Próbuje od kilku tygodni odnaleźć grę z dzieciństwa która zniszczyła mi wtedy mózg, jest chyba mało znana wiec będzie z tym ciężko. Generalnie gra była w widoku FPP, żadnej broni nie mieliśmy, chodziło się po korytarzach i po jakichś łąkach, poza tym wszystko było jakby "we mgle" z mala widocznościa, do tego dziwna muzyka dawała strasznie niepokojący klimat. Pamiętam ze w jednej scenie moja postać została zabita przez żyrafę (?!), w innym fragmencie widziałem latającego chińskiego smoka ( czyli takiego bardziej w kształcie węża niż te z gry o tron) i chyba dało się nawet na nim latać. jedyna wskazowka była taka, że została ona dodana jako demo albo freeware do płyty dołączonej do pisma "Gry komputerowe" w numerze w końcówce 2004 roku, niestety owej płyty juz nie posiadam-Google tez wiele nie dalo. Jeżeli ktoś cokolwiek kojarzy na podstawie tych strzępkow , będę wdzięczny.

Czasem odwiedzam mieszkających niedaleko Białorusinów - ich specyfiki po 15 zł jeszcze nigdy mnie nie zawiodły, po większych ilościach nie chce się rzygać na drugi dzień, czego o polskich wodkach powiedzieć nie mogę. Polecam szczególnie ta druga od lewej- chyba nazwa to coś e stylu 'Chlebnaja'.
Tez przez kilka lat pasował mi Stumbras, do momentu jak ostatnio dostałem po nim jakiejś wysypki...
Nawet nie zauważyłem, jak mi dyszka stuknela w październiku :p niestety częstotliwość postów mam coraz mniejszą
Dawno nic nie czytałem, ale dostałem w jakiejś promocji e-Booka za darmo, "Dziewczyna z pociągu ", książka dość popularna w ostatnim czasie, na jesieni ma być ekranizacja. Kilka dni mi zajęło przeczytanie całości, książka jest bardzo wciągająca i zbyt dużo nie wymaga-konstrukcja fabuły jest prosta jak budowa cepa, w sam raz na wakacje.
Rzadko ostatnio się wypowiadam, ale forum czytam codziennie i zauważyłem ze zablokowana od paru lat możliwość wypowiadania się o polityce, została odblokowana mniej więcej od momentu ostatnich wyborów parlamentarnych. Dlaczego tak jest i dlaczego akurat wtedy?
Od kiedy głębokie, ambitne i skłaniające do przemyśleń filmy odnoszą kasowe sukcesy i biją rekordy?
Miedzy 0 a 2 dziennie, to zależy. Najlepiej z ekspresu albo rozpuszczalna. Na kacu pomaga mi energetyk.
Obejrzałem Utopię. Serial jest niepowtarzalny, pozostaje mieć jedynie nadzieję na to, że ktoś kiedyś nakręci trzeci sezon.
Warto brać się za Utopię? Słyszałem, że serial bardzo dobry, ale jak to jest z zakończeniem? Nie chce czegoś urwanego w pół gwizdka, a kontynuacji chyba nie będzie?
To było w przedszkolu, miała na imię Agnieszka, nigdy później jej już nie spotkałem :(
Jakiś czas temu paliłem ruskie fajki o nazwie EB. Logo było zerżnięte z piwa, więc to nie przypadek. Ktoś może spróbować to wytłumaczyć?
No szkoda tej straconej w końcówce bramki... gry nie oceniam bo tylko wynik śledziłem, a obejrzałem ostatnie kilka minut. Ale w sumie remis na wyjeździe z Irlandią to nie jest najgorszy wynik. Póki co wyniki mamy niezłe, po 5 meczach nadal jesteśmy niepokonani - odkąd urosłem na tyle żeby oglądać mecze (od el MŚ 2002) nie przypominam sobie, żebyśmy mieli taki start.
Jesteśmy na półmetku eliminacji i w tej chwili jest dobrze. Ale ta druga połowa będzie cięższa - jak z wyjazdowych meczów ze Szkocją i z Niemcami wywieziemy chociaż 3 pkt, to będzie dobrze.
Obecnie nasze szanse na awans oceniam na 70-80%. Mimo poprawy jakości naszej gry (nie musieliśmy się trząść o wyniki ze słabym Gibraltarem czy Gruzją, a w przeszłości bywało różnie), wydaje mi się że nadal jedziemy na szczęściu i przebłyskach niektórych naszych.
Należy jeszcze pamiętać o "Odwróconych" - jak dla mnie serial był naprawdę dobry.
Pamiętam lata 2010 i co się nie działo na forum :)
A ja pamiętam, że w tamtych latach mówiło się, że forum się stacza.
Pamiętam jak w 2008 roku czytałem podobne opinie.
Pamiętam jak zaczynałem tutaj w 2006 roku i ludzie pisali "to już nie to forum co kiedyś, za dużo dzieci neostrady".
Założę się, że zaraz jakiś starszy użytkownik napisze że forum zaczęło się staczać w 2003 roku, albo że skończyło się zanim się w ogóle zaczęło :P
Wolę mniejszą liczbę postów o wyższej jakości. I moze to nie jest popularna opinia, ale uważam że dobrze, że ukrócono niektórych starszych użytkowników. Pełno było przemądrzałych rycerzy, którzy myśleli że jak mają pogrubione "Legend" i skończone 20 lat, a do tego studiują informatykę, to są ekspertami w każdej dziedzinie-takich postów nie chciało się czytać. Oczywiście nie piję do wszystkich starszych użytkowników. GOL był podzielony na tych "starych" i "młodych", teraz wydaje mi się, że tak nie jest.
Chociaż jedna rzecz wydaje mi się inna - nie ma tego trollowania co kiedyś. Samemu się za gówniarza niezłe rzeczy tworzyło :P Prowokacje co prawda się czasami zdarzają, i to z grubej rury (dalej chcę wierzyć w to że te kilka części niebocentryzmu to jedna wielka prowokacja), ale to już nie to, co kiedyś.
Tak narzekałem na tych Agentów SHIELD, a wciągnąłem się i już jestem na bieżąco :) Serial rzeczywiściezwiększa swój poziom i tempo pod koniec pierwszego sezonu. Drugi sezon to dla mnie zupełnie inny serial, jeszcze lepszy.
Ale przyznać trzeba że reklama chwytna - "czekam aż będziemy razem" - to powinno uderzyć w target GOLowych stulejarzy.
Wreszcie udało mi się skończyć Sezon Burz Sapkowskiego. Książka fajna, choć nie dorównuje tym "starym" siedmiu tomom (no może jest ciutkę lepsza niż Pani Jeziora).
Shadow - warto oglądać dalej. Też przez pierwszy sezon się męczyłem, oglądałem ze względu na jaranie się Lostem i czymkolwiek, czego dotknął Abrams, ale końcówka sezonu zostawia opad szczęki. Potem serial już się rozkręca, ma też swoją własną mitologię - IMO ciekawszą niż ta z X-Files.
Nie dziwota, że serial ma tylu fanów. Gdyby nie oni, skończyłby się po 2 sezonach a nie po 5.
Ja za to mam podobny dylemat z Marvel's Agents of S.H.I.E.L.D.- lubię te wszystkie filmy Marvela, zapewniają naprawdę przyjemną rozrywkę, jestem z nimi na bieżąco. Dlatego zacząłem serial, i po 3-4 odcinkach to jest straszna kupa, jedynie Coulson i ta laska dają radę. Podobno dalej jest już dużo lepiej i fajnie się to wszystko uzupełnia z filmami kinowymi, ale nie wiem czy przez pierwsze 10 odcinków zdołam przebrnąć...
Wydaje mi się że do tego trzeba znać podstawy analizy technicznej (umieć analizować te wszystkie wykresy) i być na bieżąco ze sprawami finansowymi, tym co się dzieje na świecie. Ale niczego nie da się w pewności przewidzieć, takie rzeczy zawsze w mniejszym lub większym stopniu są zgadywanką, i czasami wyskakują takie numery z dupy jak ostatnio frank.
Ostatnio oglądałem Oldboya (2003) i film mnie zniszczył. Bardziej tarantinowski niż Tarantino.
Może nie wszyscy jeszcze to znają, ale...
https://www.youtube.com/watch?v=ybVyy4RrIls#t=137
Wesołych świąt wszystkim!
