Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl
1

Nie wiem, jak powstał Fortnite, ale wiem, z kim sypiał Cliff Bleszinski. Jego autobiografia jest bardzo dziwną lekturą

Książka Cliffa Bleszinskiego to przedziwna opowieść, w którym parcie na szkło i autokreacja gubią autora. W konsekwencji mniej jest tu o grach, za to więcej prania brudów.

Wydana niedawno po polsku przez wydawnictwo SQN autobiografia Cliffa Bleszinskiego, współtwórcy Jazz Jackrabbit, Unreala i Unreala Tournament, a także Gears of War i Fortnite, to cudowny przykład spowiedzi, w której zabrakło pokuty. Bleszinski napisał Control Freak w taki sposób, jakby opowiadał historię Rolling Stonesów – mniej jest tu więc o warsztacie i rzemiośle tworzenia gier, więcej zaś o splendorze i imprezie. Po przeczytaniu Control Freak nie wiem więc do końca, jak powstał Fortnite, ale wiem za to, ile Bleszinski wypił, z kim poszedł do łóżka, kogo zdradził i co myśli o swojej ex. To historia, która próbuje być historią gwiazdy rocka, czyli prowadzi nas od zera do lambo za miliony, aby potem pokazać, jak niekoniecznie trzeźwa gwiazda spada z firnamentu.

Uwielbiałem te grę. Ogrywalismy to głównie w informatycznych salkach w gimnazjum.Jazz Jackrabbit 2, Epic Games.

Znacie podobne filmy i książki: początkujący muzyk odnosi ogromny sukces, zarabia pieniądze, ale na szczycie, w blasku fleszy i świateł jupiterów, nie potrafi odnaleźć szczęścia, a jego kolejne decyzje prowadzą go do nieuniknionej autodestrukcji. Tego rodzaju opowieści mają być efektownymi świadectwami bicia się w pierś, pokazania: zobaczcie, jak spieprzyłem. To narracje z morałem, bo opowiadają o cenie, jaką płaci się za sukces. Ale Bleszinski robi to, mam wrażenie, nieszczerze, nie wyciągając ze swojego doświadczenia wniosków. Ważniejsza jest tu autokreacja niż opowieść o grach. Końcówka książki sprawia wrażenie, jakby Bleszinski w końcu wszystko zrozumiał i osiągnął upragnioną mądrość. Ale ja po lekturze sądzę, że on wcale nie jest mądrzejszy. No i, przy całym szacunku do giereczkowa, nie jest żadną gwiazdą rocka.

Polski rynek książek o grach

Na polskim rynku wydawniczym w ostatnich latach pojawia się coraz więcej książek poświęconych grom. Są to zarówno rodzime pozycje, jak również tłumaczenia co bardziej znanych i cenionych książek z zagranicy. Powoli i nieśmiało za gry zabierają się duże, renomowane wydawnictwa (Znak czy chociażby W.A.B.), jak również te mniejsze, które poświęciły się tylko grom (wydawnictwo Gamebook, Open Beta czy chociażby propozycje wydawnictwa CD-Action). Pojawiają się książki znanych twórców związanych z grami (np. książka Archona; A. Kamiński, Zagrajmy jeszcze raz. O złotej epoce gamingu w Polsce, Warszawa 2024) i tłumaczenia wielkich nazwisk (np. J. Schreier, Play nice. Powstanie, upadek i przyszłość Blizzarda, Kraków 2025).

Trudno tu mówić jednak o nadmiarze. Nie jest tego więc za wiele, ale pomyślałem, że skoro coś w końcu powoli się zmienia, warto się temu przyjrzeć. W sposób bardzo nieregularny, nieczęsty i zachowując arbitralność w doborze lektur, będę starał się pisać o książkach, które ukazały się na rynku polskim. A jeśli nie znajdę niczego na rynku polskim, sięgniemy po te zachodnie. Być może odnajdziemy coś ciekawszego – coś, jak na przykład omawiana w tym artykule książka z wydawnictwa Sine Qua Non, co pozwoli porozmawiać o grach i ich rynku trochę szerzej. Nie traktujcie tego jako recenzji książki, ale może bardziej jako punkt wyjścia do rozmowy o, nie da się ukryć, znanym designerze jeszcze bardziej znanych gier. Jeśli sami macie propozycje, co powinno zostać opisane, dajcie znać w komentarzach.

