To może Gwiazdowski, skopiowane z wiki: Robert Andrzej[1] Gwiazdowski (ur. 1960 w Warszawie) – polski prawnik, komentator gospodarczy, ekspert w dziedzinie podatków w Centrum im. Adama Smitha, doktor habilitowany nauk prawnych. Wykładowca Uczelni Łazarskiego[2]. Adwokat w Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie.
Szef Komisji Podatkowej Centrum im. Adama Smitha oraz arbiter w Sądzie Arbitrażowym przy Krajowej Izbie Gospodarczej w Warszawie. Ponadto prowadzi własną działalność w zakresie doradztwa ekonomiczno-prawnego.
Rozumiem, że czujesz się bardziej kompetentny w wypowiadaniu się o skomplikowaniu prawa podatkowego od tego pana.
Jeżeli ten pan twierdzi, że prawo podatkowe jest zbyt skomplikowane dla ekspertów to opowiada głupoty, stawiam że ma tego świadomość i robi to pod publikę, która te pierdoły łyka i bezmyślnie im przyklaskuje (co widać na załączonym obrazku). :) Jeżeli jednak jakimś cudem ten pan mówi poważnie to chętnie podrzucę mu kilka kontaktów do ekspertów którzy to prawo ogarniają. :)
I to jest plaga tych krajów, bo jest przyczyną rozrostu biurokracji.
Bzdura, rozrastające się prawo podatkowe nie ma żadnego przełożenia na rozrost administracji.
Nie zgadzam się. Przy skomplikowanym prawie łatwiej o uprzywilejowanie jednych grup interesu nad drugimi.
No i jeszcze kwestia urzędniczej interpretacji, która często kończy się kuriozalnie.
W tym momencie przeczysz sam sobie, zgodnie z tym co napisałeś powinieneś popierać rozrost prawa podatkowego, które dzięki temu jest bardziej precyzyjne i zmniejsza możliwości błędnej interpretacji (z mojego doświadczenia wynika, że tak jest w istocie). Cieszę się, że sam doszedłeś do sedna problemu - prostota prawa podatkowego oznacza masę klauzul generalnych i nieograniczoną wręcz możliwość ich interpretacji.
Ten zabroniony link to jak mniemam niezależna? :) Niestety nie znam żadnego z panów których cytujesz ale jeśli twierdzą, że polskich przepisów nie ogarniają nawet eksperci to bardzo źle to o nich świadczy, bo to po prostu bzdura. Nie rozumie ich co najwyżej szary Kowalski - i nie musi. Podatkami zajmuję się zawodowo, pracowałem z całą masą doradców podatkowych i nie spotkałem chyba ani jednego, który twierdziłby, że prawo podatkowe należy uprościć, wręcz przeciwnie, powszechna jest opinia, że cała masa przepisów wymaga doprecyzowania (więc trzeba go wręcz rozbudować). Każdy rozwinięty kraj ma skomplikowany system podatkowy, tak samo jest w Polsce i bardzo dobrze, bo proste prawo podatkowe oznacza prawo niesprawiedliwe.
[EDIT]
Przeczytałem jeszcze raz to co napisałem w poście [2] i faktycznie widzę, że chyba nie do końca jasno wyraziłem co mam na myśli, pisząc zaczął wymieniać rzekome "problemy" z którymi zmaga się Polska, takie jak wysokie koszty pracy i skomplikowany system podatkowy (jedno i drugie to bzdura) nie miałem oczywiście na myśli tego, że w Polsce nie ma skomplikowanego systemu podatkowego, tylko to, że to w żadnym wypadku nie jest problem. :)
Radzę Ci wypowiadać się na tematy, na których się znasz. O podatkach nie masz zielonego pojęcia.
A to ciekawa teoria. :) Pracuję w firmie konsultingowej, na co dzień doradzam dużym firmom w kwestiach podatkowych (głównie CIT), klienci zadowoleni więc myślę, że jednak coś tam o podatkach wiem. :)
Proponuje zapoznać się z terminem klinu podatkowego zanim zaczniesz wklejać ranking, którego nie rozumiesz.
Ale przecież mowa jest o kosztach pracy (które są w Polsce bardzo niskie), a nie o klinie.
Aerwik - pomijając fakt, że te wszystkie magiczne hipermarkety podatki płacą za granicą
Absolwent kulturoznawstwa czy innej socjologii? :D Toż to oczywista bzdura wykreowana przez pseudomedia, którą zaskakująco często powtarzają ludzie uważający się za wybitnie inteligentnych. ;) Duże firmy nie płacą podatków za granicą, tylko organizują struktury która pozwala generowanie kosztów i w efekcie nie płacenie podatku CIT w ogóle, płacenie go w stosunkowo niewielkiej wysokości albo na odroczenie podatku. W mediach o tym nie usłyszysz, więc czytaj uważnie - chodzi tylko i wyłącznie o podatek CIT. Od pozostałych obciążeń skarbowych (np. PIT, VAT, PCC, WHT) nie ma ucieczki. Boże drogi, jest mi autentycznie smutno na myśl, że są w Polsce mający prawo głosu ludzie, którzy myślą sobie że CEO Auchana pstryknie tylko palcami i w magiczny sposób zapłaci podatek na Cyprze, a na konto polskiego fiskusa nie wpłynie ani złotówka.

Awerik - ale w Polsce są wysokie koszta pracy -_-
Oczywiście, to pewnie dlatego setki firm otwiera w Polsce centra usług wspólnych a hipermarkety potrafią być otwarte przez całą dobę (to akurat ewenement na skalę światową - koszty pracy są u nas na tyle niskie, że nawet garstka nocnych klientów potrafi sprawić, że przedsięwzięcie jest opłacalne).
Ten filmik to jakiś mokry sen studenta drugiego roku (choć sądząc po głosie to raczej gimbus), któremu wydaje się że znalazł rozwiązanie na problemy trapiące ludzkość od tysięcy lat. Wytrzymałem dwie minuty, aż do momentu w którym zaczął wymieniać rzekome "problemy" z którymi zmaga się Polska, takie jak wysokie koszty pracy i skomplikowany system podatkowy (jedno i drugie to bzdura). Założę się że pod koniec pojawia się Korwin Mikke i Kongres Nowej Prawicy jako odpowiedź na wszystkie problemy świata. :)
Z Twoim nastawieniem nie masz najmniejszych szans na załapanie się na żaden prawdziwy wolontariat, bo jesteś po prostu kolejnym zblazowanym, zmęczonym nie wiadomo czym Europejczykiem szukającym przygody, czegoś nowego w zapewne niezbyt ciekawym życiu. Prawdziwy wolontariat to nie mizianie się po jajkach, "przygoda" i odbieranie listów z gratulacjami, tylko niezwykle ciężka harówa. Zwykle wygląda ona tak:
- przez cały tydzień od rana do późnego wieczora ciężka fizyczna praca, kopanie studni, wbijanie gwoździ itd., wszystko w palącym słońcu
- spartańskie warunki mieszkaniowe, najczęściej namioty
- brak dostępu do bieżącej czystej wody, co oznacza że jeśli się skaleczyłeś to nie możesz się nawet umyć :)
- bardzo ograniczony dostęp do opieki medycznej, co jest dramatem biorąc pod uwagę ryzyko dengi/malarii
- oczywiście cały czas chodzisz pogryziony i przez połowę czasu masz biegunkę, do ostrych zatruć pokarmowych też musisz przywyknąć - naturalnie nie zwalniają one z obowiązku pracy :)
- cały czas masz nad sobą szefa który Cię opierdala kiedy robisz coś źle i pogania kiedy uważa, że pracujesz zbyt wolno :)
Celowo piszę o prawdziwym wolontariacie, bo 99% informacji na temat wolontariatu jakie znajdziesz w necie to tzw. płatny wolontariat, istnieje masa firm oferujących zblazowanym białasom wyjazdy do Afryki do pomocy przy zwierzątkach itp., nie różni się to specjalnie od wycieczki turystycznej, poza faktem, że przez jakiś czas "pracujesz". Firmy liczą sobie jak za zboże i zarabiają na ludzkiej naiwności krocie, a "wolontariusze" są przeświadczeni o tym, że niosą pomoc najbardziej potrzebującym. :)
koobun [ gry online level: 2 - Konsul ]
Albo jej nie zrozumiałeś, albo masz problemy z formułowaniem myśli, bo to deczko bez sensu.
Intercyzę spisuje się przed, a nie po ślubie i zwykle (choć nie zawsze) wyłącza ona z wspólności majątek zgromadzony przed ślubem. I jeśli o to jej chodzi to ja nie widzę w tym niczego złego, szczególnie jeśli jesteś gołodupcem.
To jakieś bzdury, majątek zgromadzony przed ślubem nie staje się majątkiem wspólnym małżonków, mówi o tym art. 33 krio.
<== Niage
Glob3r [ gry online level: 72 - Tots units fem força ]
Czekamy na reakcję Sikorskiego :D
To jest prawdziwa perełka, MSZ ma interweniować bo gdzieś na litewskim zadupiu nie pozwolono na nazwy ulic w języku polskim. :D Myślę, że zasłużyłeś na order virtutti cebulari.
ja chodzę do kościoła w niedzielę z przyjemnością. Robi to również reszta mojej rodziny.
Z równie wielką przyjemnością co autor wątku, jak mniemam.
Dessloch - bardzo ciekawe jest to, co piszesz, chętnie zapoznam się z jakimiś statystykami na poparcie Twojej tezy o uciekaniu podatników ze Skandynawii. O poparcie czymkolwiek tez typu:
wiele ludzi, lacznie z tymi z Polski, pojechalo tam bo trzepanie dzieci, brak pracy sie najzwyczajniej oplaca.
już nawet nie proszę, bo to skrajne brednie. :)
No a poza tym popełniasz elementarny błąd myślowy - 60% przeciwników zmian nie oznacza, że 40% te zmiany popiera.
myślę że przeczytałem o bibliotekę więcej książek niż ty.
Nie sądzę, ale to akurat nie ma znaczenia - to co napisałeś o głównych podatnikach uciekających ze Szwecji, bo są tam wysokie podatki świadczy o pewnej ignorancji i nieznajomości tematu, warto się więc dokształcić - podatki to nie czarna magia.
Soulcatcher -> Oczywiście nie masz racji, "główni podatnicy" o których piszesz unikają płacenia podatku w każdym kraju, niezależnie od wysokości stawek w tymże. Nie jest jakąś wielką tajemnicą, że w Polsce duże firmy w ogóle nie płacą podatku CIT, albo płacą go bardzo mało, podobnie jest z PITem najlepiej zarabiających - poczytaj sobie jakąś książkę o optymalizacji podatkowej, myślę że otworzy Ci oczy na wiele spraw. :) Powód dla którego Szwedzi protestują jest inny - po prostu Szwedzi są o kilka stopni w rozwoju cywilizacyjnym przed nami i wiedzą, że podatki są potrzebne na wspólne cele i nie jest to kradzież.
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Szwecja-obniza-podatki-Nie-wszystkim-sie-to-podoba-3027400.html
I komentarz znaleziony na jednym z portali, pod którym można się tylko podpisać: liberałowie jak zwykle muszą uszczęśliwiać ludzi na siłę i stworzą problemy, z którymi socjalizm szwedzki już dawno sobie poradził. Czysty faszyzm jakiego hitler by się nie powstydził.
dasintra - ha ha ha. Powinieneś wiedzieć że nie wszystko co słyszysz w telewizorze to prawda. Pozostając w temacie kodeksu drogowego, porównaj sobie kary w polsce i szwajcarii czy finlandii a następnie sprawdź ilość przestępstw i wykroczeń drogowych popełnianych w tychże krajach.
Tv w ogóle nie oglądam i dziwię się Twoją sugestią, bo swoim postem idealnie wpisujesz się w lansowaną w TV doktrynę zwiększania ustawowego zagrożenia jako receptą na przestępczość, lansowaną głównie przez prawicowych polityków. O penologii natomiast przeczytałem ponad 100 pozycji, więc myślę, że wiem coś na ten temat. Twoja metodologia jest błędna, mniejsza ilość przestępstw i wykroczeń nie jest wynikiem bardziej dotkliwej kary, ale szeregu innych czynników, z których najważniejszym jest - nieuchronność kary. Jak już napisałem wcześniej, wysokość kar nie ma najmniejszego wpływu na poziom przestępczości, udowodniono to już dawno i jest to jasne, jak to, że Ziemia jest okrągła czy, że kręci się wokół słońca.
Tak to - za piwko konfiskować i zabierać prawko. A wypadek kwalifikować jako zabójstwo.
Może wtedy pijane matoły nauczą się pewnych podstawowych zasad?
Oczywiście, że nie, bo co najmniej od kilkuset lat jest dla wszystkich którzy mają choć szczątkową wiedzę o prawie jasne, że wysokość kar nie ma najmniejszego wpływu na częstotliwość popełniania czynów zabronionych.
Ale najbardziej pocieszne jest oburzenie ludzi pokroju stansona, który za wypite piwko najchętniej skazaliby na 10 lat łagru całą rodzinę do 8 stopnia pokrewieństwa w linii bocznej, a w zapierdalaniu 130 km/h przy ograniczeniu do 50 nie widzą nic zdrożnego.
https://www.gry-online.pl/forum/moj-mandat/z5b77311
Wspolczuje czlowieku twojej rodzinie, mozna sobie tylko wyobrazic jak u ciebie wygladaja swieta, jesli na dzien przed wigilia takim jadem jedziesz.Wesolych swiat.
O tym samym pomyślałem, w ogóle zastanawiam się jak w rodzinie Attyli wygląda taka normalna, codzienna komunikacja w podstawowych sprawach, typu "podaj sól kochanie" albo "idź do sklepu po ziemniaki". Ciekawi mnie czy gość który nawet życzeń nie potrafi złożyć bez jedupotrafi budować proste proste zdania bez adekwatnego komentarza. :) Nie mniej jednak małżonce i dzieciom współczuję, dziękując jednocześnie Bogom, że wychowałem się w rodzinie nie spaczonej patologią katolickiej agresji.
Czy jest możliwość pobrania "fizycznie" pieniędzy z konta poprzez bankomat czy muszę wchodzić koniecznie do banku?

Nie mam tez absolutnie pojecia skad u niego to sie moglo wziac. Facet bez stresow, dobrze zarabia, brak rodziny.
Ja mam odwrotny problem, mam doskonałą pamięć, przez co permanentnie mam wrażenie, że mój umysł zaśmieca masa zupełnie zbędnych informacji, pamiętam np. maile ludzi z grupy na studiach (których nie widziałem od lat), potrafię spisać w kolejności wszystkie loty które w życiu odbyłem (a było ich 290) łącznie z kodami lotnisk, pamiętam też np. to, że w 2005 r. na forum Soulcatcher przepowiadał rychły upadek Allegro. Generalnie nie polecam. :/
Serio? Przynajmniej 6 lat w internetach siedzisz, sądząc po dacie rejestracji na forum, i jeszcze masz wątpliwości?
Trzeba pamiętać, że autor wątku jest korwinistą, co wiele mówi o predyspozycjach intelektualnych.
Garret Rendellson [ gry online level: 59 - Legend ]
Otóż z oszczędzonych w ten sposób pieniędzy kupiliby nowe telewizory i żarliby lepszą szynkę w sobotni poranek :).
Dlatego trzeba ich tego nauczyć, powoli likwidując to wszystko. Komuna nauczyła że czy sie stoi czy sie leży, teraz trzeba wrócić do normalności.
Muszę przyznać, że korwiniści są na swój sposób uroczy w swojej utopijnej wizji rzeczywistości... żartowałem, tak naprawdę są bandą kretynów, w końcu jak się ma więcej niż te 15 lat to powinno się mieć chociaż szczątkowe pojęcie o tym jak funkcjonuje świat, niestety korwiniści są równie oderwani od rzeczywistości co JKM i wydaje im się, że na każdy problem istnieje proste rozwiązanie. Niepełnosprawni i chorzy? Rokefeler da im pieniądze. Ludzie żyjący ponad stan i nie potrafiący oszczędzać? Nauczy się. I oczywiście winą za wszystkie odchyły od idealnej korwinistycznej wersji świata jest: komuna, socjalizm i lewactwo. Otóż nie, wyobraź sobie naczelny forumowy korwinoonanisto, że z problem życia ponad stan występuje niemalże we wszystkich krajach rozwiniętych, szczególnie widoczny jest choćby w USA czy Hiszpanii (no chyba że gen. Franco też był lewakiem, w sumie to całkiem możliwe, przecież jest nim każdy kto nie popiera w 100% poglądów korwina króla).
Przecież na stronie jest jak byk napisane, że demo ilustruje przykładowe wygrywające kombinacje liczb i nie jest symulacją prawdziwego losowania. Boże drogi, korwiniści to jednak barany.
Wielkie antyrządowe demonstracje w Bangkoku. Choć podobno w polskich mediach prawie się o tym nie mówi. :o
Tyle godzin i jeszcze żaden baran nie napisał, że w Afganistanie araby, islam i odcinajo głowy katolikom? Czyżby wszyscy forumowi Prawdziwi Polacy zapierdalali dziś na nocną zmianę w Tesco?
Chodziłem do gównianej szkoły średniej, zdawałem maturę z wosu i historii (nie przyłożyłem się - poszło mi słabo), skończyłem Administrację (w 2010) i Prawo (w 2012). Pracuję nieprzerwanie (no, z przerwami na podróże) od 18 roku życia, ostatnio pracowałem w tzw. wielkiej czwórce, obecnie mam małą przerwę na podróżowanie, ale od początku przyszłego roku znów chcę być produktywny. :) Z perspektywy czasu uważam, że nie ma żadnego prawie żadnego znaczenia z czego napiszesz maturę i jaki kierunek skończysz, o ile chcesz wybrać polską uczelnię. Znam wiele życiowych miernot, które pomimo wybitnych wyników w ogólniaku i na studiach skręcają dziś śrubki w fabryce, z drugiej strony znam też takich, którzy skończyszy jakieś wyższe szkoły zarządzania polem namiotowym mają satysfakcjonującą pracę (i płacę). Sam nigdy nie przykładałem się do szkoły, uczyć się zacząłem dopiero na studiach (nie chwalę się - wiem, że to nie powód do dumy), mimo wszystko nie skończyłem źle. :)
Brawo, w koncu ktos zwrocil uwage, ze powietrze w Krakowie jest zasyfione jak w trzecim swiecie. Jak sie przyjedzie z bardziej cywilizowanego miejsca to az ciezko oddychac. Nie znam wprawdzie zadnych danych na ten temat, ale strzelam w ciemno, ze nie ma w Polsce miasta z bardziej brudnym powietrzem.
Niby dlaczego ktos mialby sie mu wlamac na konto? Jezeli posiada sie mozg to trudno nie zgodzic sie z tym co Vader napisal.
lol. w życiu bym tak nie zrobił ;p
Tzn. czego byś nie zrobił? Nie wiemczy choć 1% klientów bookingu jest swiadomych ze ich numery kart trafiaja bezposrednio do hotelu, pewnie nie.
Najpopularniejsza strona hotelowa, booking.com dziala wlasnie w ten sposob, tzn. wysyla do hoteli numer karty, date waznosci i ccv mailem, a oni recznie wklepuja ten numer w terminal zeby obciazyc/zablkokowac pieniadze. Wiec teoretycznie ryzyko wysylki numeru mailem jest tylko nieznacznie wieksze. :) Ja unikam bookingu, albo rezerwuje prepaidami, kiedys ktos skroil moj numer karty i jestem na 99% pewien, ze wlasnie w ten sposob. Na szczescie mialem 3d secure, wiec skonczylo sie na blokadzie karty i wydaniu nowej.
Swoją drogą jak to jest, że korwiniści (tzn. długowłose prawiczki przesiadujące całymi dniami na wykopach i joemonsterach) tak jęczą, że media ignorują korwina króla? Gość jest co drugi dzień w TV odkąd pamiętam, nie wiem czy jakikolwiek inny polityk który przez ostatnie 20 lat nawet nie otarł się o próg wyborczy jest tak intensywnie promowany w mediach. Niech mi to jakiś korwinista wytłumaczy, bo nie rozumiem.
Awerik -> Zawsze do życia podchodzisz na zasadzie "nie widziałem czegoś, więc nie ma takiego problemu"?
Jest dokładnie odwrotnie, zdanie o świecie muzułmańskim wyrobiłem sobie na podstawie bezpośrednich kontaktów z nim, w przeciwieństwie do całej rzeszy zwierząt które jako prawdę objawioną traktują wszystko co powie mariusz max kolonko czy inny korwin.
to tak ostatnimi czasy co nie obejmuje pojedynczych przypadkow ktore maja miejsce generalnie caly czas.
Najpierw piszesz o "setkach spalonych kościołów", a na "potwierdzenie" wrzucasz link o 42 atakach na kościół w kraju ogarniętym wojną - WTF? Dalej czekam na jakieś wiarygodne źródło na temat tych co najmniej 200 kościołów spalonych w ostatnim czasie, tylko proszę daruj sobie niusy z Egiptu czy innej Syrii, najchętniej poczytałbym o tych płonących kościołach np. w Malezji czy w Uzbekistanie.
"jeden meczet, tez mi wielkie halo. W krajach muzulmanskich plona setki kosciolow i jakos prasa zachodnia tym sie tal nie przejmuje..."
Byłem w wielu krajach muzułmańskich i o ile kościołów widziałem wiele, to płonącego lub spalonego - ani jednego. Nigdy nie spotkałem się też z jakimikolwiek negatywnymi konsekwencjami związanymi z faktem, że jestem chrześcijaninem. Konkluzja jest smutna - polskim zwierzętom już totalnie odpierdala od antyislamskiej propagandy.
Jak to napisałem w innym miejscu:
"Żeby jakiekolwiek referendum za odwołaniem kogokolwiek miało sens w organizacji i finansowaniu tej gierki, powinno się wprowadzić dwie rzeczy:
1) jeżeli referendum nie uzyska skutecznego wyniku do odwołania (lub nie przeskoczy progu) - finansowanie powinno pójść z kasy organizatora
2) osoba, której nie udało się odwołać powinna dostać od momentu referendum pełny okres kadencji rządów
Wtedy pis by trzydzieści razy przemyślał temat, jak i cała reszta pieniaczy. Oszczędności by były gigantyczne.
*rozmarzył się*
....referendum za usunięciem Macierewicza z mediów....."
O matko, albo troll albo ograniczony umysłowo. :)))
Swoją drogą, która to już wyborcza porażka kaczyzmu pod rząd? Dziewiąta, dziesiąta?
Widzę, że stra moldas usiłuje zastąpić pana google - różnica taka, że linki mirka przynajmniej bywały użyteczne.
Zasadniczo zależy od humoru grubasa w ambasadzie - ja dostałem na 10 lat.
To ciekawe, byłem w Paryżu wiele razy, łącznie z 3 tygodnie, jeździłem metrem codziennie i nie widziałem ani jednego szczura. A w Nowym Jorku widywałem je codziennie. :)

PanPi ==> Oczywiście syf jest wszędzie, ale nie kojarzę, żeby jakaś europejska stolica (byłem w większości) miała tak zasyfione centrum jak Warszawa. Nawet w Tiranie jest dużo przyjemniej.
r_ADM ==> Choćby w Nowym Jorku, nie trzeba się nawet oddalać o kilka ulic od punktów turystycznych - wystarczy zejść do stacji metra, które wyglądają tak jak na załączonym obrazku. Po torach biegają szczury, czego na zdjęciu nie wydać - ale breję już owszem :)
To dokładnie jak w USA, Francji czy gdziekolwiek indziej. Idziesz parę ulic od punktów turystycznych i jest gorzej, niż na Białorusi :D
Poza USA - oczywista bzdura, bardzo często powtarzana przez genetycznych patriotów którzy w dupie byli i gówno widzieli.
Czyżby wielka czwórka? Tylko i wyłącznie garnitur, wszystkie inne opcje skreślają Cię z miejsca.
Nie odpowiada. Masz w szatni szafki i tyle.
Oczywiście, że odpowiada, na mocy przepisów Kodeksu Cywilnego. A że plebs daje sobie wciskać kit, że jest inaczej - to już inna sprawa.
Znając życie to wisi kartka - "za pozostawione w szatni rzeczy nie odpowiadamy"
Oczywiście, że siłownia odpowiada za to, co zostawiasz w szatni, zapisy na takiej kartce nie mają żadnego znaczenia.
Najlepszym przykładem ostatnich lat to Tutsi i Hutu - ile poszło pod nóż 1 mln - i co wina białych bo parunastu najemników walczyło.
Oczywiście, że to wina białych - przez setki lat przed ich przybyciem oba plemiona żyły w zgodzie.
Ginie torba - ginie wszystko. Z kieszeni trudno wyciagnac cokolwiek zebym tego nie poczul.
Mylisz się - to bananie proste.
wystarczy wziąć byle idiotę czy menela co nie zna podstawowych faktów z historii swego "ukochanego" kraju i dokleić mu łatkę patrioty a półmózgi gładziutko to łykają jak Sasha Grey wiadomo co.
Dokładnie tak jest - prawicowy umysł wszystko łyknie. Ameryki to ty nie odkryłeś.
Nigdy nie zrozumiem ludzi ktorzy jedzs te gowniane mrozone pizze a jestem studentem wiec rozne rzeczy sie juz jadlo...Wole dolozyc 3 zlote i zjesc najzwyklejsza Margarite z pizzeri...
Pizza za 7 zł w lokalu? To chyba w Suwałkach.
oczywiście, że można "własnymi słowami" pod warunkiem, że potrafisz te własne słowa właściwie konstruować
Oczywiście, że nie bo to co uważamy za synonimy w języku ustaw prawnych często oznacza zupełnie inne terminy.
Skandal, granda, upadek obyczajów! Jak tak dalej pójdzie to nawet fragmenty o kreacjonizmie usuną!
Najprościej nauczyć się definicji po prostu je rozumiejąc - jak zrozumiesz, czym jest centralizacja to nie będziesz musiał się tego uczyć, tylko po prostu wytłumaczysz to własnymi słowami.
Litości, "własnymi słowami" to można odpowiadać na historii w gimnazjum, a nie na studiach prawniczych.
Nie rozumiem po jaką cholerę chcesz zaśmiecać sobie mózg definicjami takich pojęć jak "centralizacja", jeżeli tylko nie zostaniesz wykładowcą to zupełnie nie przyda Ci się to w pracy zawodowej. A co do meritum - zasadniczo te studia polegają właśnie na tym, że trzeba opanować bardzo dużą ilość materiału, w krótkim czasie, na pamięć. Często słowo w słowo. :) Ze studiów wyniesiesz (albo i nie) przede wszystkim umiejętność wykładni i pracy z przepisem prawnym, możesz więc spokojnie i bez wyrzutów sumienia ryć materiał na blachę a później go zapominać. :)
W każdym z kilkudziesięciu krajów w których wprowadzono legalne związki homoseksualne odbywały się (często potężne) protesty (nie licząc Belgii, gdzie sprawa faktycznie przeszła bokiem), mimo to wszędzie ustawy ostatecznie weszły w życie i o dziwo w żadnym z tych krajów świat się nie zawalił i życie toczy się dalej. :) Rozumiem frustrację prawactwa, ale czas spojrzeć prawdzie w oczy - wasze zdanie nikogo nie obchodzi. BTW. Kiedy na początku XIX w. w Londynie powstało stowarzyszenie, które walczyło o zniesienia prawa do handlu niewolnikami to na ulicach też pojawiły się tłumy oburzonych tym świadczącym o upadku obyczajów procederem. :)
Ja też dysponuję ponadnaturalnymi mocami, leciałem Dreamlinerem na trzy dni zanim wszystkie maszyny zostały uziemione. Ale to jeszcze nic, w grudniu 1992 roku byłem w Czechosłowacji - dwa tygodnie później państwo przestało istnieć. :)
ceny praktycznie takie same, a koszty duzo nizsze...
Jakie koszty są niższe? W Polsce jest kilkukrotnie tańsza benzyna? A może autobusy da się u nas kupić wielokrotnie taniej?
W XIII wieku jeden, jedyny raz papież 'podał się do dymisji' ;)
My też mamy wikipedię, panie wywiadowco w bojówkach.
To jest bardziej drewniane niż filmiki, które włączano mi na wychowaniu do życia w rodzinie. :) Cel szczytny, no ale...
BTW. Jak można czytać "Proces" w tramwaju? :O
No nie lubi gier, ale ja też nie lubię. ;) Ale myślę sobie, że gdyby kobieta żądała ode mnie całkowitej rezygnacji z jakiejś mojej pasji to pokazałbym jej drzwi.
Awerik ---> poza parlamentem bez inicjatywy jest też "prezydent" który nic nie może no i szefowa od spraw zagranicznych która może jeszcze mniej.
Ale warto też wspomnieć o plusach funkcjonowania UE. Największm jest oczywiście to że nie ma wojen. A kiedyś były.... :p
Dokładnie. Pomimo fasadowości pewnych instytucji i generalnie niezbyt sprawnego funkcjonowania systemu jestem wielkim euroentuzjastą i myślę, że UE to jedna z najlepszych rzeczy jaka spotkała Europę w całej jej historii. :)
Que?
Której części zdania nie rozumiesz?
dasintra - Ameryki nie odkryłeś. :) Nie jest tajemnicą, że Parlament Europejski (czyli jedyna europejska instytucja w której zasiadają przedstawiciele wybrani w demokratycznych bezpośrednich wyborach) de facto nie posiada nawet inicjatywy ustawodawczej, jako chyba jedyny parlament na Świecie. :) Aż dziw bierze, że kurwiniści darzą UE taką nienawiścią, choć przecież ta wciela w życie niedemokratyczne ideały których są wyznawcami. :)
lordpilot - Nigdy nie słyszałem ani nie czytałem w żadnym medium informacji o tym, że Polska zobowiązała się do przyjęcia wspólnej waluty, za to słyszałem bardzo wiele zapewnień, że decyzję tą powinno podjąć całe społeczeństwo, w referendum (również z ust polityków którzy są podobno doktorami prawa). Akurat Dania to jedyny kraj Unii (poza UK) który nie musi przyjmować Euro, nie pomyliło Ci się czasem ze Szwecją (która faktycznie stara się jak może, żeby nie osiągnąć kryteriów konwergencji)?
Wyjście z EU nie oznacza wyjścia z Shengen.
Yyy, poczytaj sobie może co to jest Strefa Schengen, taka ciekawostka - UK do niej nie należy. :)
Nie ma większego znaczenia czy UK wystąpi z UE czy nie, dalej będzie z otwartymi ramionami witała tanią siłę roboczą ze Wschodu. Swoją drogą, w Traktacie z Lizbony jest w ogóle przewidziana procedura wyjścia z UE? Pamiętam, że w Traktatach Rzymskich czy w Traktacie z Maastricht takiego rozwiązania w ogóle nie przewidywano. :) Zastanawiam się więc czy to referendum nie jest tylko picem na wodę, tak samo jak zapowiadane u nas referendum w sprawie wejścia do Strefy Euro , którego wynik nie będzie miał żadnego znaczenia, bo już dawno zobowiązaliśmy się do przyjęcia wspólnej waluty (o czym nie mówi się w mediach).
Zdecydowanie się krzywi, choć w zamyśle nie miała - stara buźka którą została zastąpiona obecna uśmiechała się i puszczała oko.
Przecież to nie jest żadna "miłość", dla ludzi pokroju Sobolewskiego młoda kochanka to gadżet, miły dodatek do drogiego samochodu i garnituru od Zegny. Nie jest też tajemnicą, że często ludzie tacy jak on nawet nie stukają tych swoich lasek.
Akurat w materiale który wrzuciłeś Kolonko mówi straszne głupoty (już dawno udowodniono, że surowość sankcji nie ma absolutnie żadnego przełożenia na częstotliwość popełniania danego czynu zabronionego co zresztą potwierdza bardzo wysoki poziom przestępczości w USA), ale generalnie kanał jest raczej godny polecenia, a sam Kolonko opowiada bardzo ciekawie, nawet pomimo tego że jego analizy bywają dość infantylne, a gość miejscami po prostu przesadza. ;)
Co za bzdury, przecież ceny z końcówkami 99 nie znikną po usunięciu monet 1, 2 i 5 groszowych z obiegu. Po prostu ceny będą zaokrąglane przy kasie do pełnej kwoty - tak, jak jest na Węgrzech w Czechach i w całej masie innych krajów.
To zależy od typu prawdy. Np. prawda konsensualna ("Madagaskar jest wyspą", "Pluton nie jest planetą") jest zmienna.
Sprawdziłem pierwszy lepszy apartament który i cena na booking.com jest niższa niż "promocyjna" cena z kartą za 1000 zł.
Oczywiście, że nie. Na Malediwy jest cała masa czarterów z Niemiec, ceny zaczynają się od 200 EUR RT. Co rozumiesz przez słowo "egzotyczne"? Bo np. dla mnie Mauritius czy Seszele, gdzie jest więcej białych niż tubylców (a drink w knajpie kosztuje 20 dolarów) ma z egzotyką niewiele wspólnego.
