Recenzja Assassin’s Creed Black Flag ResyncedInteraktywna mapa Gothic RemakeRecenzja The Sinking City 2GTA 6 prawdopodobnie pobije rekordy i sprzeda konsole
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl
1
1

Guns of Eschaton może być najlepszą nieoficjalną adaptacją Mrocznej Wieży Kinga, a przy tym po prostu świetnym westernem

Na sesję z Guns of Eschaton wchodziłem bez żadnych oczekiwań. Po jej zakończeniu i rozmowie z deweloperami naprawdę trzymam kciuki, że ten projekt wypali.

Nie będę ukrywać, że Guns of Eschaton nie jest grą, na którą czekałem. Obiła mi się o uszy, obejrzałem jej trailer i właściwie o niej zapomniałem. Później trafiłem jednak na gamescom, zagrałem w krótki fragment produkcji i spędziłem jakieś pół godziny na luźnej rozmowie z twórcami. Efekt? Nigdy bym się tego nie spodziewał, ale naprawdę kibicuję temu projektowi.

Western, który wziął mnie z zaskoczenia

Kojarzycie w ogóle czym jest Guns of Eschaton? Jeśli nie, to już tłumaczę. Twórcy gry wyszli tu z prostego, choć niespotykanego do tej pory założenia. Co gdyby zrobić soulslike’a, ale z bronią palną, a wszystko to wrzucić w westernowy setting wymieszany z apokaliptycznym klimatem? Brzmi dość dziwnie, ale po spędzeniu 20 minut w grze naprawdę kupiłem ten pomysł.

Guns of Eschaton, Eschatology Entertainment / 4Divinity, 2026.

Gameplay wygląda dość specyficznie. Wchodzimy tu w buty rewolwerowca, na którego drodze stają liczne monstra o rozmaitej charakterystyce. Naszą bronią jest zaś prosty rewolwer, który zdecydowanie nie działa jak w licznych akcyjniakach. To powolna broń, którą trzeba przygotować do każdego strzału, co sprawia, że nie będziecie zarzucać przeciwników ołowiem.

Jak więc sobie z nimi poradzić? Po pierwsze trzeba otworzyć… książkę. W grze mamy dostęp do kodeksu, w którym znajdziemy informacje na temat poszczególnych potworów, a w szczególności sekwencji ataków, jakie należy wykonać, by ich powalić. Moim pierwszym skojarzeniem był tu system ataków sekwencyjnych z Kingdom Come Deliverance. Tutaj polegają one jednak na strzelaniu w określone części ciała wrogów w odpowiedniej kolejności (np. lewa noga > prawa ręka > głowa).

To oczywiście trudniejsze niż wydaje się na papierze, a nasz rewolwer, jak już wspomniałem, nie jest zbyt szybką bronią. Każdy strzał ma więc znaczenie, a konieczność przeładowania całego bębna może oznaczać szybki zgon. Pomagają tu jednak naboje różnych typów (np. zmniejszające obrażenia zadawane przez wroga) oraz możliwość blokowania ciosów. Po skutecznym powstrzymaniu ataku przeciwnika mamy okazję wyprowadzić strzał, który będzie znacznie bardziej efektywny niż zwykła kulka w korpus.

Guns of Eschaton, Eschatology Entertainment / 4Divinity, 2026.

Łączenie ataków po bloku z sekwencjami wymienionymi w kodeksie pozwala zaś na tworzenie kombosów zadających absurdalnie duże obrażenia. Nie zawsze są one jednak oczywiste – niektóre sekwencje obejmują chociażby konieczność strzału w tylną część ciała przeciwnika. Co wtedy? Zwykłe okrążenie rywala może nie wystarczyć, ponieważ nasza mobilność jest ograniczona. Zamiast tego możemy korzystać z rykoszetów – pociski odbijają się bowiem od niektórych elementów otoczenia.

