Wyłączyłem to ruskie gówno po 10 minutach. Nie dość, że rozdzielczość jest skopana i w tutorialu górny pasek tekstu ucina to jeszcze każą nam jeździć z punktu A do punktu B przez 200km po ogromnej mapie nie wiadomo po co (zamiast zrobić małą mapkę pod tutorial), żeby w 3/4 drogi i tak nie móc pojechać dalej bo czołg ma chyba silnik z autka na sterowanie i nie potrafi podjechać pod wzniesienie.. co za totalny crap.
Mafia to chyba tylko z nazwy bo to wygląda na jakiś tomb rider albo assasins creed bardziej
Szkoda tej gry, bo potencjał duży.. na papierze wygląda obiecująco, ale w praktyce rozbija się o fatalne wykonanie. Piechota potrafi rzucać granaty we własne szeregi, marnować amunicję strzelając w powietrze, pudłować z bliska albo gapić się w miejsce, gdzie ostatnio widziała wroga, nawet jeśli jest on daleko poza zasięgiem. Na dodatek gracz musi sam pilnować amunicji każdej jednostki, co szybko staje się męczące.
Czołgi wypadają jeszcze gorzej — bez ręcznej kontroli są praktycznie bezużyteczne, bo ich AI nie daje sobie rady. Nawet gdy gracz przejmuje nad nimi pełną kontrolę, pojawiają się problemy: pociski często rykoszetują lub nie robią wrażenia na przeciwniku, a nagle jakiś słaby karabin potrafi rozwalić potężny czołg. Czołgi zatrzymują się na wzniesieniach, wariują po lekkim zderzeniu z kamieniem, ale bez problemu burzą całe budynki. Same budynki są nieprzewidywalne – jedne nie ulegają zniszczeniu nawet po ostrzale artyleryjskim, inne rozsypują się po kilku granatach.
Tryb dla jednego gracza to porażka – dubbing jest żenujący, poziomy trudności zmieniają się nagle i bez sensu, a tutorial tłumaczy zaledwie ułamek potrzebnych mechanik. Sztuczna inteligencja w kampanii polega głównie na zalewaniu gracza ogromną ilością jednostek, a nie na faktycznej taktyce.
Największym problemem są jednak sterowanie i interfejs. Sterowanie jest toporne, a brak porządnych samouczków tylko pogłębia frustrację. Misje są długie i często rozwlekłe, a zarządzanie jednostkami to walka z chaosem. Próba ustawienia dwóch grup żołnierzy za osłoną może skończyć się porażką w innym miejscu mapy, bo gracz nie jest w stanie skutecznie podzielić uwagi. Pathfinding jest katastrofalny — żołnierze potrafią wbiec pod ostrzał, zamiast schować się za najbliższą osłoną. Próba jednoczesnego dowodzenia czołgiem i piechotą kończy się tym, że jedna z grup zostaje zniszczona, bo nie da się efektywnie dowodzić obiema naraz.
To nie jest gra trudna, bo stawia wyzwania — to gra trudna, bo jest źle zaprojektowana. Owszem, pod warstwą frustracji kryje się pewna głębia i realizm, ale większość graczy zobaczy w Men of War przede wszystkim źródło irytacji. Żeby RTS działał dobrze, musisz móc dowodzić grupami jednocześnie, szybko, albo ufać, że same sobie poradzą, gdy zajmujesz się innymi — w Men of War często żadna z tych rzeczy nie jest możliwa.
Gra mnie pozytywnie zaskoczyła. Jest bardzo przyjemna i przystępna, idealna do popykania sobie bez jakiegoś studiowania/zagłębiania w mechaniki. Grafika (choć nie lubię bajkowej) to ma bardzo fajny klimat i jest ładna. Animacje postaci i sterowanie oraz walka bardzo przyjemne (za wyjątkiem bindów klawiszy, przy takiej ilości czarów i umiejętności przydałoby się móc przypisać pod R, F, Q itd. niestety 1-5 oraz F1-F4 to jedyne co da się w miarę wygodnie używać i jest tego za mało), z tego powodu ciężko efektywnie grać danym buildem i robi się chaos. Gra jest dość krótka co jest w porządku bo nie zaczęła mnie nudzić i męczyć a jest też opcja grania dalej i farmienia - tylko po co?
Fabuła i dialogi praktycznie nie istnieją. Odnajdowanie drogi przez naszych przywołańców czasem świruje. Za mało miejsca w depozycie i brak resetu buildu to imo największe minusy. Gra, której fundamentem jest farmienie i rozwój postaci, ma jedną zakładkę w depozycie (którą już zapełniłem w 1/3 gry) i trzeba w ciemno robić build nie znając jego umiejętności i nie mogąc później zresetować to totalna głupota. Nie wyobrażam sobie kontynuować dalej gry, gdzie miałbym niby trzymać te wszystkie kamienie i przedmioty? Jak mam zrobić odpowiedni build nie mogąc go resetować by przetestować co jest lepsze/gorze? Expić od nowa 10 postaci na 50lvl? Słabo to przemyśleli dla kogoś kto chciały kontynuować.
Zauważyłem też taką pozytywną podobiznę do Diablo 1. Muzyka w takim samym klimacie, akcja też dzieje się w jednym miasteczku i mamy schodzenie poziomami w dół.
Podsumowując fajna do popykania i odstresowania żeby sobie ponawalać, nic jednak więcej. W wielu komentarzach ludzie narzekają na nudę i powtarzalność - szczerze mówiąc przy takiej długości gry to tak nie uważam. Jest 35 poziomów i można to przejść w kilka dni. Jeśli miałbyś chodzić do tych dodatkowych poziomów z map i tam farmić itd. to faktycznie tu się zgodzę.
Ale jak to "stanie się"? Przecież gra już wyszła i trzeba za nią zapłacić. Co za absurdalne czasy, i ludzie dalej kupują i napędzają tą patologię.
Ponad połowa to jakieś rozmazane pixele i platformówki, dramat. Branża gier cofa się w rozwoju czy jak? 2025 a ci dalej robią gry gdzie możesz chodzić tylko w lewo albo prawo xD
Ahyanan, a?taju ila al-hurub min sa?b al-?ayah,
fa'adhhab ila al-ghabah ?aythu al-hudu' wa al-salam.
Hunak, bayna al-ashjar wa al-nujum, asha?ur anna ru?i tatanaffas.
Po co się wracać? No chociażby żeby przyłączyć ludzi do ekipy. Ja szedłem solo bo było łatwo i żeby nie dzielić się expem to nikogo nie dołączałem. W końcu natrafiłem na etap zbyt ciężki i powolny by robić go solo i co? I lipa, nie przyłączę sobie nikogo. Skończyły mi się mikstury w środku podziemnej fortecy goblinów i co? I lipa. Do tego postacie w drużynie mogą mieć tylko 2 aktywne czary a przy ilości czarów w grze to jest bez sensu. Trzeba za każdym razem ręcznie wchodzić i zmieniać im te 2 aktywne czary na inne jeśli chcemy coś innego użyć. Brakuje jakichś drzewek talentów czy cokolwiek. Wszyscy kompani to tacy randomowi "bezimienni" niczym się nie wyróżniają. System z tymi wołami co przenoszą przedmioty też głupi, trzeba ciągle się po nich cofać i tracić czas a jak są zbyt blisko to często pobiegną nie tam gdzie trzeba i zginą albo ściągną kilka grup przeciwników. Słabo. Wystarczyło dać teleport do miasta i tyle. Nie są to może jakieś rażące rzeczy, ale wpływają na całokształt. Gdybym grał pełną drużyną od początku to pewnie nieco lepsze miałbym wrażenia. Ale to nie powinno tak być, że jak przeoczysz czy świadomie nie zrekrutujesz kogoś to później będziesz się musiał cofać 4 godziny i znowu wracać z powrotem.
W Diablo był lepszy klimat, muzyka, fabuła, questy, postacie. Przedmioty, rozwój postaci i sama walka. Lokacje to fakt, były podobne piętra i tyle w zasadzie oprócz kilku specjalnych lokacji.
Nie kumam tych wysokich ocen. Gra nie ma fabuły, rozwój postaci jest mocno marginalny, drop z przeciwników praktycznie bezużyteczny, lokacje są ekstremalnie wydłużone przez co gra wieje nudą i męczącą monotonią. Idziemy liniowo z mapy na mapę, przez kolejną mapę i kolejną. Po drodze nie ma nic, żadnych NPC, wiosek. Chcesz wrócić do miasta? Nie wiadomo nawet jak bo właśnie przebiegłeś przez 5 map i przed sobą masz kolejne 5 map. Przydałyby się jakieś portale do miasta czy cokolwiek.. Nawet muzyka jest niezauważalna. Nie jest to gra słaba, zwłaszcza biorąc pod uwagę rok produkcji, ale nic więcej niż zwykły średniak. Od takiego Diablo 1 to odstaje pod każdym względem.
Nie wiem skąd takie zachwyty. Drewniany, toporny model jazdy, obrzydliwe i nieczytelne menu/interface, niezbalansowany poziom trudności. Bardzo słaby NFS.
Gra wydaje się bardzo dobra, ale jak w komentarzu wyżej, ten handling... na klawiaturę ta gra jest NIEGRYWALNA. Auto jest podsterowane i nadsterowne jednocześnie w losowych momentach. Buja i rzuca nim na boki na prostej drodze bez powodu, jak już wpadnie w taki poślizg to go nie wyprostujesz. Nie da się nawet utrzymać na tej linii jazdy żeby dostać punkty.. A zakręty to trzeba wszystkie driftem brać wchodząc w poślizg co jest totalnie durnowate, niby symulator a nie można normalnie zwolnić i pokonać zakrętu. Nie wiem jak na kierownicy bo nie mam, ale skoro gra jest na PC to powinna być grywalna na klawiaturę a kompletnie nie jest. Grałem w inne symulatory na klawiaturze i się dało, tutaj to jest katorga, totalnie beznadziejny model prowadzenia samochodów, szkoda.
Pff, na prywatnych serwerach to już dawno jest jak i wiele innych rzeczy, które robią tam 100 razy lepiej niż bli$$ard.
Niech w końcu dadzą AI do gier, żeby samo rozmawiało z graczem i wymyślało questy na bieżąco. To byłby prawdziwy przełom i krok naprzód a nie jakieś bzdety.
Jak jesteś casualem i nie masz czasu to idź sobie pograć w pasjansa 2 rozdania albo rundkę w szachy. Filmy też oglądasz na smartfonie siedząc na kiblu w przelocie bo nie masz czasu?
