Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gramynawynos.pl 27 grudnia 2011, 08:34

Testujemy grę S.T.A.L.K.E.R: Zew Prypeci na notebooku ASUS K53SV

Testujemy FPS-a S.T.A.L.K.E.R: Zew Prypeci na notebook ASUS K53V.

Niedawne wieści o skasowaniu gry S.T.A.L.K.E.R. 2 oznaczają, że Zew Prypeci może okazać się ostatnią odsłoną tej wspaniałej serii. Sprawdźmy, czy gra da radę w pełni rozwinąć skrzydła na słabszym z naszych notebooków.

Po dokładny opis gry odsyłamy do jej testu na notebooku ASUS G74SX.

MINIMALNE WYMAGANIA SPRZĘTOWE
    Procesor: Pentium 4 2.0GHz
    Pamięć RAM: 512 MB
    Karta grafiki: z 128 MB pamięci
    System operacyjny: 
Windows XP/Vista/7

ZALECANE WYMAGANIA SPRZĘTOWE
    Procesor: Core 2 Duo E7400
    Pamięć RAM:  2 GB
    Karta grafiki: z 512 MB pamięci, kompatybilna z DirectX 9 lub 10
    System operacyjny: Windows XP/Vista/7

Używany przez nas w teście notebook ASUS K53SV ma procesor Intel Core i5-2410M, 4 GB pamięci RAM oraz kartę grafiki GeForce GT 540M (dokładny opis specyfikacji notebooka znajdziedzie w oddzielnej sekcji naszej strony), więc nie spodziewałem się większych kłopotów.

.

Ustawienia wysokie, rozdzielczość 1366 x 768

W przypadku tej gry najbardziej wymagającym elementem oprawy graficznej jest system oświetlenia. Przy jego statycznej wersji Zew Prypeci chodzi płynnie na maksymalnym poziomie detali nawet na całkiem słabych notebookach. K53SV ma jednak przyzwoitą kartę grafiki, więc testowanie zacząłem od dynamicznego oświetlenia jedynie obiektów. Przy takich opcjach nie pojawiały się żadne psujące przyjemność z przemierzania Zony spowolnienia. Silnik po prostu nigdy nie schodził poniżej 40 klatek na sekundę.

.

Ustawienia maksymalne, rozdzielczość 1366 x 768

Następnie włączyłem najbardziej wymagającą wersję systemu oświetlenia, czyli rozszerzony pełny dynamiczny system oświetlenia korzystający z DirectX 10. Spadek wydajności był ogromny. Co pewien czas zdarzały się solidne spadki poniżej poziomu 30 klatek na sekundę. Nie uniemożliwiały one jednak zabawy (silnik nigdy nie zszedł poniżej 26 FPS-ów) i po prostu drażniły zmysł estetyczny. Pod warunkiem, że nie jesteście wyjątkowo uczuleni na drobne spowolnienia takie lekkie przycinki nie powinny Wam przeszkadzać. Zwłaszcza, że w pełni dynamiczne oświetlenia robi cuda dla atmosfery całej gry.

.

Podsumowanie

Zew Prypeci okazał się dla ASUS’a K53SV sporym wyzwaniem. Pomimo dwóch lat na karku gra sprawiała pewne problemy notebookowi na ustawieniach maksymalnych. Jednocześnie jednak nie były one na tyle duże aby negatywnie wpływać na przyjemność obcowania z tym tytułem.

W galerii podpiętej do tego test wgrałem dla Was obrazek pokazujący różnice pomiędzy poszczególnymi ustawieniami. Weźcie jednak pod uwagę fakt, że na statycznych obrazkach nie da się niestety w pełni zademonstrować zalet dynamicznego systemu oświetlenia.