Galen Erso – Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie (Rogue One: A Star Wars Story). Bohaterowie Star Wars, których popsuto w filmach
- Bohaterowie Star Wars, których popsuto w filmach
- Jar Jar Binks – Gwiezdne wojny: Część I – Mroczne widmo (Star Wars: Episode I – The Phantom Menace)
- Anakin Skywalker – Gwiezdne wojny: Część II – Atak klonów (Star Wars: Episode II – Attack of the Clones)
- Padmé Amidala – Gwiezdne wojny: Część II – Atak klonów (Star Wars: Episode II – Attack of the Clones)
- Galen Erso – Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie (Rogue One: A Star Wars Story)
- Finn – Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi (Star Wars: The Last Jedi)
- Wiceadmirał Amilyn Holdo – Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi (Star Wars: The Last Jedi)
- Rey – Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie (Star Wars: The Rise of Skywalker)
- Kylo Ren – Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie (Star Wars: The Rise of Skywalker)
- Rose Tico – Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie (Star Wars: The Rise of Skywalker)
Galen Erso – Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie (Rogue One: A Star Wars Story)

- Filmy, w których wystąpiła ta postać: Łotr 1
- Czy kiedykolwiek była fajna: pojawiła się tylko w jednym filmie, więc przykro mi, ale nie
- Gdzie można obejrzeć: Chili, iTunes Store, Rakuten, Player, vod.pl, Canal+
Do Łotra 1 można mieć parę zarzutów, ale broni się on jako poboczna historia osadzona w uniwersum Star Wars głównie ze względu na to, że przełamuje schematy typowego blockbustera i potrafi zaskoczyć nietuzinkowym zakończeniem, a za takowe chyba wypada uznać śmierć wszystkich głównych bohaterów. Ekipa tychże ginących w słusznej sprawie bojowników pełna jest wyrazistych charakterów, za którymi jako widzowie skoczylibyśmy bez wahania w ogień. Bo to najemnicy z honorową misją, a takie połączenie nie jest zbyt częste.
I jasne – Jyn, Cassian Andor, K-2SO i spółka to naprawdę fajne postacie, ale szkoda, że nie stoi za nimi ciekawszy drugi plan. Szczególnie zawiodło mnie poprowadzenie wątku Galena Erso, który zapisał się w historii Gwiezdnych wojen jako kolejny „niespodziewany” ojciec. Nie jest to jednoznacznie złowroga postać, a nawet na swój sposób tragiczna, tylko że jej tragizm wybrzmiewa jakoś tak mało subtelnie.
Za dość zabawny uważam fakt, że wcielił się w nią Mads Mikkelsen, który słynie z tego, iż potrafi grać postacie bardzo ograniczone ekspresyjnie, zgorzkniałe czy też, najprościej mówiąc, smutne. Nigdy nie poddam w wątpliwość jego aktorskiego talentu, ale w przypadku Łotra 1 jego emocjonalna prostolinijność sprawia, że ja w tego bohatera nie wierzę, bo odbieram go jako oparty na kliszach archetyp niewolnika własnych życiowych błędów. Szkoda, bo jak mawia klasyk – był potencjał.
