The Longest Journey: Przyjaciele i wrogowie

Poradniki

Aktualizacja:

Pobierz Poradnik
Spis treści

Kiedy wyszłam z pokoju, na korytarzu czekał już wściekły Zack z pretensjami o wczorajszy wieczór. Dostał to, na co zasłużył. Wyszłam z domu i za pomocą metra szybko znalazłam się w pobliżu katedry na Hope Street. Spotkałam tam księdza o imieniu Raul, a ten powiedział mi gdzie mogę znaleźć Warrena, chłopaka o którym wcześniej wspominał Cortez. Wyszłam na ulicę i skierowałam swoje kroki do domu, na którego frontonie wymalowany był duży numer 87. W środku, na schodach siedział dość pyskaty dzieciak, czyli poszukiwany przeze mnie Warren Hughes. Spytałam go o namiary na speca od komputerów, ale... Oczywiście, jak mogłam przewidzieć, nic w życiu nie ma za darmo. Ale włamanie do siedziby Policji w Metro West, to chyba lekka przesada. Cóż było robić, ruszyłam do metra.

Kiedy wysiadłam na stacji w Metro West, moją uwagę zwróciła stojąca na środku drogi blokada i tabliczki z nazwami ulic.

Ale najpierw do budynku policji. Przed wejściem stał policjant zabezpieczający miejsce katastrofy promu. Nie, tędy nie dostanę się do budynku. Musiałam wymyślić coś innego. Wróciłam do blokady. Spróbowałam ją przestawić według tabliczek z nazwami ulic, a następnie coś mnie tknęło i wskoczyłam do kontenera na śmieci. Radzę wam, nie róbcie tego nigdy, coś wstrętnego. Ale dzięki temu wpadałam (dosłownie) do budynku policji.

Przeszłam obok biurka dyżurnej pani sierżant, ale drzwi prowadzące do dalszej części budynku były zamknięte. Przy drzwiach stała skrzynka narzędziowa w której znalazłam kartkę. Podeszłam do dwóch nierobów, siedzących nieopodal. To oni właśnie mieli naprawić drzwi, ale powiedzieli, że nie ruszą palcem bez odpowiedniego formularza. Wręczyłam im kartkę. Byłam blisko, ale to jeszcze nie to. Podeszłam do dyżurnej i poprosiłam ją o odpowiedni druk. Wreszcie raczyli się ruszyć i wziąć za swoją robotę. Ale jak ich teraz stamtąd odciągnąć? Przyjrzałam się stojącym na środku wideotelefonom. Mogłam z nich nawet zadzwonić do mamy. Tak, to jest pomysł. Zadzwoniłam z jednego telefonu pod numer drugiego, a następnie powiedziałam grubemu robotnikowi, że jest do niego rozmowa. Ten sam numer sprawdził się na chudym. Teraz sama poradziłam sobie z kabelkami i... Sezamie otwórz się. Przez to całe zamieszanie zapomniałam, że wejścia pilnuje jeszcze dyżurna pani sierżant. Musiałam jakoś odciągnąć jej uwagę, chociaż na chwilę. Przyjrzałam się półkom, a następnie kazałam sobie podać formularz znajdujący się najdalej. Kiedy była zajęta, mogłam przejść bezpiecznie przez drzwi.

Na korytarzu stał automat z napojami, a ponieważ byłam spragniona postanowiłam kupić sobie coś do picia. Weszłam następnie do szatni i uważnie przyjrzałam się nazwiskom wypisanym na szafkach. Ależ ktoś cierpiał w jednej z kabin. Ten głos ja już skądś znałam... Ależ to ten gliniarz, którego spłoszyłam pod Mercury Theatre. Wyłączyłam światło i podeszłam do kabiny. Przedstawiłam się jako sierżant Hernandez. Poprosił mnie o lekarstwo z szafki i wręczył klucz do swojej szafki. Wzięłam z niej kawałek lustra i przeczytałam notatkę oraz obejrzałam futerał na sztuczne oko. Zaraz, czy te drzwi obok automatu na korytarzu nie otwierało się za pomocą skanu gałki ocznej? Wróciłam do nieszczęśnika, wręczyłam mu lekarstwo i udając dobrą koleżankę porozmawiałam z nim chwilę na temat zbliżających się urodzin jego żony. W pewnej chwili wypadło mu jego sztuczne oko. Błyskawicznie podmieniłam je na oko, które zabrałam mojej małpce i chyłkiem wymknęłam się na korytarz. Teraz drzwi do archiwum stały dla mnie otworem.

Zabrałam się do komputera. Znalazłam akta Warrena, a kiedy poznałam imię jego siostry, odnalazłam materiały jej dotyczące, które wydrukowałam na stojącej nieopodal drukarce. Następnie musiałam zatrzeć wszystkie ślady dotyczące Warrena. Przeszukałam pliki odnoszące się do Awangardy, kościoła Volteka i samego Jacoba McAllena i wydrukowałam je. Przyjrzałam się nietypowym symbolom, które zapamiętałam i wpisałam w dolnym terminalu. Zabrałam znalezioną teczkę oraz infokostkę z danymi i skierowałam się do wyjścia.