PS wrażliwi religijnie - lepiej tego nie otwierać
Miało być sztuczna szczęka, ale w sumie można zaliczyć :)
63pkt - wilczyn
58pkt - Lopot
35pkt - BloodPrince
30pkt - djeko
29pkt - Hakim
24pkt - DiabloManiak
22pkt - Wismerin
15pkt- Xinjin
11pkt - RaZoR_24, Rashank
10pkt - Bezi2598, bizon1807
8pkt - Ishi™
7pkt - SmileKiZZ
6pkt - Szyszkłak, aiex, CheshireDog, kong123
5pkt - Grzesiek, EzioAuditore1991
4pkt - Plokmijn, Kamikaze_man
3pkt - gtx295xD, tadzikg, Morgoth*, mik18
2pkt - Qer-Azghal, zielele
1pkt - lokius, Marcin017, Wróżbita Maciek, Mechanik?!, Sethlan, Gadzina07, djforever
Co do głupot w Homeland- te rzeczywiście są, ale podnoszą tempo fabuły :) No i pamiętajmy, że odpowiadają za to ludzie, którzy stworzyli 24, więc takie odchyły od czasu do czasu są zrozumiałe. Chociaż parę rzeczy rzeczywiście wkurza, jak np w sezonie 2
spoiler start
Ostatni odcinek, pogrzeb wiceprezydenta USA odbywa się w Langley? I bez udziału prezydenta? Nie wiem jakie są tam tradycje w tym względzie, ale to było co najmniej dziwne.
spoiler stop
I tak nic chyba nie przebije Prison Break, gdzie
spoiler start
Pod koniec 1 sezonu nasza grupka ucieka z więzienia, a tej samej nocy umiera prezydent USA. Co jest tematem nr 1 w mediach? Ucieczka z więzienia. Miałem 15 lat jak to oglądałem i już wtedy łapałem się za głowę.
spoiler stop
Mało oryginalne, ale może przerzuć się na efajkę? Temat niby oklepany, ale bardzo wielu moich znajomych wyszło z palenia w ten sposób.
Mieszkam już czwarty rok w tym samym akademiku, większość ludzi znam lub kojarze z widzenia, a ostatnio dowiedzialem się że mieszkal tam ziomek pasujacy do opisu z [1]. Mieszkal tutaj podobno dwa lata i nigdy go na oczy nie widziałem. Koles studiował informatykę ale praktycznie nie chodził na uczelnie, myl się raz w tygodniu,grał całe dnie, a jedynym jego sportem i kontaktem ze światem było wyjscie do Bambusa po chińskie.
Taki offtop - mógłby ktoś przypomnieć o co dokładnie chodziło z xircomem? Pamiętam tyle, że gruba beka była.
To co w [3], i od siebie dorzucam jeszcze
Harry Angel - również horror psychologiczny
http://www.filmweb.pl/Harry.Angel
Sierota - thriller
http://www.filmweb.pl/film/Sierota-2009-467339
https://www.gry-online.pl/forum/seriale-s02e03/z0baa282?N=1
tutaj nieźle się jarają, nawet takie serialowe tuzy jak Orlando :P mniejsza z tym, może z czasem przekonam się do serialu bardziej - to mój pierwszy ze stacji USA, więc w ich klimaty jeszcze nie jestem wprawiony (poza Burn Notice, od którego po 3 odcinkach się wręcz odbiłem)
Ostatnio zaczęliśmy z dziewczyną oglądać Suits i nie potrafię zrozumieć fenomenu tego serialu. Jesteśmy na początku 2 sezonu i jest fajnie, serial wciąga, niektórzy bohaterowie są genialni, ale bez rewelacji. Serial jest trochę za bardzo "młodzieżowy", klimat nie do końca mi odpowiada.
Czasami mam odmienne opinie na temat seriali niż większość ludzi tutaj, ale zauważyłem, że jeśli większość ludzi coś poleca, to to jest rzeczywiście dobre. Pamiętam jak dużo mówiło się tutaj o Suits jakoś ze dwa lata temu, mnóstwo ludzi się nad tym spuszczało. Do tego 12 miejsce w rankingu seriali na Filmwebie.
Serial się rozkręci i będzie lepszy czy po prostu nie trafił w mój gust?
Cały wątek przypomina mi czasy gimnazjum,kiedy wychodził Crysis i też tylko na najmocniejszych wtedy sprzetach dało się w to grac. Zresztą było też wtedy sporo innych gier,które sprawiały takie problemy.
Szkoda gościa i jego rodziny, mlody facet, dużo było jeszcze przed nim.
Ale szczerze mówiac jako osobę średnio go kojarzyłem - dopiero jak obejrzałem jakieś jego wypowiedzi, to usłyszałem głos bardzo znajomy z Faktów TVN.
Dessloch-> jak dla mnie się rozkręca, chociaż trzeba się trochę przemęczyć. 3 sezon mi się całkiem podobał, mimo że miał swoje słabsze momenty. Czwarty niestety na 16 odcinków ma 3 bardzo dobre, strasznie dużo ma dłużyzn.
Z nowszych polecam Fargo.
TWD - kolejny dobry odcinek, ciekawe jak długo utrzymają taki poziom.
Pękło 60 postow o najgorszej polskiej muzyce i nie padło jeszcze hasło Strachy na Lachy?! jedna srednio fajna piosenkę nagrali a cała reszta jest gorzej niż zła..
Dobry horror polecicie?
Chciałbym czegoś innego spróbować. Proszę o coś spoza Kinga, Lovecrafta, Poego, Orbitowskiego czy Koontza i Mastertona. Czytałem też Dziecko Rosemary i antologie opowiadań: 13 ran i 11 cięć. Klasykę też mam w planach- Dracula, Grabiński.
Czekam na propozycje z jakimś uzasadnieniem :)
Bardzo dobry odcinek TWD. Nie pamiętam tak dobrego w całym poprzednim sezonie.
Dzięki!
Kibicuję naszym, ucieszy mnie remis, ale jak Polska wygra, zapuszczam brodę.
Jedziemy - piłem The Troopera, nic specjalnego. Może lepsze od tych piw "masowych", przypomina niektóre piwa regionalne w smaku, ale dupy nie urywa. Nie pamiętam nawet, jaki to był rodzaj piwa. Szczególnie, gdy kosztuje w mojej okolicy jakieś 12 zł, nie jest warte swej ceny, chyba że chcesz je sobie postawić jako trofeum na szafie.
Będzie można obejrzeć to gdzieś online w jakości trochę lepszej niż kalkulator? Coś na zasadzie transmisji ze strony TVP, no ale to jest Polsat, oni mają coś takiego?
No właśnie - czy ktoś jest w stanie wytłumaczyć to zjawisko, że koleś, który znajdzie dziewczynę, nagle staje się obiektem zazdrości koleżanek, które wcześniej się nim wcale nie interesowały? To bardzo częste zjawisko z tego co widzę, przytrafiło się mnie i wielu moim znajomym.
Finał The Strain bardzo fajny, ale było jednak sporo głupich zachowań bohaterów.
Boardwalk Empire e05 też dobry, dzieje się coraz więcej.
Ostatnio skończyłem też Fargo, polecam. Zapada w pamięć.
Po pierwsze - i tak możesz zdawać informatykę, możesz zdawać nawet filozofię, a tego jakoś w przedmiotach licealnych nie ma.
Po drugie, jeśli nie będziesz zdawać informatyki, nie jest powiedziane, że nie dostaniesz się na te studia. Decydują jedynie liczby i wynik końcowy. Gdybyś zdawał informatykę i słabo by Ci poszło, to nikt nie powie "oho, ten pan miał ledwie 35% z informatyki, nie możemy go przyjąć"Zawsze naliczają mniej więcej trzy zdawane przedmioty, jedne są ważniejsze, inne trochę mniej (np za jeden procent z matury z przedmiotu x dodadzą ci 3 punkty do rekrutacji; za jeden procent z matury z przedmiotu y dostaniesz tylko 0,5 punktu itd.). Po prostu poszukaj potencjalnych uczelni i dowiedz się, jakie przedmioty naliczane są na danych kierunkach.
I nie bój się zdawania rozszerzeń- zawsze warto spróbować, ewentualny fail nie pociąga za sobą żadnych konsekwencji. Ja 3 lata temu zdawałem jedno rozszerzenie i żałuję że tak mało.
Ostatnio skończyłem Łowcę Snów Stephena Kinga. Pozycja dobra, długa i potrafi wciągnąć. Jednak jak na Kinga nie jest to nic specjalnego - czytałem wiele lepszych tytułów jego autorstwa (jak choćby Wielki Marsz powyżej - to jest pozycja, którą można polecić nawet osobom, które za Kingiem nie przepadają).
Pamiętacie takie Cheetosy w kształcie piłek do nogi? Chyba najlepszy smak wg mnie.
Zgadzam się, ten "człowiek" nie powinien siedzieć w więzieniu- stryczek albo jakieś kamieniołomy.
Wszystko wyjdzie w praniu, poradzisz sobie (bo będziesz musiał) i przy okazji nauczysz się trochę życia i samodzielności.
A akademik akademikowi nierówny, na pewno w większości panuje dzicz totalna (co zauważyłem po akademikach należących do państwowych uczelni - chociaż zdarzają się i takie spokojne), ja mieszkam w prywatnym, gdzie na 120 osób jest 30 Ukraińców, do tego masa rodzimych osobników o których będę na starość opowiadał wnukom. Bywa grubo, ale nigdy nie miałem problemów z nauką z powodu czyjejś imprezy - portiernia raczej nie pozwala żeby wychodziły one poza pokoje i rzadko kiedy słyszy się to w takim stopniu, że mogłoby przeszkadzać.
Witam, szukam horrorów z gatunku found footage. Do tej pory oglądałem REC 1 i 2, wszystkie Paranormal Activity, Paranormal Entity, Apollo 18, VHS 1 i 2, The Tunnel, Ostatni Egzorcyzm (jedyny który zdecydowanie mi się nie spodobał), Grave Encounters, Blair Witch Project, Cloverfield. Co polecicie? Mogą być filmy dobre i średnie.
Na jesieni będę oglądać:
The Walking Dead
Boardwalk Empire
Supernatural
Homeland
Wataha
Person of Interest
Family Guy
South Park
całkiem sporo seriali tej jesieni, szkoda że nie mam więcej czasu żeby nadrobić trochę zaległości. Ciężko powiedzieć, na co z listy czekam najbardziej.
