No Amber Gold - to było wiadomo od dawna. No cóż, przypadkowo oczywiście i syn Tuska z nimi współpracoał. Ach przypadki, przypadki ehe ehe ehe he he hee hahahaha hhaaa .. o przepraszam :]
:)
Mogli dać więcej kasy na dźwiękowców, kompletnie nie idzie zrozumieć kwestii aktorów, bo wszystko jest zagłuszone przez muzykę. Poza tym, od kiedy to robi się film biograficzny o osobie, która jeszcze żyje?
Poza tym, od kiedy to robi się film biograficzny o osobie, która jeszcze żyje?
pierwszy z brzega - "Żelazna Dama"
[6] ta, teraz mi się przypomniało, że przy premierze Żelaznej Damy to samo mówiłem.
Mam nadzieje, ze z tego filmu dowiem się więcej niż przez wszystkie lata na lekcjach historii :D
[4] Królowa, The Social Network, 8 Mila, Wielki Mike, Skandalista Larry Flint
Specjalnie nie podaję polskich, żeby uniknąć komentarza: "to tylko Polacy mogą zrobić film o żyjącym średnim raperze, wielkim futboliście, czy twórcy gazety".
>Mam nadzieje, ze z tego filmu dowiem się więcej niż przez wszystkie lata na lekcjach historii :D<
och to na pewno
tak z ciekawości ? jeżeli dostane od kogoś w prezencie kradziony samochód to mi go zabiorą bez wnikania w szczegóły . A gdy dostane od kogoś kradzioną kasę też ?
rozumiem ze Wajda kasy nie odda ale czy film nie powinien być zabezpieczony a zyski za dystrybucje przekazane na poczet zadośćuczynienia dla poszkodowanych ?
Mam nadzieje, ze z tego filmu dowiem się więcej niż przez wszystkie lata na lekcjach historii :D
dowiesz się, że wałęsa sam stworzył solidarność, a Wyszkowski i Gwiazdowie tylko mu pomagali i może nawet trochę przeszkadzali, że Krzywonos sama doprowadziła do strajku komunikacji zatrzymując swój tramwaj (reszta jej kolegów nie miała wyjścia i musiała przyłączyć się do jej inicjatywy) a Walentynowicz była nie w pełni władz umysłowych co też udowodniła swoją postawą w wolnej Polsce - generalnie jego najbliżsi koledzy i współpracownicy mieli do niego jakieś pretensje i zarzuty (że niby coś tam podpisał) - a prawdziwy przyjaciele jak Geremek i mazowiecki którzy mimo tego, że mieli z nim nikły kontakt od razu poznali się na jego krystalicznie czystym i szlachetnym charakterze.
Na szczescie MENDOLITO kreci juz swoja wersje: walesa - historia zdrady. Do obejrzenia w kinach w 2013.
Mam nadzieje, ze z tego filmu dowiem się więcej niż przez wszystkie lata na lekcjach historii :D
Od Wajdy na pewno :D
(14) dobre!;) ty byś pewnie by poprawić wizerunek Wałęsy wstawił taki fragment, że ten facet, który ukrywał żydów w kanałach to też wałęsa! i do tego ukrywa ich do dzisiaj! - tak żeby była oddana prawda czasu i prawda ekranu
>ukrywa ich do dzisiaj!<
to do niego podobne > póki maja kasę póty im nie powiem ze wojna się skończyła
ale w sumie dobrze, że powstaje taki film, bo co prawda dowiemy się dzięki niemu mniej o Wałęsie, ale za to więcej o elitach intelektualnych, które go tworzą - to będzie taki papierek lakmusowy na którym jak na dłoni będziemy mieli wyłożoną mitologią/kompleksy/mentalność współczesnych elit. (albo bardziej establishmentu)
"Czy to nie przecudne, że za pieniądze z oszustwa Mistrz nakręcił skłamany film o Wałęsie? Już myślał, że mu ujdzie ta hucpa bezkarnie, a tu proszę - cud i ... smród. Oczywiście nie wolno nam pominąć wkładu scenarzysty Janusza Głowackiego. Scenariusz jest mózgiem filmu, jak reżyseria sercem.
Widzę w tym palec Boży. Nawet na dnie największych zwątpień zawsze wierzę w ukryty porządek świata. Ujawnia się naszym oczom w okolicznościach, które można nazwać interwencją nadprzyrodzoną. W tym wypadku dostaliśmy metaforę III RP podaną nam do ust w złotej pigułce z czcią, jak komunię kłamstwa. Oto największy autorytet moralno-kulturalny bierze - zapewne nieświadomie - wyłudzone pieniądze emerytów "puszczonych w skarpetkach" przez oszusta. A po to, żeby uczcić byłego Pana Prezydęta, który puścił był w skarpetkach swoich robotniczych zwolenników, gdy wygrał wybory, chociaż oszustów obiecywał, że puści w skarpetkach. Prokuratura wie o przekręcie, ale nic nie robi, pozwalając naciągać wciąż nowych klientów. Za to prezydent Gdańska legendarnego legendą Solidarności a dziś matecznika rządu - zachwala publiczności "innowacyjną" naturę interesu.
W aferę jest umoczony premierowicz pracujący, gdzieżby indziej - w porcie lotniczym imienia Lecha Wałęsy a na boku u tegoż wielokrotnego oszusta w jego oszukańczej linii lotniczej. Ale żeby tylko tyle! Premierowicz jako dziennikarz oszukał swą gazetą - jakążby inną - wyborczy bastion III RP, robiąc jako dziennikarz wywiad ze swym płatnikiem.
Ale żeby tylko tyle! W tle muszą być potężniejsze siły. Bo weź załóż w Polsce w wieku 28 lat, wbrew prawu, z sześcioma wyrokami sądowymi, linię lotniczą, która stawia sobie za cel wykończenie na rynku krajowym linii należących do państwa. No tylko weź spróbuj!
Ktoś chyba przykłada lufę, ale do czyjej skroni?
Nie znam się na polityce, gospodarce, finansach. Trochę znam się na obrazkach i słowach. I słowa "o take Polske, o take" z ust prostaka archetypowego a uwiecznionego w filmie przez oportunistę klasycznego dają mi przyjemność estetyczną. Już nie mówiąc o metafizycznej. Jeszcze tylko czekam, co zrobi Matka Boska w klapie."
miłego dnia i nieziemskich emocji w kinie
[16]
Przykro mi, ale ja jestem zdrowy na glowke i nie musze poprawiac historii. To twoja broszka.
Widze ze kolko wzajemnej adoracji prawie w komplecie.
(20) jak się ignoruje istotne fragmenty z życia wałęsy to nie jest poprawianie historii? (w filmie o Piłsudskim też należało by zignorować zamach majowy by zachować nienaruszony "pomnik"?)
Asmodeuszu, pooglądaj sobie jeszcze o Amber Gold, niewinnym synu premiera, który to został wciągnięty przez złego gangstera w wir oszustwa i wogole, tak żebyś się bardziej poczuł zdrowy na tą Twoją główkę.
(14) dobre!;) ty byś pewnie by poprawić wizerunek Wałęsy wstawił taki fragment, że ten facet, który ukrywał żydów w kanałach to też wałęsa! i do tego ukrywa ich do dzisiaj! - tak żeby była oddana prawda czasu i prawda ekranu
Poprawić wizerunek? Dobre. :) Wałęsa to po Wojtyle najbardziej znany Polak w historii i jednocześnie jedyny żyjący obywatel naszego państwa, który jest rozpoznawany przez tak wielu obcokrajowców. Za granicą budują mu pomniki i nazywają ulice jego imieniem. :) Ale rozumiem wkurwienie przygłupiego prawaczka, tym bardziej że jego ukochany Lech Kaczyński za granicą jest znany głównie z tego, że był prezydentem kiedy jego brat był premierem (obcokrajowcy często pytają mnie czy to prawda i mają z tego niesamowitą bekę, fakt - sytuacja rodem z III świata) a z komuną walczył siedząc na kanapie u mamy. :)
(23) dobre ;) to jest właśnie symptomatyczne dla obrońców wałesy , że zawsze reagujecie (patrz post14) alergią na jego krytykę posuwając do inwektyw, no ale jak się nie ma argumentów, to cóż pozostaje? ;)
ps. Che Guevara też jest najbardziej rozpoznawalnym kubańczykiem poza jej granicami, i to usprawiedliwia go z osobistego udziału w egzekucjach między innymi osób małoletnich? liczy się, że jest "marką" ?
ps. co wspólnego z wałęsą ma kaczyński? myślisz, że wszyscy krytycy wałesy zarzucający mu agenturalną przeszłość z tamtych czasów siedzieli u mamy na kanapie (taki wyszkowski, gwiazdowie, walentynowicz) ?
Nie jestem obrońcą Wałęsy tylko tłumaczę ci tłuku jak wygląda sytuacja. Wałęsa cieszy się na całym świecie takim szacunkiem że żadne oszczerstwa zwolenników PiS mu nie zaszkodzą. Aha, Guevara nie był Kubańczykiem (marsz do książek nieuku) a stawianie go obok Wałęsy to prawdziwy popis buractwa i skrajnego skretynienia.
zrozum (tu powinna paść inwektywa, ale nie zniżę się do twojego poziomu ), jak ktoś krytykuje Wałęsę nie musi być zwolennikiem PISu ani leszka (w wyborach prezydenckich w tamtym czasie głosowałem na tuska) - wy macie po prostu taki odruch bez warunkowy, każdy kto jest przeciw waszemu światopoglądowi musi być pisowcem i używacie wyzwisk i to właściwie wystarcza wam w dyskusji, nie trzeba używać argumentów tylko oskarżać o trockizm (pisizm)
ps. to już mój ostatni post do ciebie - szkoda mi na ciebie czasu ;)

Nie oglądałem jeszcze filmu, ale mogę już umieścić recenzję w formie obrazka.
[20]
Wiesz czym różni sie Bóg od historyka? Bóg nie może zmienić historii.
Awerik -> brawo (w części, w której mówisz o szacunku, a w tej, w której nadmieniasz Jarka i Leszka)! Nie ogarniam tego: Anglicy kochają swoją królową, mieszkańcy Stanów Zjednoczonych murem stoją za swoim prezydentem, a Polacy wieszają psy na obywatelu, którego ceni cały świat. :)
MANOLITO -> masz chyba duży problem z Wałęsą, skoro dzielisz ludzi na "nas" (czyli przeciwników) i "was" (czyli osoby, które po prostu nie czują potrzeby narzekać na wszystko i wszystkich w swoim kraju. Choć z Twoich wypowiedzi wynika jakby byli jakimś rodzajem sekty, w której Wałęsa jest guru). I choć to Awerik użył kilku słów, które może są zbędne i nie koniecznie merytoryczne, to właśnie z Twoich wypowiedzi, przynajmniej ja, czuje się jakąś dziwną agresję.
właśnie się dowiedziałem, że scenarzystą jest Głowacki... przecież ten facet od 83 żyje sobie w USA, w śmietance artystycznej NY... owszem, jest bardzo dobry, ale też jakże "bezpieczny"...
Lech Kaczyński za granicą jest znany głównie z tego, że był prezydentem kiedy jego brat był premierem (obcokrajowcy często pytają mnie czy to prawda i mają z tego niesamowitą bekę, fakt - sytuacja rodem z III świata) a z komuną walczył siedząc na kanapie u mamy. :)
stary, nie mam pojecia po jakich krajach podrozujesz i z jakimi ludzmi rozmawiasz, ale z tego co czytam to wynikaloby ze pewnie wlochy (te pod warszawa)
Ja sam rzadko rozmawiam z obcokrajowcami na tematy polityczne, zwlaszcza na krotkich wyjazdach, niektore nacje (jak anglicy na przyklad) nie rozmawiaja podczas luznych pogawedek o religii, polityce i wielu innych tematach mogacych uchodzc za drazliwe.
Co nie zmienia faktu, ze jak juz wiedza z kim i co moga, to nagle grzecznosciowy zwrot "walesa", ktory jest bardziej identyfiktorem (nie ma to jak public relations) zmienia sie w bardziej rzeczowa dyskusje, podobnie jest z innymi nacjami (jedyne chyba osoby z ktorym ostatnioi nie rozmawiam o polityce to hiszpanie i portuglaczycy) ale skladam to na karb zawirowan i dumy narodowej, bo w ich przypadku sytuacja jest troche inna niz w przypadku polakow.
Jeszcze inaczej jest w przypadku bylego bloku wschodniego, bo wiekszosc ukraincow na przyklad, sprawe tupolewa kwituje jednoznacznym porozumiewawczym usmiechem, a anglikom czasem zdarza sie nawiazanie do rosyjskich sluzb specjalnych, oczywiscie zawsze w tonie "co o tym sadzisz", ale majac jakies tam doswiadczenia na swoim poletku, nie moga wyjsc ze zdziwienia, ze Polska nie ma zadnych problemow z wywiadem rosyjskim.
[23] No pewnie, Kaczynscy siedzieli i jedli kluski u namy kiedy Tusk z Niesiolowskim i Bartoszewskim na barykadach walczyli o wolna Polskie z Walesa "nie chcem ale muszem"...No gratuluje wolnym mediom i rzadowi pelnej indoktrynacji.
Walesa jest rozpoznawalny to trzeba mu sie do stop klaniac, pomniki stawiac i w ogole. Szkoda ze o Walesie wiesz tylko tyle ile ci pani na lekcji historii w gimbazie powiedziala :)
Qverty, błagam dopiero chyba skończyłeś liceum (???), więc o gimbazie możesz pisać co najwyżej ty. Awerik to jednak starsza data (bez urazy Awerik;))
Zawsze mam polewę z Pisiorów, dziś też się nie zawiodłem.
eJay -> Jedyną osobą, która wierzy w pełnoletność Qverty'ego, jest on sam.
[32] Maturaszek gada o gimbazie.
mieszkańcy Stanów Zjednoczonych murem stoją za swoim prezydentem
say what? :)
(obcokrajowcy często pytają mnie czy to prawda i mają z tego niesamowitą bekę
Znaczy sie zadajesz sie z debilami bo to, ze w demokratycznych wyborach wybrano 2 braci jest tak samo smieszne jak to, ze Amerykanie wybrali czarnego na prezydenta.
smieszne jak to, ze Amerykanie wybrali czarnego na prezydenta.
Do tego marksistę. Aczkolwiek to i tak chyba lepiej niż nasi "liberalni" politykierzy.
"Che Guevara też jest najbardziej rozpoznawalnym kubańczykiem poza jej granicami
"
ojojoj > czy aby na pewno ?
litości... wiedziałem, że ten film - z góry oparty na kłamstwie - będzie śmieszny, ale co to ma być:D
ciekawe jak tam pokażą Walentynowicz, ha, pewnie nie pokażą wcale..
O rany, uważam, że Wałęsie należy się jakiś dobry film i wkurza mnie to całe pitolenie Bolek-Lolek, ale przecież to wygląda na trailer "polskiego Batmana" :|
Kłopotowski w samo sedno :)
http://klopotowski.salon24.pl/440713,o-take-polske-o-take
Nie znam się na polityce, gospodarce, finansach. Trochę znam się na obrazkach i słowach. I słowa "o take Polske, o take" z ust prostaka archetypowego a uwiecznionego w filmie przez oportunistę klasycznego dają mi przyjemność estetyczną. Już nie mówiąc o metafizycznej.
O salon24, nareszcie wypowiedzial sie ktos kompetentny
Takie to czasy, kiedy robi się przekłamane biografie o zdrajcach i komuszkach, zamiast doceniać prawdziwych patriotów.
http://www.youtube.com/watch?v=cXnXmttUlEA&feature=related
Jeszcze niecałe 10 lat temu naigrywanie się z potomka cesarza Walensa na salonach było obowiązkowe. Wtedy każdy samozwańczy inteligent musiał go uznawać za kretyna, śrubokręta i podpalacza Polski. Teraz nagle stał się autorytetem młodej inteligencji wielkomiejskiej.
Przestaję już nadążać.
Szkoda że nie dożyję czasów gdy wszyscy debile powymierają i o polityce zaczną rozmawiać normalni ludzie.
touchee
Też bym chciał żeby wszyscy debile poumierali, ale gdybym został sam to nie byłoby z kim wymieniać śmiesznych obrazków na fejsbuniu.
gdyby ktoś miał wątpliwości co do spostrzeżeń Kłopotowskiego przedstawiam członka zarządu Amber Gold
http://bieganie.pl/?cat=69&id=920&show=1
Szkoda że nie dożyję czasów gdy wszyscy debile powymierają i o polityce zaczną rozmawiać normalni ludzie.
Dożyjesz. Niesiołowski nie jest taki młody.
Co do filmu, to zdecydowanie będzie się z czego pośmiać. Już dzisiaj wiadomo, że w scenariuszu jest mnóstwo przekłamań historycznych, bo czytałem "recenzje" historyków, którzy mieli do niego wgląd. Do tego dochodzi reżyseria Wajdy i te patetyczne sceny z Wałęsą w roli głównej... ummm... miód! :)
A co do obrońców Wałęsy. Ja po filmie nie oczekiwałem, aby przedstawiał każdy skrawek życia byłego prezydenta. Zrozumiałe, że powinno się skupić tylko na pewnych wydarzeniach, głównie sierpniu 1980r. OK, rozumiem taką koncepcję. Natomiast stawianie pomników Wałęsie nie rozumiem. Kreowanie go na osobę, która samodzielnie obaliła komunę, nie rozumiem. Co z tego, że Wałęsa jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych Polaków na świecie, skoro wizerunek tej postaci został zbudowany na kłamstwie. Niestety, trzeba się do tego przyznać. Potrzebowaliśmy swego czasu bohatera, wykreowaliśmy go i teraz są tego efekty. A osoby z zagranicy? Trzeba pamiętać, że one zawsze będą uzależnione od uproszczonego wizerunku Wałęsy, czy jakiejkolwiek osoby z historii Polski. No bo przecież wiadomo, że jakiś Amerykanin nie będzie się interesował tym, że w latach 70 Wałęsa donosił do SB, że Wałęsa nie założył Solidarności, lecz przyszedł do Wyszkowskiego i Gwiazdów jako zupełny no-name, że Wałęsa był łamistrajkiem i gdyby nie reakcja Walentynowicz, to sukces sierpnia 80 skończyłby się fiaskiem itd.
Ja bardzo szanuję Wałęsę za działalność opozycyjną. Ma trochę za uszami, jako Prezydent RP i polityk się nie sprawdził, ale to zupełnie inna bajka. Jako opozycjonistę go szanuję. Budowanie mu pomnika w postaci filmu, opartego na kłamstwach i przeinaczeniach, nie akceptuję. Toteż dziwię się jak wielu obrońców tego filmu się znalazło tutaj. Klaszczecie łapkami i cieszycie się, że zostanie wypuszczony kolejny propagandowy gniot? Tak bardzo lubicie być okłamywani?
BTW, nie wiem skąd się wziął ten mit, że Kaczyńscy PRL przeżyli na kolankach mamusi. Przecież obaj Kaczyńscy rozpoczęli działalność opozycyjną nawet wcześniej od Wałęsy, bo już w 1976r. Lech Kaczyński był nawet internowany. Tak więc zamiast pieprzyć farmazony, to lepiej poczytajcie książki.