StarRupture otrzymało zastrzyk nowości. Studio Creepy Jar udostępniło pierwszą dużą aktualizację, która znacząco rozszerza świat gry i wprowadza zaawansowane systemy automatyzacji.
Update 1 do StarRupture, czyli polskiej odpowiedzi na Satisfactory i Factorio, koncentruje się na ekspansji. Gracze mogą teraz zapuścić się w zupełnie nowe, nieodkryte wcześniej regiony mapy, które skrywają kolejne Anteny do odblokowania, porzucone bazy do przeszukania oraz jaskinie. Poszerzony i to istotnie został też katalog dostępnych budynków.
Aby ułatwić poruszanie się po powiększonej Arkadii-7, deweloperzy wprowadzili tyrolkę. W przeciwieństwie do szyn transportowych dla dronów, tyrolki służą do błyskawicznego przemieszczania postaci gracza, pozwalając na tworzenie skomplikowanych sieci połączeń między fabrycznymi placówkami.
Wraz z nowymi obszarami w grze zadebiutowały dwa kluczowe zasoby: Goethite oraz Powerium. Ich wydobycie wymaga zaawansowanej technologii, takiej jak wiertła laserowe czy ekstraktory ropy. Pozyskane surowce trafiają do nowych budynków przetwórczych – rafinerii oraz kuźni Pyro, przetwarzającej Goethite i Powerium na surowy materiał. Łącznie do gry trafiło ponad 40 nowych przedmiotów i receptur, co wymusza przebudowę dotychczasowych linii produkcyjnych.
Z innych zmian warto wspomnieć o:
Aktualizacja wprowadza także setki poprawek technicznych opartych na opiniach społeczności z Reddita i Discorda. Z pełną listą zmian zapoznacie się podlinkowym na początku wiadomości komunikacie na Steamie.
Na koniec dodam jedynie, że zbierające „bardzo pozytywne” opinie StarRupture kupicie obecnie w promocji za 51,99 zł (obowiązuje do 23 kwietnia). Tytuł w ostatnim czasie przyciągał średnio 3-4 tysiące graczy dziennie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Miał być manifest przeciwko „badziewiu”, wyszło 48/100 na Metacritic. Samson zalicza fatalny start
Steam

Autor: Piotr Doroń
Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.