Całkiem fajnie to wygląda, tylko nie wiadomo czy trafisz w gust. Ja kiedyś swojej pannie kupiłem portfel właśnie za 50 zł, ładnie trafiłem bo była zachwycona :)
[i. Jakaś dziewczyna jechała na rowerze, więc zapytali się jej, czy widziala zaginioną. Okazało się, że tak i że uwieczniła ją na filmie.
To jest niekompetencja. Kto normalny nagrywa obce dzieci komórką?
Mat-geo. Chodziłem do humanistycznej klasy i żałuję, chociaż ludzie byli raczej w porządku. Wiadomo, po tym są marne perspektywy, ale jeśli jesteś rzeczywiście humanistą z powołania (a nie humanistom bo nie umie matmy) i chcesz iść do takiej klasy, idź do naprawdę dobrego liceum. Ja chodziłem do takiego ze średnio-wysokiej półki (jak na moje miasto) i nic stamtąd nie wyniosłem.
Z drugiej strony, ludzie idą potem na takie studia, na jakie chcą. Znajomi z tej klasy potrafili iść na matematykę czy geodezję i jakoś sobie radzą. Liceum nie ma aż takiego znaczenia, może uczyć (albo nie) podstaw - ja m.in. przez chodzenie do takiej klasy miałem warunek z matmy na studiach.
Parę dni temu skończyłem Hannibala - aż dziw, że coś tak mrocznego powstało w telewizji ogólnodostępnej. Świetna rzecz, polecam każdemu, chyba że ma się naprawdę słabe nerwy.
Teraz zacząłem nadrabiać Fargo, po kilku odcinkach mogę stwierdzić że klimat tego serialu (tak jak i Hannibala) jest niepowtarzalny. A z nowości
The Strain- fajne i dosyć lekkie, ciekawe jak się rozwinie.
Pozostawieni - bardzo dobre i bardzo wciągające, mimo iż niewiele się dzieje. Chyba ocenić będzie to można już po skończeniu sezonu, ciężko teraz przewidzieć w którą stronę serial podąża.
Ósmy rok jestem na tym forum, widziałem tutaj różne rzeczy, myślałem że nic mnie już tutaj nie zaskoczy (szczególnie po wątkach o niebocentryzmie) - myliłem się.
Coś mało smoka.
spoiler start
Oby w ekranizacji jego śmierci nie byli zbyt wierni książce - tam to zostało rozwiązane beznadziejnie
spoiler stop
Podobno przeciętny pisarz dostaje około złotówki od sprzedanego egzemplarza. Ci najbardziej znani dostają więcej - ponoć Sapkowski dostawał 5zł.
Stumbras dobry jest, to ten z kłosem żyta w środku.
Ale moim zdaniem nic, z tego co piłem, nie przebija Finlandii.
No i Smirnoff i Nemiroff też całkiem niezłe. Maximus mi kiedyś dobrze wchodził, ale dawno nie piłem, mógł się już zdążyć spieprzyć.
Mnie pierwszy odcinek The Strain bardzo przypadł do gustu. Szykuje się naprawdę gruba historia. Fajnie wyważone - nie jest to ani lekki, ani ciężki serial.
Ja tak mam. Nie mam siły zwlec się z łóżka, chociaż nic nie robię właściwie. Jedyne, do czego mnie ciągnie to używki i oglądanie seriali. Dziwne ale nigdy w życiu, w żadne wakacje nie miałem aż takiego lenia.
Właśnie skończyłem Leftovers, fajne. Dobry dramat, ma potencjał na godnego następcę Six Feet Under.
Warto. 8 bardzo dobrych sezonów, nawet krytykowany przez wszystkich 6 da się oglądać. Ja kilka lat temu obejrzałem właśnie 6 sezonów i na początku tego roku nadrobiłem 7 i 8 - moim zdaniem są o wiele lepsze niż ten, który obecnie leci, co nie znaczy że nie jest dobry.
Czytając wypowiedzi niektórych z was przypomniał mi się znajomy z akademika, który z wielką przestrogą mówił o tym, z czego robi się parówki, pasztety, kiełbasy i bajaderki, i jak bardzo nie wolno tego jeść - po czym szedł do kuchni zalać sobie wrzątkiem chińską zupkę.
Myślę że fajna bombeczka będzie, mój kumpel alergik bierze leki tylko jakoś w sezonie i wtedy robi się już jednym piwem.
Jak lubisz książki w stylu Kinga, polecam twórczość Łukasza Orbitowskiego. Oczywiście obaj panowie aż tylu podobieństw nie mają, ale jedno jest ważne - powieści obu autorów są zahaczające o horror, bardziej budowane klimatem i fabułą niż makabrą. Bardzo podoba mi się styl pisania Orbitowskiego, z polskich autorów fantastyki dorównuje on pod tym względem Sapkowskiemu, czasem nawet go przebijając. Jeśli znajdziesz coś jego autorstwa na półce w bibliotece, bierz :)
Person of Interest ostatnio zacząłem oglądać i bardzo fajne, polecam.
PS czekam na błyskotliwego posta "Moda na Sukces HE HE"
Wg Wikipedii sieć komórkowa ma prawie 15 mln użytkowników, dodajmy do tego jeszcze wszystkie usługi odziedziczone po TP - neostrada, stacjonarne itd. Nie ma się więc co dziwić, że firma o takim rozmiarze ma taki kapitał.
Miałem mały kontakt z powyższymi autorami, jednak każdy, którego czytałem pozostawił sobie jakieś wyraźne wrażenie.
Komuda - polecam, mimo iż czytałem jedną jego książkę, uważaną za jedną z najsłabszych (Banita) to bawiłem się przy niej przednio.
Piekara - również polecam, opowiadania o Mordimerze są bardzo ciekawe, jednak jest on specyficzny (świat przedstawiony jest bardzo brutalny, brudny.
Eugeniusz Dębski -nie polecam. W życiu różne rzeczy czytałem, ale naprawdę, naprawdę rzadko nie dokończyłem już zaczętej książki. Przy książce tego pana tak było. Dotarłem do połowy i już nie miałem siły dłuzej tego ciągnąć. Mimo, iż warsztat wydawał się całkiem niezły, to fabuła i bohaterowie tak bardzo mnie nie obchodzili...
Jakuba Wędrowycza dosyć fajnie się czyta, mimo iż jest powtarzalny. Arcydzieło to żadne, ale można zerknąć.
Pracowałem w wakacje jako listonosz. Jeździłem rowerem. Z pensji listonosza rodziny się nie utrzyma, ale dla jednej osoby pensja jakaś najgorsza nie jest - oczywiście wliczając tzw "obrywy".
- zatrudnienie na 7/8 etatu, tak jest najczęściej, ale bywa różnie. Przychodzisz rano, pracujesz dotąd aż rozwieziesz przesyłki, czasem gdy jest bardzo późno urząd ściąga listonosza do siebie i część przesyłek nie mających priorytetu "przeskakuje" na kolejny dzień. Jak są luzy, po wykonaniu swojej pracy wracasz do domu,nawet jak jesteś w pracy 4 godziny. Ogólnie to wszystko się wyrównuje i wychodzi średnio tak 7 godzin dziennie.
-trzeba być miłym i cierpliwym dla wszystkich emerytów - stąd biorą się obrywy, czyli takie napiwki, końcówki od emerytur. Większość emerytów daje napiwek, ale są i tacy pazerni. Im milszy będziesz, tym lepszy dostaniesz napiwek. W ciągu jednego miesiąca udało mi się zebrać jakieś 550 zł. Ale są i lepsi listonosze, słyszy się nawet o 2000 miesięcznie.
-musisz uważać na psy - lubią gonić listonoszy i nawet najgrzeczniejszemu pupilkowi na widok listonosza może odpie*dolić -to przez to, że roznosisz ze sobą różne zapachy.
-baardzo duża część społeczeństwa to pełne ignorancji buraki - niby mówi się o tym cały czas, ale doświadczenie tego w praktyce jest szokiem. Mnóstwo ludzi ma abstrakcyjne pretensje, czepia się np o to że jakiś inny listonosz, zwolniony z poczty, wrzucił list nie tam gdzie trzeba. Ludzie grożą skargami i innymi pierdołami. I wcale nie musisz być temu winny. Ot tak, po prostu. Dodajmy do tego wiele idiotycznych pytań. Są tacy, którzy potrafią przyjść na urząd i kłócić się z listonoszem, bo wsadził list w okno, gdy poprzedni wsadzał list w drzwi. Idzie się przyzwyczaić. Żyjemy niby w biednym i nieszczęśliwym kraju - jednak jest masa idiotów, którzy kłócą się o takie pierdoły - tym ludziom chyba brakuje prawdziwych problemów.
-nosisz przy sobie duże sumy pieniędzy (czasem kilkadziesiąt tys złotych),trzeba uważać żeby się nie pomylić przy liczeniu
Jeśli coś się stanie (napad itp) to ona wszystko oddaje.
Nad każdym takim przypadkiem prowadzone jest dochodzenie - pieniądze są ubezpieczone i tylko gdy listonosz pieniądze zgubi,ukradnie albo upozoruje napad na siebie - musi oddawać hajs. Także bzdura.
Oczywiście brak zwrotu za paliwo
Kolejna bajka - poczta oddaje kasę za każdy kilometr przejechany w ramach pracy, i to z nawiązką. Listonosze jeżdżący autami wychodzą na tym na plus. Im mniej auto spala, tym lepiej.
Ogólnie praca w której się nie nudzi - ciągle jesteś w ruchu. Ciekawe doświadczenie, zarobić też można całkiem nieźle (mówię tu z punktu widzenia studenta- dla kogoś po studiach, mającego rodzinę to niestety grosze). Sam sobie organizujesz tryb i kolejność pracy, przez większość czasu nikt nad tobą nie stoi. Ludzie bywają upierdliwi, ale znajdą się też i mili,z którymi można pogadać.
Polecam Ci zapoznać się z jednym ze zbiorów opowiadań wyd. Republika: "11 cięć", "13 ran", "15 blizn", "17 szram", opowiadania horrorowate różnych autorów polskich i zagranicznych, jest trochę chłamu ale trafiają się dobre opowiadania i do jakiegoś autora możesz się zachęcić :)
Jakie nowe seriale polecacie? Z takich, które miały premierę w tym roku kalendarzowym, ewentualnie jeszcze jesień 2012. Te które oglądam, będą mieć niedługo przerwy i nie bardzo będzie co oglądać.
raziel - posłużę radą odnośnie Kingów z twojej listy, które przeczytałem:
Bastion - mistrzostwo, klasyk, świetna rzecz, jak dla mnie TOP 5 Kinga. Potwierdzenie faktu, że większość jego najlepszych książek powstała w latach 70-tych. Jest jednak inna od większości jego dzieł.
To - również bardzo dobra książka, ma pełno świetnych i strasznych momentów, jednak jako całość aż tak dobra nie jest. Ale każdy szanujący się miłośnik Kinga musi ją znać.
Marzenia i Koszmary - zbiorek opowiadań, nie tak dobry jak "Nocna Zmiana", nie tak zły jak "Wszystko jest względne".
Worek Kości - ludzie się tym jarają, owszem wzruszające to jest, nawet trochę straszne, ale mnie jakoś wynudziło. Nie do końca "kupiłem" głównego bohatera i mało mnie obchodził.
Zielona Mila - dobra, ale gorsza niż mistrzowski moim zdaniem film.
Serca Atlantydów - bardzo dobry zbiór nowelek, moim zdaniem przebija "Cztery Pory Roku", mało w tym horroru ale jest naprawdę dobrze.
Cujo - ciekawa rzecz ukazana częściowo z perspektywy psa, ale dupy nie urywa
Gdybym z Twojego zestawienia miał wybrać dwie książki i je kupić, wybrałbym Bastion i Serca Atlantydów.
Finał BE
spoiler start
Bardzo dobry, zaskakujący finał, jednak szkoda Richarda - nie zasługiwał na taki koniec. Nie był moją ulubioną postacią, często wątki z jego udziałem były straszliwie nudne, ale wzbudzał sympatię. Szkoda że w finale było mało van Aldena, na początku serialu gościa nienawidziłem, obecnie to chyba jemu najbardziej kibicuję.
spoiler stop
TWD
spoiler start
Strasznie mało się działo przez tę połowę sezonu, wątek więzienia moim zdaniem już się wypalił jakiś czas temu, pora więc przesunąć towarzystwo gdzieś indziej. Jest ok, serial nigdy wybitny nie był, ale mogliby coś zmienić bo bohaterowie obchodzą mnie coraz mniej.
spoiler stop
Homeland
spoiler start
W końcu jest Brody, i tego w tym sezonie brakowało. Dobrze że ten sezon jest "spokojnieszy", bo w drugim działy się takie akcje, że "24" by się mogło zawstydzić, a chyba twórcy celują w trochę wyższy realizm.
spoiler stop
Supernatural
spoiler start
Ostatnie odcinki bardzo dobre, widać że przy dobrych pomysłach schemat "potwora tygodnia" nadal może bawić. Aniołami już rzygam po całości.
spoiler stop
Smak smakiem, najgorszy nie jest, tyle że niestety nie działa na mnie...kiedyś wypiłem litr i nic. Inne energetyki za to czasem na mnie krótkotrwale podziałają. Polecam Level up z Żabki o smaku szampana, dobry jest.
Z tego to weź Trenda. Xperia E i Xperia J niemiłosiernie tną (nawet gdy nie są zawalone plikami), te modele LG też są słabe. Trend co prawda najmocniejszy nie jest, ale moim zdaniem z tego zestawienia - najlepszy.
Polecam markę Lasocki. Buty są zazwyczaj w cenie 200 zł, rok temu kupiłem ich zimowe obuwie, chodzone w nich było przez 4 miesiące i prawie się nie zniszczyły - skóra obtarła się lekko w jednym miejscu. W tym roku nowych kupować nie muszę.
Jeszcze podobno wojasy są dobre, ale cena u nich zwykle przekracza 250 zł.
Jak zapewne już wiecie, zapowiedziano 5 sezon Walking Dead i 4 sezon Homeland.
Co do TWD jestem spokojny, mają materiał komiksowy do opierania się na nim, i ciężko im będzie spaść z tego nieszczególnego poziomu. Ale co do Homeland się boję - już teraz nie do końca wiadomo czym ten serial ma być (liczę na jakieś zaskoczenie, napięcie się buduje i mam nadzieję że nie na darmo), ale będzie jeszcze jeden sezon, i pewnie kolejne... oby to nie skończyło się tak jak Dexter, za 5 lat..
Skończyłem powieść "Tracę Ciepło" Łukasza Orbitowskiego. Była to pierwsza moja powieść tego autora, wcześniej czytałem tylko jego zbiór opowiadań "Nadchodzi". Uwielbiam styl Orbitowskiego, świetnie gra słowem, ze współczesnych polskich autorów fantastyki chyba tylko Sapkowski równie dobrze pisze. Nawet kiepskie historie mogą być przez taki styl uratowane. Książkę czyta się z przyjemnością, przez niektóre teksty niejednokrotnie idzie posikać się ze śmiechu, mimo tego, że jest to horror. Historia w książce opowiedziana jest bardzo dobrze nakreślona i ciekawa, może niespecjalnie straszy (który współczesny książkowy horror straszy?), ale faktycznie przejęły mnie losy bohaterów. Autor trochę przegina ze zjawiskami nadprzyrodzonymi - szczególnie w końcówce, ale idzie to przełknąć. Polecam.
Jakie inne książki Orbitowskiego polecacie? Słyszałem że "Święty Wrocław" jest bardzo dobry, jak z resztą? "Widma" czy wcześniejsze jego powieści typu "Horror Show" zbierają mieszane opinie z tego co widzę. No i wydał ostatnio nową powieść "Szczęśliwa Ziemia".
U faceta da się dużo z wyglądem zrobić, widziałem niejednego kartofla, który miał branie u kobiet, bo był po prostu zadbany i odpowiednio ubrany. No i do tego oczywiście charakter. Gruby/chudy - wagę da się zmienić, jedyne czego się nie da zmienić to wzrost. Ale i tutaj znam dwóch bliźniaków, obaj poniżej 160 cm wzrostu, mają po 20 lat a wyglądają na 14, są rudzi, a branie u dziewczyn mają ogromne. Więc można. Taka myśl na koniec: tak naprawdę to wszyscy faceci są paskudni.
Wszyscy tutaj mówią że lepiej być dobrym stolarzem niż dupowatym pseudo-informatykiem. Faktycznie to prawda, ale założyciel wątku od razu napisał, że nie lubi stolarki, a lubi informatykę, której chce się uczyć. Więc chyba lepiej być dobrym nawet pseudo-informatykiem, niż byle jakim stolarzem z przymusu, który umie dwie deski zbić ze sobą...
"Sezon 4 jest sezonem ostatnim? Wiadomo coś? "
Czytałem jakieś wywiady z twórcami sprzed około pół roku, twierdzili że nie widzą w swoich planach jeszcze końca serialu. Także tych sezonów może być a sezonów..
Chyba jestem jakiś dziwny, bo bardzo rzadko oglądam jakiś film więcej niż raz. Wolę coś nowego poznać.
3 sezon jest lepszy od drugiego, i na tle reszty serialu bardzo dobry. A to, że sam serial mega arcydziełem nie jest, to już inna sprawa.
Teraz to mi się zaczną wakacje dopiero - w lato najpierw praca, teraz praktyki (czyli 6 godzin kserowania/stawiania pieczątek dziennie) łamane przez poprawki, na które muszę dojeżdżać 140 km. Na studiach ciężko było wstać o 9 rano i powlec się na zajęcia, w wakacje poza weekendami kilka razy zdarzyło mi się wstać po 7, a zwykle to było przed 6. O wieeeele prościej jest na tych studiach.
Podobno Doktor Sen ma być horrorem, przynajmniej w znacznej części. King w jakimś wywiadzie przyznał, że chciał znowu spróbować sił w tych klimatach. Trzymam kciuki.
[279] - ja czekam na napisy do nowego BE :) obejrzałem niedawno wszystkie 3 sezony i naprawdę się zakochałem :P ogólnie widzę że nie idzie hatakowcom ostatnimi czasy z żadnymi napisami zbyt szybko...liczę że chociaż BB zdołam dziś obejrzeć.
