Dwarf Fortress otrzymało aktualizację z rutynowymi poprawkami i odświeżeniem części elementów graficznych. Twórcy zapewnili również, że nie korzystają z generatywnego AI.
Dwarf Fortress rozpoczyna 2026 rok nową aktualizacją, która wprowadza rutynowe poprawki i odświeża liczne elementy graficzne. Przy okazji twórcy odnieśli się do zarzutów o korzystanie z generatywnej sztucznej inteligencji.
Najważniejszą zmianą jest odświeżenie licznych portretów, które zdaniem autorów wydawały się niespójne z charakterem gry, na co zwracali uwagę również gracze. Jednocześnie deweloperzy przyznali, że poczuli się nieco urażeni obelżywymi oskarżeniami o korzystanie z generatywnej sztucznej inteligencji i na przyszłość poprosili o większą uprzejmość w komentarzach. Zapewnili również, iż wszystkie elementy gry tworzą własnoręcznie.
Chciałbym również wyjaśnić, że nie używamy generatywnej sztucznej inteligencji do tworzenia gry Dwarf Fortress na żadnym etapie rozwoju. Tworzymy rzeczy, które coś tworzą, ale robimy to ręcznie.
Poza portretami wprowadzono kilka dodatkowych usprawnień w warstwie wizualnej. Dodano m.in. nową grafikę proceduralną dla małych eksperymentów oraz możliwość podglądu kart zwierząt z opisami. Poprawiono też wyświetlanie ikon w niektórych miejscach, aby były prezentowane prawidłowo, a także dodano podświetlanie zaznaczeń w trybie Classic.
Na liście zmian, poza elementami graficznymi, znalazły się też ogólne usprawnienia. Dotyczą one m.in. AI krasnoludów, które nie będą już wybierać niedostępnych warsztatów ani przechowywać przedmiotów poza norami, kiedy nie powinny tego robić. Ulepszono także zachowanie matek i dzieci.
Pełny opis aktualizacji zawiera jeszcze kilka mniejszych usprawnień dotyczących m.in. interfejsu czy niektórych przedmiotów. Nie brakuje również poprawek błędów. Jeżeli jesteście zainteresowani, całość znajdziecie na Steamie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Gracze
OpenCritic

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).