Ale ten portal upada xD Podać proce intela zamiast amd w obecnej sytuacji, poza tym no ciężko żeby komp za 10k nie uciągnął obecnych gier w 60fps na 1080p, tylko że 10 lat temu komp nie za 10k a za niecałe 3k też potrafił. Mogliście od razu za 20k kompa dać, też by uciągnął xD
Od kilku lat zacząłem przechodzić starsze gry z końcówki lat 90 i całe 2000s. Takie bardziej znane, które mnie ominęły w dzieciństwie. Gothic, Fallout, Diablo, Max Payne, Sniper Elite, Assassin's Creed, Far Cry itd. i seria STALKER jest zdecydowanie najlepszym, co dane mi było w tym czasie ograć.
O niee, tylko nie gówniana pixeloza, dlaczego ;_; Przecież można zrobić fajną grafikę 2D... Ta "artystyczna" pixeloza wygląda gorzej od gier z lat 90.
Może by z takim samem zapałem ogarnęli w końcu durnowate AI które ciągnie się chyba od początku serii? Zostałeś potępiony.
Zostałeś potępiony
Zostałeś potępiony
Zostałeś potępiony
Zostałeś potępiony
Zostałeś potępiony
Zostałeś potępiony
Zostałeś potępiony
Zostałeś potępiony
Dziekuję, niech se to w D wsadzą. H3 ma świetne mody rozwijane nawet po dziś dzień, które wciągają to coś nosem także sajonara.
Nie wiem po cholerę im te wszystkie nowości, bajery, funkcje. Wychodzą nowe kolejne części a AI jak było żałosne tak dalej żałosne pozostaje. Jedną rzecz mają do ogarnięcia i nie trzeba nic innego..
Nie wiem czym tu się zachwycać. Niby survival a jakaś taka niepoważna i casualowa.
Twórca the long dark, który wypuszcza po jednym nowym rozdziale co 3 lata? No rzeczywiście odpowiednia osoba się wypowiada akurat o tym xDDDD
Żałosne studio i ich polityka. Attila wydana ile lat temu, do dzisiaj SPRZEDAWANA a skopana optymalizacja dalej nie naprawione. Ba nawet na mapie kampanii niektóre prowincje mają mniej slotów na budynki, po prostu ich brakuje z jakiegoś powodu. Nic nie poprawione a kasę dalej ciągną gdzie zajęłoby to moment. Złodziejstwo i chamstwo totalne.
Pomijając już cały absurd tej sytuacji to co to w ogóle za gównogra o jakiejś gołej babie w saunie ze złamanym sercem? xDDDDD Jak ktoś gra w takie dziadostwo to bardzo współczuję xD
Przez ostatnie kilka lat ogrywałem starsze tytuły (znane, klasyki) które mnie ominęły. Seria STALKER zapisała się u mnie w czołówce najlepszych gier jakie ograłem. To tytuły zdecydowanie wybitne. Przeszedłem też dwa pierwsze Fallouty i totalnie bez podjazdu do stalkerów.
No wszystko super, fajnie, pięknie, wchodzę do windy, jakiś frajer z psem a pies wali kupę, no czujesz to??
Czekam aż NPC w grach będą mieć niewyczerpaną ilość dialogów i questów bo AI będzie sama wszystko wymyślać.
Wzięliby się w końcu za zoptymalizowanie Attili. I dodanie brakujących slotów budynków w niektórych prowincjach. Jak takie błędy mogły w ogóle przejść przez testy? Gra dalej hardo wisi w sprzedaży i ciągną za nią hajs, ale oczywiście to dzisiejsza polityka tanim kosztem sprzedać jak najwięcej i wywalone.
Ludzie jak te głupie owce wystarczy pierdnąć i wszyscy lecą a wcześniej przed pierdnięciem to nawet by się nie obejrzały.
No i dobrze. Większość gier jeśli nie wszystkie takie są. Mają błędy, są spłycone, niewykorzystany potencjał, głupie AI, brak balansu i wymieniać można w nieskończoność. Ktoś powie, że to normalne? No nie do końca bo jakoś moderzy potrafią magicznie te błędy naprawić i dodać/rozbudować content i funkcje i to ZA DARMO. Czyli jednak się da jak się chce.. Ale gracze przyzwyczajają twórców do tego by szli na łatwiznę i szybki zarobek, preordery, kupowanie dlc, wystawianie ocen 10/10 a jak ktoś napisze negatyw to zlatują się rycerze obrońcy uciśnionych i liżą 4 litery swojej perfekcyjnej grze bez żadnej skazy.
A chłop dalej nabija godziny bo gra na MODACH a to często zmienia wszystko, gra owych twórców wtedy jest tylko czymś w rodzaju "silnika", który służy tylko temu żeby grać w danego moda bo inaczej to by kijem nikt tego nie tknął.
Tak tak bo ty nie masz czasu, jak ty traktujesz rozgrywkę? Może na przerwie w mcdonaldzie na zegarku niedługo będziecie grać bo nie ma czasu. To jest właśnie produkt dzisiejszego pokolenia, casualowe dno. Zawsze będzie wam wszystko przelatywać przez palce, nigdy nie poczujecie prawdziwej kwintesencji. Tyle w temacie https://youtu.be/0i0eDcMzOiw?t=161
Jakie dark souls xD nie wycierajcie sobie gęby soulsami to marne poe nawet podjazdu nie ma i w ogóle nic wspólnego..
Ja mogę powtórzyć te słowa, chcę żeby wszyscy je usłyszeli.
Mamy kurczaki, mamy ziemniaki - i to są FAKTY.
Ciekawe czy tak jak przy gta5, zwykli gracze będą musieli sami wysłać im fixa jak naprawić długie loadingi bo wielkie korpo zarabiające miliony nie potrafiło przez 10 lat tego zrobić.
No i po cholerę to komu? Wygląda gorzej od CMR2 i pewnie reszta na podobnym poziomie jak ta irytująca muzyczka. Ludziom serio odwala w tych czasach i jarają się takim badziewiem z jakiegoś powodu.
To nie lepiej se twierdzę np crusader 2 odpalić? Przynajmniej grafa lepsza a nie jakieś kropki rozmazane..
No fajnie wszystko fajnie, tyle że mamy już 2024 rok. Ktoś chyba przeleżał pod lodowcem pół wieku.
Pluję na to całe CA i wszystkich tych, którzy to gówno propsują. Na przykładzie Attili, jak można wydać grę z tak słabą optymalizacją, w niektórych prowincjach brakuje nawet slotów do budynków po prostu jest puste pole. Kto to wydał? Kto to testował? To tak jakbym sprzedawał w swoim sklepie rower bez jednego koła.. Mija tak wiele lat, gra nadal w sklepie hardo wystawiona, kasa leci a żeby coś naprawić co by im zajęło chwilę to nie. Ludzie powinni takie coś bojkotować, ale dzisiejsze pasywne pokolenie to pierwsze z hajsem w zębach składa preordery i nowe dlc.
Jeszcze to gejowate oświadczanie białego z czarnym w trailerze tak bardzo na siłę xDDDDD
Rojo ludożerco możesz brać ludzi na sentymenty trzymając na półce pudełko z fallouta czy maxa payna, odpalaj już im tam battlefielda czy fortnita, nie tędy droga ludożerco
Nienawidzę jak sobie wycierają mordę Tolkienem a ostatnimi czasy zarówno seriale jak i gry to robią. To gówno wygląda jak jakiś mobilniak. Takie piękne uniwersum a tak bardzo niewykorzystany potencjał.
Na tosterach to można sobie co najwyżej jajka podsmażyć a nie grać w gry.
Co to znaczy ostateczna? Ja nadal czekam aż NPC w grach będą miały sztuczną inteligencję, która sama wymyśla questy i dialogi przez co ich liczba byłaby nieskończona i każde przechodzenie gry różniłoby się od siebie w dużym stopniu,
Nie rozumiem jak ludzie mogą się jarać takim totalnym gównem, na prawdę nie ogarniam tego. Wygląda jak totalny syf gorzej od gier z lat 90, tępe nawalanie wszystko na ilość żeby było dużo świeciło migało co za dno. W jednym rzędzie z tymi azjatyckimi crapami, clickerami na mobile itd. Zero ambicji i gustu, ale dzisiaj ludzie zadowalają się właśnie takim czymś.
2023 a dalej robią gry z grafiką 20x gorszą od gier robionych ponad 2 dekady temu, nieźle.
Ta idealną xD jakiś licealista po 10 latach musiał im sam fixa napisać na długie loadingi i podesłać bo wielki rockstar przez 10 lat nie potrafił nic zrobić. Dobrze że przynajmniej potrafili zastosować tego fixa od gracza.
Zamiast dodać w końcu pieszych, rowerzystów, motocykle, jakieś zwierzęta przebiegające przez drogę, to dodają jakieś nierówności których nawet nie widać i nic nie robią xD
Przereklamowany wiedźmin to jest kupa w porównaniu do Skyrima. Ale polaczki sztucznie swoje wychwalają. Nawet taki detal w Skyrimie, gdzie opróżniałem ekwipunek i wyrzuciłem jakiś przedmiot do kanału a tu nagle podbiega jakiś mieszkaniec i się mnie pyta czy mógłby sobie to wziąć skoro wyrzuciłem.
"Były profesjonalny gracz" xDDDDDDDDD
Były profesjonalny gracz, to co on już na emeryturze w wieku 28 lat? Na rencie inwalidzkiej? Co to znaczy były? To co on tak harował 15 lat i teraz przychodzi, no siema gienek, no jo żech robił na grubie 15 lot, no i jożech już przeszedł na emerytura xD Mom już 28 lat, już nic w życiu ja się mogę teraz bawić na stare lata xD
Przecież Lords of the Fallen wyszło w 2014r a ci piszą, że premiera Lords of the Fallen w 2023, ocipieli wszyscy czy co?
Znowu ten CS, ciągle odgrzewanie tego archaicznego, tandetnego, prymitywnego silnika, sposobu rozgrywki. Jak można w to dzisiaj grać, mamy 2023 rok. Przecież nikt dzisiaj nie gra w Dooma 2, ani w Quake ani w Alient vs Predators 2, czemu w te gry nikt dzisiaj nie gra? No bo każdy powie, no było, minęło, wszystko się wypaliło, idziemy dalej. No właśnie, IDZIEMY DALEJ.. Ja rozumiem, że to Valve może wpieprzać w to pieniądze, różne ESLe, IEMy, dlatego to bojkotuję bo macie wspierać takich twórców jak Squad, Arma bo TO JEST PRZYSZŁOŚĆ GIER KOMPUTEROWYCH, kooperacja wojsk lądowych, piechoty z wojskami zmechanizowanymi plus lotnictwo, to wszystko ma hulać na mapie pierdolnej, to jest dzisiaj przyszłość FPSów. A nie bieganie po mapie 2x2 rzucanie flasha dup dup i to jest taktyka? Ktoś powie że to jest gra taktyczna tu się walnij, tak samo mogę powiedzieć, że Minecraft to też jest gra taktyczna bo musisz pomyśleć żeby cię pajączek nie wpieprzył i się ojajkować klockami dookoła.