Bo tam podludzie i zwierzęta interesują się hokejem, a nie jak w Polsce - piłką nożną. :) Nie tak dawno w Ameryce po meczu hokeja rozpierdolono połowę miasta. :)
Ja po operacji w zeszłym roku przez jakieś 3 tygodnie prawie nic nie jadłem i z 75 kg zrobiło się 67 :) Ale czułem się tragicznie i nie polecam tego sposobu odchudzania. ;)
W zasadzie wystarczy, jak będziesz biegał przez godzinę co drugi dzień. Też testowałem i polecam, brzuszek robi się płaski bardzo szybko. :)
Madril - Jasne, tu jest chyba podobnie jak z mięsem, takie przepisy są pewnie w całej masie krajów. :) Ale w Australii i Nowej Zelandii badają podeszwy butów wyjątkowo skrupulatnie. :)
Wylatuję 27 stycznia. :)
Mnie na JFK pytali, mimo że przyleciałem EI :) Zresztą LH czy UA wożą więcej pasażerów z Polski do JFK, EWR i ORD niż LO, mimo że nie latają bezpośrednio. :) Więc celnicy są co do zasady przygotowani. ;)
Swoją drogą, do Australii nie wolno wwozić np. błota na butach. :) Jak pogranicznikom nie spodoba się podeszwa to buty trafiają do dezynfekcji. :)
Z jakiego powodu mają mu kiełbasę wyrzucić?
Nie ma żadnego problemu z każdym rodzajem jedzenia. Możesz mieć tak w bagażu głównym jak w podręcznym.
Matko jedyna, po raz kolejny udowadniasz, że się kompletnie na niczym nie znasz. :) Do USA (podobnie jak do chyba większości krajów na świecie) nie wolno wwozić mięsa, zresztą nie bez przyczyny celnicy na ORD czy JFK przylatujących Polaków witają słowami "No kielbasa?" :)
Korwin to agent lewicy, po prostu po 89 roku potrzebny był na scenie politycznej człowiek kompromitujący wolnościowe idee, tak żeby socjaliści nigdy nie stracili władzy w Polsce. Bo nie oszukujmy się, jak można poważnie traktować kolesia, który twierdzi, że pedofilia w zasadzie nie jest szkodliwa, a Hitler nie był antysemitą? Korwin to taki nasz polski ewenement, u nas takiego człowieka promuje się w mediach, w innych krajach pokazywano by go w cyrku.
Powinna powstać kategoria "Łysack poznaje świat".
Praktycznie na każdym amerykańskim produkcje da się znaleźć coś dziwnego, wynika to z niesamowicie zapóźnionego amerykańskiego prawa cywilnego. W Europie na szczęście jesteśmy bardziej rozwinięci i nie trzeba ostrzegać ludzi, że gorącym żelazkiem można się oparzyć.
Hajle Selasje - No ta, zapomniałem że rozmawiam z bubkiem, dla którego "lewica" ogranicza się do homoseksualizmu, aborcji i kondomów. Dzięki za przypomnienie.
Hajle Selasje - Braki w wiedzy o JP2 masz gigantyczne. Polecam się dokształcić, zacznij od przeczytania "Laborem exercens" i "Sollicitudo rei socialis", tylko przygotuj dużo leków na uspokojenie, bo jeszcze dojdziesz do wniosku, że papież też był lewakiem. :)
Otwórz książkę od historii/encyklopedię i poszukaj ile osób zginęło przez Hitlera, Stalina, Mao, Pol Pol'a, czy Kim Il Sung'a. Spełniają twoje kryteria- żaden z nich nie wierzył w Boga.
Kiepski ten argument, równie dobrze można twierdzić że miliony ludzi zginęły przez wegetarianizm, bo Hitler nie jadł mięsa.
Pudło, nie jestem lewakiem. No, chyba że lewakiem jest każdy kto nie oddaje wystarczającej czci chrześcijaństwu.
Oczywiście, że tak, słowo "lewak" w katolickiej nowomowie znaczy tyle co "wróg", łatka lewaka jest przypinana przez katoli przy każdej możliwej okazji i muszę przyznać że jest to dość zabawne gdy weźmie się pod uwagę np. to że bardzo lewicowe poglądy miał choćby Jan Paweł II, ale skąd niby katole mieliby o tym wiedzieć? :)
Hajle Selasje - Jak zwykle nie masz racji, kościoły pustoszeją co potwierdzają choćby dane Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego, o ile w Polsce jest "tylko" źle to w wielu krajach jest wręcz tragicznie, jak choćby we Włoszech, gdzie jak już napisałem - kościoły przerabia się na muzea. Garstka oszołomów z forum internetowego wychowująca swoje dzieci w nienawiści to doprawdy mało reprezentatywna i znacząca dla przyszłości katolicyzmu w Polsce grupa. :) Dzieciaków oczywiście szkoda - ale jest jakaś nadzieja w tym, że zadziałają naturalne procesy socjalizacyjne (w innym wypadku będą miały bardzo ciężko w życiu). A sam katolicyzm nie rozwija się już nigdzie na świecie, poza Afryką, a i tam natrafia od pewnego czasu na problemy. Nie jest tajemnicą, że Afryka bogaci się w błyskawicznym tempie, co oczywiście negatywnie wpływa na rozwój religii, jeszcze 10-20 lat temu w większości krajów wystarczyło rozdać worek zboża, żeby nawrócić całą wieś, dziś to już niestety (dla kościoła) niemożliwe. :)
Ja się zastanawiam skąd biorą się te pokłady jadu, wstrętu i nienawiści wśród ludzi, którzy (błędnie) zakładają, że są dobrymi katolikami? Kilku forumowych delikwentów to niestety nie jest wyjątek, wszedłem sobie ostatnio z ciekawości na (pseudo) katolickie forum wielodzietni.org i faktycznie znalazłem tam dużo ciepła, wzajemnej akceptacji i empatii, ale w momencie w którym ktoś rzucił jakieś słowo-klucz np. homoseksualizm, aborcja, Palikot, Grodzka ci sami ludzie którzy chwilę wcześniej deklarowali miłość do Jezusa, zaczynali wylewać takie wiadra pomyj, że czułem się raczej jakbym był na kibice.net niż na forum katolickim. Ludzie, opamiętajcie się, kościoły pustoszeją bo nikt już nie chce przynależeć do organizacji która zrzesza tak patologiczne jednostki. Jak tak dalej pójdzie to czeka was to, co obecnie dzieje się we Włoszech - kościoły będą przerabiane na muzea.
Najlepiej jest kupić wtedy, kiedy są najtańsze.
ceny sie wahają - odpowiadaja za to jakies systemy komputerowe i algorytmy, kalkulujace ceny na podstawie zmiennych, np. sytuacji ekonomicznej, cen paliwa czy oplat lotniskowych
<==
np. liczac plaszcz niesiony w reku jako dodatkowa sztuka bagazu podrecznego czy inne tego typu paranoje.
Leciałem Ryanairem jakieś 80 razy i nikt mi nigdy nie liczył płaszcza/kurtki jako drugiej sztuki bagażu podręcznego.
Skusiłem się na lot do Tokio pod koniec stycznia (cena taka że grzechem byłoby nie skorzystać), czego powinienem się spodziewać w Japonii o tej porze roku? Muszę się bardzo ciepło ubrać? :)
Biję się w pierś zatem, choć muszę przyznać, że byłem na 99% pewien że książki z tyłu na trzeciej półce od góry to właśnie cała "Saga..." dodawana kilka lat temu do którejś gazety. Choć sam nie jestem lepszy, mam na półce takie okazy jak Dan Brown, 5 książek Coelho (chowam kiedy przychodzą znajomi) czy jakieś ezoteryczne pierdy.
Ło matko, co Ty czytasz?!? :D Kolekcja Nowej Fantastyki, cała Saga o Ludziach Lodu (!!!), Bóg urojony :D
Istnieje też możliwość przed którą nie jesteś w stanie się zabezpieczyć - że ktoś używając Twojego paszportu i tożsamości będzie sobie podróżował po świecie. :) Ale to tylko w przypadku jeżeli dresik ma świadomość, że na sprzedaży paszportu można trochę zarobić (ostatnio smutni panowie oferowali kumplowi 500 dolarów za dokument z orzełkiem).
Zadałeś pytanie czy nadal są badania - owszem są, każde państwo MUSI MIEĆ rezerwę...
Oczywista bzdura, militarny onanisto.
Naprawdę myślałeś, że to kapcza? :D Musisz wpisać kod z karty kodów jednorazowych.
No już nie rób z siebie takiej pizdy, jak ręce Ci się trzęsą na myśl o dentyście to weź znieczulenie. Ja do zwykłego borowania nigdy nie biorę, bo ono prawie nie boli i trwa chwilkę - a czuję się niezbyt komfortowo z zesztywniałą szczęką. :)
Matko, ja po jednej kanałówce plułem sobie w brodę że zaniedbałem zęby, a tu chłopak młodszy ode mnie pewnie o dekadę wyleczył kanałowo już tuzin. :O Nie wiem jak można doprowadzić zęby do takiego stanu, chyba trzeba ich po prostu ich nie myć przez lata. :O
Bedzie cie bolec, w koncu zatrucie zeba powoli zabija twoje nerwy, poboli troche i przestanie, zawsze tak jest.
Nieprawda, niedawno miałem ząb leczony kanałowo (pierwszy raz w życiu) i nic mnie nie bolało. :) Więc nie zawsze tak jest. :)
Azzie - nie znalazłeś rankingu najbrzydszych miast, tylko najbardziej zaniedbanych i w tej kategorii Łódź wygrywa bezapelacyjnie, mimo że jest sporo brzydszych miast w Polsce (np. Wałbrzych, Katowice, Poznań).
Herr Pietrus - Jak ktoś jest obrzydliwie bogaty to wynajmuje firmę sprzątającą i ma w dupie odkurzacz. Szajs taki jak Rainbow, kołdry z australijskiej wełny czy inne garnki za 10 000 zł kupuje zazwyczaj plebs, najgłupsza warstwa społeczna - na kredyt, ew. co bardziej tępi reprezentanci klasy średniej (tyle wiem od człowieka który to gówno sprzedawał). Zabawne lekko są niektóre wypowiedzi w tym wątku, że sprzęt służy od 10 lat czy 15 lat - to dokładnie tak, jak mój randomowy odkurzacz za kilka stówek. :) A 10 000 zł wystarczy na 10 lat sprzątania domu przez Ukrainkę. :)
To mistrzostwo marketingu.
