtrack Cyberpunka wypada średnio. Podoba mi się jednak motyw muzyczny z głównego menu.
OMG, coraz wymyślniejsze cywilizacje dodają a Polakow/Polan mimo upływu 21 lat wciąż się nie doczekałem.

Udało się już komuś spotkać Cirillę? Pewien dialog w Dzikim Gonie dość mocno sugerował, że taki easter egg może się w Cyberpunku pojawić.
1. Jeśli chodzi o RDR2 to nie wypowiem się, bo nie grałem. Skłonny jestem uwierzyć, że tak jest, bo Rockstar to jednak branżowi artyści.
2. Jeśli chodzi GTA V, to owszem fenomenalnie skonstruowano tam Los Santos, jednak Night City jest dla mnie o jedno oczko wyżej, jeśli chodzi konstrukcję wirtualnych światów. No ale premiery tych gier dzieli 7 lat, więc to żadna ujma.
3. Z waszymi pozostałymi propozycjami zupełnie się nie zgodzę. Zwłaszcza Deus Ex'y, osadzone w podobnym uniwersum wypadają teraz przy Cyberpunku jak totalne niskobudżetówki. I piszę to jako osoba, która zarówno w Human Revolution, jak i Mankind Divided bawiła się naprawdę dobrze.
4. Gry od Naughty Dog również charakteryzują się niezwykłą prezentacją świata, jednak one są skrajnie liniowe i tworzenie takich growych światów to trochę jakby inna, mimo wszystko mniej pracochłonna dziedzina sztuki.
Mówcie sobie co chcecie, ale to jest pierwsza gra we wewnątrz której oglądałem telewizję i byłem naprawdę zaciekawiony programem, który oglądam. Czy jeszcze któraś gra prezentuje taki poziom dopieszczenia w kreacji świata?
Według mnie w rywalizacji CPR vs Bethesda, to ta druga już od 2015 roku leży poległa. Oczywiście Fallout 4 może się podobać, ale nie ma co udawać, że to wciąż ta sama liga co wybitny Dziki Gon. Obecnie REDzi rywalizować mogą jedynie z takimi branżowymi mistrzami jak właśnie Rockstar.
No i super! Przyznaję, że nie byłem Cyberpunka tak pewien, jak pewien byłem Dzikiego Gonu przed premierą. Teraz pozostaje mi zamknąć w tygodniu wszystkie niedokończone sprawy i od piątku zacząć granie!
1. Senat nie miał żadnego obowiązku wzięcia udziału w tym teatrzyku i słusznie się stało, że tego zrobił. Jeśli jednak rzeczywiście uważasz, że „powinni za to odpowiedzieć”, to proszę o wskazanie odpowiedniego przepisu, który narzuca wyższej izbie ekspresowe tempo legislacyjne, gdy takie jest widzimisię prezesa.
2. Jeśli mój komentarz to „rosyjskie gadanie”, to przykro mi, ale prawie cały cywilizowany świat obecnie gada po rosyjsku (no, może poza Rosją). O „deformach pisu” krytycznie wypowiadają się niemal wszystkie szanowane organizacje i autorytety prawnicze na całym świecie. Jest takie przysłowie: „Jeśli jedna osoba mówi ci, że jesteś pijany, możesz to zignorować. Jeśli mówią ci to dwie osoby, możesz zacząć się niepokoić. Jeśli wszyscy dookoła ci to mówią, to idź do domu i połóż się spać.”. Zastanów się dobrze, czy może sam nie padłeś ofiarą tej „propagandy neobolszewismu”, którą wszędzie wietrzysz. ;)
Organy państwowe powinny działać jedynie na podstawie i w granicach prawa. Senat w żaden sposób nie naruszył tej zasady. Samorządowcy, którzy odmówili ujawnienia osobistych danych obywateli zewnętrznej firmie, też jej nie naruszyli. Naruszyli ją jednak premier i minister aktywów państwowych, gdyż nie było podstawy prawnej do przeprowadzenia wyborów. Wydanie 70 mln. zł. było zatem jednym z przestępstw partii rządzącej. W wolnej Polsce zarówno Morawiecki, jak i Sasin odpowiedzą za to i najprawdopodobniej skończą w więzieniu.
