Wybór Zofii (1982) - Zofia Zawistowska. 7 filmowych Polaków, którzy łamią stereotypy
- 7 Polaków, którzy łamią stereotypy w zagranicznych filmach
- Pewnego razu w Hollywood (2019) – Roman Polański
- Gran Torino (2008) – Walt Kowalski
- Big Lebowski (1998) – Walter Sobchak
- Żyje się tylko dwa razy (1967) - Ernst Stavro Blofeld
- Wybór Zofii (1982) - Zofia Zawistowska
- Pół żartem, pół serio (1959) - Sugar Kane Kowalczyk
Wybór Zofii (1982) - Zofia Zawistowska

- Motyw: Meryl Streep w swojej oscarowej roli wciela się w Zofię Zawistowską, polską imigrantkę rozliczającą się z niedawną przeszłością i traumami wojennymi
- Wydźwięk: premiera filmu pokazała, jak czułe jest nasze społeczeństwo na tego typu tematykę – polscy widzowie podzielili się na dwie frakcje: mocno kochamy Wybór Zofii lub go nienawidzimy
- Gdzie obejrzeć: iTunes, Chili
Odwaga tego filmu od zawsze wzbudzała we mnie strach. Wybór Zofii z 1982 roku, bazujący na powieści Williama Styrona o tym samym tytule, łączy sensualność z konfrontacją z wojennymi demonami. Taki mariaż lawiruje gdzieś między granicą arcydzieła a kiczu totalnego, ale na szczęście reżyserowi Alanowi J. Pakuli udało się stworzyć zmysłowy, nierzadko poruszający obraz.
Zofia Zawistowska wraz z kochankiem wyruszają na poszukiwania utraconych wspomnień, a kiedy zaczyna im pomagać młody pisarz, widz wyczuwa pewne wulkaniczne emocje w tym nieoczywistym trójkącie. Meryl Streep uczyła się polskiego, niemieckiego i tak bardzo zagłębiła w całą tę opowieść, że za rolę Zawistowskiej otrzymała zasłużonego Oscara.
Cierpkie odczucia za każdym razem wzmaga pewna historia związana z tym filmem. Krystyna Janda była tu kandydatką do głównej roli, ale władze PRL-u zabroniły jej jechać; nie przyznano jej paszportu, co wtedy było równoznaczne z brakiem jakiejkolwiek zgody na wyjazd. Kiedy wyobrażam sobie panią Krystynę w Hollywood, z jej elegancją i inteligencją, popadam w sentymentalne dywagowanie. „Co by było, gdyby...?” – pytam sam siebie. Nie znam odpowiedzi, więc pozostaje mi cieszyć się tą wersją Wyboru, która miała okazję w ogóle powstać. Dziś na zmianę wielbimy ten film i go nienawidzimy. Patriotyczna część widowni doszukuje się w nim antypolskich treści, ale czy aby na pewno wydźwięk tego dzieła jest właśnie taki? Pamiętajmy, nadinterpretacja powoduje jedynie niepotrzebne zawirowania.