Detektywistyczne kino / whodunnit na Coruscant. Pomysły na Star Wars, które chcielibyśmy zobaczyć
- 8 pomysłów na Star Wars, które chcielibyśmy zobaczyć
- Polityczny serial w świecie starej Republiki / po Powrocie Jedi
- Detektywistyczne kino / whodunnit na Coruscant
- Film psychologiczny o stawaniu się rycerzem Jedi
- Serial o piratach i Hondo
- Kino obyczajowe w świecie zniszczonym przez wojnę
- Edgerunners, ale w świecie Gwiezdnych wojen
- Film w filmie, czyli coś o mitologii świata
Detektywistyczne kino / whodunnit na Coruscant

Kino noir w świecie Gwiezdnych wojen – przy całym tym sprzęcie i neonach Coruscant – to pomysł praktycznie tak idealny, że sam dziwię się, że jeszcze nie został zrealizowany. Detektywami w popkulturze mogli zostać Batman, Spider-Man, bohaterowie bez większych predyspozycji, więc śledczym może też być (anty)bohater ze świata Anakina Skywalkera. Jedną z opcji jest stworzenie gwiezdnowojennego Philipa Marlowe’a, opryskliwego, szorstkiego detektywa rodem z powieści Raymonda Chandlera. To nawet nie musi być rycerz z zakonu czy w ogóle człowiek – możemy utrzymać całkowitą dowolność!
Może fabuła będzie dotyczyć jakiegoś mniej znanego Jedi, który popełnił zbrodnię. Czy to na pewno on? Czy ktoś go wrobił? Utrzymanie tonów stylowego noir, czarno-białej estetyki i wprowadzenie femme fatale byłyby strzałami w dziesiątkę. Drugi pomysł to zrobienie typowego whodunnit w klimacie filmu Na noże Riana Johnsona – luźna, aczkolwiek elektryzująca atmosfera mogłaby dobrze zrobić temu tytułowi.
Trudno wyobrazić sobie Herculesa Poirota (lub nawet Sherlocka Holmesa) w tym uniwersum, ale powyższe pomysły wciąż mają rację bytu. Choćby w jednym z sezonów animowanych Wojen klonów otrzymaliśmy odcinek, w którym Padme na własną rękę prowadzi sprawę morderstwa jednego z senatorów. Nie było to nic wybitnego, tożsamości sprawcy można było domyślić się gdzieś w połowie, ale – co najważniejsze – to działało. Pora do tego wrócić!