Ja po przejściu całego BG3 w coopie z żoną przeszedłem Divinity OS 2 i teraz robimy Divinity Orginal Sin 1. Niestety im wcześniejsza gra tym bardziej mi się podoba. W tych nowszych fabuła robi się dla mnie za bardzo skomplikowana :)
Bo cykl pracy wygląda tak że pomiędzy premierami pracują względnie normalnie a przy premierach jest crunch i walenie prawa pracowników żeby tylko dopiąć terminów i zdążyć przed gwiazdką czy oficjalną zapowiedzią nowej generacji.
"Część komentujących osób zwraca uwagę, że grafiki mogły zostać wygenerowane przez AI"
Teraz takie czasy że grafiki mogły zostać wygenerowany przez AI i na dodatek przeciek jest prawdziwy...
Szkoda tylko że najgorsza jest wersja na VR. Wygląda fantastycznie tylko jest tyle bugów i niedociągnięć że gra się jak w jakiś robiony na kolanie mod.
No więc steam frame to taki trochę mocniejszy quest 3. Podobna optyka i podobna rozdzielczość. Główne różnice to
Obsługa bezprzewodowego grania z PC w zestawie z kodowaniem uwzględniającym eye tracking więc jakość jest lepsza niż questy.
Obsługa gier i aplikacji z architektury PC natywnie w trybie ekranu wirtualnego i vr. Oczywiście nie tych wymagających. (Na teraz działa np. stardew valley, portal i walczą by poszedł alyx)
Brak kolorowego pass through.
Brak hand tracking.
Lepsze śledzenie (kontrolery mają więcej diod, gogle emitują własne światło ir więc można grać w ciemności)
Wyraźnie lżejsze i dużo wygodniejsze z powodu baterii z tyłu.