Takie gówno to wam mogą mówić pasha i inni co robią na was pieniądze na takich właśnie frajerach. I tyle w temacie, gardzę takim ścierwem, które to wspiera. Nie nazywajcie się graczami jak napieprzacie tylko i wyłącznie w to gówno. Jesteście ścierwem i tyle wam powiem. Gardzę i bym splunął każdemu kto idzie na IEM bo wspiera takie właśnie gówno, nie ma tego bojkotu, nie ma tego progresu. W jednym rzędzie trzeba tępić tosterowców trzeba tępić CSowców bo to się zatrzymuje.
Ale na szczęście dzisiaj mamy właśnie niezależnych twórców, którzy myślą perspektywicznie, rozwijają to, bo tak samo widzą właśnie tę zgniliznę.
Znowu ten CS, ciągle odgrzewanie tego archaicznego, tandetnego, prymitywnego silnika, sposobu rozgrywki. Jak można w to dzisiaj grać, mamy 2023 rok. Przecież nikt dzisiaj nie gra w Dooma 2, ani w Quake ani w Alient vs Predators 2, czemu w te gry nikt dzisiaj nie gra? No bo każdy powie, no było, minęło, wszystko się wypaliło, idziemy dalej. No właśnie, IDZIEMY DALEJ.. Ja rozumiem, że to Valve może wpieprzać w to pieniądze, różne ESLe, IEMy, dlatego to bojkotuję bo macie wspierać takich twórców jak Squad, Arma bo TO JEST PRZYSZŁOŚĆ GIER KOMPUTEROWYCH, kooperacja wojsk lądowych, piechoty z wojskami zmechanizowanymi plus lotnictwo, to wszystko ma hulać na mapie pierdolnej, to jest dzisiaj przyszłość FPSów. A nie bieganie po mapie 2x2 rzucanie flasha dup dup i to jest taktyka? Ktoś powie że to jest gra taktyczna tu się walnij, tak samo mogę powiedzieć, że Minecraft to też jest gra taktyczna bo musisz pomyśleć żeby cię pajączek nie wpieprzył i się ojajkować klockami dookoła.
Takie gówno to wam mogą mówić pasha i inni co robią na was pieniądze na takich właśnie frajerach. I tyle w temacie, gardzę takim ścierwem, które to wspiera. Nie nazywajcie się graczami jak napieprzacie tylko i wyłącznie w to gówno. Jesteście ścierwem i tyle wam powiem. Gardzę i bym splunął każdemu kto idzie na IEM bo wspiera takie właśnie gówno, nie ma tego bojkotu, nie ma tego progresu. W jednym rzędzie trzeba tępić tosterowców trzeba tępić CSowców bo to się zatrzymuje.
Ale na szczęście dzisiaj mamy właśnie niezależnych twórców, którzy myślą perspektywicznie, rozwijają to, bo tak samo widzą właśnie tę zgniliznę.
Kto? Np ja. Gram tylko w gry SP i używam monitora za 400zł. Nie ogarniam po co dawać kilka klocy za monitor czy tam tv bez sens chyba że się nie ma co z kasą robić.
Dobre hns to były pierwsze diablo i titan quest. A teraz wszystko miga świeci milion salt teleportów jeszcze brakuje pelerynki supermena, żenada. Myślą, że jak napieprzą byle więcej efektów to będzie dobre no jak widać dla prymitywów dobre.
Nie wiedziałem że do oglądania interaktywnego filmiku takie wymagania trzeba dziś mieć xD
Beznadzieja. Tu potrzeba czegoś takiego jak Skyrim, ale w uniwersum LOTR. A nie jakieś kolejne pseudo gówno i wycieranie sobie gęby klasykiem.
beznadziejny update lepiej wzieliby sie za optymalizacje bo gra wyglada jak gowno a chodzi jak jeszcze wieksze gowno a nie dodaja juz na sile jakies pierdoly do gry
Ludzie to mają gust, jakieś gówniane oklepane the last of us i resident xd Jak można od lat klepać ten sam liniowy, mainstreamowy syf. No ale czego się spodziewać po produkcie dzisiejszego pokolenia.
Bardzo dobry, solidny tytuł. W zeszłym roku ukończyłem również dobrą jedynkę, ale ta część jest jeszcze lepsza. Głównie grafika/dźwięk robią tutaj robotę. Piękne mapy, oświetlenie, cienie, dźwięki karabinów maszynowych i artylerii/samolotów w tle, dialogi obcych żołnierzy na prawdę mega dobry klimat i atmosfera 2wś. Gra bardzo krótka, zaledwie kilka misji, ale gra się przyjemnie. Mapy choć bardzo ładne stworzone to trochę brakuje przeciwników bo większość budynków jest pusta i trochę się to marnuje. Brakuje mi tutaj również BARDZO takich mechanik jak z Assasin's Creed mianowicie obezwładnianie wroga zza rogu ściany. W Sniper Elite jak się chowamy za osłonę to nie ma to żadnego zastosowania bo nie można zza niej atakować i jak wróg podejdzie to nas po prostu wykrywa i tyle (np. czaimy się za drzwiami a on wchodzi i już do nas wali, trochę to słabe)
Sterowanie jest ok, choć sterowanie kamerą zajeżdża konsolą no i postać się buguje jak się zbliżysz do ściany/murka np. na leżąco to sama wstaje i w ten sposób mogą nas wykryć co jest irytujące.
Gra nie jest specjalnie trudna, najcięższe momenty to jak lecą na nas ciągle żołnierze np. misja na zniszczenie rakiety, można się poczuć przytłoczonym, nie idzie czasem przeładować bo ciągle wbijają do nas do budynku wrogowie, ale mimo tego udało się zrobić bez powtarzania.
Jako wielki fan LOTR czy HP, dla mnie te gry w wersji LEGO to jest jakieś nieporozumienie. Nudne, brzydkie i gameplay do bani. Czuję się jakbym grał w jakieś mario.. szanujmy się. Pierwsze części HP są 100x lepsze od tego lego-szajsu.
Nudne, liniowe, przegadane, casualowe do bólu. Brzydka mapa i interface jak z jakiejś mobilki.
Też mi zaskoczenie przecież ta druga "gra" to nawet nie jest gra tylko jakiś pokaz slajdów. Gram w grę aby samemu grać a nie oglądać jakieś tanie badziewie.
Nie ma to jak podziwiać bo tłuką dalej w skyrim a samemu grać w nudnego jak flaki z olejem ets2 gdzie się jedzie ciągle po prostej drodze autostradą xD
Jedna z najlepszych gier singleplayer w jakie grałem. Na tamte czasy to był prawdziwy next-gen. Mega się jarałem jak pierwszy raz zobaczyłem a później pierwsze odpalenie, już po samym menu, muzyce, napisach i wprowadzeniu jak jedziemy powozem było czuć, że to gruby tytuł.
No i co to jest za gówno? Jak takie same jak ten "trailer" co nic nie pokazuje to rzeczywiście super tytuł już sie jaram.
Cena to jedno a jeszcze jest jakość. Można by nawet przeboleć te ceny gdybyś wiedział, że płacisz za dobry jakościowo i skończony produkt. A dzisiaj ceny z kosmosu a gry niedokończone, zabugowane, łatane przez X czasu i i tak nigdy nie załatane do końca. Złodziejstwo i tyle.
Dalej kupujcie, wydają zepsutą grę od razu "kończą wsparcie gry" kaska przytulona i dziękuję. Jak przyzwyczajacie tak macie.
Takiej szmiry dawno nie ogladalem. Nudne flaki serial o niczym aktorzy nijacy z ksiezniczki zrobili dziwke jakies gejowskie sceny dla ubogich..
Lektura "DallasStudios o casualstwie w grach i życiu" na youtube, tyle w temacie.
Ale gówniana lista jeszcze ten smród smoka po 2 odcinkach "najlepszy serial fantasy" KISNE xDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Jak dla mnie najlepsze gry WP to strategia Bitwa o Śródziemie. Powrót króla i wojna na północy całkiem spoko żeby sobie raz przejść ale nie jest to nic wybitnego. Podbój to taka bardziej nawalanka ale gdyby grać pod multi to w sumie spoko, na pewno te gry mają bardzo fajną oprawę wizualną, muzykę, menu, to wszystko w klimacie WP oryginalne także duży plus nie tak jak LOTRO mmorpg albo te shadow of mordor, które WP są tylko z nazwy.
Gdyby była gra taka jak world of warcraft ale z pełną licencją WP to myślę, że byłby nowy król mmorpg na kolejne 20 lat.
Dużo lepszą "grą" WP jest tak na prawdę gra nie WP czyli mody do total war z uniwersum 3 ery. To jest moim zdaniem najlepsze co w ogóle wyszło z WP w temacie gier.
Napluli Tolkienowi w twarz tą profanacją, było zrobić osobne uniwersum a nie wycierać sobie gębę nieśmiertelnym klasykiem.
Gra niby fajna przyjemna, dużo wyboru i opcji, ale co z tego jak nie da się w to normalnie grać. ŻADNE gry wyścigowe z widokiem z góry nie są grywalne. Autka zapieprzają, drogi są mega wąskie kamera z góry nie widać z wyprzedzeniem zakrętów itd. miota tymi autami w żadne wyścigi top-down nie da się normalnie grać bo to po prostu nie może się udać.
Chora profanacja ale skośne to mają nawalone w głowach to mnie nie dziwi. Niesamowite że ci krzyżacy nie mają jeszcze wielkich cyców i różowych włosków.
A ja od 9 lat gram nadal w pes 2013, nie wyszedł żaden lepszy ani pes ani fifa od tamtej pory co po części potwierdzają nadal tworzone fanowskie aktualizacje i mody. Oczywiście grafika i ilość trybów/rozbudowanie gry jest już mocno przestarzałe, ale pod względem realizmu i gameplayu to jest top1.
