Xiaomi przedstawiło technologię, dzięki której można dzwonić bez łączności z siecią i bez internetu. Testy pokazują jednak, że funkcja dopiero raczkuje.
Xiaomi stara się wyróżnić swoje smartfony na tle konkurencji. Nie robi tego nazewnictwem, ponieważ Xiaomi 17 i Xiaomi 17 Pro Max trudno nie skojarzyć z Apple, ale funkcje już pokazują różnice. Nadajnik podczerwieni do dzisiaj pojawia się nawet we flagowych modelach, a teraz chiński gigant zaczął eksperymentować z funkcją dzwonienia, która nie potrzebuje łączności z siecią i z internetem.
Na stronie producenta i resellerów znajdziemy informacje dotyczące tak zwanej komunikacji offline Xiaomi. Posiada ją między innymi najnowszy Xiaomi Redmi Note 15 Pro (podstawowy wariant jest jej pozbawiony) i według producenta, sprawdzi się wtedy, gdy nie ma możliwości nawiązania standardowego połączenia lub wysłania wiadomości SMS.
Do nawiązania połączenia smartfon wykorzystuje Bluetooth. Żeby jednak nawiązać kontakt z innym smartfonem, to ten także musi obsługiwać funkcję komunikacji offline. Do tego potrzebna jest aktywna karta SIM oraz zalogowane konto Xiaomi. Bez tego opcja pozostaje jedynie mało użyteczną ciekawostką, która realnie do niczego się nie przydaje i Xiaomi najpierw musiałoby ją spopularyzować na większą liczbę modeli niż tylko te najnowsze i najmocniejsze.
Jej prawdziwe możliwości zweryfikowała niemiecka redakcja portalu Chip i okazało się, że komunikacja offline faktycznie działa, ale nie tak dobrze, jak obiecuje producent. Testerzy zwrócili uwagę na obiecywany zasięg, który zdaniem producenta powinien wynosić niecałe dwa kilometry. W praktyce okazało się, że jest znacznie gorzej i nawet najmniejsze przeszkody sprawiają problemy.
Otóż schodząc do podziemnego parkingu jeden z redaktorów nie miał szans na wykonanie połączenia. W biurze zasięg był lepszy, lecz nawet przeszklone drzwi powodowały przerywanie rozmowy.
Brak obecności w dużej liczbie modeli sugeruje, że komunikacja offline ma na razie służyć jako element zachęcający do kupienia droższego smartfona. Do tego funkcja nie działa jeszcze na tyle dobrze, żeby realnie mogła pomóc w sytuacji, gdy nie mamy żadnego innego zasięgu.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.