Od zera do bohatera

Komuś, kto nie pamięta końcówki lat 90., trudno jest wyjaśnić, jakim graficznym przeskokiem była ta gra.Unreal, Epic Games.

CliffyB – bo tak brzmi jego internetowa ksywka – zaczyna od swojego dzieciństwa i dorastania, powoli rysuje przed nami swoją sytuację rodzinną i hobby, a potem zupełnie pionierskie czasy tworzenia gier. Control Freak to próba autobiografii, więc rozpisywanie się o dzieciństwie jest zupełnie na miejscu, choć prawdę powiedziawszy, nie wiem, czy akurat w przypadku dewelopera gier (nawet tak zasłużonego) jest to wiedza mi do czegoklwiek niezbędna. Przykładowo, raczej nie musiałem czytać o tym, jak ojciec Bleszinskiego nakrył go w pokoju ze świerszczykami, kiedy ten przeglądał rozkładówki nagich modelek. Ta próba przepisania historii swojego życia z zawodu dewelopera gier na profesję rockowej gwiazdy wypada tu cokolwiek niezręcznie, miejscami wręcz żałośnie.

Blesziński nie oszczędza nam niczego – opowiada o wszystkich tych rzeczach, które człowiek zazwyczaj próbuje zamieść pod dywan. Opowiada więc o błędach mniejszych i większych, opowiada o wstydzie i żalu. Opowiada o swoich związkach i romansach. Opowiada o alkoholu na imprezach branżowych, ale mówi też o naprawdę dotkliwych, łamiący dziecko traumach, których, pozwolicie, nie będę przytaczał. Szybko rozumiemy, że ma to być naprawdę szczera spowiedź.

Książka przechodzi przez wszystkie ważne punkty jego kariery. Poczytamy więc o początkach Epic Games, gdy siedziba mieściła się jeszcze w domu rodziców Tima Sweeneya, poczytamy o tym, jak rodził się Unreal oraz Unreal Tournament, ale również Jazz Jackrabbit – gra, na marginesie, ważna dla mnie w wieku dziecięcym. Będziemy świadkować, jak pojawiają się pierwsze pieniądze, a Epic powoli rozpędza się ze swoim Unreal Engine. Przejdziemy również przez trzy części Gears of War, zaledwie zahaczymy o Fortnite’a (jeszcze w wersji z zombie, nie battle royale), a potem poczytamy szerzej i głebiej o LawBreakers i Radical Heights.

Niestety, proces tworzenia tych wszystkich gier został opisany raczej po łebkach, w sposób rwany, bez określenia czasu, miejsca, a nawet osób. W jednym rozdziale czytamy więc o tym, jak w środku procesu powstawania gry Cliff Bleszinski głowi się nad sposobem działania broni w Gears of War 2, aby nagle kilka stron dalej przeskoczyć do sytuacji po premierze. Nie wiemy, co się działo pomiędzy. I niestety tak jest w przypadku niemal każdej z tych gier, bo Bleszinski, jak sam nas informuje w posłowiu, chciał napisać książkę o sobie, a nie o grach. Szkoda, bo momentami jest naprawdę ciekawie: poznajemy anegdoty z pracy jednej z największych firm produkujących gry na świecie (dowiadujemy się na przykład, że blizny na twarzy Marcusa Fenixa to wynik alkoholu i energetyków, pod których wpływem Bleszinski zemdlał i rozbił sobie głowę); poznajemy też bliżej takie persony z branży jak wspomniany Tim Sweeney, Mark Rein czy Rod Fergusson. Anegdoty z pracy studia toną jednak w gwiazdorskim życiu Bleszinskiego, a przynajmniej czymś, co próbuje to życie naśladować.

LawBreakers nie miało prawa wygrać pojedynku z Overwatchem.LawBreakers, Boss Key Productions.

Paradoksalnie najlepiej została opisana praca przy LawBreakers i Radical Heights. Piszę „paradoksalnie”, bo wiemy, jak skończyła się przygoda z własnym studiem Boss Key Productions. Te fragmenty uważam jednak za najlepsze – pokazują pełne przejście od zachłyśnięcia się optymizmem, przez moment zderzenia się z rzeczywistością, aż po wyciągnięcie wtyczki. Czytamy więc, jak stopniowo firma zmierza ku zagładzie, jak LawBreakers po prawdzie się rodzi, ale tylko po to, aby niemal natychmiast umrzeć, patrzymy, jak nadzieje i ambicja rozbijają się o bezlitosny rynek, na którym królował wówczas Overwatch. Widać, że Cliff Bleszinski jest tu szczery, a same te rozdziały ukazujące nieubłagany rozpad firmy, piętrzące się problemy i topniejące środki na koncie, to dobra lektura dla początkującego dewelopera.

„Nie ma nic dziwniejszego niż nerd z nieograniczonym budżetem” – CliffyB

Niestety, przez większość czasu mamy wrażenie, że ważniejsze dla Bleszinskiego od faktycznej pracy nad grą jest to, jak prezentuje się przed kamerami i jak wypada w mediach. A jeśli akurat nie zajmuje się tym, jak mu poszło na danej prezentacji, to opowiada nam o swoich związkach. Wszystko to jednak zamyka w przedziwnej narracji podnieconego chłopca, który miejscami jest nieznośny, małostkowy, zazdrosny i zwyczajnie absolutnie pogubiony w życiu. To nie zbrodnia, bo wszyscy albo wielu z nas w tym życiu się gubi, ale…

A Radical Heights nie miało prawa wygrać z Fortnitem.Radical Heights, Boss Key Productions.

To przepisywanie pracy producenta i designera gier na gwiazdkę rocka zwyczajnie mnie w tej książce krępowało. Gdy opisuje swoje wyjścia na scenę na E3 czy GDC, aby zaprezentować światu gameplay gry, czułem się, jakbym nie czytał pamiętników Micka Jaggera, ale wynurzenia nieznanego nikomu gościa przeświadczonego o swojej wielkości, który kompromituje się w programie Idol na Polsacie. Czuć w tej narracji kompleksy, do czego zresztą sam Bleszinski się przyznaje. Po to w końcu przedstawia nam swoje dzieciństwo i dojrzewanie, abyśmy zrozumieli, dlaczego w dorosłym życiu zachowuje się tak, a nie inaczej – i dlaczego tak pragnie uznania wśród większych od niego. W pewnym momencie przeczytamy wspomnienia z wystąpienia na GDC, w czasie którego Bleszinski zwrócił się do siedzącego na sali Shigeru Miyamoto, ojca współczesnego Nintendo:

Wypchana po brzegi sala huknęła gromkim aplauzem. Wszyscy znali jego osiągnięcia i najpewniej czuli to samo, co ja. Miyamoto kiwnął mi głową z uznaniem. Przeszedł mnie dreszcz. Senpai mnie zauważył. Zupełnie jakby siedział tam mój ojciec i mówił mi, że jest ze mnie dumny.

Tymi znajomościami Bleszinski chwali się co jakiś czas – obok Miyamoto poczytamy również o Billu Gatesie czy Hideo Kojimie.

