Najgłośniejsza premiera, która jutro wejdzie do naszych kin, to pierwsza część kontrowersyjnej Nimfomanki Larsa von Triera, ale na szczęście dla miłośników bardziej tradycyjnych dzieł też się coś znajdzie.

Witam w drugim odcinku filmowego cyklu mającego na celu ułatwić Wam wyłowienie ciekawych kinowych premier podczas nadchodzącego weekendu. Jutro, dziesiątego stycznia, na ekrany wejdzie aż 6 filmów reprezentujących pełne spektrum gatunkowe. Dla najmłodszych pojawi się bajka, dla spragnionych efektów będzie wybuchowa przygoda Keanu Reevesa, do tego dojdzie polska komedia i solidny zestaw dramatów z szokującą Nimfomanką na czele. Jupiter znowu kieruję na dwie najgłośniejsze premiery. Zapraszam!.

Kinowy debiut filmowy reżysera Carla Rinscha to potwornie droga (175 milionów dolarów!) wariacja na temat jednej z najbardziej znanych japońskich opowieści, która uchodzi za narodową epopeję w Kraju Kwitnącej Wiśni. Choć osiemnastowieczna historia zemsty w wykonaniu 47 roninów (samurajów pozbawionych pana) to wspaniały, udokumentowany przykład niezwykłości honorowego kodeksu busido, to filmowcy postanowili stworzyć wersję fantasy, pełną niezwykłych stworów i magii. Niestety – mimo pewnych wartości rozrywkowych, cała produkcja już teraz została okrzyknięta ogromną porażką. Keanu Reeves początkowo miał grać rolę drugoplanową, a produkcja miała zadebiutować ponad rok temu. Włodarze studia uznali jednak, że tak być nie może i zlecili stworzenie dodatkowych scen, które uwydatnią postać graną przez Reevesa, co podobno po ostatecznym zmontowaniu wygląda dosyć dziwnie. Mimo wszystko fani trójwymiarowych filmów z potworami powinni być choć trochę usatysfakcjonowani.

Kontrowersyjny film od kontrowersyjnego reżysera. Lars von Trier nie ustaje w próbach zaszokowania widzów przy jednoczesnych staraniach, by dosadnie skomentować rzeczywistość. Nimfomanka to opowieść o kobiecie, która podporządkowała swoje życie poszukiwaniu cielesnej przyjemności i przy okazji odważne spojrzenie na opętany przez seks współczesny świat. U von Triera może stać się wszystko – w tym wypadku będziemy mieli do czynienia z przesunięciem granicy tego, co teoretycznie „wypada” pokazać na ekranie w kategorii nagość i seks. Plejada gwiazd, wymowna seria plakatów i powtarzane jak mantra słowo-klucz: kontrowersja. W oryginale Nimfomanka trwa ponad 5 godzin, ale na potrzeby regularnej dystrybucji, twórca skrócił film do dwóch dwugodzinnych części. Druga połowa historii wejdzie do kin 31 stycznia.
Uwaga! Nimfomanka to film pełen seksu i jako taki powinien być oglądany przez dojrzałych widzów. Zwiastun możecie zobaczyć na youtube’owym kanale dystrybutora.
Oprócz tego do kin wchodzą jeszcze:
Zapraszam za tydzień do zapoznania się z kolejnym zestawem najciekawszych filmowych premier. Warto wiedzieć, co grają kina.
Więcej:Kontynuacja kultowego Halloween przesunięta, ale na pocieszenie mamy zwiastun

Autor: Filip Grabski
Z GRYOnline.pl współpracuje od marca 2008 roku. Zaczynał od pisania newsów, potem przeszedł do publicystyki i przy okazji tworzył treści dla serwisu Gameplay.pl. Obecnie przede wszystkim projektuje grafiki widoczne na stronie głównej (i nie tylko), choć nie stroni od pisania tekstów. W 1994 roku z pełną świadomością zaczął użytkować pecety, czemu pozostaje wierny do dzisiaj, choć w międzyczasie polubił Switcha. Prywatnie ojciec, podcaster (od 2014 roku współtworzy Podcast Hammerzeit) i miłośnik konsumowania popkultury, zarówno tej wizualnej (na dobry film i serial zawsze znajdzie czas), jak i dźwiękowej (szczególnie, gdy brzmi ona jak gitara elektryczna).