Obsesja (Obsession). Horror stał się dla youtuberów najkrótszą drogą do Hollywood. Backrooms i Obsesja pokazują, dlaczego
- Backrooms
- Gdy zgasną światła (Lights Out)
- Pasażer nr 4 (Stowaway)
- Mów do mnie (Talk to Me) i Oddają ją (Bring Her Back)
- Miasteczko Shelby Oaks (Shelby Oaks)
- Iron Lung
- Obsesja (Obsession)
Obsesja (Obsession)
Ostatnim filmem na liście jest Obsesja - mały horror, który w ostatnich tygodniach zdominował branżowe nagłówki. Za film odpowiada Curry Barker, 26-letni YouTuber, współtwórca kanału That's a bad idea, który prowadzi wraz ze swoim kumplem, Cooperem Tomlinsonem (ten występuje w jego wszystkich filmach, również w Obsesji). Produkcje tego duetu to różnorakie skecze z pogranicza komedii, dreszczowca i horroru, ale zanim powstała Obsesja Barker zdołał za kwotę zaledwie 800 dolarów stworzyć godzinny film found footage pod tytułem Milk & Serial, który oczywiście jest dostępny na jego kanale za darmo.
Curry Barker / That's a bad idea w liczbach:
- kanał na YT: https://www.youtube.com/@thats_a_bad_idea
- 1,18 mln subskrybentów
- 570 filmów
- 559 mln odsłon
Tymczasem na naszym podwórku
Korzystając z okazji autor się pochwali – ja też jestem „jutuberem-filmowcem”. Razem z moim najlepszym kumplem (i ekipą życzliwych ludzi) nakręciliśmy w 2004 roku półgodzinny film sensacyjny, który 20 lat później doczekał się kontynuacji z gościnnym udziałem Arasza. Była to wspaniała przygoda i jesteśmy bardzo dumni z rezultatów – przy okazji widać, jak przez dwie dekady zmieniły się techniczne możliwości tworzenia filmów metodą „garażową”. Jeśli chcecie się trochę pośmiać, zapraszam na kanał mojego podcastu:
Natomiast Obsesja okazała się być fenomenem, który zaburzył porządek w Hollywood. Po pierwsze, film został nakręcony w zaledwie miesiąc za kwotę ok. 750 tysięcy dolarów (widzicie, ile można zaoszczędzić, m.in. nie angażując słynnych aktorów?), a w momencie pisania tego tekstu jego wynik w światowym box office to ponad 140 milionów. To niemal dwustukrotne przebicie! Po drugie, Obsesja jest jednym z niewielu filmów, które podczas drugiego i trzeciego tygodnia wyświetlania uzyskały lepszy wynik finansowy niż w trakcie premierowego tygodnia (rekordem jest poziom wzrostu w drugim tygodniu, nieosiągany dotąd dla nikogo). Mały horror zyskał tak wiele dzięki marketingowi szeptanemu, bowiem nic nie generuje takiego zainteresowania, jak szczera opinia znajomych. Ja Obsesję widziałem i w pełni zgadzam się z tym, że ta historia wypowiedzianego w dobrej wierze życzenia („Chcę by Nikki kochała mnie najbardziej na świecie”), które przeradza się w prawdziwą torturę, zasługuje na wszystkie wyróżnienia, a Inde Navarette to prawdziwe odkrycie.
Czekając na polską premierę Backrooms możemy dowiedzieć się, że film Kane’a Parsonsa już radzi sobie świetnie (oceny w okolicach 7-8/10 zarówno od krytyków, jak i widzów, a także imponujący wynik w box office – pierwszy weekend dał ponad 118 milionów dolarów z ok. 10-milionowego budżetu) i jednocześnie ucieszyć się z faktu, jak wiele oryginalnych produkcji w ostatnich latach trafia na ekrany kin i że są przyjmowane bardzo dobrze. Nieodkrytych talentów na świecie jest mnóstwo i czego by nie mówić o złych korporacjach, to jednak istnienie takiej platformy, jak YouTube, pozwala twórcom-amatorom doskonalić warsztat i znajdować odbiorców. A potem – jeśli mają trochę szczęścia – trafiać do mainstreamu.