Dramat literackiej postaci Cliffa Bleszinskiego (podkreślam: literackiej, bo tylko w tej postaci znam autora) polega na tym, iż on sądzi, że ta książka jest świadectwem jego doświadczenia czy też nauczki; że to cezura, która oddziela go od być może nie do końca fajnego lub niesatysfakcjonującego życia, jakie prowadził. Tymczasem w mojej ocenie CliffyB myli się okrutnie, a dowodem na to niech będzie chociażby sączący się spomiędzy wersów książki etanol.

Żyj jak prawdziwa gwiazda rocka

Gears of War było istotnie ważną dla historii gier produkcją. Ale… ale żeby od razu tak gwiazdorzyć?Gears of War, Epic Games.

Nie trzeba być bowiem Ewą Woydyłło, aby w czasie lektury wykryć, że Bleszinski jakoś za często sięga po flaszkę, ale akurat tego tematu autor zupełnie nie domyka. W pewnym momencie opisuje, jak rozwalił sobie głowę po pijaku, poświęca zresztą to tu, to tam kilka zdań refleksji o pijaństwie, ale robi to w taki sposób, jakby próbował się od tego zdystansować. A przecież sam CliffyB mówi w posłowiu, że to nie książka o branży, a o nim samym. To jego scena, na którą nas zaprasza i opowiada bez ogródek o wszelkich, nawet najbardziej strasznych traumach i o tym, jakim człowiekiem go to uczyniło. Ale choć dochodzi w książce do wniosków, że może nie powinien tyle pić, tłumaczy to danym momentem, natłokiem pracy i stresem – zaledwie punktem na osi czasu, który przecież minie. Refleksja co do tego, żeby wódkę odstawić, nie nadchodzi. Bo wszelkie ewentualne problemy z nią związane to eksces, a nie norma… Minie dobrych kilka lat od publikacji amerykańskiego wydania książki nim Bleszinski opowie o tym bardziej szczerze i dojrzale, w wywiadzie dla 80 Level: „I was a functioning alcoholic. Then I became a non-functioning alcoholic."

Kobiety w życiu Bleszinskiego (nigdy nie sądziłem, że napiszę taki nagłówek)

Aby zrównoważyć nagłówek, wklejam zdjęcie facetów.Gears of War E-Day, Epic Games.

Podobnie jest z innymi przywarami charakteru Bleszinskiego. Z jednej strony wspiera obecność kobiet w gamedevie, mocno i bez ogródek krytykuje graczy, którzy nabuzowani aferą gamergate niszczyli Zoe Quinn życie. A z drugiej… Są takie momenty w tej książce, że zastanawiasz się, jakim cudem ten facet w ogóle z jakąkolwiek kobietą się związał. Bleszinski przeprowadza nas przez rozpad swojego małżeństwa – nie szczędząc krytyki pod adresem żony, która go, mówiąc najkrócej, nie rozumie, ale to wszystko ok, bo ja też CliffiegoB nie rozumiem, na przykład nie rozumiem, dlaczego jakiś deweloper gier najeżdża na swoją byłą żonę w książce – a potem opowiada nam, jak wyrwał sobie (chyba) dziennikarkę na E3, jak innym razem sypiał z koleżanką z branży. Zupełnie nie rozumiem, czemu ma to służyć, oprócz dziwnego, żenującego nadymania własnego ego.

O jednym ze swoich związków pisze na przykład tak:

[…] byłem ogromnie niezadowolony, kiedy zaczęła mówić o studiach w Tajlandii. Nie mogłem znieść myśli, że wyjedzie, i łączyłem to z nieuchronnym rozstaniem. Kilka miesięcy wcześniej powiedziałem jej, że jeśli rzuci pracę, to kupię jej diamentowe kolczyki. Chciałem, żeby była dostępna, kiedy skończę pracę wcześniej lub w innym momencie, kiedy zechcę się rozerwać. Była to chujowa zagrywka. Teraz Amy chciała przeżyć swoją własną przygodę, do czego jak najbardziej miała prawo, a ja z nią zerwałem. Zamiast próbować ją zrozumieć, łatwiej było mi się rozstać. s. 253

I w następnej linijce dodaje:

Poza tym sądziłem, że chcę zasmakować wolności, i chętnie powróciłem do randkowania.