W ostatnich dniach nadrobiłem Homeland, nie żałuję i polecam. Bardzo dobry serial, prócz 24 nie oglądałem seriali o takiej tematyce. Jedyne co mnie boli, to próby przedstawiania wszystkiego z realizmem, m. in. wspomina się o prawdziwych postaciach, brak amerykańskiego bohaterstwa. Z drugiej strony natomiast, niektóre akcje są dla mnie niewyobrażalne w obecnych realiach. Motywy takie jak
spoiler start
Abu Nazir w Stanach-jak on się tam dostał?;albo: wszyscy wiedzą o planowanym zamachu Toma Walkera, mają datę i miejsce, a i tak nie potrafią zabezpieczyć ludzi przed snajperem...
spoiler stop
No i rzeczy (raczej) nierealne mieszają się z tymi realnymi. W takim 24 od początku był totalny bajkowy rozpiździel, wszystko pozostawało w takiej konwencji, i było dobrze. W sumie się tylko czepiam, bo Homeland to jedna z najlepszych rzeczy przeze mnie oglądanych w ostatnich latach. I może większy realizm byłby nudny? :p
Ja idę za tydzień do kuzynostwa i się nie podpiszę. Jak bywam na weselach to rzadko widzę podpisane koperty - chyba że ludzie dają w tych po zaproszeniu.
bisfhcrew-> u mnie tak jest że po ślubie kościelnym składa się życzenia, daje jakiś kwiatek, bombonierkę. Społeczność w mojej wiosce jeszcze nie wyobraża sobie wesela bez ślubu kościelnego...
Witam, chyba jeszcze w tym wątku się nie wypowiadałem :)
Czytam obecnie Joyland Kinga - książka napisana prosto i o dość specyficznym klimacie. Bardzo wciągająca, czyta się też szybko, gdybym miał 2 dni wolnego pod rząd, już by była skończona. Ogólnie jest to chyba 24 książka Kinga czytana przeze mnie. Trochę się uzbierało przez te 5 lat...
Joyland póki co trzyma poziom i wciąga.
A to moja biblionetka - próbowałem założyć lubimyczytać, faktycznie wydaje się być lepsze ale nie chce mi się przenosić tylu ocen. http://www.biblionetka.pl/user_ratings.aspx?id=63755&order=author
Aparat to niewygodna męka, bolesna, droga, i zawsze będzie Ci zostawać pod nim trochę jedzenia. Ale i tak warto, polecam. W moim przypadku warto było się męczyć przez te cztery lata.
Wychodząc trochę poza ciężkie brzmienia - ja na przykład kompletnie nie rozumiem, czemu ludziom się podoba Kings of Leon - jest wiele znanych zespołów których fenomenu nie rozumiem, ale jednak potrafią mieć jakieś ciekawe utwory, które ten fenomen tłumaczą, a w muzyce tego zespołu nie ma dla mnie nic interesującego, kompletna zagadka to dla mnie jest.
taki offtop - czy mi się wydaje, czy level daje tyle samo minut na edycję posta? bo dali mi 27 minut. trochę do tyłu z GOLem jestem.
Obejrzałem House of Cards, wysoki poziom, polecam. Kevin Spacey rozwala na kawałki.
Można. Ale po co?
Ostatnio zrezygnowałem z picia wódki, bardzo rzadko ją ruszam i w niewielkich ilościach - kompletnie mnie ona odpycha. Piję tylko kiedy ktoś mnie częstuje a ja nie mam akurat nic innego pod ręką. Nie kupuję praktycznie wódki na imprezy. Jeszcze smakowe zniosę (Soplica) ale czysta powoduje u mnie tylko obrzydzenie... No i kaca po większej ilości mam naprawdę srogiego.
Co innego piwo czy trawka - to idzie w opór na imprezach. Po jednym i tym bardziej po drugim kaca nie mam.
GoT ma mieć jeszcze co najmniej cztery sezony. Czyli, odpowiadając na twoje pytanie, skończy się najwcześniej w 2017 :)
medycyna, seminarium duchowne - jak to skończysz to na bank praca i pieniądze będą.
Październik 2006- jestem na tym forum praktycznie odkąd założyli mi internet, byłem szarym, trochę ciśniętym przez większych od siebie kolegów i niezauważalnym gimbusem w 2 klasie, który każdy weekend spędzał przed komputerem i tłukł na tym forum po kilkanaście postów dziennie.
Maj 2013 - ciężko uwierzyć, że minęło ponad 6 i pół roku. Studiuję poza miejscem zamieszkania, jestem na drugim roku i jesienią zacząłem drugi kierunek - nie wiem jakim cudem dalej to wszystko ciągnę ale dalej jestem nad kreską.
Prawie co weekend wracam do domu (do dziewczyny) i w dodatku na studiach mieszkam w akademiku, obok dzianego kolegi, który codziennie pali zielsko i prawie codziennie częstuje innych mieszkańców, w tym mnie, ja sam zaś mu nie odmawiam kilka razy w miesiącu. Dodajmy do tego moje ogromne lenistwo i można wywnioskować, że utrzymanie się na dwóch kierunkach studiów to w moim przypadku cud.
Ze swoją dziewczyną jestem już 2,5 roku i mamy wspólne plany na zamieszkanie ze sobą od jesieni - ona wtedy rozpoczyna studia. Nie zawsze jest między nami różowo, powiedziałbym że nieczęsto, ale chcemy być ze sobą i chyba to się liczy.
Spędzam mniej czasu przed komputerem, ale i tak dużo - chociaż mniej go poświęcam portalom społecznościowym, zrezygnowałem z komunikatorów (poza czatem na fb), gram o wiele mniej (w tym roku np ukończyłem jeden tytuł - Bioshock), ale za to po długiej przerwie znowu oglądam seriale jak pojebany ;)
Przez te 6,5 roku dużo zmieniło się w moim życiu i chyba większość na dobre, ale myślę że gdyby nie moje rozleniwienie, mogłoby być o wiele lepiej. Nie wiem czy kiedyś to wyleczę :p
O kurde, ta karczma jeszcze żyje :)
Tomal- gratulacje i powodzenia dla żony! :) ale ten czas szybko leci, ludzie już dzieciaki zaczynają mieć :)
A ja uważam, że politykami sterują kosmici. Mają wszczepione mikrochipy pod skórę, przez co wykonują ich polecenia. Natomiast kosmitami kieruje Władimir Putin, który za pomocą gigantycznego magnesu uwięził ich na Uralu i zmusił do posłuszeństwa. A że wypełnia on rozkazy masońskiej żydokomuny, to już inna sprawa...
w wątku pojawił się kolejny 'oświecony', a z takimi ludźmi dyskusja nie ma sensu...
http://www.tvn24.pl/papiez-benedykt-xvi-abdykuje,305628,s.html
za bardzo nie siedzę w tych tematach, ale jestem bardzo mocno zdziwiony. chyba coś takiego nie zdarzyło się jeszcze w czasach nowożytnych.
mcck- skoro najbardziej podobał Ci się Lost, polecam Fringe. To serial tego samego twórcy, trochę klimaty X-Files. Z początku jest nudnawo, ale z każdym sezonem poziom rośnie. Ostatnio po dwuletniej przerwie to nadrabiam i jestem w połowie 4 sezonu, jest naprawdę świetnie.
Mnie też dziewczyna "nakłoniła" do pójścia z nią na to do kina, dobry film. Moja panna czytała książkę i uważa, że niewiele ma ona wspólnego z filmem, więc chyba nie jest to wierna ekranizacja.
Bardzo przypadła mi do gustu forma filmu, odniesienia do "teatralności" życia bohaterów, wizualnie jest naprawdę świetnie.
Serce roście i łza się w oku kręci, bo to już 40 postów i nikt o Radomiu nie wspomniał.

Ja kupiłem kiedyś swojej dziewczynie lampkę naftową, dokładnie taką ->
była zachwycona :) ale żeby coś takiego się spodobało, trzeba trafić w jej gust, a więc i troszkę go znać.
Apropo: http://kwejk.pl/obrazek/1546472/na-zawsze-w-naszych-sercach.html
co to ma, kurde, znaczyć?!
[*]
Bastion - jest starszy (a książki Kinga warto zaczynać od tych najstarszych, bo późniejsze mają dużo powiązań z poprzednimi) i lepszy.
Ej, ja też się cieszę z Supernaturala! :D
Fabularnie (znaczy się: główna oś) tak sobie, ale ma on w sobie coś takiego, że mógłbym go na okrągło oglądać. Jest po prostu na swój sposób zajebisty, moim zdaniem oczywiście (czekam na zhejtowanie).
Ostatnio nadrobiłem 6 i 7 sezon i naprawdę nielicho się bawiłem. Owszem, bywały słabe odcinki, ale nie było ich moim zdaniem tak dużo.
Będę oglądał ten 8 sezon, a sporo się mówi że koniec ma być na 10, ciekawe tylko co wymyślą...
[4] +1
Osobiście nie polecam tego piwa nikomu. Albo trafiłem na jakiś felerny egzemplarz, bo smakowało jeszcze gorzej niż ludzie to opisują. Ledwo zmęczyłem puszkę i nigdy więcej nie kupię. Dla porównania, tego samego wieczoru piłem Wojaka zielonego, zapłaciłem mniej więcej tyle samo za niego i chociaż nie jest to ekstra piwo, to po Książu smakowało wyśmienicie.
Z takich traumatycznych przeżyć pamiętam jeszcze jak moja dziewczyna dała mi spróbować Trixxa malinowego z biedry, ohyda.
Z nowszych to "Opowieści z Meekhańskiego pogranicza" Roberta M. Wegnera. Wyszły dwa tomy opowiadań i jedna powieść póki co. Ja czytałem tylko pierwszy tom opowiadań "Północ - Południe" i szczerze polecam.
To lipa, nawet u nas w Groszku w podradomskiej wsi można je kupić. Może masz w okolicy jakis sklep tej sieci, tam poszukaj, możliwe że je mają, bo ostatnio nawet były jakieś promocje na to piwo :p
Najlepiej chyba zaczynać od starszych tytułów a potem brać się za coraz nowsze. Ja od siebie polecę Lśnienie, Martwą Strefę i Cmętarz Zwieżąt.
Całą podstawówkę, gimnazjum, liceum starałem się ćwiczyć na wfie, przez pierwszy rok studiów również. Mam co do tego mieszane uczucia. Co niektórzy piszą tutaj o obniżeniu sprawności u dzieciaków, trudno, to jest ich wybór. Moim zdaniem zajęcia z wfu i z religii to w większości przypadków kpina, na którą chodzi się dla formalności... Wf nie powinien być obowiazkowy, w szkołach wszystko jest w klimacie tych lepszych- pupilków wuefisty i tych gorszych - ciamajd. Wf powinien zachęcać każdego do sportu, nie tworząc atmosfery przymusu, bo później ci, którym szło gorzej, mają uraz do końca życia. Gdyby Wf był dobrowolny i zmieniło się podejście nauczycieli, to dzieciaki chętnie by na to chodziły, to byłoby zachęcanie do sportu, a nie przymuszanie.
Ostatnio skończyłem "Desperację" - naprawdę bardzo dobra i mocna książka, byłem nią nieźle zaskoczony po wielu negatywnych opiniach, jakie słyszałem. Polecam.
Teraz czytam "Łowcę Snów" - o tym też mieszane opinie słyszałem. A jakie są wasze?
Nadchodzi Łukasza Orbitowskiego - zbiór kilku nowel, pierwsza przeczytana książka tego autora. Dzieło warte polecenia, napisane dość nietypowym stylem, który jednak z łatwością trafia prosto do czytelnika. Polecam, planuję wziąć się za inne jego książki.
Desperacja - King w świetnej formie, może nie swojej szczytowej, ale i tak czyta się to bardzo dobrze
BB
spoiler start
Końcówka najnowszego odcinka była dla mnie strasznie przykra, bo lubiłem Mike'a. Nie rozumiem zachowania Walta, tak jak ktoś napisał powyżej, człowiek tak wyrachowany daje się ponieść emocjom. Coś czuję, że w ostatnim tegorocznym odcinku zginie ktoś jeszcze.
spoiler stop
Mnie również wydają się przegięte te prognozy, 2040 jest zbyt blisko, może do końca tego wieku udałoby się to wszystko zrealizować. Ale wojny i kryzysy mogą to wszystko znacznie spowolnić.
I w 2020 roku chyba nie będzie jeszcze aż tak mocnych komputerów, myślę że przeciętne dyski będą mieć po 50 tb, i ramu będzie tak po 50 - 70 gb. Znajdę ten wątek za 8 lat i zobaczymy na ile się pomyliłem :D
Co się śmiejecie z tych 50 km, parę lat temu ktos tutaj założył wątek i twierdził, że jest w związku na odległość, bo dzieli go od dziewczyny 4 km i zastanawiał się, czy jest sens dalej to ciągnąć
Dziwne, kilka dni temu czytałem o możliwości odłączenia się Bawarii od Niemiec...
Ja niedawno skończyłem Serca Atlantydów, dobra książka, nawet bardzo, ale na początek przygody z Kingiem byłby to wybór moim zdaniem średni.
A tak zmieniając temat, ostatnio wypożyczyłem sobie zbiór "11 cięć", całkiem niezły, opowiadania różnych autorów grozy, można sobie wyrobić szczątkowe zdanie o tych pisarzach. Najbardziej przypadło mi do gustu opowiadanie Orbitowskiego, sprawdziłem więc jego książkę "Nadchodzi" i nie jestem zawiedziony. Gdyby ktoś szukał porządnej odskoczni od Kinga, polecam.
Z tego co oglądałem do tej pory, Shutter mnie najbardziej przestraszył.
Jeszcze Paranormal Activity, pierwszy REC, też trzymały mnie w napięciu.
Kurczę, Wielki Marsz jest zajebisty, od pierwszej strony mnie to wciągnęło i szybko to pochłonąłem :) Polecam.
A dziś kupiłem Pod Kopułą, zobaczymy co z tego będzie.
Niedaleko mojego akademika mam taki sklep z piwami i ciągle próbuję czegoś nowego, a cenowo wcale nie odstraszają, najdroższe piwo jakie tam widziałem kosztowało 6 zł (miało ciekawą nazwę - Atak Chmielu), reszta zwykle mieści się poniżej 4 zł. Koncernówki pijam już rzadko(choć nadal lubię sobie wypić Lecha czy Dębowe, ewentualnie Warkę Strong), chociaż słyszałem że ostatnio koncerny robią piwa "udające" te regionalne bo ogólnie wzrosła na nie popularność. Nie wiem do jakiej kategorii przypisać Perłę (chmielową oczywiście), ale jest bardzo dobrym piwem i nie spotkałem się z opinią, by komuś nie smakowała.
Tak, ja to kupiłem i jakościowo wydaje się lepsze niż te wydania kieszonkowe Albatrosa.
W Biedronkach rzucili niedawno nowy towar z serii "Biblioteczka Biedronki", wśród książek jest "Wielki Marsz", jeśli ktoś tego nie ma to ma okazję teraz to kupić za 10,99 :)
44
Ale wtedy robiłem pompki niemal codziennie, teraz się zapuściłem.. ostatnio spróbowałem ile mogę zrobić, ledwo dałem radę zrobić 30.
Podbiję może trochę wątek :)
Zacząłem czytać Dallas, jestem w połowie i jest bardzo dobrze. Chociaż w książce nie dzieje się zbyt wiele, to wciąga ona niesamowicie.
Czytałem dużo książek tego autora (chyba z 18), jednak Dallas to pierwszy tytuł Kinga napisany w XXI wieku, który czytam. Słyszy się dużo opinii że autor ma swoje najlepsze lata za sobą. Może to i prawda, ale moim zdaniem Dallas to powrót do szczytowej formy, tej powieści naprawdę niewiele brakuje do największych dzieł Mistrza. Do tej pory 'najmłodszą' książką Kinga którą czytałem, był Worek Kości - nie wiem, co ludzie w tym widzą, ale mnie ta książka w ogóle nie porwała. Ale z opinią jest jak z dupą, każdy ma swoją. Dużo bardziej podobały mi się na przykład Bezsenność czy Sklepik z Marzeniami, a te powieści mają mieszane opinie.
Pamiętam że jakieś dwa lata temu w żabce kupowaliśmy wódkę "Żubr", 15.90 za pół litra. Nie wiem czy dalej ją sprzedają, pewnie jest droższa ale dalej w 20 się zmieścisz.
Mimo że głosowałem na RP, ripostę uważam za zajebistą :D
Dla niektórych nazwanie Rydzyka per 'pan' jest obraźliwe, tak samo jak dla innych per 'pan' w stosunku do Grodzkiej jest obraźliwe. I tyle w tym temacie. Jak dla mnie, są kwita, i nie ma się co o to kłócić.
Ja tam lubię Niekrytego.
Nie jest to może mega wysublimowany humor, ale prosty i dobitny, a taki lubię.
-nigdy nie byłem na pogrzebie
-nigdy nie oglądałem Forresta Gumpa, Chłopaki Nie Płaczą, nie oglądałem też ani jednego filmu Gwiezdne Wojny w całości (fragmenty tak)
[8]- popieram. Oglądam to tylko czasami, ale miałem kontakt z kilkoma odcinkami kochanego przez wszystkich X-Factor i odstaje to od MBTM...pamiętam Idola i tamto też jakoś nie przyciągało. Być może MBTM przyciąga tym, że może zaskoczyć. Nie mamy tu tylko śpiewania, ludzie po prostu dostają do dyspozycji scenę i robią na niej wszystko. Pamiętam któryś z pierwszych odcinków drugiej serii i zobaczyłem naprawdę oryginalne wykonanie piosenki "Jak się masz", nieźle mnie to wgniotło w ziemię.
AMDD-> przepraszam za to 'olanie', to byla moja zwykla nieuwaga, wyluzuj :) dzisiaj po prostu jestem zamotany. Treść smsa słowo w słowo:
"Dziękujemy za zgłoszenie. Usługa Twój Przyjaciel 1 została włączona. Numer wybrany w usłudze to xxx xxx xxx. Pozdrawiamy, Orange."
Czyli chyba dałem się nabrać :/ mogłem bardziej na to uważać, jednak pewien spryt w tym jest, żeby pokazać uaktywnienie usługi dzień przed możliwością gadania (bo samą usługę zleciłem już ładny czas temu). Gdyby taki komunikat pojawił się tydzień temu, miałbym dużo większe podejrzenia. Po dostaniu tego smsa próbowałem to sprawdzić przez Internet, ale nigdzie tego nie znalazłem, nic się nie pokazywało ani na moim orange online, ani nawet w google nie znalazłem konkretnego numeru, żeby jakoś ten stan pakietu sprawdzić.
[4]- co racja to racja. Abonament wziąłem głównie z powodu telefonu, to był pierwszy i ostatni raz, w 2013 gdy to się skończy, przechodzę na kartę, ewentualnie na mixa - kiedyś go miałem i mi odpowiadało.
Posiadam abonament w Orange, a mianowicie Pelikan za 59 zł. Od rozpoczęcia studiów poza domem zacząłem trochę częściej korzystać z telefonu, szczególnie ma to się do kontaktu z moją dziewczyną, i nieźle przekracza mi to abonament, postanowiłem więc zamówić dość atrakcyjny pakiet, za który dopłaca się 10 zł - usługa nazywa się Twój Przyjaciel, i od nowego okresu rozliczeniowego (który u mnie zaczyna się jutro), mam dostawać 1200 minut co miesiąc na rozmowy z nią.
Jednak powiadomienie o tym, że usługa zaczęła działać, dostałem już dzisiaj rano. Ucieszyłem się że włączyli to wcześniej i zacząłem z nią rozmawiać wieczorem, zeszło nam ponad godzinę...parę minut później chciałem się upewnić, że nic mi się nie naliczyło no i zawiodłem się - przekraczałem abonament o 30 zł, teraz przekraczam o 50...czuję się oszukany i brzydko mówiąc wyruchany :/ Czy można coś z tym zrobić? Dałem się złapać, pamiętałem o tym że minuty powinienem mieć od 26...ale ich powiadomienie przyszło dzisiaj, i mimo tego usługa jakoś nie działa. Dzwoniłem do BOK ale oczywiście wszyscy konsultanci są zajęci, jakżeby inaczej...
Swego czasu miałem kilkakrotnie do czynienia z tym smakołykiem, niektóre najgorsze nie były, zaś inne okrutne. Picie takiego wina w jakichś melinach czy w piwnicy u kolegi to był naprawdę klimat.
Bierz WOS. Jest dużo łatwiejszy, mniej materiału do opanowania, do podstawy właściwie się uczyć nie trzeba. Na rozszerzeniu zaś masz takie wypracowanie, które jest dość rozległe tematycznie i nie trzeba mieć nie wiadomo jakiej wiedzy na ten temat. A z historią zależy jak trafisz...mogą to być stosunki polsko-francuskie w XVII wieku przykładowo...
Witam, dzisiaj stałem się szczęśliwym posiadaczem laptopa i już pojawiają się problemy...udało mi się uruchomić na nim internet wifi z liveboxa,wcisnąłem przycisk na liveboxie który wyszukuje połączenia od nowa, podałem kod dostępowy i internet działa, ale w komputerze stacjonarnym internet nagle przestał działać...w komputerze stacjonarnym nie ma połączenia usb, tylko ethernet, komputer 'matka' na którym instalowałem liveboxa, już nie jest używany a nikomu się nie chce nic przestawiać...jakieś porady? z tego co widzę to system na stacjonarnym w tej chwili w ogóle nie widzi tego kabla...
Witam, gram właśnie w G2: NK i w miejscu, gdzie magowie wody prowadzą wykopaliska, jeden z nich daje mi klucz do portalu prowadzącego do Khorinis. W miejscu, w którym znajduje się portal, jest krata, nie wiem zupełnie jak ją otworzyć. Gdzie znajduje się miejsce, w którym mógłbym umieścić klucz?
Najlepiej idź na swój urząd pocztowy i zapytaj. Dość często się zdarza, że przesyłki są opóźnione - może to być wina nadawcy (jesteś pewien że nadał paczkę 22.07?), albo samej poczty - przesyłka mogła być mylnie skierowana albo po prostu opóźniona.
No trzeba przyznac, trzyma toto poziom :) Nowy odcinek jak najbardziej na plus :)
U kolegi na Pegasusie grałem już w wieku 4 lat, ale moja pierwsza konsolka była na 6. urodziny w 1998 roku :) jakieś ruskie to było i czarne, do tego oczywiście kardridż (nie wiem jak to się dokładnie pisze) i jazda :) pamiętam że młóciłem wtedy głównie w Mario i jeszcze w jakiegoś doktora Mario, to było chyba coś pochodne od Tetrisa, spadały takie różne leki i trzeba je było łączyć...
lostfan - przyjmują widocznie tyle osób bo poszerzają liczbę miejsc, to jest obliczone, sam się dostałem na stos. międzynarodowe będąc na 253. miejscu, a miejsc było 80. Pewnie przewidują różne migracje studentów, stąd takie ilości przyjętych.
Zobaczymy jak będzie z tym prawem, jak się nie dostanę to zostaną stosunki i może na drugim roku dobiorę drugi kierunek, bo podobno niedużo jest tam zajęć tygodniowo i mało nauki...
Mam pewien problem.
Nie dostałem się na prawo w 3 z 4 wybranych uczelni (wyniki czwartej będą jutro). Za to na dwóch z nich dostałem się na stosunki międzynarodowe, kierunek pewnie nie tak przyszłościowy jak budownictwo statków kosmicznych czy fizyka techniczna, jednak ciekawy. Mimo to wolę iść na prawo, i na dwóch z tych czterech uczelni mam prawdopodobnie wynik tuż poniżej progu punktowego (załóżmy że na Kul, na którym wyniki są jutro, też się nie dostanę). I tutaj rodzi się moje pytanie: załóżmy, że na którejś z nich będzie druga rekrutacja, np w dniach 19-21.07, a ja muszę się zapisać na stosunki przykładowo do 18 lipca. Wygląda mi to na pewne ryzyko, dajmy na to, że zrezygnuję ze stosunków a przy dodatkowym naborze i tak nigdzie na prawo się nie dostanę...i wtedy zostanę na lodzie? czy może od tego jest trzecia rekrutacja? załóżmy że zapiszę się na stosunki nie rezygnując z prawa - i gdybym się dostał na nie w II rekrutacji, rzucam stosunki i zapisuję się na prawo. da się tak czy trzeba ryzykować?
193/75
nie wiem czy to metabolizm czy coś, ale żrę dużo różnych zajebiście tuczących i niezdrowych rzeczy, a i tak nie tyję. ważyłbym 5 kg mniej i byłbym patykiem...
Hmm, w piątek zrobiłem przelewy do wszystkich uczelni do których się zgłosiłem, myślicie że na jutro dojdą? bo na jednej z nich termin opłaty jest do 4.07... a może liczy się data zrobienia przelewu, a nie ta, kiedy pieniądze im dojdą?
Witam, jako że od października prawdopodobnie wyjeżdżam studiować, potrzebny jest mi laptop. Co do gier, wystarczy żeby się uruchamiały, wiem że za te pieniądze kombajnu nie dostanę. Czekam na propozycje
Trochę zjechałem tego SG Strawberry, jak się okazało - niesłusznie. Co prawda nadal nie wyczułem w niej truskawki, ale aromat ziemisto-kurzowy który początkowo odrzucał..przyciąga. W tle czuć coś słodkiego i może może kiedyś będzie to truskawka. Nie jest to rzecz do częstego wciągania, ale raz dziennie jest w sam raz. Nie wiem co w tym jest, ale jest zajebiste, taka odmiana od wilgotnych Poschli. Więc jakie tabaki polecacie od tego producenta? Nie jest ważne czy to będzie owocowa,mentolowa,czy karmelowa bo i tak tego zapachu nie odróżnię od reszty, to znaczy odróżnię, ale nie będę go w stanie zidentyfikować. Ważne żeby była dobra.
Packard's trochę stracił w moich oczach, jednak nadal jest to wybitna tabaka. W tle prócz tych róży czuć coś niesamowitego, co doprowadza mój zmysł węchu do orgazmu. Jednak zauważyłem dwie wady - ten mega aromat bardzo szybko ulatuje z nosa, i momentami jest za mocna, za ostra. Lubię mocne tabaki, ale gdy faktycznie tej 'mocności' służą, jak np Red Bull. No i dozownik mnie trochę wkurza jeśli chcę zażyć lufką - a to mi się dość często zdarza w domu.
Jedynka - faktycznie fajna.
Dwójka - nudna, ale jakąś fabułę miała.
Trójka - nieźle wciągnęła, chociaż z fabułą gorzej, za to niezła operacja mózgu.
Czwórka - oglądałem na dwie raty, bo za pierwszym razem zasnąłem. Beznadzieja.
Dalsze części sobie odpuściłem.
Dziś wreszcie dostałem te kilka zamówionych tabak, piszę wrażenia po jednym dniu (nie wpisuję Gawitha Apricota bo toto każdy zna). To tak na szybko i pewnie z czasem niektóre opinie mogą się zmieniać:
Alpina-> słodkie owoce leśne, bardzo dobry smak. Ale już po razie nie miałem ochoty na drugi raz, w większej ilości pewnie zmula.
Ozona Orange-> zajebistość! myślałem że wszystkie Ozony są tak przeciętne jak Cherry, a tutaj zaskoczenie. Niesamowicie orzeźwia, jest pyszna.