Zagrałem w sumie chwilę, ale ta gra mi nie podchodzi. Słabe NFSy są dużo lepsze. Muzyka do kitu, menu interfejsu, brak tuningowania, brak policji. Gra nie wyznacza trasy trzeba ciągle mapę odpalać albo studiować na pamięć. Jak ktoś wyżej pisał takedown starczy kogoś stuknąć albo nas uderzą i czego nie będziemy klikać to auto nie reaguje i leci na ścianę. W NFSie kontrola była nad autem i nie tak prosto było przeciwnika rozwalić. Gra powiedzmy jest taka sobie, NFSy lub Test Drive Unlimited moim zdaniem dużo ciekawsze od tego.
No tylko jak mam ich niby wyexpić jak poziomy lokacji rosną a te leszcze giną po kilku atakach zboconych przeciwników na czitach? Ta gra jest po prostu niedosrana i tyle. Idąc korytarzami ciągle miałem walki, miałem zwiad zrobiony że nic dalej nie będzie a nagle z dupy się spawnują jacyś chorzy przeciwnicy, których nigdy w tej lokacji nie było. Po walce ledwo żywy robię obóz żeby się zregenerować i nagle wszystko gaśnie i spawnują się jakieś kolejne gówna znikąd (które z resztą zabijałem z full hp) ale tym razem nagle walą we mnie kryty po milion i wszyscy mi giną. Świetna gra na prawdę. Nawet nie komentuję żałosnego miejsca w plecaku zwłaszcza w misji gdzie dostajemy 3 itemy które zajmują sloty i praktycznie nic nie można w ogóle zbierać z łupów.
Durna gra. Pomysł i potencjał może i dobry, ale na tym się kończy. Bezużyteczne przedmioty, które w 90% wychodzą na zero dadzą ci coś, ale tyle samo odbiorą to po ch.ya mi to? Budowanie postaci nie ma sensu z całą masą randomowych cech, chorób ciągle się to wszystko zmienia jedne cechy wypierają drugie bez sens totalny. Przeciwnicy albo lokacje gdzie tak na prawdę dostajemy wszystkie typy obrażeń i tak samo przeciwnicy zbudujemy się na krawienia + ogłuszenia a tu oni mają odporności na wszystko to po cholerę te wszystkie mechaniki totalny idiotyzm musiałbyś mieć postać odporną na wszystko i zadającą wszystko a tu zawsze pójdziesz i giniesz przez to czego akurat nie masz/co akurat ma przeciwnik. Do tego jeszcze klasy, które praktycznie TRZEBA zawsze grać bo bez nich nic nie przejdziesz.
Ograłem norowisko praktycznie na full hp i 0 stresu przywołałem shamblera i w kilka ruchów rozwalił mi całą drużynę bo oczywiście on jak i te jego macki są odporne na wszystko mają milion uników i dmg i walą milion stresu co turę. Zajebisty przeskok trudności w jednej lokacji 10/10.
Tej grze należy się zdecydowane 1/10. Szkoda, bo miałem wielkie oczekiwania i nadzieje i faktycznie system walki, trudność, świat, klimat jest mega, ale na tym się kończy. Jeden misslick, spadasz ze skarpy i tracisz wszystko, dymasz od nowa to samo. Walczysz, robisz unik i spadasz w przepaść - to samo. Wróg może zepchnąć, mogą zblokować w rogu pod ścianą itd. to jest nienormalne. Ognisko przed bossem? Zapomnij. Gracz który jeszcze nie zna mechanik nie ma wyczucia odległości itd. pierw musi potestować, metodą prób i błędów, ale w tej grze się nie da bo masz iść i na raz pokonać bossa jak nie to 50 razy dymaj od początku i czyść w kółko tę samą całą drogę z mobów aż do bossa żeby spróbować 2, 3, 10, 30 raz. Przed chwilą stałem i gadałem z NPCem i przypadkowo kliknąłem spację i oczywiście postać spadła gdzieś w ch**. Brak słów co za głupota, gra dla masochistów co nie mają co robić z czasem. Mogli zrobić coś jak tryb ironman czy cokolwiek bez zapisu a normalnie dać taką opcję, ale przecież po co.
Tej grze należy się zdecydowane 1/10. Szkoda, bo miałem wielkie oczekiwania i nadzieje i faktycznie system walki, trudność, świat, klimat jest mega, ale na tym się kończy. Jeden misslick, spadasz ze skarpy i tracisz wszystko, dymasz od nowa to samo. Walczysz, robisz unik i spadasz w przepaść - to samo. Wróg może zepchnąć, mogą zblokować w rogu pod ścianą itd. to jest nienormalne. Ognisko przed bossem? Zapomnij. Gracz który jeszcze nie zna mechanik nie ma wyczucia odległości itd. pierw musi potestować, metodą prób i błędów, ale w tej grze się nie da bo masz iść i na raz pokonać bossa jak nie to 50 razy dymaj od początku i czyść w kółko tę samą całą drogę z mobów aż do bossa żeby spróbować 2, 3, 10, 30 raz. Przed chwilą stałem i gadałem z NPCem i przypadkowo kliknąłem spację i oczywiście postać spadła gdzieś w ch**. Brak słów co za głupota, gra dla masochistów co nie mają co robić z czasem. Mogli zrobić coś jak tryb ironman czy cokolwiek bez zapisu a normalnie dać taką opcję, ale przecież po co.
Ta gra wygląda jak narysowana kolorowymi kredkami albo z komiksu a model zniszczeń nawet nie istnieje, zero jakiegoś pyłu, dymu, piachu albo małych drobnych elementów to jest kpina jak na te czasy taki model zniszczeń to był w grach 20 lat temu.
Od kilku lat ogrywam sobie tylko stare tytuły i to były prawdziwe gry a nie to dzisiejsze gówno. Ale to jest wina konsumentów, dalej niech składają preordery i płacą 10 razy za to samo albo za gry niedokończone wydawane w kawałkach to na pewno się doczekamy czegoś porządnego.
Właśnie jestem w 85% gry i ja osobiście jakoś bardzo nie czuję, aby to była najlepsza część stalkera. Wg mnie jest na zbliżonym poziomie do dwóch poprzednich, owszem ma dużo usprawnień tzw quality of life natomiast świat jest nieco bardziej pusty niż w poprzednich odsłonach, większość budynków itd. jest pusta, mniej "znajdziek" itd. początek w zatonie nawet mnie trochę zniechęcał i nie chciało mi się grać czego nie było ani w cieniu ani czystym niebie, ale na szczęście po tych pierwszych kilku godzinach już się fajnie rozkręciło.
Jak można ocenić ten tytuł na 5 i jeszcze powiedzieć, że metro lepsze xD Sorry, ale w zewie prypeci misje są lepsze chociażby to jak przechodzimy z kolesiem pod ziemią między śpiącymi pijawkami i później wrzucamy gaz przez wentylacje tego typu misji nie było w żadnej poprzedniej części stalkera. Szukanie dokumentów i kluczy na moście w rozwalonych pojazdach albo znalezienie oazy.
Ja tam wymieniam kompa raz na 10 lat. Teraz mój ma 10,5 roku ale chyba jeszcze poczekam z rok. Zero upgrejdów i podkręcania. Nowe gry i tak są drogie i zabugowane wydawane w kawałeczkach i łatane przez następne lata więc parcia nie mam ze starszych tytułów mam listę ponad 2,400 gier do ogrania więc nawet życia mi nie starczy w co grać dzisiaj jest aż za dużo do wyboru a później taką grę niby nową dzisiaj za parę lat sobie odpalę na full utra połataną zaktualizowaną i z dobrymi już modami :)
Nieźle? Bliżej im do goblinów. Orkowie to byli dobrze zrobieni we władcy pierścieni.
O dupę takie badania xD przez 2 lata grał więcej i wzrosło to co przez te 2 lata nie robił nic innego poza graniem ,nie czytał, nie uczył się w szkole? Ciekawe skąd wiedzą że to od grania akurat jak tyle innych czynników mogło przez te 2 lata wpłynąć xD
Szkoda tylko ze wyglada jak rozmyte gówno. Te nowoczesne na siłę pixelgówna są brzydsze od starych gier z przestarzalą grafika.
To są nadal gry typowo przejściowe choćbyś nie wiem ile wrzucił zakończeń i dróg rozwoju etc. jedne bardziej inne mniej ale jednak typowe przejściówki. Gry tzw. "regrywalne" to Civilization, Total War, Football Manager, FIFA, Stellaris, Europa Universalis, Mount and Blade, Rocket League, RimWorld i na pewno wiele sieciowych strzelanek, wyścigowych albo gry MOBA. Widać różnicę? Nie porównuj Fallouta, Gothica czy innych takich bo to już jest mega na siłę.
"RPG to prawdopodobnie jedne z najlepszych gier do regularnego powtarzania."
Hahaha coo? chyba najgorsze. Liniowe gry za każdym razem grasz to samo, kończysz to samo, znasz już każdy quest, postacie i fabułę. Najlepsze gry do powtarzania to strategie, sandboxy, survivale, sportowe, zręcznościowe.
Dramat, słabizna, przykład lenistwa i pazerności autorów i podejścia byle tylko fajnie i efektownie wyglądało a hajs się zgadzał.. Polityka DLC, blokowanie contentu i wydawanie go w kawałkach w jakichś sequelach, spłycone do granic zarządzanie i budowanie, liniowa i ograniczona kampania, chaos czyści bezradne normalne rasy i frakcje i mapa pustoszeje, SI ma nieograniczoną ilość złota i spamuje agentami, których nie da się zabić - nie dziękuję.
No tak lepiej żeby były czarne gandalfy, hobbici murzyni, harry potter gej, hermiona trans i hagrid pedofil?
Gówniane czasy. Niszczą wszystko. Warcraft reforged kupa, to będzie kupa i serial władcy pierścieni też kupa. Wszystko tylko szybki hajs i poprawnośc polityczna. Tfu.
Oglądałem jakiś stream z tej gry i już po godzinie oglądania uważam, że gra jest za prosta. Kiedyś taki gothic był już trudniejszy i nie wybaczał błędów, nie było żadnych samouczków itd. a tu niby gra soulslike a moby padają jak pionki.
