Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 12 marca 2021, 17:31

autor: aadamus

The Sims 4 pozwala dorobić się majątku na hodowli kurzu

Na początku miesiąca do sprzedaży weszły trzy kolekcje, czyli niewielkie rozszerzenia do The Sims 4. Jedno z nich wprowadza do gry mechanikę sprzątania. Niestety oprócz nowości w rozgrywce pojawiły się problemy, które między innymi pozwalają na generowanie olbrzymich sum simoleonów. A wszystko to przez kurz.

W skrócie:

  1. na początku miesiąca do The Sims 4 trafiły trzy tzw. kolekcje;
  2. jedna z nich – Wielkie porządki – wprowadza mechaniki, które psują balans rozgrywki;
  3. domy simów brudzą się zbyt szybko, a króliki z kurzu potrafią sprowadzić na rodzinę bogactwo.

Na początku tego miesiąca EA zaprezentowało kolejny typ dodatków do The Sims 4, czyli tzw. kolekcje. Są to niewielkie pakiety zawierające głównie meble oraz ubrania. W chwili zapowiedzi do sprzedaży weszły trzy takie rozszerzenia – To były czasy, Wiejska kuchnia oraz Wielkie porządki. Ostatnie z wymienionych DLC implementuje do produkcji nie tylko nową zawartość, ale także mechaniki, które psują balans gry.

Wielkie porządki wprowadzają do The Sims 4 odkurzacze, a wraz z nimi mechanikę sprzątania. Niestety funkcja ta nie działa tak, jak powinna, a Internet opłynęły artykuły i filmy punktujące wady rozszerzenia. Najbardziej rzucającą się w oczy niedoróbką są tzw. króliczki z kurzu, które pojawiają się w domach simów. Gra pozwala wejść z nimi w szereg interakcji. Wśród nich znajdziemy między innymi prośbę o poszukiwanie kosztowności. Jeśli wybierze się tę opcję, to rodzina dostanie przedmiot lub określoną sumę pieniędzy. Problemem jest tutaj brak jakichkolwiek ograniczeń, jeśli chodzi o profity przyznawane przez zwierzątka. Powoduje to, że otrzymujemy wartościowe obiekty, dzięki którym w krótkim czasie jesteśmy w stanie zarobić wiele tysięcy simoleonów.

Opinia:

O ile problemy ze zbyt dużym zakurzeniem domu niespecjalnie mnie dotknęły (bo przecież im więcej kurzu, tym więcej jest do sprzątania), a odkurzacze działają w domach moich simów jak należy, o tyle żyła złota, na której siedzą kurzowe króliki, o drobinę za bardzo ułatwia mi rozgrywkę.

Przy dwóch tylko królikach i ciągłym ich doglądaniu (karmieniu, przytulaniu) potrafiłam w ciągu minuty dostać od nich 1000-1500 simoleonów. W ciągu minuty. Oprócz monet przynoszą też kosztowności, które łatwo opchnąć, i całe posiłki o wspaniałej jakości – nie marnujemy zatem pieniędzy i czasu na gotowanie. W nocy konto simów rosło samoistnie o dodatkowe 100-200 simoleonów.

Sama w sobie mechanika znajdowania pieniędzy nie jest niczym nowym – w Wielkim praniu mogliśmy np. przetrząsać kieszenie w poszukiwaniu zagubionych drobniaków. Nie znajdowało się ich jednak w czasie bezczynności, nie dało się też tych kwot zwiększyć dodatkowymi działaniami.

Niby to ciekawe, ale na dłuższą metę – po prostu uciążliwe.

Julia Dragović

Kolejnym problemem, jaki trawi to DLC, jest prędkość, z jaką kurz pojawia się w mieszkaniach. Samo sprzątanie zajmuje wiele czasu (szczególnie w dużych domach), a brud powraca na podłogi zbyt szybko, przez co simom trudno jest utrzymać czystość i jednocześnie wykonywać inne codzienne czynności. Na ten moment ciężko określić, czy jest to błąd, czy też celowe działanie twórców. Jeśli jesteście zainteresowani tym, jak to wygląda w praktyce, to możecie obejrzeć poniższy materiał (via James Turner).

Warto tutaj zwrócić uwagę na fakt, że dla niektórych sytuacja ta okazała się szczególnie frustrująca. Carl's Sim Guides, czyli twórca specjalizujący się właśnie w materiałach związanych z The Sims 4, opublikował kilka dni temu wpis, w którym wyraził swoje rozczarowanie związane ze stanem, w jakim wypuszczone zostały kolekcje. Zapowiedział także, że obszerniejsze wyjaśnienia opublikuje w filmie, jednak do tej pory materiał ten nie ujrzał światła dziennego.

Jak widać, EA postanowiło wrócić w pewnym stopniu do polityki ignorowania opinii graczy. Po ciepło przyjętych przez fanów Zjawiskach paranormalnych mamy powrót do kontrowersyjnych decyzji. W tym przypadku jest to dalsza monetyzacja The Sims 4 i wątpliwa jakość oferowanego produktu.

  1. Efekt IKEA, czyli jak uwierzyliśmy, że akcesoria do Sims 4 są super (choć nie są)
  2. The Sims 4 – poradnik do gry
  3. Maxis Studios – strona oficjalna
  4. The Sims 4 – strona oficjalna