The Longest Journey: Potwory
Aktualizacja:
Znowu byłam w Arkadii. Nie wiem jak to się stało, czy ja śniłam dalej, czy to była jawa. Postanowiłam zajrzeć do pobliskiej oberży, może tam coś się dowiem. Spotkałam tam bardzo miła właścicielkę, która opowiedziała mi o odbywającym się właśnie Święcie Równowagi. Po chwili do środka wtoczyło się przedziwne monstrum, które o dziwo przemówiło ludzkim językiem. Przedstawił się jako uczony Abnaxus i zaprosił mnie do odwiedzenia jego domu w Markurii. Po rozmowie z nim poczułam ogromne znużenie i kiedy tylko usiadłam w fotelu, od razu zapadłam w głęboki sen. Kiedy rano przebudziłam się i próbowałam opuścić tawernę, przemiła gospodyni stwierdziła, że mój strój nie za bardzo nadaje się do pokazywania go ludziom i dała mi nowe ciuchy w zamian za pomoc w kuchni. Zarobiłam też dzięki temu trochę grosza na drobne wydatki.
Przypomniałam sobie o zaproszeniu od Abnaxusa i postanowiłam go odwiedzić. Ten nieco dziwny stworek okazał się być bardzo miłym i mądrym tworzeniem, a do tego przekazał mi opowieść o pewnym bogu. Później zajrzałam do Westhouse'a, który opowiedział mi o skrzydlatym ludzie mogącym mi pomóc. Wróciłam następnie do miasta i zajrzałam do Tobiasa, ale ten nie mógł znaleźć odpowiedzi na wszystkie moje pytania i skierował mnie do Enklawy. Tam spędziłam masę czasu na rozmowach z bibliotekarzem oraz na przeczytaniu kilku książek stanowiących skarbnicę wiedzy ludu zamieszkującego Arkadię. Musiałam się dostać na wyspę Alais, którą zamieszkuje ów tajemniczy lud. Tylko jak, skoro od dawna nie ma wiatru i żaden statek nie może wypłynąć? Po drodze do portu postanowiłam zajrzeć na targ. Po krótkiej rozmowie, dałam się namówić na grę w trzy kubki. Ale, by nie przegrać wszystkiego, co posiadałam, postanowiłam posłużyć się podstępem. Ostukałam kubki śrubokrętem i w ten sposób szybko znalazłam ten właściwy. Co prawda oszust trochę się stawiał, ale po małej kłótni uznał moją wygraną i wręczył mi kalkulator. Obiecał również, że dostanę co chcę w zamian za śrubokręt. Obiecałam mu, że przemyślę jego propozycję. Handlarz map, trochę na mnie zły, dał mi nowe zlecenie.
Zostało jeszcze 60% zawartości tej strony, której nie widzisz w tej chwili ...
... pozostała treść tej strony oraz tysiące innych ciekawych materiałów dostępne są w całości dla posiadaczy Abonamentu Premium
Abonament dla Ciebie- Najdłuższa Podróż - poradnik do gry
- The Longest Journey Najdłuższa Podróż - poradnik do gry
- The Longest Journey: Półcień
- The Longest Journey: Po drugiej stronie lustra
- The Longest Journey: Przyjaciele i wrogowie
- The Longest Journey: Potwory
- The Longest Journey: Tam i z powrotem
- The Longest Journey: Burza Chaosu
- The Longest Journey: Głębokie, błękitne zwierciadło
- The Longest Journey: Ponowne zjednoczenie
- The Longest Journey: Cienie
- The Longest Journey: Odrodzenie
- The Longest Journey: Smoki
- The Longest Journey: Kraina snów
- The Longest Journey: Najdłuższa podróż
- The Longest Journey Najdłuższa Podróż - poradnik do gry
Komentarze czytelników
zanonimizowany710588 Junior
hej mam problem w rozdziale 2 ten ziomek z mapami nie chce dac mi pracy gadalam juz ze wszystkimi i nic on o jakim cos czytalam o kolesiu z wozkiem ale on nic o nim nie gada utknelam pomocy
jackowsky Legend
nękaj kupca o adres Człowieka na Kołach, aż pojawi się chłopiec na posyłki zatrudniany przez niego - kupiec zwolni go za spóźnienie i wtedy możesz przyjąć się do pracy
zanonimizowany710588 Junior
dzieku za pomoc...mam kolejny problem pomozesz mi?? Jestem w 3 rozdziale i bylam juz na posterunku tylko ze drzwi sa zepsute.Co mam zrobic???Cos ze smietnikiem albo blokada drogowa?cos czytalam o jakiejs coli ale skad mam ja wziasc
jackowsky Legend
aniaa1901-->Nie ma za co.
Tak dokładnie musisz pokombinować z blokadą. A konkretnie musisz sprawić, żeby się przesunęła. Colę znajdziesz na posterunku i to nie od razu :)
zanonimizowany861917 Junior
3 część:na posterunku faceci niby naprawiający drzwi nie chcą odejść.Co mam zrobić?
jackowsky Legend
Pokombinuj z formularzami a później z telefonami.
winerka Junior
Hej. Rozdział XI, wysiadam z windy na dole i nie wybiega ten gostek z pudełkiem po pizzy. Błąd jakiś. Co robić? Bez tego pudełka dalej nie ruszę :(
jackowsky Legend
Podejdź do wind i spróbuj użyć drzwi do windy.
Zabrania się kopiowanie jakichkolwiek obrazków, tekstów lub informacji zawartych na tej stronie. Strona nie jest powiązana i/lub wspierana przez twórców ani wydawców. Wszystkie loga i obrazki są objęte prawami autorskimi należącymi do ich twórców.
Copyright © 2000 - 2025 Webedia Polska SA wszelkie prawa zastrzeżone.