"Paczka nie składa się tylko z małych, niszowych gier. Jest w niej również sporo znanych produkcji, takich jak:"
No faktycznie, ani jednej nie kojarzę xD to już się boję jakie są te pozostałe crapy xDD
Najlepszy dodatek i najlepsza postać Serana. Ciężko to obrać w słowa, ale grasz kilkadziesiąt godzin i czujesz się trochę jak odludek, samotny w pustym świecie gdzie npc są ci obojętni i ty im, czasem coś ci podziękują i pójdą dalej. Aż nagle dochodzisz do momentu gdy natrafiasz na Seranę i nagle łączy was jakaś więź, zaczynacie działać razem, oboje jesteście inni na swój sposób unikalni, ale dobrze czujecie się w swoim towarzystwie, nie jesteście sobie obojętni, mimo że powinieneś zabijać wszystkie wampiry a one nie powinny ci pomagać to stało się całkowicie odwrotnie i nie wiadomo dlaczego. Coś pięknego, niemal jak scenariusz z jakiegoś filmu, szkoda tylko że takie krótkie :(
Przecież tu nie chodzi o budżet tylko o dzisiejsze czasy, pseudo poprawność i pedalenie wszystkiego, naginanie tego co było i przerabianie na gówno. Nie sztuka mieć duży budżet, sztuka umieć go dobrze wykorzystać a dzisiaj specjalnie robią taki chłam i papkę z murzynami hobbitami i elfami.
Pochwalcie się sami w co gracie bo pewnie w jakieś gówniane muminkowate ffxiv albo chińską tandetę lost ark xD Elden Ring pokazuje jak wygląda porządna gra a nie jakieś skośne muminkowate gówno jęczące.
Gościu jarasz się jakimś chińskim tandetnym crapem który wygląda jak jakiś port mobile albo via www daruj sobie. Jak zobaczyłem te konie w mieści i jak wygląda wsiadanie zsiadanie i jak drewnianie na tym jeżdżą po mieście to się nieźle uśmiałem bo 1:1 gra mobilna brakuje tylko przycisku VIP LEVEL. Ta gra to nieporozumienie, ale przez takich mało ambitnych lamusów co się jarają każdym gównem które się świeci i błyska i byle była rozpierducha na ekranie to jest taki gówniany poziom gier jaki jest i twórcy nawet się nie starają bo bydło i tak się byle gównem zadowoli.
To porównanie o restauracji jest tak durne, że nawet nie skomentuję. Jeśli gra nie wciąga od samego początku to co mam grać na siłę? I liczyć, że oo za 20h będzie lepiej albo może za 40h? Dobrze się czujesz? Każda gra zaczyna się od początku i tyle a mnie nie obchodzi content i aktywności bo mi się nie podoba to mobilne drewniane gówno tandetne choćby miało najlepsze pvp i pve na świecie to ten crap ma feeling jakiegoś MOBA na telefon a nie MMORPG.
Po co mam sprawdzać czym jest lost ark, robić jakiś "research" o czym ty do mnie pieprzysz w ogóle? xD W innych grach nie muszę nic takiego robić bo mnie od początku wciągają. Kamera w diablo mi pasuje ale diablo nie nazywa siebie mmorpg jak to lost ark robi. Znajomy, z którym gramy w mmorpg od lat zaczynając od mu online też pobrał lost arka i powiedział, że to jakiś totalny syf a mieliśmy nadzieję, że w końcu w coś ciekawego pogramy. Jak mówiłem 100x lepiej grało mi się w takiego kiczowatego aiona niż w to coś bo to był przynajmniej mmorpg, może azjatycki gówniany ale przynajmniej nie sprawiał wrażenia jakbym grał w grę przeglądarkową albo mobilną co czuć do przesady w lost ark.
Krótko po prologu skończyłem, bo gra mi się w ogóle nie podoba. Oczywiście grałem w masę MMO od 2007 roku i wszystkie te gry 15 lat temu były 10x lepsze od tej tandety to jest niesamowite. Wiem, że umiejętności przybywa wraz z poziomem ALE powinno być jakieś urozmaicenie od początku a tak każda klasa ma tutaj 10 czarów wszystkie 10 do ataku po cholerę? Paladyn bez żadnego bufa, defensywnej umiejętności, leczenia, nic? Nie obchodzi mnie co będzie dalej, gra zaczyna się od początku i tu zaczyna się bardzo słabo i nie zachęca do grania dalej. Nie wiedziałem na co się piszę bo nie oglądam screenów itp. spodziewałem się możliwości dostosowania sterowania a od gry, która jest niby MMORPG spodziewałem się sterowania WSAD. Jakaś sztywna kamera w 2 pozycjach zablokowana gdzie w takim wowie z 2004r mamy luźną kamerę można sobie nią kręcić wokół postaci dowolnie jak chcemy.
Nie podoba mi się nieczytelny chaotyczny interface i to co się dzieje na ekranie. Nie widać nawet jaki mam level kiedy jakiś wbije czy że item dropnął bo taki jest burdel. W prologu była jakaś akcja że ten lider grupy wysadził most, szkoda że gdyby tego nie powiedział to nawet bym nie zauważył bo biega 10 npców coś krzyczy jakieś dialogi, tu fala mobów, tu jakieś okienka ze wskazówkami dialogami znacznikami od questa. Gówniane questy typu kliknij posąg potem idź kliknij bramę potem weź bukłak kliknij i kliknij npc żeby się napił.
Dlaczego nawet stare gry MMORPG jak wow, dekaron, metin2 czy nawet takie których bardzo nie lubiłem jak aion czy tera są 100x lepsze od lost ark? Bo odpalasz grę, robisz postać i pojawiasz się na mapie i sam decydujesz czy idziesz do miasta, czy idziesz pobić mobki czy robisz jakieś questy. Zaraz dropnie jakiś item to już się jarasz idziesz ulepszyć czy cokolwiek. W lost ark masz jakieś gówniane wstępy, prologi i inne pierdoły przez to nawet nie zwracasz uwagi jaki masz w ogóle level czy jakie itemy bo idziesz liniowo na instancjonowanej mapce 2x2 i robisz jakieś questy i czytasz fabułę dla ułomnych postacią, która się niczym nie różni od innych bo wszystkie na start mają tylko czary do bicia.
Najlepsze słowo opisujące grę? Tandeta. Gra wieje straszną tandetą, questy i dialogi są żenujące i oczywiście jak dla upośledzonych umysłowo ludzi, którzy nie potrafią nic zrobić jeśli gra im nie pokaże wszędzie na mapie i znacznikach. Interface brzydki i chaotyczny, umiejętności powielane bez żadnego urozmaicenia. Zaczynamy już na 10 lvlu wtf? Sterowanie to nie wiem, to jest gra MMORPG czy MOBA? Bo wychodzi na to, że raczej to drugie, kamera z góry i sterowanie myszką.. litości.
Zarówno PES jak i FIFA to dla mnie plastelina na lodowisku. Zawodnicy jeżdżą po murawie jak na łyżwach bardziej suną niż biegają i się gibają i potykają jakby byli z plasteliny. PES 2013 był ostatnim, który miał realistyczne ruchy i kontrolowało się zawodnika 1:1. Fajnie jakby w końcu wyszła jakaś normalna gra tego typu.
Battle Brothers
LOTR Bitwa o Śródziemie 2
Knights of Honor
Field of Glory 2
Wartales
ZA KOGO TY NASZ TEŻ I MASZ??
Na tych twoich tosterach to sobie możesz co najwyżej kiełbaski podsmażyć. Tostery zawsze spowalniały wszelki rozwój tak było jest i będzie.
No i bardzo dobrze. Dałny już płaczą bo chcą zabugowanego crapa niedokończonego i łatanego przez następne 2 lata? Niech robią nawet i 5 lat byle był dobry tytuł.
Wstawiajcie gameplay z faktycznej GRY a nie jakiś trailer którym sobie można co najwyżej dupę podetrzeć.
eeeee idze idze jakby nową część HP zrobili to tak a nie jakiś bal celebrytów kółko wzajemnej adoracji idze idze
Tak się zastanawiam dlaczego nie powstają żadne mody LOTR do Skyrima albo innych części TES? Albo takie mody co do Gothica teraz robią popularne dlaczego nic takiego nie ma do Skyrima, który jest dużo nowszą i mniej drewnianą bazą pod takie mody. Gothic w Skyrime hmmm.
Za dzieciaka zaczynałem od gier multi, zakochałem się w MMORPG, tym że nagle na ekranie biegają inni żywi gracze. Single uważałem za jakąś nudną żenadę. Po kilku latach sytuacja wygląda tak, że gram tylko w single i nie tykam praktycznie żadnego multi. Dlaczego? Ekscytacja możliwością gry z innymi minęła i pozostała czysta kalkulacja plusów i minusów.
Gry multi zdychają bo ciągle ludzie skaczą z jednej na drugą, kupowanie takiej gry mija się z celem zwłaszcza jak każdego roku wychodzi 83759 część tej samej gry, która niczym się nie różni od poprzedniej i za chwilę i tak nie będzie z kim grać. Druga sprawa ludzie często negatywnie wpływają na moją rozgrywkę i zabawę, nie mam nad tym kontroli i to ja muszę się dostosowywać i iść na ustępstwa w przeciwieństwie do gier single gdzie mogę sobie wiele rzeczy ustawić i grać tak jak mi się podoba i nikt mi w tym nie będzie przeszkadzał bo ja mam nad tym kontrolę. Kolejna rzecz to gry multi nastawione są na rywalizację, tryhardowanie i min-maxing nawet jeśli jest to najbardziej niepoważna lajtowa gra, dzisiaj każdy próbuje wszystko optymalizować i to samo w sobie zabija radość z gry bo gra staje się pracą.
Nie prawda, w single gramy dłużej niż w multi bo multi padają po kilku latach, zamykają serwery albo ludzie się nudzą i skaczą z gierki na gierkę. Nie każda gra singleplayer = gra na przejście. Ja np. gram w 90% w singleplayer ale sandboxy, strategie z kampaniami, gry sportowe itd. i to są gry w które można grać 50 lat non stop bo mają tzw. replayability. Przykłady to gry sportowe typu fifa/pes, wyścigi np. F1 albo symulatory, strategie jak total war czy crusader kings, rimword itd. nawet taki Skyrim który jest grą na przejście ale na tyle sandboxową i z tyloma modami nawet takimi które tworzą całkiem inny świat i fabułę dzięki czemu można grać wiele razy i wracać do tej gry.
Przecież dalej walka jest w jakiejś gównianej płaskiej linii takie gry to na pegasusa były mario conra a mamy już jaki rok?
"Minusy - poziom SI"
no czyli to co najważniejsze w strategiach i co decyduje czy w ogóle gra jest grywalna.
Arcydzieło. Pierwszy raz przeszedłem podstawkę i teraz dodatek, epickie uniwersum warcrafta, fabuła, dialogi, dubbing, muzyka stara dobra szkoła i stary dobry blizzard.
HAHAHAHA kolorków dodali i wielce remaster za 280zł ludzie ale wy jesteście naiwni tak się robi kasę na frajerach, nie wysilili się żeby cokolwiek poprawić..
