Szybcy i wściekli (1) – The Fast and the Furious. Ranking serii Szybcy i wściekli
- Rodzina jest najważniejsza, czyli Szybcy i wściekli uszeregowani od najgorszego do najlepszego
- Szybcy i wściekli: Tokyo Drift (3) – The Fast and the Furious: Tokyo Drift
- Za szybcy, za wściekli (2) – 2 Fast 2 Furious
- Szybcy i wściekli 9
- Szybcy i wściekli 10
- Szybcy i wściekli 8 – The Fate of the Furious
- Szybcy i wściekli 6 – Fast & Furious 6
- Szybcy i wściekli: Hobbs i Shaw – Fast & Furious Presents: Hobbs & Shaw
- Szybcy i wściekli (1) – The Fast and the Furious
- Szybcy i wściekli 5 – Fast Five
- Szybcy i wściekli 7 – Furious 7
Szybcy i wściekli (1) – The Fast and the Furious

- Premiera kinowa: 2001
- Reżyseria: Rob Cohen
- W rolach głównych: Vin Diesel, Paul Walker, Michelle Rodriguez, Jordana Brewster
- Box office: 206 milionów dolarów
- Ocena na Rotten Tomatoes: 53%
Jak zaczęła się cała historia o wojnach samochodowych gangów, szalonych wyścigach, umięśnionych kolesiach w podkoszulkach i seksownych dziewczynach – mechanikach? Otóż Paul Walker wcielił się w tego dobrego, który chce wsadzić tego złego, czyli Vina Diesla (no dobra, może dzisiaj nie zawsze policjant kojarzy się z tym dobrym, ale porzucając współczesne i wciąż niepodzielane przez wszystkich skojarzenia i skupiając się na nastrojach w USA z roku 2001, z pewnością możemy uznać Briana O’Connera za „good guya”). Jego zadaniem w pierwszym filmie jest zinfiltrowanie gangu Dominica Toretto, czyli właśnie Vina Diesla. Sprawę komplikuje fakt, że ów groźny gangus ma siostrę. I (tak, zuuuuupełnie się tego nie spodziewaliśmy) stróż prawa się w niej zakochuje.
To tyle, jeżeli chodzi o fabułę. Istotniejsze jest tu jednak coś innego. Oto w średniobudżetowym w sumie filmie dostajemy solidną porcję wyścigów samochodowych, sporo wojen gangów i jeszcze więcej atrakcyjnych ludzi. Bo wszyscy muszą tu być seksowni – mężczyźni, kobiety... a w pewnym sensie nawet auta, przynajmniej dla fanów ich tuningowania. Film zrobiony nie za tak duże pieniądze z aktorami, którym nie trzeba było wiele płacić (może poza Vinem Dieslem – Paul Walker i Michelle Rodriguez byli wówczas wcale nie tak bardzo rozpoznawalnymi postaciami w Hollywood), świetnie się sprzedał. A to oznaczało, że trzeba zrobić kontynuację... Albo dwie czy tam sześć. A w sumie czemu nie dwanaście?