To jednak nie wszystko. Guns of Eschaton to mimo wszystko western, a ten nie może funkcjonować bez rewolwerowych pojedynków. Okazjonalnie przeciwnicy rzucą nam więc wyzwanie, a my staniemy naprzeciw nich w ikonicznej pozycji rewolwerowca gotowego do strzału i będziemy musieli w odpowiednim momencie wydobyć broń, by wyprzedzić strzał wroga.

Guns of Eschaton, Eschatology Entertainment / 4Divinity, 2026.

Apokalipsa w języku Czirokezów

Walka to jednak nie wszystko. Twórcy są także naprawdę kreatywni w samej konstrukcji wyjątkowego świata Guns of Eschaton. W rozmowie deweloperzy od razu wytłumaczyli mi, że nie mamy tu do czynienia z westernem postapo. Zamiast tego jest to świat apokaliptyczny – koniec świata dopiero się rozkręca, a ludzie starają się adaptować do zmieniających się realiów. Ponadto jest to w pewien sposób „nasz” świat. W grze występują bowiem postacie z prawdziwej historii Dzikiego Zachodu, a wiele elementów inspirowanych jest prawdziwymi kulturami tamtego regionu.

Najlepszy przykład to wspomniany wcześniej kodeks. Niektóre jego części zapisane są pozornie niezrozumiałym językiem, który bohater będzie musiał poznać w toku rozgrywki. W rzeczywistości są to jednak treści zapisane w języku i z użyciem alfabetu Czirokezów. Deweloperzy konsultowali się z przedstawicielami tej grupy, aby możliwie jak najbardziej wiarygodnie odzwierciedlić ich kulturę. W grze spotkamy zaś także postać prawdziwego twórcy alfabetu Czirokezów.

Guns of Eschaton, Eschatology Entertainment / 4Divinity, 2026.

To jednak nie wszystko, ponieważ Guns of Eschaton inspiruje się także innymi aspektami kultury różnych grup rdzennych Amerykanów lub przybyłych na tamte tereny później ludów. Znajdziemy tam też oczywiście liczne odniesienia do specyfiki Dzikiego Zachodu zarówno w jego realistycznej jak i bardziej popkulturowej wersji.

Mroczna Wieża na sterydach

Oczywiście wszystkie te elementy są tylko częściami składowymi większej całości. Gra przedstawi nam konkretną historię, lecz będzie ona poprowadzona w klasycznie soulslike’owy sposób. Pełnię fabuły poznają ci gracze, którzy będą zaglądali w każdy kąt, czytali notatki i analizowali przemierzany świat. Ci skupiający się na przebijaniu przez kolejnych przeciwników zostaną zaś ze znacznie bardziej enigmatyczną przygodą.

Guns of Eschaton, Eschatology Entertainment / 4Divinity, 2026.

Jednocześnie Guns of Eschaton może być najlepszą niebezpośrednią adaptacją Mrocznej Wieży Stephena Kinga. Podczas krótkiej rozgrywki od razu poczułem się jak Roland z tej kultowej serii. Wchodzimy przecież w buty rewolwerowca przemierzającego apokaliptyczne pustkowie śladami tajemniczego Czarnego Jeźdźca. Zniszczony świat pełny jest zaś zarówno elementów fantastycznych, jak i tych wyciągniętych wprost z przyziemnych realiów. Twórcy przyznali zresztą, że Mroczna Wieża była dla nich jedną z ważnych inspiracji.

Nie wiem więc, czy jesteście w stanie wyczuć to w tym tekście, ale… jestem naprawdę podekscytowany tym projektem. Przed gamescomem w ogóle nie czekałem na Guns of Eschaton, a po krótkiej prezentacji i rozmowie z deweloperami uważam, że to jedna z najciekawszych gier, jakie zobaczyłem na targach. Trzymam więc kciuki, że cała produkcja będzie równie dobra jak jej założenia.

Guns of Eschaton, Eschatology Entertainment / 4Divinity, 2026.

Guns of Eschaton

Guns of Eschaton

PC PlayStation Xbox
Data wydania: 2026
Guns of Eschaton - Encyklopedia Gier
Chcę zagrać

1

Przemysław Dygas

Autor: Przemysław Dygas

Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl