Finn – Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi (Star Wars: The Last Jedi). Bohaterowie Star Wars, których popsuto w filmach
- Bohaterowie Star Wars, których popsuto w filmach
- Jar Jar Binks – Gwiezdne wojny: Część I – Mroczne widmo (Star Wars: Episode I – The Phantom Menace)
- Anakin Skywalker – Gwiezdne wojny: Część II – Atak klonów (Star Wars: Episode II – Attack of the Clones)
- Padmé Amidala – Gwiezdne wojny: Część II – Atak klonów (Star Wars: Episode II – Attack of the Clones)
- Galen Erso – Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie (Rogue One: A Star Wars Story)
- Finn – Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi (Star Wars: The Last Jedi)
- Wiceadmirał Amilyn Holdo – Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi (Star Wars: The Last Jedi)
- Rey – Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie (Star Wars: The Rise of Skywalker)
- Kylo Ren – Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie (Star Wars: The Rise of Skywalker)
- Rose Tico – Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie (Star Wars: The Rise of Skywalker)
Finn – Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi (Star Wars: The Last Jedi)

- Filmy, w których wystąpiła ta postać: Przebudzenie Mocy, Ostatni Jedi, Skywalker. Odrodzenie
- Czy kiedykolwiek była fajna: tak, to naprawdę sympatyczny gość, którego rozwoju jako postaci było się faktycznie ciekawym
- Gdzie można obejrzeć: Chili, iTunes Store, Rakuten, Player, vod.pl, Canal+
Odbiór Przebudzenia mocy J.J. Abramsa był może nie aż entuzjastyczny, ale mimo wszystko pozytywny. Z jednej strony zarzucano filmowi, że wydaje się nieco bezbarwny, bezpieczny i typowo blockbusterowy, z drugiej rozpoczął on nową trylogię w sposób spektakularny i zaprezentował szereg nowych, interesująco zapowiadających się bohaterów. Finn zdecydowanie należał do tego grona – zbuntowany szturmowiec, który mimo pewnych oporów dał się porwać iście rycerskim ideałom, aby móc w końcu zadecydować o swoim losie i pozostawić ślepo idący tłum najemników za sobą. To miało potencjał, ale...
Ale powstał kolejny film z serii, czyli Ostatni Jedi. Ten został nakręcony przez Riana Johnsona, który postanowił zmieścić w 150 minutach czasu trwania tej produkcji własną wizję Star Wars. I choć wiele rzeczy naprawdę mu się udało, tak trzeba mu też wytknąć pewien twórczy egoizm – tak bardzo rozpędził się z wątkiem Rey i Kylo Rena, że zapomniał o Finnie.
Ten stał się dla niego zwykłym wypełniaczem używanym jedynie do uatrakcyjnienia poszczególnych scen akcji. Miał nam wystarczyć sam fakt, że Finn podniesie raz na jakiś czas miecz świetlny i zaskoczy nas swoimi nienagannymi umiejętnościami. Co prawda mogliśmy zobaczyć jego symboliczne starcie z kapitan Phasmą, dowódcą sił szturmowych, ale zostało ono pokazane trochę od niechcenia. Zdecydowanie można było wycisnąć z tego naprawdę ciekawego wątku nieco więcej. Bo w części dziewiątej było już na takie sceny za późno.
BOYEGA KONTRA DISNEY
John Boyega, odtwórca roli Finna, stwierdził po zakończeniu trylogii Star Wars, że winę za to, w jaką stronę została rozwinięta jego postać, ponosi Disney, który miał celowo zmniejszać czas ekranowy tego bohatera ze względu m.in. na jego kolor skóry. Oskarżenia spotkały się z natychmiastową reakcją firmy – ta zaprzeczyła stosowaniu przez nią podobnych praktyk.