Skyrim jest dużo lepszy od wiedźmina. Prawdziwa przygoda, sandbox a nie jakieś jaskrawe liniowe gówno arcadeowe.
To wszystko wina ludzi. Kupujecie, zachwalacie z hajsem w zębach same pozytywne recenzje typu "no jeszcze nie użyłem/zagrałem ale fajne 5/5" przyzwyczajacie producentów i firmy że mogą łatwym sposobem i małym nakładem zrobić na was frajerach kasę to po co mają się starać i robić coś dobrze. Stado baranów kupuje co roku fify, formule 1 gdzie dalej są krzywe mordy bugi czy zerowy model zniszczeń bo "sponsorzy" 20 letnie gry miały takie detale których dzisiaj w grach za 300zł nie ma, ale motłoch dalej co roku składa preordery i zachwala.
Co mnie jakieś meble, jutro gotuję gamingowy bigos nie mam na to czasu.
Żenua. Wygląda jak kolejny low-budget port z konsoli, casualowy, arcadeowy i kreskówkowy dla dzieciarni. Jeszcze te 2 granaty xD
Nigdy nie grałem w pierwszego grida, grałem w GRID2 i Autosport. Generalnie gry przyjemne, ale imo największym problemem był poziom trudności i ogólnie sztuczna inteligencja. Poziom bardzo się różnił pomiędzy kategoriami. Np. w bolidach wygrywałeś każdy wyścig a w touring nie dało się dogonić 2 najszybszych AI.
Kolejna rzecz to właśnie 2-3 komputery były szybkie a cała reszta botów była mega wolna i tak na prawdę każdy wyścig tylko rywalizowałeś z 2-3 tymi samymi botami. Jakby to ogarnęli żeby było więcej opcji do dostosowania poziomu trudności i może wyrównać siłę wszystkich botów to gra byłaby lepsza.
Co do fabuły to bez sensu. Co z tego, że będzie skoro gameplay do kitu? Niech się skupią na wyścigu, po to ludzie grają w gry samochodowe a nie dla fabuły. Jak zrobią idealny gameplay to mogą się brać za fabułę, nie ma problemu.
Co ty nie powiesz, gram nadal w gry z lat 90 i wyglądają 10x lepiej niż gówniane pixele. Choćby najbrzydsze 3D albo 2D jest ładniejsze niż pixeloza, która od jakiegoś czasu jest na siłę narzucana we wszystkich tego typu grach. Tak jakby nie mogli zrobić jakiegoś fajnego art style jak choćby w battle brothers.
Serio? Grafika gorsza niż HoM3.. Rozmazane gówniane pixele, tfu.
Gdzie RimWorld, gdzie Battle Brothers, gdzie 7 Days to Die, gdzie Space Engineers, gdzie Field of Glory, gdzie Project Zomboid gdzie gdzie gdzie?
Dla mnie największym minusem gier multi jest to, że każda zdycha. W single mogę grać nawet 40 lat w takie gry z lat 90 gram nadal i są takie same jak kiedyś. Natomiast gry multi pojawiają się i szybko znikają, szkoda się w ogóle angażować o wydawaniu kasy już nie wspomnę.
Kilkanaście lat temu jeszcze takie gry multi się trzymały dłuższy czas a dzisiaj rok dwa i już zmieniają jak rękawiczki i skaczą z jednego tytułu na drugi, bezsens. Ale to po części też zasługa jutuberów i strimerów, którzy tak skaczą po grach nagrają 2-3 odcinki i już następne a cała rzesza graczy za nimi przychodzą i odchodzą i gra zdycha. mimo że nadal jest dobra i nic jej nie brakuje, ale dzisiaj ludzie się przez ten dobrobyt nudzą i muszą ciągle być sztucznie czymś nowym karmieni.
Ja myślę, że każdy ma jakiś limit i nie ma znaczenia jak długo się gra. W końcu dochodzisz do pewnego punktu powyżej którego już nie wejdziesz nawet jakbyś grał milion lat. Są ludzie, którzy grają np. 10 lat w coś i ciągle są przeciętni bo ogarnęli wszystkie podstawy i już tylko z tego jadą, nie ogarnęli i już nigdy nie ogarną jak być pro botem. A są pro boty, które wejdą do nowej gry i po miesiącu dwóch już bocą.
Nadal gram w 2013, najbardziej realistyczną część. Te nowe pesy i fify to jest jakaś żenada. Wszystko plastelinowe i giętkie, ślizgają się po tym boisku jak na lodowisku i potykają o własne nogi. Mordy też jakieś plastelinowe. A ludzie co rok płacą za ten chłam.
Lata 90 wróćcie. Gry tworzono z pasji, przystępne ceny, zero gówna na kasę, szarżowania z datą wydania, niedokończonych, okrojonych gier, miliona płatnych DLC... kiedyś to było :(
Dlaczego same sieciowe? Multi w większości grach to największy syf, cziterstwa, oszustwa, p2w, trolle i toksyczni gracze.
Ludzie to naiwniaki. Bli$$ard im wepchnie gówno do gardła a oni z uśmiechem jeszcze mu zapłacą i podziękują. Co za stado baranów.
A taka piękna seria GTA była.. teraz wszystko na jedno kopyto bo przecież $$$.
Cywilizacja się cofa w rozwoju. Ludzie dzisiaj są coraz bardziej dziecinni i zidiociali. Brak słów. Zrobić coś dobrego, mądrego, ambitnego, pożytecznego? Nie. Pierdzi albo liże mikrofon i stado następnych imbecyli ogląda i śle hajs. Czasem się zastanawiam czy nie żyję w jakimś matrixie i serio sam już nie wiem czy to wszystko jest realne bo to jest coraz bardziej chore. A może rzeczywiście, coraz więcej chorób psychicznych może na 1 rzut oka niewidocznych i niegroźnych, ale pewnie każdy już jest dziś bardziej lub mniej nienormalny. W niedalekiej przyszłości pewnie będziemy mieć całe chore społeczeństwo i samobójstwa.
Znowu nowy windows? 10 miała być już ostatnia..
Same jakieś anime kolorowe gunwo pikselowe dla dzieciarni. Jedyna gra warta uwagi to subnautica.
W końcu coś ambitnego a nie jakieś crapy pixelowe rozmazane plastelinowe low poly i inny tani kicz.
Mam takie dziwne wrażenie jakby celowo olewali najlepszą swoją część czyli Medievala 2. Od lat ludzie błagają o medievala 3, a ci robią rome 2, jakieś attile, 3 kingdom, britanie, milion części warhammera, teraz znowu rome remaster a od czasów medievala 2 czyli 2006 rok ciągle cisza.
Wielkie studio, miliony zysku i jakiś random amator musi za nich naprawiać ich błędy bo ci przez 8 lat nie potrafili ogarnąć, śmiech na sali ale kasę trzepać to potrafią najlepiej.
Symulator ładowania, mega słaba gra jak na takie wielkie studio i taki budżet. Bugi, wieczne ładowanie i rzucanie po sesjach, errory i zmuszanie do grania z toksycznymi randomami bo inaczej dużo funkcji na solo sesji nie działa. Do tego jakieś durne op pojazdy latające totalnie poza balansem przez co każdy lata tylko tym.
Gra wybitna. Mimo, że nienawidzę klimatu wschodniego. Świetna muzyka, mapy nawet śluby i wojny gildii czego z jakiegoś powodu brakuje w wielu grach tego gatunku, ta gra po prostu miała to coś. Handel gdzie trzeba było jechać przez kilka map do innych frakcji też świetna sprawa.
Gra jednak zniszczona przez Item Shop i jakąś dziwną reputację pewnie ze względu na oblężenie przez tzw. dzieci neo. No i wiadomo jak z każdą grą, każde kolejne wersje i aktualizacje robiące z gry totalne gówno w porównaniu z pierwotną wersją.
Jak takim jak ty odetną kabelek lub sieci padną to popełnicie samobójstwo bo już bez tego nie potraficie żyć.
Nie mam srajfona, nie używam gunwobuka i whatsrapa i możeta mnie wszyscy w cztery litery pocałować :DD
RimWorld najgorsze z tych wszystkich to chyba jakiś żart, na steamie top 7 najlepszych recenzji spośród wszystkich gier steama.
Naiwniaki z hajsem w zębach zamawiają preordery za 300zł a potem płacz xD Szkoda mi ludzi którzy nie mają własnej opinii i lecą na to co modne, mainstreamowe, popularne bo inni grają to ja też.
Ukończyłem po raz pierwszy dzisiaj. Takie starsze tytuły bardzo ciężko się ocenia bo trzeba brać poprawkę na to kiedy były tworzone. Ja natomiast skoro grywam dzisiaj to również oceniam na dzisiejsze czasy. Po tej grze spodziewałem się czegoś więcej, nigdy w nią nie grałem choć wiele się na jej temat słyszało więc budziła ciekawość i wiele obiecywała. Po rozpoczęciu gry faktycznie można było wyczuć duży potencjał. Po skończeniu już wiem, że można by ją przejść tzw. speedrunem pomijając 90% gry jeśli ktoś pamięta co i gdzie jest i co trzeba zrobić.
- Stara dobra szkoła tworzenia gier i świetny wyraźny klimat post-apo, tego jak ludzie muszą przetrwać i stworzyć coś z niczego, posklejać kilka gratów i nadać im jakąś użyteczność.
- Nieliniowe misje, wiele zakończeń i opcji w rozwiązywaniu sporów itd. gra nie prowadzi gracza za rączkę i nie traktuje jak imbecyla. Ale tutaj z kolei za bardzo skrajnie w drugą stronę, bo przy większości sytuacji zwyczajnie nie da się wiedzieć o tym, że mieliśmy jakąś inną opcję i rozwiązanie, bez poradników online gracz pomija wiele rzeczy bo gra nawet delikatnie nic nie sugeruje i nie naprowadza, tutaj trzeba być jasnowidzem.
- Z jednej strony fajny świat, z drugiej pusty i często trzeba przechodzić przez te "teleporty" przy krawędziach lokacji. Te kilka lokacji, które są to na plus, ale cała reszta mapy świata to tak na prawdę puste kwadraty. W grze brakuje więcej grindu, więcej lokacji do przeszukiwania, więcej przeciwników i expa. Za mało handlu bo nie mamy już co robić z lootem a handlarze nie mają kasy.
- Fajny system towarzyszy, ale brak sensownego zarządzania nimi.
- Gra jest bardzo krótka, ale ze względu na brak większej ilości lokacji do eksplorowania i przeciwników do walczenia i expienia to może i dobrze bo nie lubię przez całą grę tylko ganiać od zadania do zadania.
Generalnie gra mnie nie powaliła, nie wciągnęła jakoś bardzo, choć obiektywnie jest to tytuł solidny. Dużo bardziej jednak podobał mi się STALKER, ale to też gra nieco nowsza.
"niepokojący post-sowiecki urbex z zadatkami na fotorealizm" o to to. W stalkerach podobał mi się ten surowy klimat , w niektórych miejscach było zwyczajnie pusto, szaro i nijako i to miało też swój urok a tutaj obawiam się że będzie jak z nowym serialem wiedźmina.
Trochę przegięte te efekty, to ma być zona czy jakieś sci-fi na obcej planecie? Czemu dzisiaj wszystko musi strzelać, świecić, błyskać i gibać się jakby ktoś ustawił siłę efektu na 300%?
- Symulator ładowania i błędów dołączania, rzuca po sesjach.
- Moderzy, czitery, jakieś gówniane niezbalansowane OP pojazdy.
- 90% gry to publiczne sesje i ekipy, jak ktoś gra solo to za wiele nie pogra.
Werdykt? Gra słaba.
W punkt. Ja już sobie dałem spokój z tą grą. Super potencjał, ale wykonanie techniczne żenada i amatorka jak na takie studio i taką kasę. Zamiast grać to trzeba się gapić na loadingi i rzuca 10 razy po różnych sesjach albo wywala błędy dołączenia.
Dlaczego nie ściga się cziterów jakimiś organami, policją? 95% by się obsrała i by się skończyło cwaniakowanie.
Blizzard się stoczył po W3, D2 i 2 pierwszych dodatkach do WoW'a. Dzisiejszy Blizzard to jest gunwo tak samo jak jego dzisiejsze produkty w porównaniu do tych na początku.
DNO. Nie wierzę, że tak wielka marka jak Rockstar, która zgarnęła takie miliony robi grę tak bardzo na odwal się. Wziąłem GTA za darmo z epic i pierwszy tydzień przyznam bardzo gra mnie wciągnęła bo zapowiadała się obiecująco i grałem jak głupi na zajawce. Ale po tygodniu jak poznałem bliżej co jak działa to zacząłem zauważać jak wszystkie rzeczy są płytkie i szybko zrobione, większość rzeczy jest tak aby była. Gra to symulator ładowania nawet ludziom na nowych komputerach gra mega długo ładuje często wywalając przy tym jakieś błędy przy dołączaniu, rzuca nas wtedy po sesjach bo gra nie wie co z nami zrobić. Niby gra tyle osób a czeka się aż ktoś dołączy strasznie długo choć jak odpalimy tą samą misję np. z innego menu to od razu jest pełno ludzi, zero logiki. Jeszcze zgadnijcie co się dzieje jak ktoś wyjdzie a zdarza się to nagminnie? Oczywiście znowu ładowanie i wywalanie po sesjach i znowu musimy dołączać robić pokój i znowu czekać aż ktoś dojdzie i tak w kółko macieju... bo Rockstara przerasta zrobienie tego tak jak w innych grach, żeby cofało nas do poczekalni albo chociaż poprzedniej sesji. Dużo bugów, glitchy ogólnie dno totalne, nigdy bym za to nie zapłacił i dziwię się ludziom że kupują i wspierają takie dziadostwo, gra już jest tyle lat i nie potrafili jej porządnie zrobić. Dalej przyzwyczajajcie twórców że tanim kosztem można łatwo zarobić, pewnie preordery na gta6 się rozniosą jak ciepłe bułeczki.
Ps. Pomijam już całkowicie sytuację na publicznych sesjach, cziterów itd. już bez tego i tak gra jest strasznie słaba. Nie chcę wymieniać wszystkiego bo będzie zbyt długi post, ale do teraz po prostu nie dowierzam i nie pojmuję jak tak wielka marka może taką amatorszczyznę odstawiać.
Nie wyjadę z Valorantem bo to jest gówno i nawet bym tego nie tknął. Grywałem w takie gry jak soldier front, skill, ava, warrock, warface, combat arms, arctic combat, black squad itd. wszystkie darmowe, większość p2w i wszystkie nie idealne ze swoimi problemami, ale te gry miały jakiś taki swój unikalny klimat i duszę czego CS kompletnie nie ma. Gdyby nie były robione pod hajs przez kiepskich wydawców to dawały dużo większą frajdę niż CS. Po prostu musiałoby coś nowego teraz wyjść i z normalnym wydawcą który by chciał grę rozwijać a nie szybko zarobić. Ale nic nie wyjdzie bo mamy CSa, taki całkowity monopol nigdy nie jest dobry.
Teraz nagle po nowym wieśku wszystkim się podoba stary xD Ja oglądałem lata temu i od razu mi się podobał, oczywiście widać że niskobudżetówka tak jak korona królów ale te seriale mają swój własny urok i klimat za to tak uwielbiana gra o tron jest po prostu sztuczna i zbyt przekombinowana.
Ileż można wałkować w kółko tego CSa od 20 lat... nie rozumiem kompletnie fenomenu tej gry, ok przyznam było fajne 5, 10 lat ale minęło i trzeba iść dalej i czas na nowe tytuły FPS. Ten CS jest już do zrzygania oklepany i przereklamowany.
Dlaczego tak piękne i bogate uniwersum jest tak profanowane przez twórców takich crapów. Czy naprawdę przez 20 lat ciężko zrobić choć jeden dobry tytuł? Jak zawsze moderzy za DARMO robią dużo lepsza robotę.
Pobrałem to śmieszne GTA 5 na tym śmiesznym Epic i po wejściu w tworzenie postaci zcrashowało grę z errorem. Po kolejnej próbie nie dało się połączyć z serwerami rockstara, wywaliłem ten syf na zbity pysk z dysku i nigdy więcej nie wracam.
Co ten rekin to jest jakiś kungfu chuck norris? Co za infantylne gówno casualowe, brakuje jeszcze żeby strzelał laserem z oczu..
Ale kupa. Tak ogromne i epickie uniwersum już gotowe tylko czeka aby zrobić dobrą grę i nic. Dalej nie ma prawdziwego sandboxa z otwartym światem typu Skyrim tylko same liniowe ścierwa przygodowe albo durne slashery gdzie nie idzie zwiedzić śródziemia.
I dobrze że minusują. Na steamie też większość gier ma mega zajebiste recenzje.. ogarnijcie się, większość gier jest mocna przeciętna, niedokończona, z bugami albo niewykorzystanym potencjałem a wszyscy się zadowalają byle gównem. Takie wysokie recenzje i oceny powinny mieć nieliczne tytuły a nie prawie wszystko.
Gra świetna, ale grając mocno boli niewykorzystany potencjał. Gdyby ta gra była choćby jak wiedźmin czy skyrim z otwartym światem śródziemia i masą innych rzeczy oprócz głównej fabuły do robienia to ahh.. Klimat, grafika i widoczki super, walka też ale ta liniowość w przechodzeniu gry i rozwoju postaci smuci.
Takie wielkie i genialne uniwersum, już gotowe czekające aby zrobić w końcu jakiś dobry tytuł, ale nie.. przez 20 lat nadal nie ma ani jednej dobrej gry władcy pierścieni z otwartym światem gdzie można by zwiedzać całe śródziemie i bawić się jak w skyrimie czy wiedźminie. Nie rozumiem tego.
Nawiązując do komentarza wyżej, mnie nie tak ta monotonia i schematyczność dobija co poziom trudności. Grając na normal (oddaje realia historyczne) gówno oddaje a nie realia. Walka czołg vs czołg to jest nieporozumienie, komputer jednym lekkim czołgiem ze słabszym pancerzem i działem jest w stanie walczyć jak równy z równym z naszymi 3 ciężkimi czołgami. Nawet waląc w niego 3 działami artylerii z daleka i moimi czołgami on jeszcze często mi rozwali jakiś czołg. BA! komp nawet rozwala moje działo samobieżne od frontu swoim słabszym czołgiem co już totalnie jest kpiną. Statystyki czołgów w tej grze nic nie reprezentują i mają się nijak do rozgrywki na mapie.
Klimat, muzyka, cała ta otoczka opisów, danych wszystkich misji i jednostek itd. jest super, ale gameplay niestety frustruje.
Generalnie taktyka praktycznie na każdą misję w tej grze to ustaw game speed x10 i spamuj po całej mapie artylerią aż wszystko zrównasz z ziemią ew. jak masz to wcześniej biegaj zwiadowcą po całej mapie. Grając w to sensownie i nawet starając się dobierać odpowiedni sprzęt do każdej misji za każdym razem jak wyjedziesz w nieznane to giniesz na hita albo od jakiegoś skitranego działa albo od czołgu, który jest gorszy w statystykach, ale i tak wygrywa. Lotnictwo w niektórych misjach też jest śmieszne bo zawsze ginie od wrogich dział plot, a jeśli się ich pozbędziesz i dopiero wezwiesz samoloty to komputer od razu kontruje myśliwcami. To po co to lotnictwo w ogóle? Najlepiej poczekać aż komp coś wezwie, ale po pewnym czasie przestaje i tylko czeka aż my wezwiemy żeby kontrować, więc w niektórych misjach trzeba sobie odpuścić używanie samolotów.
Czy poza aspektem wizualnym itd. ta gra się czymś nowym i istotnym różni od warband? Czy to bardziej taki odświeżony na dzisiejsze czasy warband?
Dodatek NK ratuje tą grę. Ogólnie mam wrażenie jakby fabuła z NK to była główna linia fabularna a fabuła G2 była z NK. Dużo lepsza mapa, muzyka i balans trudności na NK.
Bardziej chodzi mi o to, że jak wykonamy jakiś ruch postacią (atak, blok, ruch) to jest "cooldown" zanim zrobimy następną akcję. Czyli np. robię cios i chcę odskoczyć do tyłu i spamuję to "S" a postać stoi przez te 0.5-1s i dostaję hita. Jest to drewniane i opóźnione i to mi psuje całą zabawę z gry. Druga rzeczy to walka z 2+ wrogami, kamera zaznacza chamsko jeden target i nie można w ogóle się przesuwać ani kamery zmieniać bo nam blokuje na 1 przeciwniku, to jest największe gówno jakie może być. Nie rozumiem dlaczego nie mogli dać że po prostu bijemy przed siebie a nie jakieś zaznaczanie celów..
No i balans bo gracz pada na 1-2 strzały a w przeciwnika trzeba władować kilkadziesiąt ciosów. Na 1 obszarze są najłatwiejsze potwory, które mamy na hita a zaraz 10m obok są takie co nas mają na hita, trochę to bez sensu. Gdyby to sterowanie w walce i balans był lepszy + mniej bugów to byłby to na pewno jeden z najlepszych RPG ale dla mnie liczy się silnik/mechanika/sterowanie czy jak to tam nazwać a dopiero później fabuła, muzyka, grafika bo jak się topornie gra to nic z tych rzeczy nie pomoże.
Każdy niech sobie ocenia jak chce na 0 albo na 10 co to ma do rzeczy? Nie trzeba oceniać gier obiektywnie, można oceniać pod swój gust, nie będę oceniać gry na 8 tylko dlatego, że generalnie jest dobra ale nie jest totalnie w moim guście i nigdy bym w nią nie chciał grać.
Tu chodzi o to, że moja ocena waży 1 jak każdego, a ocena redakcji waży 50, nie ważne kto jak ocenia na 0 czy na 10 to nie ma nic do rzeczy gościu.
Gówno dajecie same mainstreamowe gnioty, wiele gier brakuje od lat ich nie dodajecie a wiele innych gier klasyków które są oceniane na 8-9 przez ludzi mają zaniżone oceny "redakcji" która ocenia na 4-5 i oczywiście ta ocena "redakcji" waży 3x tyle co ocena użytkownika.
Nie wiecie co to jest kwintesencja gier militarnych i delektowanie się zacnym tytułem. Dzisiaj to przygłupawe pokolenie musi mieć wszystko szybko tu i teraz, mapki 5 minut, bieganie sprintem i naparzanie.
Drewniane zbugowane gówno nie responsywne, najgorszy model walki ze wszystkich gier jakie widziałem, toporne, zlagowane, drewniane i opóźnione w rozwoju jedyny plus tej gry to klimat, fabuła i dialogi NPC, nic więcej. Idealny przykład gry overrated przez sentyment i nostalgie.
Szkodzi i to bardzo jak z resztą wiele innych rzeczy już od dawna, za jakiś czas się wszyscy obudzą z ręką w nocniku, ale już będzie za późno.
Początek gry super aż chciałoby się ocenić na 7-8. Im dalej w las tym bardziej gra irytuje. Fabułę można by przejść w godzinę ale wszystko jest na maksa sztucznie wydłużone. Questy wymagają zrobienia itemu, który wymaga 5 składników, których zrobienie wymaga 10 innych składników, które trzeba zdobyć robiąc questy u innych NPC i tak w koło macieju. Gra ma mega dużo przedmiotów i materiałów a nasz plecak i skrzynie nie wystarczają, stawianie maszyn i innych urządzeń też jest skopane, mało miejsca i nie można później nic przestawić tylko trzeba burzyć i robić od nowa. Grind, grind, grind, i latanie 100x od skrzynki do skrzynki po materiały i z powrotem. Pomijam już fakt, że w grze jest wytłumaczone może 5% i trzeba siedzieć z otwartą przeglądarką żeby wiedzieć co i jak.
Skyrim w sumie wszystkim, dubbing, grafika, piękny świat i muzyka, rozwój postaci, skradanie i kradzież, realistyczne NPC jak na 2011 ogólnie ta gra była dużo bardziej rozbudowana i przede wszystkim miała te wszystkie elementy na wysokim poziomie gdzie inne gry wtedy miały tylko część z nich, Skyrimowi udało się zrobić kompletną całość. Uważasz, że były lepsze RPG w 2011? Jak tak to chętnie sprawdzę tylko pomiń azjatyckie bo nie cierpię :)
Ja nazywam to grami elitarnymi (choć te podane tutaj się do nich nie zaliczają bo to granie po skończeniu fabuły jest jednak na siłę). Sandboxy, menadżery, survivale, sportowe i większość strategii to gry elitarne czyli losowe i generowane, które można grać 20 lat i za każdym razem rozgrywka jest inna. Ten typ gier jest dla mnie na miejscu pierwszym i zawsze góruje nad jakąkolwiek grą na przejście. Gry na przejście to druga po grach elitarnych kategoria. Mogą być mega genialne i piękne, ale są tylko na krótką chwilę, warto je ograć i "odhaczyć", ale granie w nie ponownie raczej mija się z celem. Taki Skyrim balansuje gdzieś pomiędzy, brakuje mu jednak trochę do gry elitarnej nawet z modami, ale jak na grę na przejście dla mnie jedna z najlepszych gier gdy wyszedł w 2011 robił niesamowite wrażenie, był jak next gen przynajmniej dla kogoś kto nie grał we wcześniejsze TES.
Super. Nie chcę oceniać, ale na pewno na plus. Kocham muzykę, idealnie pasuje w klimat 2 WŚ. Pamiętam że grałem chwilę w sniper elite v2 i jakoś mnie odrzuciło, to z kolei od razu mi się spodobało. Trochę na minus SI bo często jakby mieli wallhacka i zabijają na hita z końca mapy na wysokim poziomie, ale też czasem obchodzą itd. więc ogólnie gra na pewno nie jest łatwa i nudna.
Żadna gra tak mnie nie zaskoczyła w sensie oceniając "po okładce" spodziewałem się słabego, przereklamowanego gniotu jak widziałem wszystkich nagrywających to po premierze, pewnie też dlatego że nie lubię gier gdzie chodzisz lewo prawo, platformówki itd.. Ale po zagraniu powiem tylko arcydzieło, sztuka, 10/10.
Najlepsza gra na PS2, chyba z 20 razy to przechodziłem za małolata. Super strzelanka i wciągająca kampania do tego były tryby dowolnej gry na boty na różnych mapach o czym można oczywiście zapomnieć w dzisiejszych "nowoczesnych" tytułach.
"Czy zdarza Ci się grać na jednym ekranie z innymi graczami?"
Bardzo bym chciał, ale nie mam żadnych koleguf.
Dawno nie oglądałem tak kiepskiego serialu.. a mam niskie wymagania bo generalnie starczy, że film/serial jest historyczny albo fantasy i już lubię obejrzeć nawet polski wiedźmin nie był taki zły. Tutaj sceneria widoki leżą, muzyka leży, fabuła leży i jeszcze przeskakuje i przyśpiesza nienaturalnie, aktorzy oprócz głównego leżą mega sztucznie grają dno i 2 metry mułu nie ma chyba żadnego elementu, który mi się w tym serialu podoba, no może walka. Pierwsze 2-3 odcinki to był dramat, później trochę się rozkręciło ale to nadal za mało.
"lepiej zainwestować 100zł na allegro w battlefielda 5 i mieć prawdziwą strzelankę"
BF5 i prawdziwa strzelanka, skisłem xDDDDDDDD Zobacz sobie chłopie Post Scriptum, Hell Let Loose czy Squad to masz prawdziwe gry a nie to szmaciane ścierwo BF5.
Drewniane i sztywne to jak stary SKILL. Jakieś roboty, latające drony, strzelanie typowo casualowe full auto spray and pray. Zero broni na początek do wyboru, zarabiasz po 500g a broń kosztuje 20k i więcej. 10 rodzai jakichś pocisków, casualowy bezsens od aerii games czyli raka gier.
I co pewnie tak samo jak Age of Empires II: Definitive Edition będzie tylko na windows 10 i będzie ważyć ze 100GB xDDDDDD Śmieszny microsofcik niech się wypchają
Tu nie chodzi o to czy miał miecz czy nie miał czy miał pełną moc.. tu chodzi o to że w ogóle do czegoś takiego nie powinno dojść nie ważne jak blizz chce to tłumaczyć. Lich King i plaga kojarzyła się z czymś mega groźnym i wręcz niemożliwym do pokonania, połowa największych herosów w całym azeroth dopiero dała radę go pokonać i wiele przez to wycierpieli i poświęcili i taki obraz powinien pozostać a nie teraz blizz sobie tego używa do takich śmiesznych scenek no bez jaj. Nie powinni tego tematu już tykać skoro tak chcieli to pokazać i umniejszyć temat Lich Kinga. Trailer pod względem wizualnym 10/10 ale lorowo jakiś żart.
Blizzard 2009: There must always be... a Lich King.
Też Blizzard 2019: Aa gówno może jednak nie.
Jaki luj, mało masz gier pod kiere? Po co się interesować taką grą jak NFS jeśli chce się grać na kierownicy, bezsens. Ta gra ma być arkadowa i tyle, ważne tylko żeby nie aż tak gówniana jak poprzednie części.
Zabijanie ludzi - spoko.
Zabijanie psów - oburzenie.
Nie ma się co dziwić dzisiaj każda gra po premierze to gówno i trzeba to łatać, zmieniać i naprawiać. Najlepiej kupować gry kilka lat po premierze. Ale tak być nie powinno.
Haha 99% gier tam to jakieś śmieszne skośne różowe anime bajeczkowe dla mentalnych dzieciaczków
Przy następnym PC na pewno ogarnę jakiś radiator i więcej wentylatorów do obudowy, ale w tym już się nie będę bawić bo to 7 letni komp prawie. Chciałem tylko wiedzieć powód dlaczego te niektóre gry to powodują a inne nie. Czyli wina optymalizacji cpu gier?
@elathir, myślałem że jak się ma Vsync to nie generuje więcej klatek. W jaki sposób mogę to ograniczyć w takim razie?
No to tak, wydaje mi się że to od procesora bo chłodzenie boxowe intela, ale w sumie ciężko stwierdzić jak głośno w obudowie. Ale wycie jest takie jak w każdej grze w upalne dni. W grze np. Raft temp procesora najwyższa 70 średnia 64, gpu najwyższa 60 a średnia 53. Vsync jest włączone i limit klatek 60. Wyje też np. w The Long Dark, OmniFootman z kolei nie wyje np. w Rocket League, Skyrim czy GTA 5 o ile nie ma upałów oczywiście.
Jeśli to faktycznie od boxowego intela to mnie to nie dziwi zwłaszcza jak są upały, ale dziwi mnie dlaczego w jakichś tanich indie częściej wyje niż w większych tytułach i to jak nie ma upałów?
Zauważyłem że mi komp strasznie wyje przy grach na silnikach unity, tak jakbyś nagle włączył odkurzacz. Co jest jeszcze lepsze, to są często kiepskie gry indyki bez wielkich wymagań. Od czego to zależy, że przy niektórych grach nawet wymagających jest cisza a przy takich często niszowych jest wycie?
Pas na gołą d.. aż do czerwoności i by się nauczyły na przyszłość bez pytania rodziców kombinować za plecami. Ale dzisiaj bezstresowe wychowanie..