Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gramynawynos.pl 26 października 2011, 15:15

autor: Adrian Werner

Testujemy Might & Magic: Heroes VI na notebooku ASUS G74SX

Przetestowaliśmy grę Might & Magic: Heroes VI na mocniejszym z naszych notebooków, czyli na ASUS'ie G74SX.

Seria Heroes of Might & Magic to żelazny klasyk wśród gier pecetowych. Do dnia dzisiejszego cześć trzecia powszechnie uznawana jest za arcydzieło i jedną z absolutnie najlepszych turówek w historii. Studio, które stworzyło tę markę (New World Computing) dawno już nie istnieje, ale jego dzieło kontynuują inne zespoły. W tym miesiącu na rynek weszła wielce wyczekiwana odsłona numer sześć i warto sprawdzić jak poradził sobie z nią mocniejszy z naszych notebooków.

Zanim węgierskie studio Black Hole Entertainment ujawniło oficjalnie Might & Magic: Heroes VI projekt ten funkcjonował pod nazwą kodową Dynasty, co doskonale obrazuje główną ideę napędzającą tę produkcję. W centralnym punkcie opowieści snutej przez grę znajdują się bowiem losy jednej rodziny; rodu Gryfów, a konkretnie potomków księcia Sławoja. Rodzeństwo od dawna nie pała do siebie miłością i każde z dzieci księcia staje na czele innej frakcji. W cały ten konflikt mieszają się również Anioły.  Fabuła jest zdecydowanie mocną stroną Might & Magic: Heroes VI. To pierwsza odsłona serii, która może się pochwalić naprawdę dobrym scenariuszem oraz interesującymi postaciami. Efekt ten dodatkowo wspomaga system krwi i łez, za pomocą którego podejmowane przez nas decyzje nie tylko wpływają na dalszy bieg fabuły, ale kształtują również ścieżkę rozwoju bohatera.

Mechanika zabawy bazuje na rozwiązaniach kultowej części trzeciej, ale nie obyło się również bez poważnych modyfikacj formuły. Poza wspomnianym już systemem rozwoju postaci największą zmianą jest ograniczenie liczby surowców do trzech. Wbrew pozorom nie czyni to jednak gry prostszą, wręcz przeciwnie. Mniejsza różnorodność w tym aspekcie powoduje, że większość budynków i ulepszeń korzysta z tych samych surowców, co wymusza podejmowanie trudnych decyzji. Natomiast zmiany w systemie poruszania się po mapie i kupowania jednostek znacząco przyśpieszają rozgrywkę. Można się przyczepić do uproszczonych ekranów miast, ale generalnie Might & Magic: Heroes VI oferuje doskonałą grywalność i jest niedorzecznie wręcz uzależniający. To jest ten rodzaj gry, w którą można spokojnie władować ponad sto godzin, co w dzisiejszych czasach jest rzadkością.

MINIMALNE WYMAGANIA SPRZĘTOWE

  • Procesor: Pentium Core 2 Duo E4400 2 GHz lub Athlon X2 5000+ 2,6 GHz
  • Karta grafiki: GeForce 8600 GTS lub ATI HD 2600XT z 512 MB
  • Pamięć RAM: 1 GB (1,5GB dla Windows Vista / 7)
  • Miejsce na dysku: 8 GB
  • System operacyjny: Windows XP/Vista/7

REKOMENDOWANE WYMAGANIA SPRZĘTOWE

  • Procesor: Pentium Core 2 Duo E6400 2 GHz lub Athlon II X2 240 2,8 GHz
  • Karta grafiki: GeForce 8800 GTX lub ATI Radeon HD 3870 z 1GB
  • Pamięć RAM: 2 GB
  • Miejsce na dysku: 8 GB
  • System operacyjny: Windows XP/Vista/7

Wymagania jak widać do małych nie należą, zwłaszcza jak na turówkę. Jednocześnie nie wolno jednak zapominać, że jest to zdecydowanie najładniejsza gra tego typu na rynku, daleko w tyle zostawiająca konkurencję w postaci Civilization V, Disciples III czy King's Bounty.

Ustawienia maksymalne, rozdzielczość 1366 x 768

Ufny w moc sprzętu zacząłem od razu od ustawień maksymalnych w rozdzielczości 1366 x 768. Notebook nie miał żadnych problemów z udźwignięciem gry na takim poziomie detali. Silnik przez większość czasu wyciągał ponad 60 klatek na sekundę, a największy zanotowany spadek sięgnął 48 FPS-w. Wszystko to w sumie dawało pełen komfort zabawy.

Ustawienia maksymalne, rozdzielczość 1920 x 1080

Zadowolony z wyników postanowiłem zaszaleć i wybrać maksymalną rozdzielczość  obsługiwaną przez naszego notebooka, czyli 1920 x 1080. Tak wysokie ustawienie dało przepiękny efekt. Przez większość czasu akcje w tej grze obserwujemy ze sporego oddalenia i w takim przypadku ostrość obrazu robi olbrzymią różnicę. Dlatego byłem bardzo zadowolony, gdy zobaczyłem, że nawet w tak wysokiej rozdzielczości G74SX osiągał przez większość czasu ponad 40 klatek na sekundę. Co pewien czas zdarzały się spowolnienia, ale nawet wtedy silnik pokazywał co najmniej 30 FPS-ów, więc nie było mowy o żadnym irytującym przycinaniu.

Podsumowanie

ASUS G74SX wypadł w starciu z Might & Magic: Heroes VI wprost wyśmienicie. Gra wyglądała ślicznie, a mimo to notebook gwarantował pełną i niczym nie zakłóconą płynność wyświetlania grafiki, niezależnie od ustawień i rozdzielczości. W tym przypadku naprawdę nie ma się do czego przyczepić.


GOL Newsroom

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.