- Świetne komedie, które przerażają obrazem człowieka
- Na noże
- Nie patrz w górę
- Rzeź
- Sok z żuka
- Dzień świstaka
- Parasite
- Przepraszam, że przeszkadzam
- Trainspotting
- Obiecująca. Młoda. Kobieta.
Dzień świstaka

- Reżyser: Harold Ramis
- Rok produkcji: 1993
- Gdzie obejrzeć: Rakuten, powtórki w TV
Pojęcie „dzień świstaka” naturalnie weszło do potocznego języka nie za sprawą regionalnego święta tego pożytecznego zwierzątka, a właśnie za sprawą kultowego już filmu Harolda Ramisa o tym samym tytule. Dzień świstaka opowiada o dniu z życia telewizyjnego prezentera, który przyjeżdża do małego miasteczka, by nakręcić relację z tego właśnie święta. Wieczorem ów zgorzkniały, arogancki bohater podsumowuje to doświadczenie stwierdzeniem, że był to najgorszy dzień w jego życiu, po czym budzi się rano i orientuje się, że ten sam dzień zaczyna się od nowa. Data w kalendarzu ta sama, reportaż wciąż do nakręcenia, a przecież rękę dałby sobie uciąć, że już to wszystko robił.
Jeśli jesteście fanami science fiction, to pojęcie pętli czasowej w filmach, grach czy komiksach na pewno nie jest wam obce. Tutaj mamy z nim do czynienia w dużo lżejszej i znacznie mniej naukowej odsłonie, bo głównym tematem filmu jest to, co przeżywa główny bohater. W tę rolę wciela się tu Bill Murray, który jako cyniczny reporter mistrzowsko operuje sarkazmem i sprawia, że trudno nie zaśmiać się nawet w momentach, gdy jego postawa zakrawa na okrucieństwo.
Początkowo zgorzkniały, potem zwyczajnie załamany, lekceważący wobec otoczenia… Przeżywając ten sam dzień w kółko i w kółko, stale się zmienia, dowiadując się nowych rzeczy o sobie i otoczeniu. Lekkość narracji i nienachalny, naturalny humor w Dniu świstaka czynią z niego świetną komedię i film rozrywkowy, nie odbierając mu przy tym wartości naprawdę solidnego filmu obyczajowego.