Zdziwiłbyś się jak łatwo jest wciskać plebsowi taki szmelc - wystarczy w porywach tydzień nauki, w miarę miła aparycja i względnie sprawne usta. :) Ci sprzedawcy to naprawdę nie są żadni czarodzieje, stosują maksymalnie toporne techniki manipulacji rodem z podręczników do WOSu, to nie ich wina, że ludźmi tak łatwo manipulować. :) W sumie świetny biznes i sporo można zarobić, szkoda że jestem zbyt miękki żeby tak okłamywać starych/biednych ludzi. :(
Absolutnie zgadzam się z Azziem, współczesna polska szkoła to skostniały instrument opresji i wspominam ten okres równie fatalnie, z perspektywy czasu oceniam, że jedynym plusem tej żenującej instytucji jest możliwość poznania ciekawych ludzi - i fakt, z niektórymi mam kontakt do dziś. No ale wszystko inne było beznadziejne. :) Najgorsze w szkole jest chyba to, że człowiek jest uwalony na prawie cały dzień, wstaje się o 6, najpóźniej o 7, wraca o 16, później zadania domowe, nauka... Dramat, czasu dla siebie jak na lekarstwo. Na szczęście już w gimnazjum pojąłem jak bezsensowny jest ten proces, więc uczyłem się tylko tyle ile trzeba było żeby zdać do następnej klasy, szkołę średnią wybrałem przeciętną i wagarowałem w niej intensywnie. :) Skok jakościowy odczułem dopiero na studiach, studiując dwa kierunki (Administracja i Prawo na Uniwersytecie Wrocławskim, przynajmniej o tym drugim mogę z pewnością powiedzieć, że jest wymagający) byłem w stanie pracować zawodowo i podróżować przez 2-3 miesiące w roku. Dodam, że głąbem na studiach nie byłem, przez kilka lat otrzymywałem stypendium naukowe, po obu kierunkach miałem propozycje zostania na uczelni i pisania doktoratu. :) Niestety, śmiem przypuszczać, że obecnie w szkołach jest jeszcze gorzej, przynajmniej z relacji dwóch znanych mi gimbusiar wynika że ciśnienie jest jeszcze mocniejsze niż gdy sam tam uczęszczałem - czyli ponad dekadę temu. Smutne.
Shadowmage - w Singapurze można wjechać za darmo na sam szczyt jednego z wyższych budynków i pooglądać przednie widoczki z lobby, jak sobie przypomnę adres to dam znać, na pewno nic o nim nie ma w przewodnikach (sam trafiłem tam dość przypadkowo :) )
sturm - zależy od lotniska, np. w Szanghaju można (na 48 godzin) zdaje się, że w Pekinie od jakiegoś czasu również. Ale jeżeli tylko się w Chinach przesiadasz to nie potrzebujesz żadnej wizy.
Awerik - Twierdzisz że mycie włosów rzadziej niż raz dziennie jest niehigieniczne i jest wyznacznikiem smrodu w komunikacji?
Ciekawe co na ten temat sądzi większość kobiet - które myją rzadziej.
Oczywiście, że nie - nic takiego nie napisałem i nie wiem skąd wyciągnąłeś tak absurdalne wnioski. Twierdzę tylko że trzeba być jakimś niewyobrażalnym troglodytą żeby uważać mycie się dwa razy dziennie za anomalię.
To mi przypomina historie znajomej walnietej mimo 30 tki na punkcie czystosci.Kapie sie 2 razy dziennie rano i wieczorem ,synka kapie dwa razy dziennie rano i wieczorem wszystkie rzeczy po uzyciu sa natychmiast prane .Pralka chodzi minimum raz dziennie.
efekty:
1.Rachunki za gaz i prad sa delikatnie mowiac uderzajace :))
2.Na glowie jak to nazwac =-powiedzmy linieje
3.Ciuchy wygladaja jak szmaty juz po miesiacu czy dwoch.
nomen omen reksiu: to ze ktos myje glowe raz na tydzien wcale nie oznacza ze jest brudasem.To ze myjesz leb dwa razy na dzien nie czyni Cie lepszym czlowiekiem. Wiem ciezko podreperowac sobie poczucie wartosci ale naprawde ....myciem glowy.?
Nie ogarniam jak w 2012 roku można mieć na sprawy higieny osobistej tak archaiczne poglądy, z drugiej strony to zdecydowanie wyjaśnia dlaczego w pojazdach komunikacji miejskiej unosi się taki smród.
W sumie smutne jak pomyślę jakim pięknym miastem musiała być przedwojenna Warszawa. Generalnie lubię stolicę (za fajnych ludzi i unikalny w Polsce wielkomiejski klimat), ale nie da się ukryć, że w 2012 roku to z architektonicznego punktu widzenia przekoszmarne kupsko złożone z w ogromnej większości z betonu. Tym bardziej smutne, że do dziś ludzie odpowiedzialni za zagładę miasta (i śmierć 200 000 ludzi) są określani mianem bohaterów.

PS. Ja obstawiam, że spodobało jej się, że każdy każdemu robi sesyjki i na fejsa i ona też chce tak robić ;)

Kolega kiedyś zrobił na podobnej imprezie furorę przebierając się za głównego bohatera filmu "Pasja".
Najprawdopodobniej nie chodzi o nic, a sam film nie ma sensu i jest tylko typowym dla Lyncha przerostem formy nad treścią, choć muszę przyznać, że w Mulholland Drive dało się przynajmniej znaleźć jakieś sensowne momenty i zalążki fabuły, w przeciwieństwie do najgorszego filmu w historii kinematografii - Inland Empire.
Ja uważam, że w polskich realiach, firma taka stanowiłaby duże pole do popisu dla naciągaczy i 'andrzejów', którym zawsze coś nie pasuje i chcieliby wymieniać towar po 10 razy przed jego zakupem.
W USA poziom cwaniactwa i buractwa jest wielokrotnie większy niż w Polsce a polskie Janusze mogą się od amerykańskich co najwyżej uczyć.
A rozpowszechnienie informacji o tym, że telemarketerzy mają traktować życzliwie każdego klienta, niezależnie od tego co on mówi, prawdopodobnie poskutkowałoby zajmowaniem linii przez żartownisiów.
Gdzieś ty się uchował?!? Przecież to jest w Polsce norma od co najmniej kilkudziesięciu lat.
W skrócie fajnie wiedzieć, że coś takiego może istnieć i działać sprawnie (ponad miliard dolarów obrotu rocznie), lecz chyba my, jako konsumenci jeszcze nie jesteśmy przygotowani na tak dużą otwartość na klienta. Widać to choćby w marketach, gdzie ochroniarze na każdego wchodzącego patrzą jak na potencjalnego złodzieja. A w mniejszych sklepach pracownicy potrafią (mało dyskretnie) chodzić za klientem i patrzeć czy czegoś nie chowa za pazuchą...
Sam sobie przeczysz, nie wiem w jaki sposób pogorszyć pozycję startową firmy może przełom w zakresie traktowania konsumentów. Swoją droga nie wiem do jakich sklepów chodzisz, ale na mnie nikt nigdy nie patrzy jak na złodzieja.
Podsumowując - myślę, że jesteś po prostu zakompleksionym prowincjuszem który na siłę szuka próbuje wykazać, że Polska jest we wszystkim najgorsza.
Wszystkich hejterów zapraszam do nagrania próbki swoich możliwości i pochwaleniem się nią tutaj. Inaczej, sorry batory, jesteście zwykłymi internetowymi napinaczami bez podstaw do dyskusji
Ciekawe czy byłbyś równie wyrozumiały dla lekarza który zamiast wyciąć Ci migdałki - amputował Ci nogę. :)
A co do filmiku - bieda, nędza, wieś i buractwo to najdelikatniejsze z określeń jakie przychodzą mi do głowy po obejrzeniu tego "dzieła". :)
W roboczych kontaktach taki angielski moze wystarczyc
W roboczych kontaktach na zmywaku w Birmingham co najwyżej.
Zajrzyj na www.fly4free.pl, tam wszystkiego się dowiesz.
38 zł to nie jest jakaś niespotykana cena, zdarzało mi się latać za 1 grosz, w tym roku odbyłem też ponad 30 całkowicie darmowych lotów. :)
Z ciekawości, kto przeznacza kasę?
W dużej części - uczestnicy, każdy płaci po bodajże 300 USD za udział. Decyzja o odwołaniu jest idiotyczna, absurdalna i skrajnie populistyczna. Zaskakujące że są na świecie ludzie tacy jak delstar - którzy naprawdę myślą, że decyzja o organizacji bądź odwołaniu takiej imprezy ma jakiekolwiek finansowe znaczenie w jednym z najbogatszych krajów na świecie.
Nie bardzo rozumiem skąd miałbym wiedzieć, że mam do czynienia z fałszywkami skoro są "perfekcyjnie podrobione". :)
Nie wiem jak można wrzucić do sieci tak ekstremalnie słaby filmik jak ten, który promuje ten pożal-się-boże pomysł. Przedpotopowa tapeta, tapczan pamiętający Gierka, święty obrazek na ścianie i główny bohater - nażelowany koleś w koszulce supermana pod tanią marynarką, czytający z kartki tekst którego najpewnie nie rozumie. Beznadziejny angielski to zdecydowanie Twój najmniejszy problem jaki masz, największym jest chyba ten, że totalnie brak Ci charyzmy - nikt nie zainwestuje nawet dolara w pomysł który "promuje" taki jutubowy kał i nie chodzi nawet o to, że idea jest do dupy i nie ma szans na komercyjny sukces.
Dobry hokej w La Corunii, 3:4 w 50 minucie. Deportivo ma beznadziejną defensywę, a Barcelona - ma Valdesa.
Oczywiście, że warto, jeżeli tylko masz pomysł na siebie. UP sfinansuje dla Ciebie np. staż, albo szkolenie zawodowe.

Współczuje maszynistom, takie jechanie na czołówe to na pewno nic przyjemnego z ich punktu widzenia.
hehe stanson dziad nie lubi polskiej reprezentacji pilki nozny bo jego ulubionymi sportowcami sa wasielewski, kolbowicz, jelinski i korol:):):)
Dlaczego ten dach NADAL nie jest zamknięty?
Bo jeżeli oficjalny trening odbył się przy otwartym dachu to mecz też musi.
Ostatnie trzydzieści lat w historii nagrody Nobla nazywa Łysiak "dekadami hańby", twierdząc, że w tym czasie żaden znaczący pisarz (prócz Llosy) nie został nią wyróżniony.
Mocne. Chyba zacznę czytać tego szmatławca dla beki. :)
Bardzo rozsądna decyzja. Zapobiegnięcie kolejnemu wielkiemu konfliktowi zbrojnemu w Europie leżało u podstaw integracji Europejskiej po II Wojnie Światowej. Jak widać - udało się. Bardzo się cieszę, UE zrobiła dla światowego pokoju więcej niż większość noblistów razem wzięta.
No bo po co prowadzić racjonalną politykę budżetową i zaprzestać marnowania publicznych pieniędzy...
Przecież podatnicy są zazwyczaj zachwyceni marnowaniem publicznych pieniędzy, nie rozumiem jaki interes miałyby mieć lokalne władze w ukróceniu tego procederu.
20 kroków od terminala masz Courtyard Mariott, który jest tani, jeżeli uda Ci się wyrwać miejsce w promocji. Na losową datę wyskoczyła mi cena 230 zł na booking.com
raziel88ck [ gry online level: 59 - Reaver is the Key! ]
Jeśli rozpatrujesz nowe egzemplarze, to zalecam przejechać się egzemplarzami testowymi. Następnie kierować się swoim gustem oraz informacjami dotyczącymi gwarancji. Jeśli będziesz dbał o auto, to nie powinno sprawiać ci problemów, chyba że trafisz na wadliwy egzemplarz.
Ja pierdolę, ty to tak na serio?
Po 99 zł bilety kosztowały u OLT, teraz tą trasę obsługuje Eurolot gdzie ceny zaczynają się OIDP od 199 zł.
Żenujący i nieśmieszny studencki humor od gościa który od lat bezskutecznie próbuje wypromować swoje nazwisko i swoją mordę.
ppaatt1 - to zależy co chcesz robić, gdzie jeść, co zwiedzać. :) Generalnie bardzo drogie są bilety do różnych atrakcji turystycznych, np. wstęp do Petry to OIDP 50 JD (1 JD ~~ 1 EUR), dzień w Wadi Rum to 25-30 JD (choć tu akurat da się ograniczyć wydatki do minimum bo po pustyni bardzo łatwo można się przemieszczać na stopa). Poza tym kraj jest raczej niedrogi w porównaniu do Polski, np. bilet z Ammanu do Akaby kosztuje od 5 do 8 JD, a obiad w restauracji - 2-3 JD, choć talerz hummus w mojej ulubionej knajpie w Ammanie kosztuje zaledwie 1 JD. :) A taniej na bliskim wschodzie jest w zasadzie wszędzie, nie licząc Izraela i Libanu.
Poniżej 2000 zł za Azję Południowo-Wschodnią, Amerykę Południową czy Afrykę Środkową/Południową to bardzo dobra cena. Co oczywiście nie znaczy, że nie da się taniej, z Krakowa raz leciałem do USA za 500 zł. :)
ehm :) tak kiedys chcialbym pozwiedzac swiat.. z aparatem - narazie ogranicza mnie dosc mocno moja praca ale na wszystko przyjdzie jeszcze czas..
No właśnie teraz, kiedy jesteś młody, jest doskonały czas na podróżowanie. A praca to dość prymitywny sposób na spędzanie wolnego czasu. :)
Lysack - jesteś jakąś skrajnie oderwaną od rzeczywistości jednostką, uświadom sobie, że szukasz jelenia do sklepu z piwskiem za najniższą krajową - czego oczekujesz? Że się do ciebie zgłosi CEO z Ernst&Young? Nie dziwota, że oferując tak marne warunki pracy i płacy zgłasza się do ciebie sam margines społeczny. Gdy kilka lat temu szukałem księgowej to zatrudniłem drugą osobę która się zgłosiła. No ale fakt, nie proponowałem psich pieniędzy kreując się jednocześnie na wielkiego biznesmena...
Tylko pamiętaj, że bagaż rejestrowany czyli taki który leci w luku bagażowym jest transportowany w dość ekstremalnych warunkach ścisku i temperatury.
Temperatura w luku bagażowym jest taka sama jak na pokładzie.
Kocham Wrocław, ale to jest najgorsza i najmniej udana inwestycja w tym mieście.
Myślę, że nie doceniasz Velvet Areny.
Biletomaty są w autobusach, dzięki temu, że obsługują karty paypass proces kupienia biletu trwa kilkanaście sekund i nie trzeba szukać drobnych po kieszeniach. Jeżeli biletomat w autobusie nie działa to można jechać bez biletu. Prawdę mówiąc nie rozumiem Twojego problemu. :)
To forum jest niesamowite, większe stężenie kretynizmu i beki jest chyba tylko na wielodzietni.org
Przecież to całe "państwo" to tylko ciekawostka przyrodnicza na poziomie kopenhaskiej Christianii czy australijskiej Republiki Molossia. Na świecie są dziesiątki, jeżeli nie setki takich pseudopaństewek.
Awerik -> nie będę się rozpisywał nad sytuacją swoich rodziców, ale tak - był pewien okres czasu, gdzie łączny dochód na 4 osoby wynosił około 1,5 tys. zł. Ojciec po osiągnięciu wieku emerytalnego musiał zrezygnować z pracy, a dokumentacja jednej z firm, w której pracował zaginęła, nie pozwalając na pełne świadczenie emerytalne. Na czas trwania procesu otrzymywał nieco ponad 500zł zasiłku przedemerytalnego, podczas gdy pensję w swojej ostatniej pracy miał kilkunastokrotnie wyższą. Inna sprawa, że rodzice dorobili się naprawdę dużego majątku, nie powiedziałbym zatem, żeby byli idiotami/leniami. O chwilowym załamaniu finansowym zadecydowała sytuacja losowa, o której wspomina także autor.
Coś kręcisz, niby zarabiał nieźle i dorobił się sporego majątku, ale przez "jakiś czas" musiał utrzymywać rodzinę za 1500 zł? Naprawdę zarabiając 5000-10000 zł niczego nie potrafił odłożyć?
koobon [ gry online level: 69 - part animal part machine ]
[1]+[2]
Gdyby bieda była wynikiem głupoty to wy dwaj powinniście mieszkać w biedaszybach.
<=======
Lysack jest generalnie mega pocieszny, nie tak dawno chwalił się że w domu musieli żyć w 4 osoby za 1600 zł miesięcznie - ciekawe czy już raczył poinformować swoich starych, że uważa ich za leni i kretynów.
A teza Azziego jest oczywiście błędna.
Faktycznie apetycznie wygląda. :) Jeżeli już jesteśmy w temacie przepisów to od siebie polecam udka w coca coli i sosie grzybowo-sojowym. Tak tak - coca coli!
Składniki (dla jednej osoby):
8 udek z kurczaka (mogą być też skrzydełka jak ktoś lubi, pokrojone na 3 części)
0,5 l oryginalnej Coca-Coli (nie light, nie zero)
sos sojowo-grzybowy (np. Tao Tao, koszt ok. 4 zł)
Od biedy ujdzie sos sojowy (czasami używam kiedy sojowo-grzybowego nie ma w sklepie)
Na głębokiej patelni lub w garnku z grubym dnem układamy udka z kurczaka i zalewamy go colą, żeby prawie je zakryła. Następnie wlewamy sos sojowo-grzybowy (ok. 40 ml) i mieszamy. Patelnie stawiamy na średni ogień. Nie przykrywamy, bo cola musi wyparować. Tu na początku pojawi się piana. Od czasu do czasu możemy zamieszać. Po ok. 25-30 minutach sos powinien zacząć przywierać do kurczaka. Danie jest gotowe gdy płyn zamienia się w karmel - niestety ten stosunkowo szybko (jak tylko ostygnie) zaczyna wyglądać niezbyt apetycznie więc spieszny się z podaniem. :) Smacznego. :)
Kanon - wklej to zdjęcie, jestem ciekawy efektu finalnego, a właśnie myślałem co by tu dzisiaj ugotować na obiad. :)
Z perspektywy czasu zdałem sobie sprawę, ze to wszystko spisek TVNu, który wtedy dopiero wystartował z dwudziestoczterogodzinnym kanałem informacyjnym i wszyscy sądzili, że to porywanie się z motyką na słońce. Dlatego Walter potrzebował czegoś dużego, by przyciągnąć przed ekran. Dogadał się z żydami zasiadającymi w zarządzie masońskich iluminatów i za pomocą sterowanych zdalnie rakiet ucharakteryzowanych na samoloty zniszczono górne piętra, podczas gdy fundamenty zostały naruszone przez olbrzymie czarnobylskie czerwie jedzące beton.
Mogli się lepiej przygotować, do dziś pamiętam jak na chwilę przed uderzeniem w drugą wieżę jakaś TVNowska białogłowa która miała pecha być tego dnia w studio powiedziała widzom: "O, jakiś samolot leci żeby pomóc w gaszeniu pożaru".
Rozdać ostrą amunicję, przy okazji się bezrobocie zmniejszy
Jesteś zdania, że karą za nieuiszczenie opłaty za przejazd MPK powinna być śmierć? Głosowałeś na Korwina?
Jak rozumiem, Awerik, znasz region, wiesz czego tu brakuje i na co narzekają potencjalni inwestorzy :)
Doskonale znam rynek lotniczy w Polsce. Uśmiech politowania to jedyna prawidłowa reakcja na wywody lukisoidów którzy nie mają pojęcia ani ile kosztuje wybudowanie lotniska, ani ile kosztuje jego utrzymanie ale nawet bez tak podstawowych danych i elementarnej wiedzy dotyczącej lotnictwa wiedzą że "Budowa lotniska byłaby i racjonalna i opłacalna."
Nie wiem jak wygląda sprawa z lotniskami na Białorusi i Litwie ale może i tamte rejon mogłoby nasze lotnisko obsłużyć. W sensie było bliżej dla obcokrajowców niż niektóre z tamtych krajów.
To może poświęć 2 minuty swojego życia na zapoznanie się z takimi informacjami zamiast się ośmieszać. Litwini mają dwa stosunkowo duże i doskonale skomunikowane z resztą kraju lotniska (plus minilotnisko w Kłajpedzie), a ponadto z Wilna albo Kowna w nieco ponad trzy godziny można się dostać do Rygi (szybciej niż do Białegostoku) w której jest prężny hub Air Baltic. Doprawdy nie wiem po co mieliby jeździć do Polski B na lotnisko na które nie lata żadna linia. A Białorusini potrzebują wiz, żeby wjechać do Polski.
graf - oczywiście, że tak. Budowa lotniska byłaby i racjonalna i opłacalna.
Widzę, że mamy do czynienia z ekspertem.
Myślę, że żadna reklama nie przekona potencjalnego inwestora do zainwestowania w miejscu do którego nie dociera autostrada i w którym nie ma lotniska.
W Białymstoku bardzo bardzo brakuje lotniska. Jeżeli takowe się pojawi to jestem pewny, że ilość inwestycji w regionie się zwiększy.
Nie masz racji, sam kawałek betonu nie uzdrowi Polski B, potrzebne są jeszcze regularne połączenia do zachodnich hubów, na które żadna linia się nie zdecyduje, taki Białystok to modelowy wręcz przykład rynku low-yield.
BTW. Loon, jeżeli jesteś zainteresowany korwinizmami to polecam Ci czaty z królem gimnazjów, jego spontaniczne wypowiedzi zazwyczaj miażdżą kuriozalnością te względnie przemyślane, które wrzuca na bloga. :) Przedwczoraj na przykład Korwin przekonywał, że wyłączną przyczyną wypadków drogowych są ubezpieczenia OC i dążąc do bezkolizyjnego społeczeństwa ubezpieczenia te powinny nie tylko nie powinny być obowiązkowe - powinny być zakazane. Nawet adiutant Olaf Wojak zmarszczył czoło słysząc to. :D
Przy Okrągłym Stole ustalono, że prawica nigdy nie dojdzie do władzy w Polsce. Zadanie obrzydzenia społeczeństwu prawicowych i wolnościowych idei powierzono Januszowi Korwinowi-Mikke. I choć po ponad 20 latach balansuje on na granicy dekonspiracji, to z perspektywy czasu ocenić należy, że swoją misję wykonał wzorowo.
Ludzie kombinują jak mogą, zadłużają się na trzy pokolenia żeby kisić się w mikromieszkaniach na obrzeżach miasta, a tu proszę - okazuje się że można godnie mieszkać i żyć nie wydając na to ani grosza. Proszę więc o porady - jak zostać społecznym pasożytem? Nie ukrywam, że otrzymanie darmowego mieszkania byłoby mi wybitnie na rękę, o trzypokojowym apartamencie w centrum Warszawy (taki okupuje pani z artykułu) nawet nie marzę (jestem dopiero na początku swojej przygody z pasożytnictwem, nie ten poziom), ale 30 metrów kwadratowych bezczynszowej kawalerki przy Al. Solidarności urządzałoby mnie w 100%. No i drugie pytanie - jak zaskarbić sobie sympatię organizacji chroniących pasożytów? A może one po prostu bronią wszystkich pasożytów, jak leci? Bo taki wniosek można wyciągnąć z powyższego kazusu.
Szkoła i studia to dzisiaj wielka ściema. Z trzema kursami, na spawacza, wózkami widłowymi i uprawnieniami do napraw maszyn, więcej osiągnięcie niż po śmiesznych szkołach i studiach.
Plebs tańczy i śpiewa
Eskimosi byli o klasę lepsi - zasłużona wygrana. Mam nadzieję, że to nauczy kibiców Legii pokory (w to że piłkarzyny się czegoś nauczą nie wierzę), jak na dłoni widać ile warte są teorie o tym, że gdyby Legia zdobyła mistrzostwo mielibyśmy polską drużynę w Lidze Mistrzów.
Kiedyś na allegro był wysyp magnesów które miały obniżać spalanie o 10%, podobnie jak sprzedawano magiczne gniazdka elektryczne które zmniejszały pobór prądu. Polaczki kupowały jak szalone.
Nie wiedziałem, że Brazylia podlega islamizacji.
Nie, ale podlega błyskawicznej laicyzacji, jak zresztą każdy szybko rozwijający się kraj.
Mocny filmik. Race wybuchają, palce latają a kibole się śmieją i dalej trzymają race w dłoniach. :)
DOBRA AKCJA - Czytałem 3 razy zanim ogarnąłem :D
W liceum najlepsze oceny miałeś pewnie z WF-u, co?
To tez takie bicie piany niedlugo zacznie sie dysk,usja czy mozna wziasc slub z wlasnym dobremanem.
O matko, co za idiota.
Jedno europejskie superpaństwo to fantastyczny pomysł, który niestety nie ma szans na realizację. Szkoda.
Awerik--> dobrze się czujesz gościu? Nie jestem żadnym kibicem Legii. Kibicuję polskiemu klubowi w pucharach.
A Legia grała nieźle.
Czuję się doskonale, jestem po prostu zdruzgotany waszą skrajną tolerancją na bylejakość, być może dlatego że pamiętam czasy w których Legia czy Widzew łoili anonymousów zza koła podbiegunowego po 10 do 0 rezerwowym składem? A to przecież było w sumie całkiem niedawno. Tak tak, wmawiaj sobie że Legia grała nieźle, wczorajszy mecz udowodnił jedno - nie ma znaczenia czy mistrzostwo Polski zdobyłaby Legia, Śląsk czy LZS Chrząstawa, wszystkie polskie drużyny mogą póki co najwyżej pomarzyć o otarcie się o LM. Meczu ślunska nawet nie komentuje. Pięć bramek w dupę u siebie a niektórzy twierdzą, że nie było źle. Litości.
Legia gra dobrze. I to cieszy. Oby tak dalej.
1:1 u siebie z naszpikowaną gwiazdami super-ultra-achtung-drużyną Rosenborga Trondheim, choć biorąc pod uwagę, że legła nawet z beznadziejnym ślunskiem dostaje w dupę to nie dziwię się, że kibice stołecznego klubu się cieszą. :D
Czas na nieudaczników z Wrocławia, postawiłem dwie dyszki na zwycięstwo Hannoveru z handi.
[EDIT]
Ledwo zdążyłem znaleźć transmisję a ślunsk już w dupę, mogłem jednak więcej postawić :D
Różnica polega na tym, że do tej pory czytelnik GW miał swoje autorytety w postaci Miłosza, Szymborskiej, Bonieckiego, Kapuścińskiego itp. itd., a teraz tym autorytetem będzie taki Jarosław Kuźniar.
Co jest nie tak z Kapuścińskim? W którym momencie najwybitniejszy pisarz w ponad tysiącletniej historii Polski stał się wrogiem prawactwa? Bo chyba coś przegapiłem.
Z czego niby wycofuję się rakiem? Podtrzymuje wczorajsze słowa, wkurwia mnie zarówno wpierdalanie popcornu jak i siorbanie na sali kinowej, ale nie mam z tym problemu bo po prostu chodzę oglądać filmy do odpowiednich kin. Wszyscy już natomiast przyzwyczaili się do tego, że codziennie rzucasz się jak wściekły kundel na ludzi, którzy nie pasują do twojej idealnej wizji świata i chyba nie masz wątpliwości że nikt nie traktuje tych przytyków inaczej niż jako lokalny folklor, jesteś ot takim Tomaszewskim w mikroskopijnej forumowej skali. Zwykle natomiast grzebiesz ludziom w historii i wyciągasz na wierzch jakieś pseudobrudy, mnie niestety ten zaszczyt ominął - a może po prostu niczego nie znalazłeś.
Dzięki za troskę, raczej się nie zataczałem, na pewno nie odlewałem się gdzie popadnie, a i nawet w klawisze trafiałem.
MollyClock - No tak, wczoraj po pijaku napisałem tu kilka słów które wywołały przepotężny ból dupska niektórych, z naczelnym forumowym napinaczem Lukaszem włącznie, który tak się przejął że mu chyba odbytnica eksplodowała. Ale nie napisałem nigdy i nigdzie (nawet wczoraj po pijaku), że picie mi przeszkadza, jeżeli natomiast ktoś nie potrafi wytrzymać dwóch godzin bez sięgania po kolę za 3 minuty to faktycznie uważam to za dość osobliwe i grzecznie ostrzegam że w niektórych miejscach picie po prostu nie przystoi.
Kiedyś zgubiłem się w nocy w Rio de Janeiro, wsiadłem do złego nocnego który skończył kurs na jakimś blokowisku. :) Od tamtej pory mam wyjebane, to banalne ale prawda jest taka, że im więcej masz w życiu stresujących sytuacji tym chłodniej do nich podchodzisz.
Stra Moldas [ gry online level: 55 - Wujek Samo Stra ]
No i Bilbao i Betis zagrali na nosie wszystkim podniecającymi się Realem i Barceloną - stworzyli chyba najlepsze widowisko kolejki, jeśli nie weekendu ogólnie. ;) Szkoda mi Basków, już doszli na remis i dali sobie wpakować jeszcze dwa gole. :(
Sorry, ale na jakie widowisko można liczyć odpalając ligowy mecz Realu albo Barcelony? ;) 90% spotkań to festiwal strzałów do jednej bramki, tak wyglądał wczorajszy mecz Barcy, meczu z Realem nie oglądałem całego, zdążyłem tylko na ostatnie 30 minut w czasie których Valencia (podobno trzecia siła w Hiszpanii) na boisku nie istniała. Ot, taka specyfika ligi.
Może rozwiń myśl? Cholera, nie lubie jak ktoś wejdzie, powie jedno zdanie w stylu "nie zgadzam się" i... tyle. Więc uważasz że aplakacja nie kosztuje 20 kafli, nie licząc kasy na życie, i nie jest zależna od tego co powie gość odpowiadający za aplikacje?
O przyjęciu na aplikację nie decyduje niczyje widzimisię, tylko zdany egzamin. Z kosztami też przesadziłeś - aplikacja radcowska kosztuje bodajże 4500 zł rocznie, nie mówiąc już o tym, że w czasie jej trwania normalnie pracujesz na etacie (przynajmniej na radcowskiej).
Zostanie prawnikiem to nie tylko uczenie się - aplikacja NIE jest za darmo, a czy na nią przyjmą czy nie, zależy od widzimisię osób od tej aplikacji.
Co za bzdury.
Coś takiego jak filmweb tylko o książkach lub muzyce. Nigdy nie spotkałem takiej stronki, która by miała taką wielką bazę książek i muzyki.
A biblionetka?
Może nie zauważyłeś że na korytarzu nie ma żadnych gości ? Była to pewnie akcja przeprowadzona za zgodą hotelu, więc tak, on nie miał prawa się tam znaleźć.
No to chyba znów oglądamy inny filmik, bo ja tam widzę gości opuszczających hotel.
Awerik koleś nadbiegł nagle z boku, prawdopodobnie w miejscu gdzie nie miał prawa się znaleźć, a ochroniarz ma ułamek sekundy na reakcję. Nie ogarniesz tak szybko jakie gość ma zamiary i czy w ręku ma flamaster czy nóż. Jakby nie zareagował stanowczo podejrzewam, że mocno tłumaczyłby się przed przełożonym.
Nieprawda, praca ochroniarza polega właśnie na tym żeby prawidłowo reagować na nieprzewidziane sytuacje. Obezwładnienie agresywnego buraka było ze wszech miar zasadne, cios - zdecydowanie nie. Uderzenie w głowę, szczególnie tak silne jak na filmiku, może skutkować całym szeregiem bardzo poważnych następstw, na czele z krwiakiem skutkującym najczęściej śmiercią. Nie ma takiej możliwości, żeby ochroniarz gwiazdki o tym nie wiedział. BTW. Zabawne - naprawdę uważasz, że hotelowe lobby to miejsce w którym gość nie miał prawa się znaleźć? Czyżby Lady Gaga kupiła hotel, w którym spała?
No tak, w końcu samo obezwładnienie to za mało - gość mógł zabić gagę siłą umysłu, więc bezmózgie yeti szlachetnie mu wpierdoliło.
Przecież on się chciał na nią rzucić, oczywiście że ma się prawo bronić przed atakiem. Nawet jeżeli atakiem jest dotykanie.
To chyba oglądamy jakiś inny filmik, ja tam nie widzę żadnego ataku, nie mówiąc już o tym że psychofan po tym jak go obezwładniono został jeszcze bezsensownie uderzony w głowę. Ten ochroniarz to jakiś wściekły małpiszon, którego dla dobra ludzkości powinno się uśpić, tak jak usypia się agresywne zwierzęta.
Europa nie jest Stanami Zjednoczonymi - u nich skad czlowiek nie przyjechal czuje sie najpierw Amerykaninem, u nas jest dokladnie na odwrot.
Oczywista bzdura, Amerykanie czują się związani przede wszystkim ze swoim stanem, z państwem - dużo słabiej. Mało który Amerykanin na pytanie "where are you from" odpowie "from the US".
wysiak - no tak, ale tu wina leży niestety po stronie Twojego kumpla który po prostu za późno wziął się za załatwianie wizy. Nieprawdziwe lub nieaktualne informacje na stronie ambasad to niestety norma, sam się na tym raz naciąłem co poskutkowało tym, że nie dostałem upragnionej wizy chińskiej w Hong Kongu. :) Zresztą o ile dobre pamiętam, żeby otrzymać wizę do Indii trzeba przedstawić rezerwację biletu lotniczego, więc w teorii Twoja rada o wcześniejszym uzyskaniu wizy jest niewykonalna. ;) Oczywiście w praktyce da się, np. kupując bilet full-flex i go później zwracając.
