Aha, czyli systemu progresji nadal brak. Ciekawe to jest, że gra, która na papierze ma wszystko - grafikę, grywalność, otwarty świat, milion samochodów, eventy, znajdźki, dodatki... jest pusta mimo swojej przepastnej zawartości. Taka jest FH5 i wygląda, że FH6 będzie taka sama.
I była przestrzeń na przekraczanie kolejnych granic w grach. Było Bully, Manhunt, Postal. A dzisiaj? "I'm non-binary", ha tfu!
Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się, że jak już kupować płytę pod LGA 2011 to chyba da się to lepiej zrobić niż na DDR3. Xeony póki co można kupić po 60zł za dwunastordzeniowego bydlaka, a i obsługa DDR4 reg ecc jest. Te co prawda też podrożały, ale w porównaniu z konsumenckimi nadal są śmiesznie tanie.
Orwell lepiej by tego nie wymyślił. A co do wizji artystycznej to już ją księgowi znacząco ograniczają.
Jest taki stereotyp, że gracze to niedo*eby mózgowe. Chciałbym się z nim nie zgadzać, bo sam jestem graczem, ale czytając większość tych komentarzy niestety widać, że stereotypy nie biorą się znikąd.
Nie ma znaczenia ile jeździsz tylko ile samochód znajduje się w nasłonecznionym miejscu. Jak robisz 12000 km rocznie to wszystkie masz ze słońca, a jak robisz 100000 km rocznie to 12000 masz ze słońca, a resztę musisz naładować. Problem jest taki, że te 12000 km ze słońca jest zapewne tak samo osiągalne jak deklarowane przez producenta routera transfery wifi.
Łał, dwa razy większa? To tak jakby się jarać, że Twój nowy matiz ma dwa razy więcej mocy niż stare cinquecento. Jestem fanem obu części TLOU. Nawet mimo częstej krytyki dwójki uważam, że obie to gry wybitne. Ale na swój status na pewno nie zasłużyły wielkością świata czy długością rozgrywki.
Albo to ja jestem debilem i nie rozumiem założeń SKG albo ci debile wzięli konsultanta z Ubisoftu. Przecież w SKG nie chodzi o to, że deweloper czy wydawca ma tytuł utrzymywać przy życiu tylko ma udostępnić narzędzia, żeby inni mogli to robić. Czy to ja czegoś nie zrozumiałem?
A to nie z rezultatów pracy powinni być rozliczani? Tylko z tego ile razy jaki przycisk wciskają? Dziwna ta brytyjska policja.
Ciekawe jak bardzo wzrok graczy nie sięga dalej niż czubek własnego nosa. Jak rok czy dwa lata temu ktokolwiek wspomniał chociażby, że usługi typu XGP są złe dla branży to zostawał zjechany z góry na dół przez samozwańczych wojowników zielonego imperium M$, bo przecież "gamepassunio dobre, bo za parę dyszek ogrywam dużo gierek, a niektóre nawet na premierę". I nie dało się przebić do świadomości takich ludzi z informacją, że ktoś na tym traci - M$, albo twórcy, albo jedni i drudzy. I że to stan tymczasowy, mający na celu nagonić klientów. Później albo jakość produkcji spadałaby systematycznie do poziomu umożliwiającego rentowność (jak w branży filmowej), albo cena by podskoczyła. Na szczęście wydarzyło się to mniejsze zło.
No i super. Już dawno mówiłem, że XGP to zło. Ja co prawda wieszczyłem spadek jakości produkcji, żeby dopasować koszty do zysków z XGP. Wyższa cena usługi daje twórcom szansę na zarobek - jeżeli nie z abonamentu to z "zakupionych na własność" licencji.
Akurat ten symulator odzwierciedla prawdziwe życie, bo tak wygląda zdecydowana większość przemysłu rolniczego na świecie. Niech się lepiej przyjrzą symulatorowi kozy, która lata i strzela laserami z oczu, albo symulatorowi księdza, który nie molestuje ministrantów.
Cyberpsychoza. Jak w Cyberpunku 2077. Zaczyna się. A tak na poważnie to jak ktoś dostaje psychozy, bo pogadał z chatbotem to chyba znaczy, że miał do tego predyspozycje i prędzej czy później i tak by jej dostał. Według mnie chatGPT tak samo wywołuje psychozę jak gry wideo wywołują agresję.
Koparki za kilkaset tysięcy też nie dają gwarancji wykopania coina. Dlatego kopie się w kolektywach, a potem dzieli się urobkiem proporcjonalnie do wykonanej pracy, geniuszu.
Wydaje mi się, że to jest taka redakcyjna zabawa, że losuje się jakiś wątek z reddita i uczestnik musi, bazując na tym wątku, napisać artykuł. A potem, po publikacji, w zależności od szczęścia w losowaniu oraz umiejętności redaktora, koledzy mają z niego bekę lub gratulują mu dobrego artykułu. Bo nie wierzę, że ktoś świadomie z pełną powagą wybrał taki temat.
Ja tylko przypomnę, że "pierwowzór" Kratosa znajduje się w mitologii greckiej i teoretycznie nie trzeba znać gier, żeby stworzyć dzieło nim inspirowane. Ale nie ma się co oszukiwać - nikt nie oceni tego serialu za zgodność z oryginałem, a za tego Kratosa z dzisiejszej popkultury, który roz*ebawszy wszystkich bogów ze swojego uniwersum poszedł rozwalać nordyckich. Swoją drogą, mam nadzieję, że kiedyś przyjdzie po słowiańskich.
Póki co, jeszcze nikomu nie udało się dobrze przenieść klimatu Lovecrafta do filmu czy gry. Będę śledził z nadzieją, ale bez przesadnej ekscytacji.
"dużo bardziej zaawansowany system walki niż dotychczasowe gry z Senuą" może oznaczać wszystko, np. że będzie JAKIKOLWIEK system walki, bo w hellblade 2 nie było praktycznie żadnego. No ale pomijając szyderę to fajnie gdyby faktycznie chodziło o kolejną część, bo pomimo koślawości dwójki życzę tej serii jak najlepiej.
Ufff... No to całe szczęście, bo już się bałem, że ludzie znający red engine odeszli z pracy, a nowo zatrudnieni w zgodzie z polityką DEI są za głupi, żeby się go nauczyć.
Na kanale Wielki Elektronik na YT jest odcinek jak kolo wymienia wściekły metal na silikon w celach naukowych. No i podczas rozbierania i ponownego montażu miał dość istotne uwagi do architektury układu chłodzenia.
Od siebie do listy życzeń dodałbym Motorstorm i Driveclub. Nie żebym był jakimś fanem ścigałek, ale te dwie akurat były przekozackie.
Można jeszcze przyłożyć PS2 do telewizora i okleić wszystko razem taśmą klejącą. To będzie na poziomie wymienionych w artykule "najlepszych" metod. Jasne, da się tymi przewodami i adapterami podłączyć PS2 do współczesnego TV, ale nazywanie tego "najlepszymi" metodami bez wymienienia chociażby OSSC albo Retro Gem wskazuje na ignorancję autora.
Ja właśnie niedawno postanowiłem uzupełnić swoją kolekcję stacjonarnych PS o brakującą generację. Miałem poważny dylemat między zakupem premierowego modelu z Europy (CEHC) w idealnym stanie i w atrakcyjnej cenie, a czegoś mniej kolekcjonerskiego, ale za to bardziej użytkowego. No i kupiłem białą slimkę i nie żałuję. Wrzuciłem do niej dysk 500GB i od razu zapełniłem zaległymi tytułami i takimi do ponownego ogrania. Trochę sie zastanawiałem czy to nie znowu ta głupia nostalgia, przez którą kupiłem PS1, PS2, N64, itd., a potem poszło w kąt. W tym przypadku jednak gry nie odstają tak mocno od dzisiejszych standardów i da się grać i nawet chce się grać. Trochę tylko wkurza to wszechobecne 30 fps.
Można też za cenę używanej karty kupić konsolę, a z kompa (u mnie trzynastoletni grat z AMD 7970) zbudować automat arcade, który uciągnie dużo więcej niż arcade i retro.
Faktycznie fortuna. Można sobie życie od nowa ułożyć. Można na przykład zatankować samochód, za resztę kupić namiot i wyjechać w Bieszczady.
"Zastosowane tu technologie Bluetooth oraz Xbox Wireless umożliwiają współpracę z konsolami Xbox Series S/X oraz Xbox One, a także pecetem, urządzeniami mobilnymi. Mamy również 3,5 mm gniazdo typu jack, umożliwiające podpięcie kompatybilnego zestawu słuchawkowego, przeznaczonego do komunikowania się ze współgraczami..."
Opis jak pod chińskim towarem na allegro
Już od dawna twórcy kina badają, a nawet skutecznie obniżają poziom tolerancji dla absurdu, braku logiki czy wręcz głupoty w filmach. I teraz, jak jakiś typ napisał na Tweetterze o jednym takim przypadku z pośród setek tysięcy innych to nagle cały świat ma z tego bekę. Bo to przecież takie głupie, nie to co w innych filmach.
Czekałem na tą aktualizacje jak żul na otwarcie Żabki. Wcześniej przeszedłem Wieśka 3 razy i byłem mega zajarany ulepszoną wersją. Okazało się, że zmian w grafice jakoś specjalnie nie dostrzegam, a przez problem z save'ami gram od samego początku, chociaż wcześniej miałem już lvl.99. No i mimo to znowu mnie wessało. Ja nie wiem. Ta gra ma jakąś moc.
Pomijając zerową wartość artykułu, są sposoby na wyczyszczenie zalanego sprzętu, ale... Hello! Ktoś tą konsolę wyrzucił, więc raczej nie działała jeszcze przed zalaniem.
Ja czegoś chyba nie rozumiem. Komentarz, że z wydajnością na pecetach będzie lipa, a na konsolach to już w ogóle prze***ane. Ale czy to demo nie wyszło wcześniej na konsole i nie działało normalnie? Czy na PC jest jakieś inne?
Hue, hue, hue! Przewaga w tytułach e-spotrowych dzięki 120 fps'om. Za to niedowaga dzięki 56 ms lagu ??
Chyba nigdy nie przestanie mnie dziwić jak z najprostszej rzeczy, którą zrobiło już dawno z milion osób bez zbędnego rozgłosu, można zrobić wielką sensację na pół internetu. Użytkownik usmażył jajko na procku. Użytkownik wyciął dziurę w obudowie. Użytkownik obrał ziemniaka stopą... Wychodzi na to, że ludzie to straszni nieudacznicy skoro takie rzeczy ich w ogóle obchodzą.
Kurde, wszędzie ten "super news"! Jakby szczepionkę na covid-19 wynalazł! No przecież ludzie robią takie rzeczy. Co w tym takiego niezwykłego i tak różnego od innych tego typu projektów, że już na którymś serwisie z kolei widzę ten sam artykuł?

Oj tam, oj tam! Lepiej niech wypuszczą konsolę taką jaka jest, a z przegrzewaniem każdy sam sobie jakoś poradzi. Drobny modzik, jak na PS4 i cyk! Chłodno i cicho! A nową budę niech już w slimie zaprojektują.