Swoją drogą, twój komentarz jest smutnym i zarazem zabawnym przykładem mentalności wielu współczesnych Polaków. PiS przekształcił Polskę w państwo z dykty. Pandemia bezwzględnie to obnaża. A mimo to wciąż zdarzają się krzykacze, którzy głośno krzyczą, że źli są ci, którzy od kilku lat sprzeciwiają się przebudowie naszego wspólnego domu z murowanego na dykciany.
W moim przypadku (przynajmniej jak wynika z danych ze Steama, Origina itp.) kluczowe jest pierwsze ok. 1,5h. Jeśli gra mnie w tym czasie do siebie nie przekona, to najczęściej wylatuje z dysku i już nigdy nie jest odpalana. Poza pojedynczymi przypadkami niemal wszystkie gry, w których spędziłem powyżej tych 90 minut, zostały przeze mnie ukończone.
Rosji, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych... Chin, Indii, Japonii... właściwie to zarykuje stwierdzenie, że nawet Hiszpanii czy Szwecji. Polska na tle tych państw wypada naprawdę blado. Jedynym znaczącym wkładem, jaki przychodzi mi głowy jest esperanto i rewolucja kopernikańska. Tylko te dwa elementy mają korzenie nad Wisłą oraz stanowią stały i znaczący element dorobku cywilizacji zachodniej. Wielkiej kariery na świecie nigdy nie zrobił bigos, ani sarmacki kontusz. Żaden kraj nie wprowadził u siebie liberum veto i mało kto poza polską potrafi zatańczyć poloneza. Nie ma co się obrażać, na taki stan rzeczy. W większości regionów na tej planecie przeważa pasywny udział w rozwoju ludzkości. Tylko, że jednym ze skutków takiej peryferyjności, jest właśnie to, że Polska sanowi nieoczywisty wybór na miejsce akcji jakiegoś dobra kultury, jak np. gra komputowa.
Nieskromnie napiszę, że z dużym prawdopodobieństwem moja znajomość historii jest całkiem spora. Polska przez cały okres swojej historii, również, gdy wchodziła w skład Rzeczpospolitej Obojga Narodów, nigdy nie była państwem, który można by nazwać bogatym. Pod względem rozwoju gospodarczego zawsze odstawaliśmy od państw położonych na zachodzie naszego kontynentu. Przepaść gospodarcza względem bogatszych państw oczywiście w różnych okresach bywała mniejsza lub większa. Zasadniczo najmniejsza jest obecnie. Innym okresem, w którym pod względem rozwoju odstawaliśmy najmniej był... okres zaborów (oczywiście poza przerażająco ubogą poza Galicją).
Zapewne w Disco Elysium nigdy nie zagram, ale chętnie zagłosuję. Mnie to nie kosztuje nic, a może w jakiś sposób przyczyni się do tego, że zniknie bariera językowa i gra trafi do kogoś, komu dostarczy wiele radości.
O! To ciekawe. Dziękuję wam za odpowiedzi. Przyznam, że zaskoczyliście mnie troszkę, bo sam kilka lat temu, nie miałem żadnego problemu, żeby zapoznać się z treścią tej książki. Moje przypuszczenia, że wszędzie jest podobnie jak w Polsce, okazały się błędne
Oj tam, treści w internecie są dostępne ponadczasowo. Cóż... sam odpowiadam ci po dwóch latach XD
Rzadko wracam do starych komentarzy, ale...Trzy lata temu gwarantowałem wam, że w ciągu 2-3 lat Wiedźmin 3 znajdzie 20 milionów nabywców. News z dzisiejszego dnia - https://www.gry-online.pl/newsroom/wiedzmin-3-dziki-gon-sprzedal-sie-w-ponad-20-milionach-egzemplarz/zc1c4b2 Nie powiem, ale to dość miłe uczucie, gdy okazuje się, że miało się rację. Dziki Gon wyrobił taki wynik nawet szybciej niż Skyrim, na którego przykład powoływał się @legolas93
Przede wszystkim na tym bannerze jest informacja o docelowych platformach, więc to chyba powinno uciąć spekulacje.
Zabawne, najpierw piszesz: "Chiny ostatnio są bardziej wolnorynkowe niż USA", następnie wymieniasz takie wady systemu gospodarczego w USA: "płatne szkolnictwo wyższe I służba zdrowia, prywatyzacja sfer, które powinny pozostać publiczne". Zdecyduj się więc, czego właściwie oczekujesz, bo wymienione przez ciebie wady to właśnie cechy gospodarek, w których panuje duża swoboda gospodarcza.
Dla mnie "bomba"! Nie byłem tak napalony na żadną grę od czasu Uncharted 4... tfu... nawet od czasu Dzikiego Gonu!
Zawsze chciałem zobaczyć realistyczny obraz starożytnego Egiptu, czego dotychczas nie zdołał mi pokazać żaden film, ani tym bardziej żadna gra.
Ubisoft zawsze ogromną wagę przywiązywał do tego, aby jak najlepiej oddać realia epoki, w której osadza akcję kolejnego AC. Ze screenów widzę, że i tym razem nie zawiedli!
To jest to! Nie tylko wszędzie pokazywane piramidy i świątynie, ale także tętniące życiem miasta takie jak Memfis czy Aleksandria oraz wioski i pola z pracującymi na nich wieśniakami.
Oczywiście byłoby fajnie, gdyby fabuła była dobra, gdyby pojawiło się jakieś odświeżenie starej i skostniałej już mechaniki serii, ale przynajmniej dla mnie, nie jest to już konieczne, bo klimatem, który udało im się uchwycić, już mnie kupili!
W sumie to jest część, w której spędziłem chyba najmniej czasu (chyba nawet mniej niż AEO*), ale chętnie kupie, bo po tym całym "odświeżeniu" znów wygląda urokliwie i mimo wszystko darzę ją pewnym sentymentem.
(AEO)* - Age of Empires: Online
Myślę, że fabuła będzie nas zabierać na pustynię jedynie sporadycznie. Egipt to przede wszystkim długa, żyzna i gęsto zaludniona dolina nilu, więc budynków i drzew do uprawiania parkuru nie powinno zabraknąć.
@DarkViest Zagraj sobie w Spec Ops: The Line, od tej gry aż bije "starożytnym klimatem".
Nom, tylko nawet największa z wymienionych, czyli Szwecja ma niemal czterokrotnie mniejszą populację od Polski. To naprawdę ogromny sukces!
Faktycznie, mamy tylko dwa razy mniej mieszkańców od Niemiec a niemal dziesięciokrotnie mniejszy rynek. Sukces!
"do tamtych czasów nie pasuje", a jakie to są czasy? Zawsze myślałem, że w Wiedźminie mamy do czynienia z realiami fantastycznymi.
To przykre, ale niestety masz rację. Polacy nie potrafią już normalnie ze sobą rozmawiać. Zawistny gnojek Kaczyński sprawił, że ten naród jest podzielony jak nigdy wcześniej, a "wojna Polsko-Polska" ciągle tylko się pogłębia. Nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek uda nam się odbudować dawną wspólnotę.
@Lukdirt
Od kiedy rządzi pani Szydło? Myślałem, że ona jest tylko pomazańcem Jarosława Kaczyńskiego, co zresztą sama powiedziała.
Faktycznie, kobitka nie ma żadnych specjalnych osiągnięć, co tam, że tylko znacząco przyczyniła się do rozwoju państwa w sferach gospodarki, kultury i sztuki, że była pierwszym polskim władcą kobietą i jedynym polskim monarchom, który został katolickim świętym, że zaingerowała swoim małżeństwem unię, której skutki były bezpośrednio odczuwalne jeszcze przez setki lat po jej śmierci.
Masz rację, nie zasługuje na reprezentowanie Polski.
Pamiętaj, że PiS to partia, która ma ogromny talent do psucia wszystkiego, czego się tylko dotknie. Nawet działania, które na pierwszy rzut oka wyglądają na trafione i słuszne mogą mieć drugie dno. Producenci, którzy otrzymają dofinansowanie, zapewne będą musieli się z otrzymanych pieniędzy rozliczyć, a znając obecną władzę, zasady tego rozliczenia mogą być mocno nieprecyzyjne i nastręczyć sporych problemów beneficjentom wsparcia, a w konsekwencji nawet doprowadzić do ich upadku.
Mam nadzieję, że tak się nie stanie i pieniądze te przysłużą się Polskiej gospodarce, ale do działalności PiS'u należy podchodzić z dużą nieufnością i rezerwą.
Myślę, że nie masz się, o co martwić. Ukryte ostrze i parkur to rzeczy, które stanowią istotę tej serii, więc ich pojawienia możemy być pewni.
Cieszy wysoka sprzedaż Shadow Warrior 2, sukcesów Polskich producentów nigdy za wiele.
No żartuję przecież! Chyba nawet największy malkontent nie narzeka, gdy dostaje coś za darmo (Choć może i takie przypadki się zdarzają). ^_^ Do dużych, płatnych dodatków nie mam żadnych uprzedzeń, o ile nie stanowią one elementów, że tak powiem... "wykastrowanych" z podstawowej gry i sprzedawanych grube "piniądze", więc masz rację, gdyby RED'zi zaczęli sprzedawać zbroję dla Płotki, byłbym wśród pierwszych oburzonych. Jednak do tego typu praktyk, niechęć odczuwa chyba większość graczy.
Co zatem robi Jadwiga i reprezentowana przez nią Polska na obrazku, do którego umieściłem link? Być może masz rację, jednak byłby to ogromny pech, gdyby przeciek, który na aktualną chwilę w ponad 95% okazał się prawdziwy, mylił się akurat w stosunku do Polski.
Jest i Rosja, zatem wygląda na to, że Polska będzie ostatnią cywilizacją, która się doczeka swojej zapowiedzi. Wszystkie pozostałe cywilizacje z tego przecieku, pochodzącego sprzed kilku miesięcy, zostały już oficjalnie potwierdzone - http://forums.civfanatics.com/threads/all-leader-portraits.570683/
Ciekawe jak będzie wyglądała animowana Jadwiga? ^_^
Wygląda na to, że Polska będzie ostatnią cywilizacją, która się doczeka swojej zapowiedzi. Wszystkie pozostałe cywilizacje z tego przecieku, pochodzącego sprzed kilku miesięcy, zostały już oficjalnie potwierdzone - http://forums.civfanatics.com/threads/all-leader-portraits.570683/
Ciekawe jak będzie wyglądała animowana Jadwiga? ^_^
Zgadzam się, dla tego arcydzieła każda ocena inna niż 10 byłaby krzywdząca. Miałem wysokie oczekiwania przed premierą, ale to, co otrzymałem, znacznie je przerosło. Ta gra oferuje zupełnie nowy poziom elektronicznej rozrywki.
Osobiście polecam doświadczyć to uniwersum w podobny sposób jak ja, najpierw wspólnie z cierpiącym na amnezję Geraltem, poznawać świat w pierwszej i drugiej części gry, następnie przeczytać sagę, by razem z Białym Wilkiem, który odzyskał wspomnienia, cieszyć się pełną znajomością przeszłości w Dzikim Gonie.
Widzicie! Gra, w której każdy znajdzie coś dla siebie! REDzi dokonali niemożliwego, upakowali kilka gatunków w jednym tytule! Hahahah...
@panTicTac Czy znowu tak dużo? Kilka się znajdzie, jednak w większości są to niewielkie tytuły. W swojej kategorii, czyli gier z ogromnym, otwartym światem, "Dziki Gon" wyraźnie góruje nad konkurencją pod względem graficznym.
Przecież system walki w Dzikim Gonie jest rozwinięciem tego, co było w Zabójcach Królów.
Naprawdę oczekujesz, że przy tylu możliwościach znajdzie się ktoś, kto przeszedł grę w identyczny sposób jak ty? Wiesz, myślę, że to dosyć mało prawdopodobne. Mimo wszystko życzę powodzenia.
Czemu tak was wszystkich zbulwersowały słowa Vegosta? Schowajcie dumę do kieszeni, bo powiedział może dość smutną i okrutną, ale jednak prawdę. Polski wkład w rozwój kulturowy, naukowy czy gospodarczy świata jest niestety naprawdę minimalny. Jesteśmy narodem z naprawdę gów***nym dorobkiem! Można zakłamywać rzeczywistość, ale fakty są niepodważalne, dlatego lepiej powinniśmy myśleć co zmienić, żeby w przyszłości było inaczej.
@Lord ., wyobraź sobie, że świadom możliwości oznaczania spoilerów w komentarzu, spodziewam się, że inni forumowicze będą z niej korzystać, a sam będę mógł bezpiecznie te komentarze czytać.
Proszę, szanujmy się, pamiętajcie o funkcji "spoiler" na przyszłość.
@yadin, powinieneś docenić, że się w końcu nawróciłem, a nie! Hahah... A tak serio, mocny pecet to wciąż najlepsza platforma do grania, jeśli jednak ma się możliwość to warto, choćby jedynie dla ekskluzywnych tytułów, sprawić sobie także PS4.
W końcu bańka pękła! Czy jest ktoś zaskoczony? Ja, w ogóle nie jestem, podobnie jak w przypadku Destiny, kompletnie nie rozumiałem szumu wokół tej gry.
Spodziewałem się, że projekt tych rozmiarów po prostu musi okazać się pusty, powtarzalny i monotonny, a wszystkie zapowiedzi przedpremierowe jedynie to potwierdzały.
Jeśli ktoś czuje się rozczarowany, winić może jedynie siebie, gdyż nakręcił się na produkt, który obiektywnie rzecz biorąc, od początku nie wróżył sukcesu.
Aktualnie można ZA DARMO nabyć grę w sklepie Uplay, w ramach Ubisoft'owskiej wersji "specjalnego prezentu". Postanowiłem podzielić się tą informacją, bo GOL chyba przespał nieco temat.
Kurde, po pierwszych dziesięciu meczach zajmowałem któreś tam miejsce w pierwszej setce i już szykowałem miejsce dla PS4, a teraz zajmuję... 2458!
Ech... Przynajmniej Polska nie zawodzi i dostarcza punktów! Oby robiła to jak najdłużej!

Azgan... Bajki opowiadasz! Kto normalny kupuje 2x to samo??? ^_^
Wow! Gdy zobaczyłem grafikę przedstawiającą Clementine... już się nie mogę doczekać! ;-)
Fantastycznie, tylko to logo, a raczej użyty w nim kolor... może jeszcze go zmienią!
Nie, to zupełnie inna firma, która jednak jest właścicielem prawie wszystkiego co zostało po upadku JoWooD.
Wielkie dzięki, dopiero zacząłem podziwiać Toussaint, jeszcze nie wiem kim jest "Syanna", a już wiem, jak wygląda zakończenie! Wielkie dzięki, chłopcy!
Czy ja w którymś momencie zasugerowałem, że nie powinno się tworzyć gier z akcją osadzoną w Polsce? Wręcz przeciwnie, zawsze to dodatkowy smaczek i powód, dla którego warto zainteresować się produkcją. Kiczem jest dla mnie stylistyka, którą ma ta produkcja prezentować. Miałem już okazję spotkać coś takiego w beznadziejnym Afterfall: InSanity, tam żołnierze w paradowali w ezoszkieletach z zamontowanymi skrzydłami husarskimi, to jak sandały i skarpetki, oddzielnie noszone mogą być częścią jakiejś znakomitej stylizacji, zaś razem... stanowią symbol cebulandii.
Serio! Gry mają globalny zasięg oddziaływania, można za ich pomocą dość zręcznie wypromować polską kulturę, ale nic z tego nie będzie, jeśli będą promieniować kiczem i brakiem umiaru. Wolę by kraj nad Wisłą promowały Wiedźminy, a nie Afterfall'e.
To jest już strasznie kiczowata forma patriotyzmu, pewnie wyjdzie z tego takie samo główno jak "Uprising 44" albo "Afterfall: InSanity". ;-P
Jak nie kupują klimatu? Akurat gusta są dosyć zbliżone w całym świecie zachodnim. Moi znajomi ze Szwecji i Holandii są zafascynowani Wiedźmińskim światem który dopiero poznali przy premierze trzeciej części gry i mojej skromnej rekomendacji. Także nie widzę powodu żeby USA było inaczej.
Ale ile Skyrim jest dostępny na rynku? Gwarantuję że za 2-3 lata trzecia część Wiedźmina również znajdzie łącznie 20 milionów nabywców.
Do FIFA należy np. Szkocja, Anglia czy Wyspy Owcze, mimo że nie są niezależnymi państwami.
Tylko że Warcraft III wciąż jest szalenie grywalny. Uważam że powinni stworzyć nową, oryginalną kampanię, usprawnić kilka mechanik i wydać jako Warcraft IV: Armies of Azeroth. To byłoby coś!
Hahahahah...! Dawno się tak nie uśmiałem! Chyba musieli coś mocnego przyćpać przed werdyktem skoro dostrzegli w Fallout'cie "wybitne osiągnięcie w reżyserii gry"! :-D
"Świetne i atrakcyjne graficznie gry (...) Skyrim", serio? Skyrim gdy miał swoją premierę (2011 rok) był już na starcie bardzo brzydki. W Skyrim zaczynałem grać świeżo po ukończeniu Wiedźmina 2-go i po pierwszych sesjach w Battlefield 3, wrażenia wizualne po odpaleniu były tak dramatyczne że do dziś krwawią mi oczy.
@Araneus357, Wśród krajów nordyckich, Finlandia jedynie językiem się wyróżnia, ale faktycznie państwem Skandynawskim nie jest, podobnie jak Dania, położona na półwyspie Jutlandzkim.
Oto Ant-Man! Jasna.., naprawdę nie można wyświetlić innej reklamy? Takie nachalne bombardowanie przynosi skutek zupełnie inny od zamierzonego, ja na przykład zupełnie straciłem zainteresowanie by wybrać się do kina!
Virtus, w 2011 roku było sporo lepszych gier od Skyrim-a, przede wszystkim przychodzą mi do głowy Wiedźmin 2, Deus Ex: Bunt Ludzkości czy Uncharted 3. Z resztą ja w ogóle fenomenu tej gry nie rozumiem, dla mnie Skyrim jest dość nudny i powtarzalny.
Ten wysyp RPG-ów z otwartym światem zaczyna się robić przytłaczający. Czy tylko ja mam takie odczucia?
Ich chyba pokopało! Już Anno 2070 było umieszczone w głupich czasach, a twórcy zamiast w przeszłość, poszli jeszcze dalej w przyszłość!
Z tym "pobiciem" Skandynawów byłbym skłonny dyskutować. Szwecja to również ogromny producent, całej masy wysokobudżetowych i dobrych tytułów. Kilka przykładów: Battlefield, Wolfenstein, Minecraft, Ghost Recon, Europa Universalis i wiele, wiele innych! Ale to dobrze że mierzymy do najlepszych! ;)
ScovyT oraz FanBoyFrytek, nie rozumiem po co tu się chwalicie publicznie że nie umiecie grać w gry RPG, może to po prostu nie jest gatunek dla was, co? Kompletnie także nie rozumiem o co wam chodzi z tą "topornością", jak już piszecie o tym na forum to warto byłoby to rozwinąć? Ogólnie mam wrażenie że to wy jesteście "malkontentami" i staracie się coś napisać negatywnego "na siłę".