Przy drzwiach zatrzymałam się tylko na chwilę, by zabrać śrubokręt, leżący bezużytecznie i w te pędy wróciłam do Warrena. Kiedy wręczyłam mu wydruki, ten skierował mnie do niejakiego Burnsa Flippera, mającego swoją siedzibę w dokach Newport. Dopiero kiedy trzy razy zastukałam, ten pomyleniec raczył mnie wpuścić. A jaki ma niewyparzony jęzor... Pogadałam z nim i wręczyłam mu infokostkę. Sporo wiedział o Awangardzie. Owszem, zgodził się pomóc, ale oczywiście nie za darmo. Czy w tym mieście nikt nic nie robi bezinteresownie? Ponieważ jedna z jego propozycji absolutnie nie wchodziła w grę, a groszem też nie śmierdziałam, zaoferowałam się, że zdobędę dla niego nowiutki moduł antygrawitacyjny (widziałam taki przy rozbitym promie, ale nie musiałam mu tego mówić). Skorzystałam przy bramie siedziby Burnsa z urządzenia do mieszania farb by odpowiednio przygotować puszkę z napojem, gdyż wiedziałam, iż gliniarzowi przy promie będzie chciało się pić. Kiedy tam dotarłam i wręczyłam mu puszkę, musiał biedaczek szybko udać się do budynku w celu wyczyszczenia munduru. Za pomocą kawałka lustra zmieniłam kierunek promienia lasera i śrubokrętem odkręciłam moduł. Teraz szybciutko wróciłam do bazy Flippera. Wdzięczny za moduł, obiecał, że przygotuje nową kartę identyfikacyjną tak szybko, jak się tylko da.

Postanowiłam zajrzeć jeszcze do katedry. Podsłuchałam tam rozmowę z Corteza z księdzem Raulem, wielce niepokojącą rozmowę. Kiedy kapłan odszedł, zamieniłam kilka słów z Cortezem, ale ten też nie chciał zdradzić mi wszystkiego. Wróciłam do Domu Granicznego, gdzie czekali już na mnie moi zaniepokojeni przyjaciele. Ale czy uwierzyliby mi i zrozumieli mnie cokolwiek, nawet gdybym miała chęć im coś zdradzić, skoro ja sama nie we wszystko, co się wydarzyło mogłam uwierzyć?

The Longest Journey

20 kwietnia 2000

PC Mobile
Rate It!

Komentarze czytelników

Dodaj komentarz
Forum Gry Przygodowe
2010-01-15
20:47

zanonimizowany701011 Junior

gdzie znalesc kaczke

Komentarz: zanonimizowany701011
2010-01-15
20:51

jackowsky Legend

jackowsky

wychyl się przez okno w pokoju April

Komentarz: jackowsky
2010-02-11
15:05

zanonimizowany710588 Junior

hej mam problem w rozdziale 2 ten ziomek z mapami nie chce dac mi pracy gadalam juz ze wszystkimi i nic on o jakim cos czytalam o kolesiu z wozkiem ale on nic o nim nie gada utknelam pomocy

Komentarz: zanonimizowany710588
2010-02-11
15:11

jackowsky Legend

jackowsky

nękaj kupca o adres Człowieka na Kołach, aż pojawi się chłopiec na posyłki zatrudniany przez niego - kupiec zwolni go za spóźnienie i wtedy możesz przyjąć się do pracy

Komentarz: jackowsky
2010-02-11
17:47

zanonimizowany710588 Junior

dzieku za pomoc...mam kolejny problem pomozesz mi?? Jestem w 3 rozdziale i bylam juz na posterunku tylko ze drzwi sa zepsute.Co mam zrobic???Cos ze smietnikiem albo blokada drogowa?cos czytalam o jakiejs coli ale skad mam ja wziasc

Komentarz: zanonimizowany710588
2010-02-11
21:40

jackowsky Legend

jackowsky

aniaa1901-->Nie ma za co.
Tak dokładnie musisz pokombinować z blokadą. A konkretnie musisz sprawić, żeby się przesunęła. Colę znajdziesz na posterunku i to nie od razu :)

Komentarz: jackowsky
2012-08-20
22:04

zanonimizowany861917 Junior

3 część:na posterunku faceci niby naprawiający drzwi nie chcą odejść.Co mam zrobić?

Komentarz: zanonimizowany861917
2012-08-21
00:04

jackowsky Legend

jackowsky

Pokombinuj z formularzami a później z telefonami.

Komentarz: jackowsky
2020-10-22
22:11

winerka Junior

Hej. Rozdział XI, wysiadam z windy na dole i nie wybiega ten gostek z pudełkiem po pizzy. Błąd jakiś. Co robić? Bez tego pudełka dalej nie ruszę :(

Komentarz: winerka
2020-10-23
06:31

jackowsky Legend

jackowsky

Podejdź do wind i spróbuj użyć drzwi do windy.

Komentarz: jackowsky

Zabrania się kopiowanie jakichkolwiek obrazków, tekstów lub informacji zawartych na tej stronie. Strona nie jest powiązana i/lub wspierana przez twórców ani wydawców. Wszystkie loga i obrazki są objęte prawami autorskimi należącymi do ich twórców.

Copyright © 2000 - 2025 Webedia Polska SA wszelkie prawa zastrzeżone.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl