- Najgorsze seriale, które jakimś cudem wciąż trwają
- Trudne sprawy
- Korona królów
- Van Helsing
- Klan
- The Walking Dead
- The Bold and the Beautiful (Moda na sukces)
- Sazae-San (?????)
Klan
- Kiedy to się zaczęło: 1997
- Ile ma już odcinków: ponad 3800
- Jak toto oceniają na Metacritic: –
- Gdzie obejrzeć (na własną odpowiedzialność): TVP VOD
Życie, życie jest nowelą, raz przyjemną, a raz wrogą. Czasem chcesz się pożalić, ale nie masz do kogo – trywialne słowa z czołówki Klanu zna w Polsce chyba każdy. Przytaczam je jednak nie po to, by spróbować wpędzić Was w emocjonalny dołek (choć depresyjna tonacja utworu chyba tylko do tego się nadaje), ale by zastanowić się, czy ostatnie zdanie nie okazało się w kontekście 24 lat emisji prorocze; Klan naprawdę wygląda, jak gdyby sam próbował bezsilnie przekonać widzów i producentów o bezcelowości dalszego egzystowania. Tylko że o ile ci pierwsi zgodnie krytykują serial (wciąż go jednak czasem oglądając), o tyle ci drudzy wciąż kręcą kolejne odcinki.
Nie będę udawał, że Klan kiedykolwiek był serialem dobrym, a „stoczył się” dopiero po upływie kilku czy kilkunastu lat. Nie, flagowa produkcja TVP 1 utrzymuje w miarę równy poziom od samego początku. Niestety nigdy nie był on wysoki. Na dobre i na złe ratowała otoczka (para)medyczna, Złotopolskich – Henryk Machalica i Alina Janowska, Plebanię – Janusz Tracz. Fani Klanu upodobali sobie Ryśka Lubicza, tyle że nie stałby się on memem, gdyby serial nie był swego czasu umiejętnie przedstawiany jako najważniejsza polska telenowela przełomu wieków.
Nie neguję przy tym potrzeby istnienia podobnych produkcji; krytyka samego sensu ich powstania wydaje się tyleż bezcelowa, co z gruntu narcystyczna – dowartościowywanie się poprzez przekonywanie innych o pogardzie dla telenoweli czy inszych telewizyjnych zabijaczy czasu pozostaje, no właśnie, głównie dowartościowywaniem się. Nie każda produkcja tego typu musi się też kończyć po kilku latach. W końcu pracuje przy niej multum aktorów, charakteryzatorów, montażystów i scenarzystów, którzy w polskim przemyśle filmowym po prostu nie mogliby znaleźć zatrudnienia gdzie indziej. Nie zmienia to jednak faktu, że nawet na tle innych polskich telenoweli Klan prezentuje się tak bezbarwnie i mizernie, że trudno wytłumaczyć sobie emisję dłuższą niż rok. A niemal ćwierćwieczne trwanie takiej mizeroty można uznać za zjawisko możliwe do wyjaśnienia chyba tylko przez Muldera i Scully.