Te fragmenty znajdowałem niekomfortowymi. Być może czegoś tu po prostu nie rozumiem, a być może mnie zupełnie nie obchodzi, z kim sypia deweloper, który zrobił Jazz Jackrabbit.

Jeszcze innym razem CliffyB siedzi na służbowym spotkaniu poświęconym zbliżającej się premierze Gears of War. Dostaje SMS-a od swojej (nieświadomej tego) dziewczyny:

Kiedy dyskutowaliśmy o kolejnych krokach, zawibrował mój leżący na stole telefon. Próbując być dyskretnym – choć wszystko, co działo się w tej salce, było filmowane – zerknąłem na ekran komórki i zobaczyłem, że to Amy. „Nudzi mi się. Zabaw mnie”, napisała.

Co? Wkurzyłem się. Byłem na spotkaniu. Włożyłem w tę grę całe swoje życie. Próbowałem odbić się finansowo i emocjonalnie po moim katastrofalnym małżeństwie i rozwodzie. Amy pochodziła z bogatej rodziny, ale ja musiałem stawać na głowie, żeby wyżyć do pierwszego, szczególnie że miałem na głowie dwa kredyty pod zastaw mojego nowego, wypasionego mieszkania. […] Nie rozumiała tego. Ani mnie.

Może to kwestia różnicy wieku. Nie miałem ani pojęcia, ani czasu, żeby o tym myśleć. Zależało mi przede wszystkim na karierze, dlatego z miejsca z nią zerwałem w trakcie kręcenia programu dla MTV […] s. 228

Pomijam już, jak niesłychanie bawi mnie, gdy pisze, że „żyje do pierwszego” w wypasionym mieszkaniu (i pewnie płacze w nowym lambo), pomijam, że przy okazji wytyka swojej dziewczynie – publicznie – fakt, że jest z bogatej rodziny, więc nie ma prawa go zrozumieć. Najbardziej bawi mnie jednak jego małostkowa irytacja. Bo choć zdarzyło mi się dostać wiele razy w czasie ważnego spotkania wiadomość od swojej dziewczyny, matki, ojca albo banku, nigdy nie pomyślałem, żeby z tego powodu zerwać, tak z dziewczyną, z rodziną czy z bankiem. Być może to zapomniana wiedza, ale SMS ma to do siebie, że zapisuje się w telefonie; nie trzeba go ani odczytywać w czasie ważnego spotkania, ani na niego odpowiadać. On spokojnie poczeka. O czym ty w ogóle, Cliffy, gadasz?

Wszystkie te kobiety w Control Freak zamiast utwierdzać jego pozycję gwiazdy raczej ją dekonstruują – pokazują, jak Bleszinski jest pogubiony, w życiu i biznesie. Pogubiony i na szybko próbujący wypełnić wszelkie ziejące pustką dziury w życiu i charakterze swoją autokreacją mistrza imprezy. Oczywiście to strategia obronna. Spowiedź ma służyć złapaniu dystansu, który nas, czytelników, ma zapewnić, że po prawdzie był gwiazdą rocka, ale był też idiotą, ale teraz jest już mądrą gwiazdą rocka, bo zrozumiał swoje błędy.

Po co to całe gwiazdorzenie?

Zakończenie Gears of War 3 jest dla Bleszinskiego klamrą, którą domyka swoją przygodę z Epic Games (choć zdąży jeszcze wymyślić nazwę dla Fortnite’a).Gears of War 3, Epic Games.

W Control Freak przechodzimy z Bleszinskim przez proces dojrzewania, w dużej mierze oparty na racjonalizowaniu popełnionych błędów i losowych wydarzeń. Miejscami jest bardzo niekomfortowo i zastanawiamy się, dlaczego w ogóle to wszystko czytamy, dlaczego deweloper całkiem udanych gier w ogóle nam o tym opowiada, bo my – skuszeni nazwiskiem i grami na okładce – chcieliśmy tylko poczytać o Gearsach, a nie o tym, jak zdradził swoją żonę w hotelu z 19-letnią fanką. Dziwna ta spowiedź Cliffa Bleszinskiego. I choć sądzę, że rzeczywiście jest jakaś różnica między gówniarskim CliffimB z początku tej książki a Cliffem Bleszinskim na jej końcu, tak uważam, że ta różnica nie jest duża – bo sam zamysł tej opowieści ją dekonspiruje, dekonstruuje i uniemożliwia bohaterowi zejście ze sceny. Ze sceny, z której być może powinien zejść, aby rzeczywiście spojrzeć na swoje życie z boku. No cóż, mogło być gorzej. Mógł zamieścić w swojej książce ulubione przepisy kulinarne.

Być może mój zarzut wynika z mojej własnej, ograniczonej perspektywy… ale ja zwyczajnie nie traktuję deweloperów gier jak gwiazd. Chwała i splendor tych największych nazwisk jest niezaprzeczalna, ale stawiam konia z rzędem, że Iwiński i Kiciński mogą ze spokojem przejść Krakowskim Przedmieściem bez atakującej ich grupy rozemocjonowanych fanów. No więc Mick Jagger nie może.

I, biorąc to wszystko powyżej pod rozwagę, czy ja zniechęcam Was do zakupu tej książki? Czy nie warto jej przeczytać? Na przekór odpowiem: otóż warto. Z różnych powodów czytamy literaturę – Control Freak jest niezłym przykładem tego, jak książka może opowiedzieć człowieka, który ją napisał. Opowiada jednak zupełnie co innego, niż autor zamierzał i chciał osiągnąć. I to jest chyba w tej książce najcenniejsze.

Książkę otrzymaliśmy za darmo od wydawnictwa Sine Qua Non.

Gears of War

Gears of War

PC Xbox
Data wydania: 7 listopada 2006
Gears of War - Encyklopedia Gier
8.5

GRYOnline

8.1

Gracze

Oceń Grę
Fortnite

Fortnite

PC PlayStation Xbox Mobile Nintendo
Data wydania: 26 września 2017
Fortnite - Encyklopedia Gier
7.0

GRYOnline

3.0

Gracze

8.4

OpenCritic

Oceń Grę
Unreal Tournament (1999)

Unreal Tournament (1999)

PC PlayStation
Data wydania: 23 listopada 1999
Unreal Tournament (1999) - Encyklopedia Gier
8.9

GRYOnline

8.6

Gracze

Oceń Grę
Jazz Jackrabbit

Jazz Jackrabbit

PC Nintendo
Data wydania: 20 marca 1994
Jazz Jackrabbit - Encyklopedia Gier
8.1

Gracze

Oceń Grę

1

Maciej Pawlikowski

Autor: Maciej Pawlikowski

Redaktor naczelny GRYOnline.pl, związany z serwisem od końca 2016 roku. Początkowo pracował w dziale poradników, a później mu szefował, z czasem został redaktorem prowadzącym Gamepressure, anglojęzycznego projektu adresowanego na Zachód, aby w końcu objąć sprawowaną obecnie funkcję. W przeszłości recenzent i krytyk literacki, publikował prace o literaturze, kulturze, a nawet teatrze w wielu humanistycznych pismach oraz portalach, m.in. Miesięczniku Znak czy Popmodernie. Studiował krytykę literacką i literaturę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Lubi stare gry, city-buildery i RPG-i, w tym również japońskie. Wydaje ogromne pieniądze na części do komputera. Poza pracą oraz grami trenuje tenisa i okazyjnie pełni funkcję wolontariusza Pokojowego Patrolu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl