The Longest Journey: Smoki
Aktualizacja:
Gdzie ja jestem? Zawsze po wyjściu z portalu, czułam się taka skołowana. Tak, to była moja pracownia. Przypomniało mi się wówczas o czym mówiła ta miła staruszka, która uratowała mnie przed ludźmi Halloway'a. Jak to było? "By kontrolować swoje moce, rób, to co potrafisz najlepiej". A przecież najlepsze, co potrafiłam, to malarstwo. Wzięłam paletę i pędzel i spróbowałam coś stworzyć. Znowu pojawił się tunel, a ja stałam się świadkiem śmierci mojej... Matki? A ponieważ śmierć z życiem się splata, zobaczyłam jak narodził się nowy smok. Zostałam również obdarzona kolejnym klejnotem, by po chwili wrócić do rzeczywistości.
Czas, jak on szybko leci. Byłam już spóźniona na spotkanie z Burnsem Flipperem, który miał przygotować dla mnie przepustkę, bez której nie mogłam dostać się na wyższe poziomy miasta. A tylko tam znajdowały się odpowiedzi na dręczące mnie pytania. Ruszyłam do doków w Newport. Burns już czekał na mnie. Odebrałam przepustkę i zostawiłam temu geniuszowi gwiezdną mapę. Może jemu uda się rozkodować te tajemnicze znaki?
Teraz mogłam sprawdzić jak żyje elita. Udałam się do Metro Circle i z dumną miną, omijając policjanta, wsiadłam do windy. A na górze, w moim zniszczonym wdzianku, poczułam, że za bardzo rzucam się w oczy. Musiałam coś z tym zrobić. Ale co? Odpowiedź miałam przed sobą. Sklep z ubraniami. Po chwili, w nowym stroju, byłam gotowa by zmierzyć się ze wszystkimi siłami Awangardy. Raźno ruszyłam w stronę przystani promów kosmicznych. Ale wcześniej rozejrzałam się dookoła i zauważyłam porzucone pudełko po pizzy. A może do czegoś mi się przyda?
Kiedy prom wylądował, zapytałam stojącego nieopodal policjanta o drogę do MTI. Kiedy weszłam do ogromnego budynku, zauważyłam olbrzymie biurko za którym stał wredny typ o imieniu... Mniejsza z tym, jakimś takim dziwnym. Z iście diabelskim wdziękiem zdołałam tego cerbera przekonać, że niosę pizzę dla prezesa (przeczucie znów mnie nie myliło, by zabrać to pudełko), którą muszę dostarczyć osobiście i dopiero wówczas raczył łaskawie sprowadzić windę.
Ależ miał pokój ten McAllen! Na biurko dostrzegłam leżące jakieś materiały, które wydawały się dosyć interesujące, zwłaszcza kiedy zauważyłam, iż dotyczą mnie samej. Niestety, niechcący spowodowałam włączenie się alarmu i pojawił się sam McAllen. Zabrał mi dysk, zabrał klejnoty, a następnie zamknął w jakimś pokoju. Kiedy wyszedł, z pokoju obok wynurzył się jakiś mutant, którego jedynym marzeniem było zrobić mi krzywdę. Rozejrzałam się dookoła i zobaczyłam komputer. Może za jego pomocą zdołam się obronić? Udało mi się otworzyć drzwi, przez które zdołałam wybiec na lądowisko. Pobiegłam na jego koniec (dolny prawy róg) i bezradna stanęłam na pomoście. Co dalej? Ale szczęście mnie nie opuściło. Nie wiem skąd, nie wiem jak, ale pojawił się Cortez, który bez problemu poradził sobie z mutantem. Ach, ci mężczyźni. Kiedy z nim rozmawiałam, wrócił McAllen. Patrzyłam z niedowierzaniem, jak ci dwaj kłócą się w jakimś dziwnym języku, a następnie walczą ze sobą. Cortez... Smutna, po stracie przyjaciela, wróciłam do laboratorium, by za pomocą komputera otworzyć komorę bezpieczeństwa i odzyskać dysk. Dokąd miałam teraz iść? A może Flipper coś zdoła mi poradzić? Ruszyłam do niego do doków.
Burns mnie zdradził. Tę okrutną prawdę uświadomił mi on sam, kiedy weszłam do jego kryjówki. Ale na własnej skórze przekonał się, iż zdrada nie popłaca. Ciężko ranny zdołał mi jeszcze opowiedzieć o tym, co znajdowało się na gwiezdnej mapie, obejrzałam jej kopię na monitorze. Więc wejście znajduje się na Gwieździe Porannej?
Musiałam wrócić do Metro Circle i wjechać znów windą do góry. Obok przystani promowej z której korzystałam poprzednio, znajdowała się placówka zajmująca się wysyłaniem kolonistów na inne planety.
Wieczorem wyruszyłam na Gwiazdę Poranną.
- Najdłuższa Podróż - poradnik do gry
- The Longest Journey Najdłuższa Podróż - poradnik do gry
- The Longest Journey: Półcień
- The Longest Journey: Po drugiej stronie lustra
- The Longest Journey: Przyjaciele i wrogowie
- The Longest Journey: Potwory
- The Longest Journey: Tam i z powrotem
- The Longest Journey: Burza Chaosu
- The Longest Journey: Głębokie, błękitne zwierciadło
- The Longest Journey: Ponowne zjednoczenie
- The Longest Journey: Cienie
- The Longest Journey: Odrodzenie
- The Longest Journey: Smoki
- The Longest Journey: Kraina snów
- The Longest Journey: Najdłuższa podróż
- The Longest Journey Najdłuższa Podróż - poradnik do gry
Komentarze czytelników
zanonimizowany710588 Junior
hej mam problem w rozdziale 2 ten ziomek z mapami nie chce dac mi pracy gadalam juz ze wszystkimi i nic on o jakim cos czytalam o kolesiu z wozkiem ale on nic o nim nie gada utknelam pomocy
jackowsky Legend
nękaj kupca o adres Człowieka na Kołach, aż pojawi się chłopiec na posyłki zatrudniany przez niego - kupiec zwolni go za spóźnienie i wtedy możesz przyjąć się do pracy
zanonimizowany710588 Junior
dzieku za pomoc...mam kolejny problem pomozesz mi?? Jestem w 3 rozdziale i bylam juz na posterunku tylko ze drzwi sa zepsute.Co mam zrobic???Cos ze smietnikiem albo blokada drogowa?cos czytalam o jakiejs coli ale skad mam ja wziasc
jackowsky Legend
aniaa1901-->Nie ma za co.
Tak dokładnie musisz pokombinować z blokadą. A konkretnie musisz sprawić, żeby się przesunęła. Colę znajdziesz na posterunku i to nie od razu :)
zanonimizowany861917 Junior
3 część:na posterunku faceci niby naprawiający drzwi nie chcą odejść.Co mam zrobić?
jackowsky Legend
Pokombinuj z formularzami a później z telefonami.
winerka Junior
Hej. Rozdział XI, wysiadam z windy na dole i nie wybiega ten gostek z pudełkiem po pizzy. Błąd jakiś. Co robić? Bez tego pudełka dalej nie ruszę :(
jackowsky Legend
Podejdź do wind i spróbuj użyć drzwi do windy.
Zabrania się kopiowanie jakichkolwiek obrazków, tekstów lub informacji zawartych na tej stronie. Strona nie jest powiązana i/lub wspierana przez twórców ani wydawców. Wszystkie loga i obrazki są objęte prawami autorskimi należącymi do ich twórców.
Copyright © 2000 - 2025 Webedia Polska SA wszelkie prawa zastrzeżone.