Oczywiście, że nie trzeba mieć paszportu. Niektóre linie (np. Aeroflot) wymagają przy zakupie biletów podania numeru i serii paszportu - to informacja która nie służy identyfikacji pasażera, a wynika z wymogu przekazania przez linię danych paxa odpowiednim władzom. Oczywiście możesz tam wpisać cokolwiek a jak będziesz miał już paszport - zmienić dane na infolinii.
Wbrew temu co pisze wysiak wstrzymywanie się z kupnem biletów do momentu otrzymania wiz jest bez sensu i nie znam nikogo kto by tak robił. Wizy w krajach Azji Płd-Wsch to tylko biurokratyczna formalność.
Anglia: Man Utd
Włochy: Juventus
Niemcy: Bayern
Hiszpania: Barca
Francja: PSG
Portugalia: FC Porto
Polska: xD
Liga Mistrzów: Real
[23] Ta, to przez inna flore bakteryjna wakacje w mniej niz 4 gwiazdkowym hotelu w polnocnej Afryce to samobojstwo.
Co za bzdury.
(ostatnio zahaczyła nawet o Zimbabwe - z mojej strony szacun)
Zimbabwe akurat jest bardzo bezpieczne, na pewno bywała w gorszych krajach. :) Za to drogie jak cholera, ceny wyższe niż w Norwegii :/
W zeszłym roku przez dwa tygodnie jeździłem po Egipcie, jadłem na ulicy w najgorszych lokalnych żygodajniach i nie miałem żadnych poważniejszych dolegliwości. :) Oczywiście, że konsystencja kału się zmienia na rzadszą, ale to normalne w krajach w których jest inna flora bakteryjna. Loperamid wziąłem raz - zapobiegawczo, miałem przed sobą 20 godzin w autobusie. :)
davhend, podżyrujesz mi kredyt na 250 000 USD za kilka tysi napiwku za fatygę? Przysięgam, że spłacę co do centa!
Na szczęście udało mi się nauczyć czytać więc wybór jest oczywisty. Kiedyś próbowałem przesłuchać audiobooka jadąc samochodem - dramat, lepiej muzyki posłuchać.
Nie jestem obrońcą Wałęsy tylko tłumaczę ci tłuku jak wygląda sytuacja. Wałęsa cieszy się na całym świecie takim szacunkiem że żadne oszczerstwa zwolenników PiS mu nie zaszkodzą. Aha, Guevara nie był Kubańczykiem (marsz do książek nieuku) a stawianie go obok Wałęsy to prawdziwy popis buractwa i skrajnego skretynienia.
Lutz [ gry online level: 95 - Legend ]
[22]
podroze ksztalca...
Owszem, kształcą - ja dzięki podróżowaniu uświadomiłem sobie że Polska jest jedynym z najbogatszych krajów na Świecie i rewelacyjnym miejscem do życia, nie mówiąc już o tym jak wielkim szczęściarzem jestem, że urodziłem się w kraju który przystąpił do UE. Ale faktycznie, jeśli "podróże" ograniczają się do latania na trasie Poznań Ławica - Londyn Stansted Ryanairem to przemyślenia mogą być zgoła odmienne.
(14) dobre!;) ty byś pewnie by poprawić wizerunek Wałęsy wstawił taki fragment, że ten facet, który ukrywał żydów w kanałach to też wałęsa! i do tego ukrywa ich do dzisiaj! - tak żeby była oddana prawda czasu i prawda ekranu
Poprawić wizerunek? Dobre. :) Wałęsa to po Wojtyle najbardziej znany Polak w historii i jednocześnie jedyny żyjący obywatel naszego państwa, który jest rozpoznawany przez tak wielu obcokrajowców. Za granicą budują mu pomniki i nazywają ulice jego imieniem. :) Ale rozumiem wkurwienie przygłupiego prawaczka, tym bardziej że jego ukochany Lech Kaczyński za granicą jest znany głównie z tego, że był prezydentem kiedy jego brat był premierem (obcokrajowcy często pytają mnie czy to prawda i mają z tego niesamowitą bekę, fakt - sytuacja rodem z III świata) a z komuną walczył siedząc na kanapie u mamy. :)
Ta gierka jest łatwa jak moja pierwsza dziewczyna. Doszedłem do 40 i dalej mi się nie chciało grać...
Hope Solo wygląda jak Debra Morgan. :D Za to Alex Morgan... <3
Też skusiłem się na finał kobiet i bardzo mi się podobało, poziom sportowy wyższy niż się spodziewałem, w dodatku praktycznie zero nurkowania, mazania się i gwiazdorstwa. Coś pięknego :)
Swoją drogą, jesteście naiwni jeżeli myślicie że nieudacznicy z Warszawy, Poznania czy Krakowa spisaliby się w eliminacjach lepiej niż nieudacznicy z Wrocławia. To nie przypadek, że Śląsk w minionym sezonie zajął 1 miejsce w lidze, a rok temu był drugi. Ekstraklasa to po prostu skrajnie słaba liga, a ślunsk jest spośród tego kału drużyną najlepszą. :)
Niech PO jeszcze pozwoli brać gejom i lesbijką śluby.
"Lesbijką"? xD Nawet młotku nie wiesz, kogo nienawidzisz. xD
Muszę przeprosić za mojego ostatniego posta, a konkretnie za zwrot "paraolimpijczycy". Jak mogłem tą bandę patałachów postawić w jednej linii obok takich ludzi jak Natalia Partyka?!? Do niepełnosprawnych sportowców ta zgraja życiowych nieudaczników tylko przez semantyczne nadużycie nazywanych "piłkarzami" nie ma startu. Porównywanie Mili i jego kolegów do sportowców występujących na paraolimpiadzie jest jak porównywanie Białorusi ze Szwajcarią. Przegrywają we wszystkich możliwych kategoriach.
Nie jestem w stanie biegnąć godzinę bez przerwy. Nie wiem czy wiecie, ale nie każdy to potrafi od początku.
Nawet z jakąś śmieszną prędkością rzędu 8 km/h? Jeżeli tak to jesteś ekstremalną pipą. :)
Skończyłeś biegać jeszcze zanim twój organizm zaczął spalać tłuszcz. Gratulacje. :)
Nie rozumiesz. Nie umiesz czytać statystyk. Zmniejszenie kadry nie wiąże się z tym, że każdy ma przywieźć medal, ale zwiększyć szanse na jego zdobycie.
Super, jak wszystkie federacje zaczną wyznawać podobną, zupełnie sprzeczną z duchem Igrzysk filozofię to w każdej dyscyplinie będzie występowało po 8-10 sportowców-mutantów, a Igrzyska będą trwały 3 dni.
którzy nie pokazali KOMPLETNIE nic ani przed igrzyskami ani na samych igrzyskach...
Nie ma takich. Żeby pojechać na Olimpiadę trzeba osiągnąć minimum. :)
Raz jeszcze zapytam - o jakiej kasie pisałeś?
Awerik - są osoby, które dopłacały same jak Zieliński, a są takie, którym dano pełny komfort przygotowań i zrobiły g**** jak Rogowska.
Absolutnie się nie zgadzam, Rogowska osiągnięcia ma imponujące.
Taka sucha statystyka, ale jasno i klarownie pokazuje, że spokojnie mogliśmy wysłać 2-3 razy mniej osób i zaoszczędzone pieniądze włożone w przygotowania łamag wpompować w tę mniejszą kadrę. Może wtedy pojawiłoby się troszkę więcej medali.
O jakich zaoszczędzonych pieniądzach mówisz? O tych, które zawodnicy muszą wykładać z własnych kieszeni żeby trenować i jeździć na zawody?
Rozumiem że np. Natalia Partyka to w Twoim mniemaniu również "łamaga"? W końcu medalu nie zdobyła...
siwCa [ gry online level: 63 - Legend ]
frajerom powiadasz? prawda jest taka pajacu, że gówno wiesz, a zabierasz głos..
Ho hooo, pan dres się oburzył xD
Widzę że moje przewidywania dotyczące paraolimpijczyków z Wrocławia (czyli over 2,5 gola) się sprawdziły. xD Z całego serca życzę tej drużynie wszystkiego najgorszego, jak żyję to takiego skumulowania dresiarstwa we Wrocławiu nie widziałem, podludzie zwani często błędnie "kibicami" masowo zasrywają przestrzeń publiczną różnymi plemiennymi symbolami. Nawet na nowiutkim dworcu w mojej rodzinnej miejscowości jakiś śmieć musiał przyozdobić ławkę wydrapanym napisem WKS. Zastanawiam się jak to jest, że kibice innych sportów mają mózgi, a sympatycy piłki nożnej najwyraźniej nie, skoro wpierdalają się ze swoją obrzydliwą pseudoestetyką gdzie się tylko da? Na szczęście przyszłość widzę w świetlanych barwach, ślunsk najpewniej zakończy rozgrywki na w przedziale 6-10 miejsce, na więcej ich nie stać, niestety w tym sezonie raczej nie spadną :( choć widzę pewne szanse na bankructwo, Czarnecki może się po prostu wypiąć na tych nieudaczników.
Z ciekawosci, gdzie nie wystarczy, bo ostatnio zawsze jak latam, to ograniczam sie do skanowania karty z komorki?
Nie pamiętam i nie mam teraz czasu żeby to sprawdzić, jeżeli naprawdę Cię to ciekawi to poszukaj na forum lotnictwo.net.pl, sporo osób pisało o problemach z brakiem wydrukowanych kart.
Lufthansa np ma juz od dluzszego czasu opcje po online checkinie, albo standardowego wydrukowania karty - albo wyslania na komorke.
Porównywanie Lufthansy do Ryanaira jest jak porównywanie Szwajcarii z Białorusią, jednym ze źródeł dochodów Ryanaira jest kasowanie pasażerów za wydrukowanie karty pokładowej na lotnisku (według cennika - 40 euro), linia dodatkowo motywuje podległych pracowników handlingowych płacąc im za każdego ogolonego paxa. :) Poza tym telefon może zwyczajnie paść, lecąc Lufą problemu nie ma - kartę pokładową odbierzemy w transfer desku albo przy gate nawet na 10 minut przed odlotem...
Wbrew temu co piszą przedmówcy na większości lotnisk niestety nie wystarczy - trzeba wydrukować.
Jakie typy na dzisiaj? :)
Over 2,5 albo nawet 3,5 gola wydaje się być rozsądnym typem.
Loon - np. w Estonii, na Słowacji, w Kosowie. W Czarnogórze in generali też jest taniej.
Tak? To żyj za np. 1000 zł w Austrii tak samo jak w Polsce...
Jeżeli u nas coś kosztuje 5 zł a w Austrii 3 euro to znaczy, że w złotych 12 zł. Ale jeżeli masz już euro to masz taniej...
Przed chwilą napisałeś, że w Austrii prawie wszystko jest cztery razy droższe niż w Polsce co jest oczywistą bzdurą.
Głupotą jest zdanie, że wszystkie kraje w których używa się Euro są droższe od Polski. Ale to co napisałeś to też bzdura.