Agenci T.A.R.C.Z.Y. (tak, po polsku brzmi to dziwnie). Seriale, które potrzebują kontynuacji
- Seriale, które potrzebują kontynuacji (ale pewnie się jej nie doczekają)
- The Spectacular Spider-Man
- Agenci T.A.R.C.Z.Y. (tak, po polsku brzmi to dziwnie)
- Wodogrzmoty Małe (Gravity Falls)
- Sense8
- Orange Is the New Black
- Hannibal
- Incydent w Kettering (The Kettering Incident)
- The OA
- Glina
- Marco Polo
Agenci T.A.R.C.Z.Y. (tak, po polsku brzmi to dziwnie)

- Rok premiery: 2013
- Twórcy: Jed Whedon, Maurissa Tancharoen, Joss Whedon
- Liczba sezonów: 7
- Status: skasowany
- Gdzie obejrzeć: DVD
Kiedy pierwszy raz oglądałem scenę śmierci agenta Coulsona w Avengersach, nie przypuszczałem, że dla wcielającego się w niego Clarka Gregga to dopiero początek przygody z MCU. A przynajmniej z jego niekanoniczną już niestety serialową częścią. Ostatnie wydarzenia ze Spider-Mana: Bez drogi do domu i Hawkeye’a „wyrzuciły” bowiem siedem sezonów przygód agenta Coulsona i jego drużyny za burtę kanonu. A to znacznie zmniejsza i tak od pewnego czasu nikłe szanse na wznowienie tego serialu. Alternatywne wszechświaty dają wprawdzie taką możliwość, ale niestety w napiętym aktualnie grafiku IV fazy miejsca na Agentów T.A.R.C.Z.Y. chyba po prostu brak. A szkoda.
Przywróconemu do życia Coulsonowi udało się nie tylko zebrać jedną z bardziej wyrazistych drużyn w historii aktorskich seriali superbohaterskich, ale również ewoluować od sztywnego podwładnego Fury’ego do charyzmatycznego lidera potężnej organizacji. Zresztą ewolucji doczekał się też sam serial. Na początku zaserwowano fanom Marvela bowiem kilka przeciętnych procedurali. Może sprawnie zawiązujących akcję, ale nic poza tym. Agenci T.A.R.C.Z.Y. to jedna z tych produkcji, które zyskują jakość już w trakcie trwania.
SPOILERY
Co ciekawe, wychodziło im to tym lepiej, im dalej byli od MCU. Na początku, gdy w kolejnych epizodach pojawiali się bohaterowie znani z dużego ekranu (Nick Fury, Maria Hill czy Lady Sif), poszczególne wątki nie angażowały aż tak bardzo. Potem jednak, kiedy superbohaterską moc posiadł sam Coulson, podobnie jak Daisy aka Quake, a stawka z sezonu na sezon stawała się wyższa, Agentom udało się zyskać własną tożsamość. Nawet jeśli dramatyzm śmierci najważniejszych bohaterów był negowany przez późniejsze powroty postaci z alternatywnych linii czasowych (Fitz) czy robotycznych klonów (Coulson!). Wciąż jednak pozostaje do opowiedzenia sporo. O tym, jak radzą sobie Yo-Yo z Mackiem albo czy Quake przyda się w końcu Avengersom (a dlaczego nie!) i jak potoczą się losy Jemmy, Fitza i ich wnuka z przyszłości. A przecież jest jeszcze May oraz Bobbi Morse, o której słuch zaginął na długo przed finałem serii.
