Twórca No Rest for the Wicked przerobił pierwszego Quake’a na roguelite’a. Projekt stanowi dowód na to, jak nieco inne spojrzenie na tę samą grę dodaje jej świeżości.
Twórca No Rest for The Wicked nie kryje swojej wizji stworzenia „gry na zawsze”, którą mógłby rozwijać, dodając zupełnie nowe style rozgrywki w ramach tej samej podstawy. Niektórzy gracze podchodzą do niej nieco sceptycznie, wiec aby ich przekonać, Thomas Mahler przerobił pierwszego Quake’a na roguelite’a.
W swoim wpisie w serwisie X opisał, jak wygląda w tym przypadku rozgrywka. Całość została zbudowana na niezmodyfikowanych mapach i przeciwnikach z oryginału, a deweloper nie wykorzystał żadnych nowych assetów.
Gracz zaczyna zabawę z ograniczonymi statystykami na mapie pełniącej rolę hubu, gdzie witają go różne postacie niezależne. Następnie walczy na kolejnych arenach, podzielonych na cztery biomy, z których każdy kończy się pojedynkiem z bossem. Różnorodności dodają bonusy do wyboru – łącznie przygotowano ich ponad 40.
Jako że jest to roguelite, Mahler zadbał także o stały postęp w postaci zachowania waluty po śmierci gracza. Można ją wykorzystać u NPC do zakupu różnego rodzaju ulepszeń, takich jak większa pojemność magazynków, inne startowe bronie, a także mocniejsze statystyki, np. zdrowie, pancerz czy obrażenia. Są one istotne, ponieważ im dalej zajdzie gracz, tym silniejsi będą przeciwnicy.
Ciekawi mnie, co o tym sądzi John Romero, biorąc pod uwagę, że pierwotnie chciał dodać do Quake'a więcej elementów RPG!
Dla Mahlera projekt stanowi dowód na to, że nawet hardkorowi fani Quake’a byliby w stanie spędzić w takim trybie mnóstwo czasu, ponieważ oferuje on inne spojrzenie na ukochaną produkcję. Patrząc po komentarzach trudno odmówić mu racji, ponieważ część osób prosi twórcę o udostępnienie tej wersji gry.
Wracając jednak do No Rest for The Wicked najpewniej właśnie to ma myśli Mahler mówiąc, że tworzy „grę na zawsze”. Choć na tę chwilę jest to głównie RPG akcji, w przyszłości powinny pojawić się również zupełnie odmienne sposoby na zabawę.
Jak wyjdzie to w rzeczywistości, przekonamy się z czasem. Obecnie No Rest for the Wicked jest nadal dostępne we wczesnym dostępie. Ostatnia duża aktualizacja zadebiutowała w styczniu i wprowadziła do gry m.in. tryb kooperacji, który okazał się sporym sukcesem.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
GRYOnline
Gracze
OpenCritic

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).