Przepraszam, że przeszkadzam. Świetne komedie, które przerażają obrazem ludzi
- Świetne komedie, które przerażają obrazem człowieka
- Na noże
- Nie patrz w górę
- Rzeź
- Sok z żuka
- Dzień świstaka
- Parasite
- Przepraszam, że przeszkadzam
- Trainspotting
- Obiecująca. Młoda. Kobieta.
Przepraszam, że przeszkadzam

- Reżyser: Boots Riley
- Rok produkcji: 2018
- Gdzie obejrzeć: Chili, Rakuten
Kiedy dodawałam ostatnio ten film do listy obejrzanych na Filmwebie, w oczy rzucił mi się krótki, treściwy komentarz, który brzmiał mniej więcej tak: „W którym miejscu ten film jest niby komedią?”. Rozumiem, skąd zdziwienie autora, bo faktycznie, tym, co przede wszystkim wybrzmiewa z Przepraszam, że przeszkadzam, jest przerażający obraz tego, do czego zdolny jest człowiek. Czy jednak oznacza to, że takie filmy nie mogą też bawić? Przecież w życiu nawet najgorsze chwile czy brutalne sytuacje nie oznaczają, że nie ma już miejsca na chwilę rozbawienia.
Boots Riley, znany dotąd przede wszystkim ze swojej kariery hip-hopowej, niespodziewanie zadebiutował jako reżyser właśnie z Przepraszam, że przeszkadzam, a ten, póki co jedyny wydany pod jego nazwiskiem film sprawia, że tylko czeka się na więcej. Na ekranie śledzimy poczynania telemarketera, który nie odnosi większych sukcesów w call center, w którym przyszło mu pracować. Kiedy jednak jego kariera zaczyna się rozkręcać, jemu trudno się zatrzymać – przestaje kwestionować polecenia szefa, a zamiast tego ślepo goni za łatwym zarobkiem.
Pełen zabawnych (choć więcej tu czarnego niż klasycznego humoru) scen film jest przede wszystkim obrazem tego, co potrafi zrobić z człowiekiem taki brak opamiętania. Nie jest jednak historią jednostki, która trochę się zagubiła, a obrazem bardzo aktualnych problemów społecznych. Nienachalnie przedstawiona rzeczywistość, która wyraźnie ukształtowała bohatera, sprawia, że w jego pogmatwanej historii nietrudno dostrzec znajome elementy. Wisienką na torcie jest tu bardzo trafne zobrazowanie sytuacji mniejszości rasowych, które reżyser ujął nie ze śmiertelną powagą, a sporym dystansem, i dzięki temu trafia do widzów dużo łatwiej i bardziej naturalnie niż w wielu współczesnych filmach.
