Interakcja z fanami podczas koncertu może być najlepszym źródłem informacji o ulubionym artyście, szczególnie, kiedy ten nie korzysta z mediów społecznościowych. Wystarczy zapisać nurtujące pytanie na kawałku prześcieradła.
Jestem ciekaw, czy znajdą się wśród was jeszcze osoby, które nie grały w trzeciego Baldur’s Gate’a? Jakby nie patrzeć, od premiery tego świetnego RPG-a miną niedługo równo 3 lata, a na Steamie tytuł pochwalić się może zniewalająco dobrymi opiniami na poziomie aż 97% pozytywów. I to całkowicie zasłużenie! Ze świecą szukać tak dopracowanych tytułów równie pełnych immersyjnych detali, przez które trudno znaleźć śmiałka chcącego podjąć temat potencjalnej kontynuacji RPG-a.
Wracając jednak do myśli przewodniej – pod koniec zeszłego roku informowaliśmy, że tytuł sprzedał się w oszałamiającym nakładzie ponad 20 milionów egzemplarzy na wszystkich trzech największych platformach. Ciężko więc dziś uwierzyć, że erpeg dekady mógł jeszcze kogoś ominąć. A jednak! Są i tacy, którzy w Baldura nie grali i w dodatku głośno mówią o tym ze sceny.
Do nich z pewnością można zaliczyć Gerarda Way’a, czyli frontmana i wokalistę zespołu My Chemical Romance, a mogliśmy się tego dowiedzieć dzięki użytkowniczce TikToka o pseudonimie KatanaLuciana. Udostępniła bowiem film z koncertu grupy, na którym niosła baner z pytaniem: „Czy Gerard grał w Baldur’s Gate 3?”. Odpowiedzi doczekała się podczas koncertu.
Gdy występ grupy został na chwilę przerwany - ot chwila na złapanie oddechu między kawałkami - wokalista postanowił wypełnić ją interakcjami z fanami. Wtedy też jeden z muzyków wskazał mu baner, a ten odpowiedział na nurtujące fanki pytanie:
Nie, grałem tylko w Baldur's Gate 1. Nie żeby nie spodobałaby mi się „dwójka” lub „trójka”. Grałem w dodatek Icewind Dale, ale po prostu zabrakło mi czasu, rozumiecie?
Choć wokalista grupy od lat zaangażowany jest w temat papierowych RPG-ów, a po sieci śmigają przebitki z prowadzonego przez niego niegdyś streama z Overwatcha, to jednak w tym przypadku nieco podwinęła mu się noga. I nie chodzi o to, że nie udało mu się nigdy znaleźć czasu na kontynuację pierwszego Baldura, lecz o to, że mylnie wziął Icewind Dale’a za DLC do Baldura.
Cóż, trzeba jednak wziąć pod uwagę prawdopodobny stres, który wokalista mógł odczuwać będąc na scenie i odpowiadając na temat kompletnie różny od muzyki. Niemniej jednak, gdyby chciał nadrobić swoje growe braki, to istnieje taka możliwość i jest na wyciągnięcie ręki. W sieci niemal natychmiast pojawiła się odpowiedź ze strony Larianów:
Biorąc pod uwagę odległości, jakie grupa pokonuje między koncertami, Baldur’s Gate 3 na Steam Decku mógłby być jednym z lepszych wyborów na spożytkowanie wolnego czasu. Szczególnie biorąc pod uwagę, że prezent ze strony studia w zasadzie czeka na wokalistę. Miło z ich strony.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.