Jako fan serii miałem ogromne wymagania co do trzeciej części i muszę przyznać że ta gra jest... hmm... CUDOWNA! Redzi stworzyli chyba nawet lepsze dzieło niż sobie wymarzyłem, teraz Cyberpunka i każdy ich następny produkt kupuję w ciemno! (P.S. komentarz pisany pod wpływem emocji po pierwszej kilkugodzinnej sesji z grą)
Prawdę mówiąc to byłem niemal pewny że to będzie kaszalot, ale jednak szkoda że tak wyszło.
Wyszło mi 288 godzin a w sumie to gdzieś tyle mam spędzone łącznie we wszystkich grach a wcale nie mam ich pokończonych. ;)
Zagłosowałem na tylko na to w co grałem i grało mi się dobrze w tym roku:
1. Wolfenstain: The New Order
2. Dragon Age: Inkwizycja
3. Lords of the Fallen
1. Wiedźmin 3: Dziki Gon (Niestety nie będę oryginalny) :D
2. Evolve (Duży powiew świeżości i przynajmniej od screenów mocno bijący klimat)
3. Assassin Creed: Victory (Czuję pewien niedosyt po Unity a poza tym fajnie będzie wyglądało na półce Unity, Vitory - obok siebie)
Szkoda, na same materiały do pracy wydałem gdzieś 30zł do tego należy dodać dwa aspołecznie spędzone weekendy. :(
Ale trudno, gratuluję zwycięzcą, widać okazali się lepsi ode mnie. ;)
Kurde, nawet RED-owcy ostatnio zaczynają sobie robić jaja. Pierwsze przesunięcie premiery przyjąłem w spokoju, ok jak potrzebują czasu to niech go mają. Ale teraz znowu? A czym oni się ostatnio zajmują? 16 DLC które mają być wydanie niemal bezpośrednio po premierze? Druga grywalna postać? Czy to naprawdę jest konieczne? Nie mogą zająć się tym po premierze i wydać jako dodatek? Jak narazie to wygląda jakby stracili pierwotną wizję gry i teraz kombinowali chodź sami nie wiedzą w jakim kierunku. Mam nadzieję tylko że nie przekombinują bo jak narazie im ufam ale coraz bardziej się niepokoję. :P
Jeżeli kto kol wiek jest zainteresowany tą grą to niech wie że ja CHĘTNIE WYMIENIĘ KLUCZ DO MIGHT & MAGIC: CLASH OF HEREOS na inny do jakiej kol wiek gry. Zainteresowani pytać: [email protected]
Dariusxq, tylko frajera cieszy czyjeś niepowodzenie, chodź w tym przypadku o niepowodzeniu nie ma mowy. ;D
Jak można zekranizować sandboxa? :D Powinno tu być napisane że powstanie film na podstawie Minecrafta, albo osadzony w świecie (Universum) Minecrafta. ;)
Miałem z tą grą styczność gdzieś właśnie w okolicach 2006 roku, długo nie pograłem, moim zdaniem bardzo toporna produkcja.
Mimo ciekawej wizji flory na obcej planecie, jakość grafiki na podstawie screenów nie powala. Jednak myślę że wiele osób z utęsknieniem oczekuje klasycznej strategi i jeśli gra jeśli tylko będzie grywalna rozejdzie się jak świeże bułeczki. ;)
Kurde, rzeczywiście zakończyli wsparcie. Gra zniknęła mi z biblioteczki Steam. :/
Ludzie! Oni obrażają wasz kraj! Czemu w tej grze jedynie odwzorowanie dróg w Polsce jest jakieś 6 lat nieaktualne? Ukazują nasz kraj jako mega zacofany a wy ich jeszcze wspieracie swoimi pieniędzmi!
Hahahah, mam pudełkowo ze wszystkimi dodatkami ale brakuje mi kilku akcesoriów więc przypiszę do konta jakby mnie kiedyś wzięło na sentymentalne granie. ;)
Udany zakup który z wielką przyjemnością mogę polecić. Przyzwoita rozgrywka która sprawiła mi masę przyjemności, ładna oprawa graficzna, chociaż bez fajerwerków i brak, przynajmniej przez mnie zauważonych problemów natury technicznej. Solidne 8,5! :D
W ogóle nie wyczekiwałem tej gry, ale teraz po premierze zastanawiam się nad priorytetami przy swoim ograniczonym budżecie. Jedno jest jest pewne to mój "must have", więc pytanie pozostaje tylko kiedy.
No to w tym roku zostaje mi tylko Watch_Dogs oraz Lords of the Fallen z tych najbardziej wyczekiwanych, trudno będę miał więcej czasu na nadrabianie zaległości z ostatnich lat, a i to może lepiej jakbyśmy mieli dostać niedopracowane gówno.
Według mnie ta absurdalna gierka jest odpowiedzią na cały wysyp symulatorów w ostatnich latach. Bardzo ładnie się to twórcą udało, aczkolwiek szybko się nudzi.
Otóż ja nie gram i pewnie nie zagram gdyż nie jestem fanem gatunku. Ale wraz z CD-Action dostałem coś co jest opisane "Kod o wartości ponad 50zł", i jako że nie jestem egoistą a w moich rękach i tak się to po prostu zmarnuję, postanowiłem się podzielić. Więc kto gra i chce? Podawać adres mailowy. Oczywiście kto pierwszy ten lepszy ;)
Są takie gry z których posiadania jestem bardzo dumny, gry do których z chęcią lubię wracać. Age of Empires III na pewno jest jedną z takich gier. Wspaniały klimat oraz tworząca go muzyka, świetna fabuła i niestarzejąca się grafika, rozbudowany multiplayer i niewyczerpana grywalność to właśnie jest AoE III, moim zdaniem RTS doskonały, absolutnie obowiązkowa pozycja dla fanów gatunku!
Według mojej skromnej opinii Medieval II: Total War razem z dodatkiem Królestwa to najlepsza cześć z serii Total War. Absolutnie obowiązkowa pozycja dla graczy tego gatunku!
We wszystkich kampaniach tylko dwa razy jest wątek polski i za każdym z tych dwóch razów trzeba Polskę podbijać, hahahah.
W 2015? To teraz sprawdźcie to: https://www.gry-online.pl/gry/kingdom-come-deliverance/zc3b4c#pc i przemyślcie na jaką grę czekacie :D
Czemu na steamie ta gra jest dostępna z chińskim dubbingiem a nie ma wersji z choćby polskimi napisami.
No nie! Ja lubię sobie czasami popykać w AoE Online! A jak kupiłem coś w tej grze to jak mi to wynagrodzą?
Super! Nareszcie jakiś fajny RTS. Cieszy mnie to tym bardziej że za produkcję odpowiada takie niezależne studio.
Kolejny gnoit! Ale najgorsze jest to że gra wystarczyła na niecałe dwie godziny. Chociaż tyle że poziomy zrobili nieco oryginalniejsze niż w np. Resurrection ale i tak do Black Edition się nie umywają.
Bardzo ciekawy pomysł z tą grą, tym bardziej jestem szczęśliwy że powstaje ona nad wisłą.
Pozostałe mapy ze starego PK zostały wydane w kilku DLC do Hell & Damnation żeby wydusić więcej kasy od graczy.
Nowa gra a odwzorowano nie aktualny stan dróg! Teraz w Polsce jest znacznie więcej autostrad a tutaj z Berlina do Poznania nie ma autostrady, z Łodzi do Warszawy też niema itp. Jestem bardzo rozczarowany i zawiedziony. Dla większości osób może to tylko nie ważny szczegół ale dla mnie przesadza to o tym że nie kupię tej gry!
A ja sadzę że będą duże zmiany. Dwójka przyniosła starzenie się simów co zmieniło znacząco rozgrywkę, Trójka przyniosła wolne otoczenie co również było gigantyczną zmianą. Z Czwórką pewnie będzie podobnie...
Zakupiłem ją jakiś czas temu i żałuję tego momentu. Gra mi się zwyczajnie nie podoba, dlatego po tym jak znikła z mojego dysku postanowiłem wciąż wyciskać w Europa Universalis II.
Przydał by się dodatek w którym pojawiły by się pozostałe mapy ze starego Painkillera, bo brakuje tutaj jednak kilku fajnych poziomów.