Nowy Battlefield zaoferuje wiele opcji dla fanów personalizacji broni. Będą one jednak limitowane przez system kredytów.
Według najnowszych przecieków moduł personalizacji broni w Battlefieldzie 6 będzie bardziej rozbudowany niż w poprzednich odsłonach serii. Dodatkowo ma czerpać inspiracje z dwóch innych popularnych strzelanek (via GameStar).
Niektórzy testerzy najnowszej wersji Battlefield Labs podzielili się świeżymi informacjami w serwisie X. System personalizacji broni w Battlefieldzie 6 pozwoli na tworzenie indywidualnych zestawów poprzez wymianę m.in. nakładki lufy, uchwytu, magazynka, celownika, lasera, lampy itp.
Użytkownik el_bobberto porównał to do systemu znanego z serii Call of Duty. Różnica polega jednak na tym, że każdy dodatek posiada przypisaną wartość w kredytach, a każda broń określony ich limit. W przypadku broni głównej jest to 100 kredytów, a dla pistoletów – 60.
Na załączonym obrazku możemy zobaczyć, na ile wycenione są poszczególne elementy. Dla przykładu magazynek kosztuje 5 kredytów, celownik – 10, a lufa – 30. Prawdopodobnie istnieją również droższe warianty. Taki system ma najpewniej na celu zadbanie o odpowiedni balans i sprawienie, by gracze nie biegali z przesadnie zmodyfikowanym sprzętem.
System personalizacji broni w Battlefield 6 łączyć ma w sobie elementy z dwóch innych strzelanek.
Warto jednak podkreślić, że Battlefield Labs to wczesna wersja gry, więc obecne w niej systemy mogą ulec znaczącym zmianom przed premierą.
Dokładna data wydania gry nadal pozostaje nieznana, ale według planów Battlefield 6 zadebiutuje przed 1 kwietnia przyszłego roku. Niedawno do sieci wyciekł pełen akcji gameplay, a później dowiedzieliśmy się, że do gry może powrócić jeden z bardziej znienawidzonych systemów z BF 2042.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
1

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).