Packard's -> Na pierwszy rzut oka czuje się taki różany zapach, w tle jakiś kwasek, kojarzy mi się to z cytrusami, ale nie wiem jakimi. Najbliżej im chyba do cytryny. Orzeźwia prawie na równi z Orange, również bardzo polecam.
SG Strawberry -> no cóż..nie wiem co tu napisać. Moja pierwsza 'nieposchlowa' tabaka i jak do tej pory zawód.. czuć jakąś ziemią, kurzem? Strasznie sucha i pylista. Jak dotąd zero truskawek tam wyczułem..ale dam jej szansę i może z czasem coś się zmieni.
Jeśli chodzi o mnie, to przeważnie sypię w ten 'dołek' między kciukiem i palcem wskazującym, czasami w domu zdarzy się uformować krechę i wciągnąć z lufki. Ze szczypty próbowałem ze 2 razy i mi nie podeszło.
U mnie posucha, wczoraj skończył się Gletscher,a Redbulla zgubiłem jakiś czas temu (był pełny w 3/4...:( ), i została mi tylko muląca Ozona Cherry, która w średnich/dużych ilościach potrafi być ohydna. Taką tabakę powinno się raz w tygodniu zażywać żeby smakowała. Ale jak nie ma nic innego..
Wkurza mnie też poczta, zamówiłem tabaki o których pisałem w [152] i dalej nie przyszły...
Sprawiam sobie świąteczną paczkę :) Ozona Orange, Gawith Apricot, Packard's, Alpina i SG Strawberry już wkrótce przyjdą :)
"Chudszego" zostawiam na później, nie daję rady z tym. Ale nie poddam się, przeczytam.
Teraz czytam zbiór opowiadań "Wszystko jest względne" (całkiem niezły jak dotąd) i doszedłem do tekstu rozgrywającego się w świecie MW, akcja toczy się jeszcze przed 1 tomem. Ma to jakiś strasznie dziwny klimat i narrację, przypomina trochę baśń, jest inne od reszty twórczości Kinga. Saga Mrocznej Wieży też ma taki klimat?
Końcówka Cmętarza się nie podobała? Jak dla mnie jedna z lepszych z kingów które czytałem :P Przeczytaj sobie "TO", tam końcówka to szczyty beznadziei.
Pierwsze sezony rownie dobre jak ten czwarty?
Myślę, że tak.
A 5x12 trzyma dobry poziom :)
Może najpierw by tak Warhound, Chrome 2 i Dead Island wydali? Jeszcze trochę, a zapowiedzą nowe Xpand Rally.
Zapowiada się kawał dobrej gry. A wiadomo, czy będzie spowolnienie czasu jak w jedynce?
Czekam na grę, miło będzie pograć, lubię mroczne klimaty :)
Chociaż widać, że będzie mocno ograniczona.
No dobra, byłem wtedy podjarany i jakakolwiek zła opinia na jego temat, nie umieszczona w spoilerze doprowadzała mnie do spazmów. Sorry. To nie jest mój ulubiony serial, ale jeden z ulubionych. A finał, jak przypuszczałem, najlepszy w historii serialu. Nawet mi się nie chce pisać dlaczego.
Napisy do finałowego odcinka prawdopodobnie jeszcze dziś, mogą pojawić się w każdej chwili. Przyznam, że czekam na nie bardziej niż na te do Losta. :)
15 odcinek to najlepszy w sezonie, no i zapowiada się najlepszy finał sezonu w historii serialu, lepszy chyba nawet od zakończenia drugiego. Genialna muzyka, genialnie zrobiony odcinek. Po prostu mnie zatkało. Trailer finału: http://pl.youtube.com/watch?v=B77hHy2hDB8
4x14 duużo lepszy, naprawdę dobry odcinek, rozwalił mnie w niektórych momentach :)
Heh, zapomniałem skomentować 4x13...
Jak dla mnie 9/10, nie miał w sobie niczego "extra", ale było bardzo dużo humoru, no i nie skupiali się głównie na pacjencie. Dla mnie to na plus. 4 seria rządzi. O ile dwie pierwsze to solidne 8/10, trzecia to bardzo mocne 9/10, to czwarta 10/10. Jest po prostu znakomita. A jutro z rana wychodzi nowy odcinek, koło czwartku napisy, więc czekam z niecierpliwością :)
U mnie w klasie jedna dziewczyna pocina w Fifę, druga w Painkillera, a reszta we wszelkiego rodzaju Kurki Wodne. Jak widać, dziewczyny też grają.
Ja tam czekam, aż zapowiedzą Dextera- to naprawdę mogłoby być coś podobnego do Hitmana. Ale w Losta też zagram, gdy kupię nowego kompa.
Znowu filmik tnie i zamula- a na Premium pisaliście, że zwiększyliście przepustowość 10-krotnie. Chyba że to dotyczy tylko ściąganych plików?
Ludzie, nie przesadzajcie z tym realizmem. W filmiku bohater dostał 20 kulek, po czym wydłubał sobie jedną. Albo ten ogień, jak to Coy2k napisał.
Może nie idzie oceniać jakości grafiki, ale rośliny nie są zbyt powalające. Trawa dziwnie się buja, a gdy strzelał w drzewa, to one jakoś dziwnie, nierealistycznie się rozpadały. Ale to tech demo dopiero, więc do premiery to poprawią.
W moim przekonaniu ta gra będzie lepsza od Crysisa, mimo iż graficznie lekko od niego odstaje.
Darth Radek-> niestety nie jest, musisz wpłacić co łaska na radyjo. :P
Zapewne pierwsza większa zapowiedź/ trailer gry będzie dopiero w przyszłym roku na E3. Nalezy pamietać też, że Piranie robią nową grę, z tego co o niej słyszałem, klimat ma być podobny do Gothica 1.
Dopracowanie gry i to, ze to ostatni FPS na Chrome engine, napawa optymizmem. Miejmy nadzieję, ze będzie już tylko lepiej :)
Bovers-> The Elder Scrolls, Need for Speed. To są serie gier, których 4 części były udane. Jest ich pewnie duzo więcej, ale na tę chwilę tylko te mi przyszły do głowy.
Jeśli ktoś już grał, poprosiłbym o minirecenzję i jakiegoś screena :) Jeśli to jest w miarę grywalne i podobne do RTCW czy UberSoldiera, kupuję :)
"Tragedia! Badziewie!" Boże, ja nie cierpię ludzi oceniających grę przed premierą, nie widzieliście nawet screenów.
No, wreszcie mamy porządnego fpsa bez mutantów i elementów s-f. Jedynka była świetna... no własnie do czasu pojawienia się mutantów. Nie cierpię jakiejś s-f w grach tego typu.
No, no, najpierw dowiadujemy się o producencie Gothica 4 teraz o tym... dziś dobry dzień dla fanów RPG :)
Wulkaniczna wyspa, zła moc... mnie to trochę przypomina Gothica 1, tylko zamiast wulkanicznej wyspy byliśmy uwięzieni w Górniczej Dolinie, a ta zła moc... no cóż, ona mi bardziej przypomina Gothica 2, w którym wyspa była ogarnięta przez siły zła.
Co do fabuły, to albo autorzy pójdą w stronę zakończenia trójki, w którym
spoiler start
trzeba zabić Xardasa, a następnie otworzy się brama do innych wymiarów- w jednym z nich będzie się toczył G4
spoiler stop
, albo wcielimy się w kogoś innego, np w jednego z przyjaciół Bezika. Zawsze chciałem być Lesterem :D
Szkoda że premiera już w listopadzie- wydadzą niedopracowany produkt. Mortyra 3 opóźnili na jakiś miesiąc- (a wtedy podobno już był gotowy, żeby go ulepszyć). I bardzo dobrze, może wyjdzie im niezła gra :)
Co do TT- mam nadzieję, że dopracują grę. Już lepiej żeby wyszła w styczniu, ale bez bugów i lepiej zoptymalizowana.
Gierka swietna, na sprzecie Celeron 2.4 GHz, Radeon 9550, 512 RAM gram na srednich teksturach,wyglacie otoczenia itp... tylko cienie mam na niskim.
sorry, ze taki mam zapłon, ale
u mnie na moim rzęchu (wizytówka) gra prawie wszędzie działa bez przycięcia (czasem rżnie w budynkach) na średnich . Dziwne, że u Ciebie tak słabo działa..
jura80-> moim zdaniem to jest mocno poprawiony engine z dwójki. ale to tylko moje zdanie
Tych misji, tej fabuły nie da się po prostu zapomnieć. Coś jak brutalny film akcji.
Polecam wszystkim.
Hmm mi się podoba. Nie futuryzuje wojny, jak np nowy Ghost Recon. Wiadomo kiedy premiera?
No i się cieszę. Będzie porządna gra, a nie jakiś uproszczony gniot. Chociaz CoD na PC to bardzo porządne gry :)
FunMen>> czy i tutaj jest taka wku*wiająca rzecz jak w CoH, że co chwila trzeba doczytywać gre? Że ktoś z 60 m cię zabija a ty go nie widzisz?
3/4 tego bło w poprzednim trailerze.... ale koncówka rozwala...
^ mój pierwszy post na GOLu. Lezka się w oku kręci ;)
edit:
jednak drugi :P 1szy jest w wątku o Knights of the temple.
Z takimi ocenami na zachodzie MM powinien pójść dosyć tanio. :)
BTW znowu -2?? Ile można!? Za co??