„Ktoś z nudów uciekł z serwera, więc i ty możesz”. Highguard wygląda jak gra stworzona bez udziału człowieka. I to widać w każdej minucie
- Mieszanka resztek z lodówki
- „Ktoś z nudów uciekł z serwera, więc i ty możesz”
- Czy to był eksperyment z AI?
„Ktoś z nudów uciekł z serwera, więc i ty możesz”
Na początku wita nas samouczek, który niewiele wyjaśnia, bo w grze nie ma botów udających przeciwników. Potem do wszystkiego jesteśmy zaganiani, jakby gdzieś stał wirtualny sierżant musztry z filmu Full Metal Jacket. Wzmacnianie ścian! – MINUTA! Biegnij szukać lootu! – MINUTA! Leć po miecz! Bijcie się o bazę! Wzmacnianie ścian kompletnie nie ma sensu, bo baza jest wielka, ścian bez liku, każdy coś tam losowo wzmacnia, a i tak by wejść do środka, wystarczy zniszczyć jedną – albo po prostu skorzystać z otwartych gdzieś drzwi. Otwieraniu skrzynek z lootem nie towarzyszy żadne sensowne UI, które by od razu czytelnie informowało, czy nowa broń jest w czymś lepsza, czy nie. Strzelanie jest beznadziejne, nie daje żadnego feedbacku, gdzie lecą kule, gdzie trafiam, bo dodano do tego komiksowe efekty wizualne smug po pociskach, które układają się w stożek.

Sprzedawca na straganie będzie nas zachęcał do zakupów nawet gdy wymieniamy ogień z wrogiem.Highguard, Wildlight Entertainment, 2026.
Wreszcie – każda drużyna to tylko trzech graczy, a wielkość map odpowiada nowemu standardowi Podboju z Battlefielda 6. Jest smutno i pusto, nawet jak dochodzi do sporadycznych wymian ognia i pomimo wesołej, kolorowej oprawy. Większość meczów to totalna dominacja jednej ze stron i koniec po pierwszej rundzie – zwykle nie ma żadnego „przeciągania liny”, przechylania szali zwycięstwa, żadnych emocji. Gdy raz dobrały się mniej więcej równe ekipy i atak na bazę został powstrzymany, rozgrywka zresetowała się do drugiej rundy, znowu z minutą na wzmacnianie ścian itp. – dwójka randomów z mojej ekipy z nudów się wylogowała. To znaczy najpierw jeden uciekł, ale wtedy gra zachęca do opuszczenia meczu, wyświetlając komunikat, że „skoro ktoś się już rozłączył, to można bez żadnej kary również się rozłączyć”… Gdybym sam nie zobaczył, to bym nie uwierzył, że można wrzucić taki tekst do gry z 6 osobami!
