- Świetne komedie, które przerażają obrazem człowieka
- Na noże
- Nie patrz w górę
- Rzeź
- Sok z żuka
- Dzień świstaka
- Parasite
- Przepraszam, że przeszkadzam
- Trainspotting
- Obiecująca. Młoda. Kobieta.
Parasite

- Reżyser: Bong Joon-ho
- Rok produkcji: 2019
- Gdzie obejrzeć: VOD.pl, Canal+ Online
Oskarowe Parasite rozpoczęło nowy etap światowej kariery kina południowokoreańskiego i pozwoliło mu docierać do publiki większej niż kiedykolwiek wcześniej. Coraz więcej słyszy się o produkcjach z Korei Południowej (m.in. Minari) czy z Dalekiego Wschodu ogółem (m.in. Drive my car), a zachwyceni filmem Bong Joon-ho widzowie coraz częściej po nie sięgają.
Nic dziwnego, bo w bardzo głęboko osadzonym w koreańskiej codzienności i przesiąkniętym trudno przetłumaczalnymi niuansami Parasite wybrzmiewa niezliczona ilość uniwersalnych wartości. To historia rodziny żyjącej na granicy skrajnego ubóstwa, której udaje się dostać od losu niesamowitą szansę – tak przynajmniej im się wydaje. Gdy syn dostaje z polecenia pracę jako korepetytor z języka angielskiego u bardzo znanych i wpływowych bogaczy, cała rodzina nie może przestać się dziwić, że tak łatwo można zdobyć duże pieniądze. Jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc po niedługim czasie już wszyscy członkowie rodziny pracują w tym samym domu – i oczywiście, by nie wzbudzać podejrzeń, udają, że nie znają się nawzajem.
Parasite można nazwać filmem w pewnym sensie słodko-gorzkim. Znajdziemy w nim zabawne momenty, choć większość z nich opiera się na tym, że jako widzowie jesteśmy świadomi sytuacji, o których nie zawsze wiedzą sami bohaterowie. Do tego można też sprowadzić większość smutnych czy wręcz dramatycznych scen, których w filmie nie brakuje i w które reżyser niejednokrotnie wplata lżejsze, zabawne nuty. Parasite to przede wszystkim ciężki film, jednak nie brak mu tonów komediowych. To w dużej mierze dzięki nim po seansie jesteśmy w stanie z dystansem spoglądać na problematykę nierówności ekonomicznej, nie załamując się całkowicie.
Jedną z takich słodko-gorzkich komedii, które dotarły do Europy na fali popularności Parasite, są Bestie na krawędzi Kim Yong-hoon z 2020. Fabularny debiut reżysera to czarna komedia podążająca za indywidualnymi losami bohaterów, w których ręce kolejno wpada pozostawiona w łaźni torba po brzegi wypełniona gotówką. Takie znalezisko, choć pewnie niejeden o nim marzy, potrafi wyzwalać w ludziach najgorsze instynkty, i to przede wszystkim ten motyw zaobserwować możemy w filmie – oczywiście, okraszony sporą dawką niebanalnego humoru.
